zorro252
06.07.03, 22:39
hejka-prosze o jakas pomoc, bo juz nie daje rady-chodzi mi o moja niska
samoocene( tak przynjamniej mi sie wydaje, ze ma to z nia zwiazek).
Najbardziej dokuczliwe staje sie to w zwiazku z druga osoba.Nie potrafie do
konca zufac partnerowi, ze np.mnie nie zdradzi, ze nie odejdzie do kogos
innego, ktorego wlasnie poznal-czuje jakby ciagle zagrozenie ze strony innych
osob np. na dyskotece-nie czuje sie wtedy pewnie i prowadzi do konfliktow
miedzy nami, poniewaz potrafie zrobic tzw. "scene" o spojrzenie na kogos czy
nawet rozmowe, czy nawet stwierdzenie, ze ktos fajnie wyglada czy ze jest
dobrze zbudowany.Pomimo tego ze nie mam podstaw aby faktycznie podejrzewac
partnera o tego typu zapędy. To staje sie jeszcze dodatkowo meczace, poniewaz
wtedy ja staram sie za wszelka cene zwrocic na siebie uwage osob i wyglada to
moim zdaniem zalosnie.A wydaje mi sie ze robie to po to, aby uprzedzic
zainteresowanie moim partnerem przez ta osobe. Bo i tak nie mam zamiaru tego
w zaden sposob kontynuowac.
Prosze o jakas pomoc jak sprobowac sobie z tym radzic, bo niejedokrotnie
doprowadza to do rozpadu zwiazku-najczesciej ja tego nie wytrzymuje i
odchodze. Dodam jeszcze ze jestem od 2 lat w zwiazku i teoretycznie
powinienem byc pewny partnera.Ponadto ze stwierdzen innych osob jestem raczej
atrakcyjnym facetem-wiec nie chodzi tu o to ze np. waze 140 kg czy tez w
jakis inny sposob odstaje od przyjetych norm.Co z tym zrobic, bo to staje sie
juz na tyle meczace ze powoli nie daje sobie z tym rady i boje sie ze kiedys
naprade przez to zostane sam.