sojuszdch
01.10.07, 11:10
Witam
Mam jakies takie mysli ktore mnie drecza czasem przez kilka minut.
Kocham swoje zycie, nigdy nie myslalem o smierci, wogole boje sie
jej i nic praktycznie w swoim zyciu nie chcialbym zmieniac. Mam
kochajaca rodzine,przyjaciol, studiuje to co chce, mam swoje kochane
pasje itp itd. Czasem mam jednak dziwne mysli ktore mnie przerazaja,
ktorych sie poprostu boje:) odnosnei samobojstwa a dokladniej ludzi
co sie wieszaja. W moim otoczeniu (miescie) wiele osob ktore
znalem/kojarzylem sie powiesilo. Glownie byly to osoby z problemami
(zdrady, ciezka sytuacja itp). Za kazdym razem jak uslysze o tym
ktos sie powiesil lub cos w tym stylu to przez glowe automatycznie
przechodza mi mysli ile ci ludzie musieli miec determinacji i
zastanawiam sie co ja bym zrobil w takiej sytuacji gdybym byl na ich
miejscu. Za chwile w glowie zaczynaja mi sie zbierac mysli typu
apsek/lina i o co zahaczyc i zaraz to urywam bo sie strasznie boje
takich mysli:) Mialem tak kilka razy, i od razu przz glwoe
przechodzily mi mysli typu ze bede bac sie sam zostac np na studiach
w domu bo a noz mnie pociagnie cos do takiej decyzji jak tych ludzi
itp. Ale zawsze jak zostaje to o takich "pie..ch" nei mysle i sie
smieje w takim momencie. Jednakze same mysli jak mnie nachodza jak
o tym mysle czy slysze ze ktos sie powiesil to mnei to przeraza.
Wiem ze nie mialbym nigdy odwagi na cos takeigo..ale jednak mysli
czasem takie przebiegaja przez glowe.
Jestem strasznym hipochondrykiem moze to dlatego:) a i jak cos
mialem kontakt z psychologiem bo mialem nerwice wegetatywna:)
Pozdrawiam
Aaa i nie chcialbym byc zle zrozumialy,
Sam nie moge zrozumiec osob popelniajacych samobojstw,
zostawiajacych bliskich w cierpieniu itd. Nie moge tez zrozumiec jak
ktos moze sam zabierac sobie zycie, przy tym jak w szpitalach,
hospicjach umieraja ludzie ktorzy chca zyc a nie moga:(
Nie uwazam tez tego sposobu za jakas ucieczke itp. i nigdy bym
czegos takiego nawet nie chcial tlumaczyc.