jak radzic sobie z nadopiekuncza matka i nieobecny

02.07.03, 20:56
m ojcem ? to jest dla mnie naprawde duzy problem , a oni nie reaguja jak im
mowie ze cos jest nie tak , poza tym matka zrobila sobie ze mnie taka
wszystko wiedzaca encyklopedie i teraz oczekuje odpowiedzi na kazde pytanie ,
zupelnie nie patzrac czy ja jestem w stanie na nie odpowiedziec , oczekuje
ode mnie oparcia , jak sama mi go nie daje , dlaczego ci ludzie sa slepi
    • kolegadryndryn Re: jak radzic sobie z nadopiekuncza matka i nieo 04.07.03, 19:57
      wiesz jestem w komfortowej sytuacji bo juz z matka nie mieszkach, ale znam to
      uczucie. Powiem Ci co mi powiedzial terapeuta "psy szczekaja a karwana idzie
      dalej".Oczywiscie podzielilem sie z nia tym stwierdzeniem efekt przeszedl moje
      oczekiwania chyba poraz pierwszy zdala sobie sprawe ze jej milosc moze byc dla
      mnie toksyczna, ze ja chce sobie odmrozic uszy i sparzyc palce i ona mnie przed
      tym nie ustrzeze.
      • mahoney Re: jak radzic sobie z nadopiekuncza matka i nieo 04.07.03, 20:06
        sory ze spytam , aco to znaczy , te psy ...
        na marginesie , ze starsza rozmawialem juz na ten temat wiele razem ,
        ona tak ma ze na troche jej mija , ale za jakas godzine , wszystko wraca do
        nienormy ,
        do tego jak jej cos wytlumacze to jest jeszcze gorzej , bo matczyne uczucia w
        niej rosna , patrzy na mnie w stylu jaki on kurwa madry i dalej traktuje jak
        osmy cud swiata ,
        podsuwales swojej starszej jakies ksiazki na te tematy , atk zeby cos
        zrozumiala ?
        no i do tego jest jeszcze moj starszy , ktory nigdy nie byl dla mnie ojcem ,
        no i sa jeszcze ich problemy wewnetrzne na podstawowym poziomie - co ludzie
        powiedza ? jak ty smiesz jeszcze spac o trzeciej nad ranem ? nie mam zadnych
        przyjaciol , nikt mnie nie lubi itd itp ,
        juz jestem naprawde zmeczony byciem Panem rozsadnym w tej rodzinie ,
        oni sie tak wolno ucza ,
Pełna wersja