2be
13.07.03, 00:18
Chcialem spytac, czy ktos z Was zna osoby z tym schorzeniem
(oczywiscie okresowo remitujacym), ktore zyja sobie
w spoleczenstwie normalnie tj. renta, jakies dorabianie,
terapia podtrzymujaca w warunkach srodowiskowych,
mimo ze np. sa osobami samotnymi.
W szczegolnosci interesuja mnie losy takich osob
po przekroczeniu 50-55 lat zycia!!!
Po prostu obecnie mam sie calkiem niezle,
ale potencjalna perspektywa koncowki zycia
w DPS czy w oczekiwaniu na DPS w warunkach szpitala psych.
wpedza mnie w nieciekawe stany psychiczne,
bo np. znam z grubsza tresc "Ustawy o ochronie zdrowia psych".
Co wlasciwie znaczy "niezdolnosc do zaspokojania podstawowych potrzeb
zyciowych"? Czy to, ze ktos nie pamieta nawet wlasnego nazwiska,
czy tez tylko to, ze chodzi niedomyty i ma w mieszkaniu totalny brud
i balagan?