Dodaj do ulubionych

H E M O-FOBIA /lęk przed widokiem i badaniem krwi

09.09.07, 17:10
witam. Cierpię na fobię, która uniemożliwia mi badanie się /chodzi
o pobieranie krwi/, a mam wiele chorób, które powinnam kontrolować.
A Wy jak sobie z tym radzicie?
Może ktoś słyszał o skutecznej terapii? Proszę o kontakt

Obserwuj wątek
    • demole Re: H E M O-FOBIA /lęk przed widokiem i badaniem 09.09.07, 17:30
      wpisze sie na listę, to może na moją też się ktos wpisze,
      ja nawet lubie ten widok, pamiętam z dzieciństwa panią która miała dużo takich
      rurek i wciągała do nich odczynniki, i rozpuszczała w probówkach, ja sie nie
      bałem,co potem zaskutkowało kretyńską pułapką,ale to inna historia

      badania są fajne
    • edytunia86 Re: H E M O-FOBIA /lęk przed widokiem i badaniem 09.09.07, 19:10
      Ja się aż tak nie boje już pobierania krwi, bo w ciagu swoich
      niecałych 21 lat życia miałam juz trochę razy pobierana krew.
      Ja staram sie przez cały czas o tym nie mysleć i się poprostu nie
      nakręcać. Też cierpie na fobię i to nawet nie jedną , ale nie
      zwiazaną z pobierniem krwi. Tez ma różne problemy zdrowotne i
      tez muszę co jakis czas powtarzac różne badania, niekoniecznie
      przyjemne. Z zwłaszcza badania podstawowe krwi, ponieważ ostatnio
      jak się zabrałam za swoje zdrowie za robienei badań podstawowych
      krwi to w tym roku zawsze mam w przypadku wyniku jednego z tych
      badań jakieś ostępstwo od normy , ale na szczęście nei duże i nie
      wymaga to brania żadnych leków.
      Chodziłam juz dwa razy do pscyhologa w tym z mieniłam
      psychologa , ale wydaje mi się, że nie do konca mi to pomagało.
      • kamil.jach Hemofobia, hmm 27.09.07, 16:05
        Nie wiem, czy hemofobia polega na tym, że na widok igły i żyły robi
        Ci się słabo, jeżeli tak, to ja mam to samo. Jak się skaleczę, leci
        mi krew czy widzę jak komuś sika nawet strumieniem, bo się zranił,
        to mnie nie rusza. Ale w jakiś niewytłumaczalny sposób robi mi się
        słabo, kiedy widzę wychodzące na wierzch żyły, albo kiedy badam
        sobie ciśnienie i czuję pulsowanie serca, też nie za przyjemnie.

        jeżeli to coś w tym stylu, ja mam jedną receptę: zawsze kiedy muszę
        zrobić morfologię, kładę się. To dla mnie jedyne wyjście, pobieranie
        krwi jest u mnie niemożliwe na stojąco czy nawet na siedząco, bo
        mdleję. Kładę się, patrzę się w drugą stronę, staram się zagadać do
        pielęgniarki o czymkolwiek, aby tylko jak najmniej orientować się,
        że jest tam igła, żyła etc. I tyle chyba na ten temat, nie
        próbowałem żadnej terapii, to kwestia samokontroli, to da się
        zrobić.:)

        Pozdrawiam
        KJ
        • princessofbabylon Re: Hemofobia, hmm 28.09.07, 00:20

          kamil.jach napisał:

          > Nie wiem, czy hemofobia polega na tym, że na widok igły i żyły
          robi
          > Ci się słabo, jeżeli tak, to ja mam to samo. Jak się skaleczę,
          leci
          > mi krew czy widzę jak komuś sika nawet strumieniem, bo się zranił,
          > to mnie nie rusza. Ale w jakiś niewytłumaczalny sposób robi mi się
          > słabo, kiedy widzę wychodzące na wierzch żyły, albo kiedy badam
          > sobie ciśnienie i czuję pulsowanie serca, też nie za przyjemnie.

