Co dalej po wielu latach schizofrenii???

13.07.03, 00:18
Chcialem spytac, czy ktos z Was zna osoby z tym schorzeniem
(oczywiscie okresowo remitujacym), ktore zyja sobie
w spoleczenstwie normalnie tj. renta, jakies dorabianie,
terapia podtrzymujaca w warunkach srodowiskowych,
mimo ze np. sa osobami samotnymi.
W szczegolnosci interesuja mnie losy takich osob
po przekroczeniu 50-55 lat zycia!!!

Po prostu obecnie mam sie calkiem niezle,
ale potencjalna perspektywa koncowki zycia
w DPS czy w oczekiwaniu na DPS w warunkach szpitala psych.
wpedza mnie w nieciekawe stany psychiczne,
bo np. znam z grubsza tresc "Ustawy o ochronie zdrowia psych".

Co wlasciwie znaczy "niezdolnosc do zaspokojania podstawowych potrzeb
zyciowych"? Czy to, ze ktos nie pamieta nawet wlasnego nazwiska,
czy tez tylko to, ze chodzi niedomyty i ma w mieszkaniu totalny brud
i balagan?
    • iwona.grobel Re: Co dalej po wielu latach schizofrenii??? 16.07.03, 23:36
      Schizofrenia różnie przebiega u różnych osób. Zresztą jest jej kilka postaci. Na pewno nie oznacza wyroku.
      Oczywiście, że znam osoby, które mając takie rozpoznanie pracują, funkcjonują w rodzinie i grupie zawodowej.
      Obowiązuje mnie tajemnica lekarska, bo mogłabym podać kilka konkretnych, odzwierciedlających to przykładów.

      Słowa "niezdolny do zaspakajania potrzeb życiowych" trzeba rozumieć dosłownie. Jest to np. taka osoba, która nie
      jest w stanie zabezpieczyć się w pożywienie, pozostawiona bez pomocy po prostu nie będzie jeść. Jest to
      przesłanka do działania wobec osoby chorej psychicznie wbrew jej woli. Tak mówi obowiązujące prawo.
      • 2be Re: Co dalej po wielu latach schizofrenii??? 05.08.03, 00:59
        Dziekuje bardzo Pani Doktor za odpowiedz. Podany przyklad jest klarowny
        i oczywisty! Ale mam jeszcze jedno pytanie:

        Tu najpierw cytat:
        "Istnieją pewne czynniki, które muszą być spełnione, aby pomóc pacjentom w
        prawidłowym funkcjonowaniu w środowisku:

        Optymalnie i indywidualnie dobrane farmakoterapia i psychoterapia, zmieniające
        się w zależności od zmieniających się potrzeb pacjenta.
        Aktywny i świadomy udział pacjenta i jego rodziny w terapii.
        Uregulowana sytuacja socjalna pacjenta."

        Otoz chcialem zapytac, jak nalezy rozmiec w w/w ostatnie zdanie??
    • wi3 Re: Co dalej po wielu latach schizofrenii??? 05.08.03, 20:16
      Przepraszam za nick.Też choruje na schizofrenię od kilkudziesięciu lat.Jestem
      na rencie.Nie wyobrażam sobie całkowitego wyleczenia, poprostu boję się
      swiadomość tego co było, że powróci i wówczas mogę skończyć ze sobą. Podczas
      remisji "schizo" popadam w depresje. Jednak udało mi sie stworzyć rodzinę. Mamy
      zdrowe dzieci i piękne wnuki.Mam wspaniałego lekarza, któremu ufam i dlatego
      moja remisja przechodzi spokojnie.
      Pozdrawiam Ciebie i życzę wytrwałości.
    • iwona.grobel Re: Co dalej po wielu latach schizofrenii??? 08.08.03, 12:57
      Myślę, że chodzi tu o to, żeby mieć dach nad głową i mieć się z czego
      utrzymywać (nawet jesli ma to być pomoc innych osób), a nie w trakcie leczenia
      zamartwiać się tym, że będzie się nocować chyba pod mostem i chodzić głodnym.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja