Teoria powstawania nerwic lękowych

18.07.03, 22:50
Czy nadal popularna jest wsrod psychiatrow freudowska teoria o tym, ze
zrodlem lęku jest jakis wyparty ze swiadomosci frustrujacy bodziec? Czy ma
ona jakiekolwiek uzasadnienie? Bo jesli jest sluszna, to podawanie
nerwicowcom na starcie lekow przeciwdepresyjnych to jak leczenie goraczki
paracetamolem. Co eksperci o tym sadza?
Pozdrawiam.
Ciekawska, jak zwykle, e_english ;)))
    • iwona.grobel Re: Teoria powstawania nerwic lękowych 25.07.03, 18:58
      Są różne psychologiczne teorie powstawania stanów lękowych. Rzeczywiście Freud uważał, że lęki, także
      napadowe, to rezultat tłumionego libido oraz traumatycznych wczesnodziecięcych doświadczeń. Jest to jedna z teorii
      psychologicznych. Są też teorie biologiczne.
      Skoro niektórymi lekami można opanować lęk, do leczenia wykorzystuje się również leki. Tak jak gorączkę "leczy się"
      wspomnianym paracetamolem. Czasem niezbędne jest szybkie obniżenie temperatury ciała zanim zaczniemy działać
      przyczynowo, np. antybiotykiem lecząc infekcję. Ale zgadzam się, że leczenie przyczynowe jest bardzo istotne, bo
      ono pozwala usunąć chorobę. Leczenie objawowe sprzyja często daniu pola leczeniu przyczynowemu. Tak dzieje
      się zazwyczaj w terapii właśnie tzw. nerwicy lękowej, kiedy to w trakcie podawania leków wkracza się z
      psychoterapią. Farmakoterapia nie zawsze jest jednak stosowana. Nadal podstawową metodą leczenia nerwic są
      oddziaływania psychoterapeutyczne. Proszę tylko pamiętać, że nerwice też są różne.
      Pozdrawiam
    • mr_hyde Re: Teoria powstawania nerwic lękowych 28.07.03, 13:56
      e_english napisała:

      > Czy nadal popularna jest wsrod psychiatrow freudowska teoria o tym, ze
      > zrodlem lęku jest jakis wyparty ze swiadomosci frustrujacy bodziec? Czy ma
      > ona jakiekolwiek uzasadnienie? Bo jesli jest sluszna, to podawanie
      > nerwicowcom na starcie lekow przeciwdepresyjnych to jak leczenie goraczki
      > paracetamolem. Co eksperci o tym sadza?
      > Pozdrawiam.
      > Ciekawska, jak zwykle, e_english ;)))


      Oczywiście,że jest popularna.Z reszta wiekszosć tzw.psychoterapeutów to osoby
      z nastawieniem psychoanalitycznym/psychodynamicznym.Istnieje wiele szkół i
      metod tzw.psychoterapii(choć dla mnie w tym kontekście słowo terapia jest nie na
      miejscu) są one czasem całkowicie ze sobą sprzeczne i nie do udowodnienia
      naukowo.
Pełna wersja