cichodajka3
10.09.07, 13:17
Jestem osobą nieszczęśliwą w życiu. Strasznie zazdrosną zawistną itd. Do tego
wybuchową, nerwową. Nie potrafię przemilczeć wielu spraw, mówię to co mi ślina
przyniesie na język i wszczynam konflikty. Cała ja. Pewna sytuacja spowodowała
ze przestałam normalnie funkcjonować i zaczęły pojawiać się lęki. Udałam się
do lekarza. On stwierdził że to stan depresyjno-lękowy. Przepisał mi xanax i
seroxat. Z xanax zrezygnowałam już po 4 dniach gdyż powodował u mnie
niewyjaśnione lęki po wyjściu z domu. Bałam się iść do sklepu, powiedzieć
sąsiadce dzień dobry itd. Zaszywałam się w domu. Seroxat natomiast mnie ruszył
do życia. Stałam się SZCZęśLIWA. Brałam go 1,5 miesiąca i przez ten okres obce
mi były kłótnie z mężem. Uśmiechałam się często za dnia. Po odstawieniu
seroxat nie mam już lęków od miesiąca ale stałam się znów zaczepna, wybuchowa
i nerwowa. Nieszczęście wróciło. Czy powinnam go w takim razie stosować dalej
czy to po prostu mój po..y charakter. Tyle razy obiecałam męzowi że się
zmienie(bardzo tego pragnę)ale nie potrafię a na seroxat nasze relacje były dobre.