          mam dokładnie to samo co Ty.krew nie robi na mnie wrażenia za to
          igła w zyle to dla mnie widok nie do zniesienia.równiez wybijające
          się żyły mnie obrzydzają a myślałam że tylko ja mam jakieś takie
          swoje głupotki.to samo jest z tym mierzeniem sobie ciśnienia. jestem
          przewrażliwiona głównie na punkcie tych żył na zgięciu ręki więc
          strasznie jest to dla mnie nieprzyjemne jk coś mi się zaciska w tym
          miejscu.nie lubię patrzeć na żyły, obojętnie czy sa schowane czy nie.

          miałam raz pobierana krew, bardzo duża ilość i nie była to igła
          tylko taki nozyk którym mi pielęgniarka żyłę przecięła. nie dość że
          już wtedy się bałam to jeszcze to przeżycie pozostawiło mi w głowie
          taki ślad ;) cos strasznego... kiedys chciałam iśćoddać krew żeby
          się przemóc i udowodnic sobie ze moge, ale jakoś nie poszłam i nie
          wiem czy bym dała radę. nawet jak o tym pisze to mi dziwnie bo myślę
          o tych żyłam, wrrr... :|







          --
          jumpin` jumpin` :D
          appserver.veoh.com/videos/v632612JfHygbsg
    • whenshewasgood Ja mam podobnie... 27.09.07, 20:15
      ...i próbowalam sie tego oduczyc, ale nie wychodzi :\\

      Mam po prostu bardzo cieniutkie zyly i gdy na "dzien-dobry"
      slysze "o jaka cienka zyla, pokaz druga reke" - to juz wiem co sie
      bedzie dzialo - klucie n razy, bezskutecznie - i juz odplywam.. na
      stojaco :||

      Chetnie zostalabym krwiodawca (mam rzadka grupe), ale...

      Wiec dolaczam sie do apelu!!
    • celebrity Re: H E M O-FOBIA /lęk przed widokiem i badaniem 27.09.07, 20:42
      tez boje sie wielu rzeczy ale jako czlowiek dorosly po prostu wiem
      ze trzeba to zrobic i juz. Nie patrz na pobieranie tylko w okno i
      przestan zachowywac sie jak male dziecko, ono ma do tego prawo bo
      nie rozumie ze trzeba zrobic badania wiec nie pozwala sobie pobrac
      krwi. Jestes dorosla, wybieraj: albo boisz sie ale idziesz na
      badania bo chcesz byc zdrowa albo mowisz : ja sie boje, dajesz sobie
      spokoj, siedzisz w domu i czekasz na ewentualna chorobe albo i
      smierc. Oczywiscie nie pozwalasz sie leczyc bo sie boisz. Co
      wybierasz?
            • nekropedofil Re: H E M O-FOBIA /lęk przed widokiem i badaniem 28.09.07, 09:01
              no ale od czego jest internet?
              "żeby ludzie mogli zdalnie i anonimowo obrzucać się bluzgami i wymieniać porno"

              a wracając do tematu to czy ktokolwiek z was próbował hipnozy? słyszałem że w
              takich przypadkach może pomóc, nie tyle zaleczyć, co znaleźć metodę łagodzenia
              nieprzyjemnych doznań
              ewentualnie jakieś inne środki wprowadzania się w inny "stan świadomości", byle
              nie chemiczne/ziołowe bo badania będą zafałszowane

              pamiętajcie - mózg to komputer, którego wasza świadomość jest użytkownikiem - da
              się go oszukać
            • lucyna_n Re: H E M O-FOBIA /lęk przed widokiem i badaniem 15.10.07, 18:19
              to co napisałaś odnosi się w takim samym stopniu do ciebie co do
              innych. Rady pod tytulem, jestem rozsądna więc przelamuje strach,
              sugerują że osoba z fobią jest nierozsądna, a fobia wynika z
              głupoty, Otóż tak nie jest, fobie nie mają nic wspólnego z brakiem
              rozsądku. Jeżeli przełamujesz strach to nie ma mowy o fobii. Fobia
              zaczyna się tam gdzie kończą się Twoje możliwości samodzielnego
              pokonania strachu. Nie życzę zapoznania się z tym tematem bliżej bo
              może się okazać że jesteś osobą bardzo "nierozsądną".
              • celebrity Re: H E M O-FOBIA /lęk przed widokiem i badaniem 15.10.07, 18:45
                po raz drugi musze napisac: nawet nie wiesz jak bliski jest mi ten
                temat. Powiem tylko tyle, ze najblizsza mi osoba cierpiala przez
                dlugi czas na fobie i leki.Przeszla m in psychoterapie wiec wiem o
                tym duzo wiecej niz Ci sie wydaje.
                Przede wszystkim wiem, ze nie ma nic gorszego niz rozczulanie sie
                nad swoja fobia. Zreszta, nie chodzi doslownie o to, zeby
                samodzielnie lub nie pokonac strach. Strach moze byc ze mna,
                towarzyszyc mi ale ja z nim ide do tego dentysty czy laborantki i
                juz. Ide bo musze. Trzese sie czy mam inne objawy lekowe ale mimo to
                nie uciekam tylko konfrontuje sie z sytuacja.
                • demole Re: wartoby zając się tematem przesadnego dążenia 15.10.07, 18:55
                  przesadnego dążenia do doskonałości
                  pozniej jesteś osobą która potrafi przełamać dosłownie wszystko,
                  tylko zycie się kończy,
                  całe było poświęcane srubowaniu niezbędnych cech,
                  które na koniec same sobie zaprzeczają

                  umierałem przez 3 godzny
                  a we więzieniu byłem 3 dni

                  wcześniej miałem piękne życie
    • fla Re: H E M O-FOBIA /lęk przed widokiem i badaniem 27.09.07, 21:24
      mi sie nawet żyły same chowają, pielegniarki maja problem z wbiciem igły i to
      jest jeszcze gorsze, bo jak tam gmerają, dotykają żył i każą mi zaciskać rękę to
      mdleję, trochę pomaga mi powtarzanie w myślach jakichś kilku słów i
      skoncentrowanie się na nich, ale jeśli pielęgniarka nie uwinie się odpowiednio
      szybko to i tak kończy się zamroczeniem :|
      • mijuli1 ja znalazłam sposób 27.09.07, 21:50

        Mam dokładnie to samo. Koszmar. Ale lekarz podpowiedział mi sposób i
        działa - teraz mam za sobą 2 ciąże, a w ciąży pobiera się krew co
        miesiąc. Słuchajcie - proszę aby badanie wykonywane było na leżąco.
        Na leżąco się nie zasłabnie. Jeśli w przychodni nie ma takiej
        możliwosci, można umówić się z pielegniarką środowiskową w domu.
        Jest naprawdę bez stresu, wiem, że nie zasłabnę. I nie słabnę :)
        POLECAM
      • g.suss Re: H E M O-FOBIA /lęk przed widokiem i badaniem 28.09.07, 03:12
        Dużo zależy od (nie)umiejętności osoby pobierającej. Pielęgniarki nie potrafiące
        znaleźć żyły, nieumiejętnie i/lub boleśnie się wkłuwające (jedna taka mojej
        znajomej tętnicę przebiła), grzebiące tą igłą w żyle, pobierające w
        nieskończoność, ruszając przy tym pieprzoną strzykawką pod różnymi kątami
        sprawiają, że zawsze jestem o włos od omdlenia.

        Parę razy natomiast robiłem sobie badania w dużym prywatnym laboratorium, gdzie
        pewna miła pani ma taką pracę, że przez kilka godzin dziennie pobiera pacjentom
        krew - jednemu za drugim. Siadłem sobie, tradycyjnie odwracając wzrok, i czekam
        aż się wkłuje, a ona mnie informuje że już po wszystkim :) Zawodowiec.

        Co ciekawe, pani mnie zestrofowała, gdy już po wszystkim, przyzwyczajony do
        standardowego zalecenia, zgiąłem rękę w łokciu. Nie zginać, powiedziała, jeno
        wacik przyciskać.
    • fantastic_anusia Re: H E M O-FOBIA /lęk przed widokiem i badaniem 28.09.07, 11:13
      Hmmm, trzeba "sie troche oszukac" - to sprawdzony sposob na takie
      problemy. Np. jak ci pobieraj krew to:
      - nie patrz co robi laborantka, najlepiej zamknij oczy,
      - wlóż MP3 na uszy z jakims utorem ktory przyjemnie Ci sie kojarzy
      (np. wakacje, widoki, wazny moment osobisty) i wyobrazaj sobie te
      obrazy,
      - nich ktos bliski bedzie z Toba i Cie zagaduje w trakcie, a potem
      odprowadzi do domu,
      - wez ze soba cos intensywnie i ladnie pachnacego, np. chusteczka z
      ulubionymi perfumami i wachaj w trakcie pobrania, to bardzo odwraca
      uwage.
      W hipnoze nie weierze, a z doscwiadczenia wiem ze fobie mozna tylko
      na sile pzrelamac, ale to drastyczny proces, wiec polecam
      takie "oszukiwanki" znyslow jako srodek doraźny.
      Trzymaj sie! Kazdy ma jakas fobie, a radzenie sobie z nia dodaje
      sily psychicznej i za kazdym razem jest latwiej. Pozdrawiam, Anka
      • 10iwonka10 Re: H E M O-FOBIA /lęk przed widokiem i badaniem 28.09.07, 14:43
        Ja to jak wchodze na badanie krwi to od razu mowie ze ja to zle
        znosze, robi mi sie slabo i z reguly pobieraja mi krew w pozycji
        lezacej.
        Nie wiem czy kazdemu sie to tak objawia ale ja po pobraniu krwi moze
        przez 5 minut czuje sie normalnie a pozniej robi mie slabo. Nigdy
        nie zemdlalam ale robie sie biala jak papier, czuje jak cala krew
        mi odplywa , okropne uczucie.
    • matika10 Re: H E M O-FOBIA /lęk przed widokiem i badaniem 29.09.07, 07:52
      Ja też się boje pobierania krwi. Może nie tak bardzo jak inni ale jednak...
      Miałam kiedyś historie która mnie dobiła. W ciąży poszłam na badanie. Przede mną
      było kilka osób i każda w gabinecie siedziała po około 15 minut, co już mi było
      podejrzane. Kiedy przyszła moja kolej, weszłam z sercem na ramieniu. Młoda pani
      pielęgniarka zabrała się za "robotę". Wbiła igłę, wyciągnęła, znowu wbiła,
      grzebała, kręciła nią, wyciągała, narzekała, że takie małe ciśnienie... Ja byłam
      spocona, przerażona aż w końcu się poryczałam i wyszłam z gabinetu. Wszyscy się
      na mnie gapili... Jako, że to badanie było dość drogie i sama za nie zapłaciłam,
      pani pielęgniarka tak łatwo nie odpuściła. Zawołała inna, starszą, która
      poradziła sobie błyskawicznie. Co się okazało, niedoświadczona pielęgniarka,
      pobierała mi krew jakąś nową strzykawką, działającą na zasadzie przekręcanego
      długopisu i jej po prostu nie przekręciła, ciągnęła i coś tam leciało ale
      kiepsko... Sory za taką długą opowieść ale chciałam napisać jak można nabawić
      się fobii przez niedoświadczone kobity. Na samą myśl jest mi słabo!!! Precz z
      niewykwalifikowanym personelem!!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka