czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty?

19.10.07, 23:59
ponoc juz 1 wizyta wystarczy zeby sie pozbyc lęków i depresji,tylko
trzeba znalesc takie prawdziwego
    • eizo111 Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 00:26
      tylko że ci prawdziwi niestety nie istnieją:(
    • parcie_na_koryto Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 00:44
      bioeneroterapia to bzdurki, ale jest tez cos calkiem innego o podobnej nazwie
      bioenergetyka, ale to towar luksusowy.
      • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 10:10
        Przy bioenergoterapii prawie wszystko może się wydawać towarem luksusowym, mnie
        większość tych metod, Lowena też, przypomina kulty cargo.
        • parcie_na_koryto Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 10:24
          mnie
          > większość tych metod przypomina

          jak wiekszosc kojarzy sie z jednym to wchodzimy na droge dogmatyzmu. gdzie
          zawsze myslimy to samo tam nigdy nie myslimy zbyt wiele.
          • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 11:10
            Dokładnie tak bywa z pomysłami terapeutów. Ale gdy istnieje wiele wzajemnie
            wykluczających się sposobów wytłumaczenia zjawiska, najwyżej jeden jest
            prawidłowy, a i to często nie.

            Zbuduj coś, co przypominać będzie lotnisko, a bogowie ześlą ci bogactwo.
            Naśladuj sposób poruszania się i oddychania dziecka, a będziesz zdrowy.
            Nie widać podobieństwa?
            • parcie_na_koryto Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 11:15
              > Dokładnie tak bywa z pomysłami terapeutów. Ale gdy istnieje wiele wzajemnie
              > wykluczających

              gdy istnieja rozne sposoby przemiszczania sie to znaczy ze albo chodzenie albo
              jazda rowerem jest falszywa.

              > Zbuduj coś, co przypominać będzie lotnisko, a bogowie ześlą ci bogactwo.
              > Naśladuj sposób poruszania się i oddychania dziecka, a będziesz zdrowy.

              zacznij machac lapa na stole ze sznurkami w ramach rechabilitacji, to staniesz
              sie wyznawca religii.
              • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 11:49
                parcie_na_koryto napisał:

                > > Dokładnie tak bywa z pomysłami terapeutów. Ale gdy istnieje wiele wzajemn
                > ie
                > > wykluczających
                >
                > gdy istnieja rozne sposoby przemiszczania sie to znaczy ze albo chodzenie albo
                > jazda rowerem jest falszywa.
                >
                Wytłumaczenie czegoś albo jest zgodne z prawdą, albo nie jest. Czyli albo
                docierasz do domu za zakrętem, albo nie, bo za zakrętem nie ma domu i pozostaje
                tylko udawać, że dom jest, tylko źle patrzysz.

                > > Zbuduj coś, co przypominać będzie lotnisko, a bogowie ześlą ci bogactwo.
                > > Naśladuj sposób poruszania się i oddychania dziecka, a będziesz zdrowy.
                >
                > zacznij machac lapa na stole ze sznurkami w ramach rechabilitacji, to staniesz
                > sie wyznawca religii.

                No tak, przynajmniej czegoś ją przypominającego.
                Nie było tu jeszcze scjentologów?
                • parcie_na_koryto Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 12:08
                  > Wytłumaczenie czegoś albo jest zgodne z prawdą, albo nie jest.

                  do "zdrowienia" moga prowadzic rozne drogi.
                  "zdrowienie" moze sie skladac z roznych aspektow.

                  na razie medycyna jest lepsza w definiowaniu chorob niz zdrowia.

                  > >
                  > > zacznij machac lapa na stole ze sznurkami w ramach rechabilitacji, to sta
                  > niesz
                  > > sie wyznawca religii.
                  >
                  > No tak, przynajmniej czegoś ją przypominającego.
                  > Nie było tu jeszcze scjentologów?

                  cwiczenia na machinach odciazjacych konczyny maja charakter religijny?
                  intrygujace. to sie nadaje do prasy. NFZ wspiera ruchy sekciarskie.
                  • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 12:28
                    parcie_na_koryto napisał:


                    > do "zdrowienia" moga prowadzic rozne drogi.
                    > "zdrowienie" moze sie skladac z roznych aspektow.
                    >
                    > na razie medycyna jest lepsza w definiowaniu chorob niz zdrowia.
                    >
                    Przynajmniej lepsza w definiowaniu przyczyn chorób. Gdy istnieje klika
                    niepotwierdzonych hipotez, zdarza się jej (choć nie zawsze) nazywać to po
                    imieniu. Placebo też jest drogą mogącą prowadzić do zdrowienia.
                    >
                    > cwiczenia na machinach odciazjacych konczyny maja charakter religijny?
                    > intrygujace. to sie nadaje do prasy. NFZ wspiera ruchy sekciarskie.

                    Różnica: możliwość udowodnienia skuteczności w powtarzalnych badaniach. Zacznij
                    tak samo leczyć jąkanie i bezpłodność, a zaczniesz mieć coś przypominającego sektę.
                    • parcie_na_koryto Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 12:54
                      a czemu to nie ma mozliwosci udowodnienia skutecznosci? nie mozna zbadac czy
                      ludzie uczeszczajacy na terapie odczuwaja poprawe? przeciez sa badania o
                      skutecznosci roznych terapii. czy moze chodzi o brak modelu teoretycznego
                      wspolnego wszystkim psychologom?

                      Zacznij
                      > tak samo leczyć jąkanie i bezpłodność, a zaczniesz mieć coś przypominającego se
                      > ktę.

                      szczerze mowiac nie rozumiem co piszesz. rozumiem ze ze nie przekonywuje cie
                      naukowosc psychologii. ale przyklad z kultem cargo traktujesz jakos jako a
                      priori falszywy, blad logiczny. a tam jest blad obserwacji, zle uznanie zwiazkow
                      przyczynowych. naukowca to sie zdarza.
                      • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 13:19
                        Właśnie, skuteczność wielu różnych jest porównywalna, mimo że mają one skrajnie
                        różne założenia. Nawet szkodzą podobnie. Od ustawień Hellingera po EFT same
                        wspaniałe metody. Chciałbym poznać wyniki badania przypominającego te z
                        akupunkturą, które polegały na porównaniu jej braku z tą stosowaną przez
                        specjalistów oraz z zupełnie przypadkowym nakłuwaniem. (Henry Miller zabawiał
                        się chyba dość skutecznie z psychoanalizą) Jeśli stawia się diagnozę na
                        podstawie objawów, o uleczeniu można mówić, gdy zasugeruje się, że objawy
                        powinny zniknąć?

                        >przyklad z kultem cargo traktujesz jakos jako a
                        > priori falszywy, blad logiczny. a tam jest blad obserwacji, zle uznanie zwiazko
                        > w
                        > przyczynowych. naukowca to sie zdarza.

                        Jako błąd obserwacji traktuję. Powierzchowne spojrzenie z dowolnym skojarzeniem
                        i już kompleksowa teoria.
                        • parcie_na_koryto Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 13:29
                          kompleksowa teoria lowena byla psychodynamiczna. natomiast coz zaskakujacego
                          jest w samej bioenergetyce? to nie akupunktura, ani ustawienia. tutaj kon jaki
                          jest kazdy widzi. ludzie tlumiac emocje spinaja miesnie, neurotycy sa pokurczeni
                          i spieci doprawdy mamy tu jakies zaskakujace hipotezy? a metody maja na celu
                          dokonac zmiany. okazuje sie ze przynosilo to rezultaty, jakis metod sie dopracowano.
                          • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 13:43
                            No tak, a cukrzycy oddają dużo moczu, bo dużo piją. Jak przestaną - wyzdrowieją.
                            • parcie_na_koryto Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 13:50
                              a z czego ma zdrowiec neurotyk?

                              rozmowa pomaga, ale nie bede rozmawial bo naukowcy nie wyjasnili fenomenu
                              przyjazni dostatecznie spojnie.

                              --

                              niektore nicki wpisuja sie tylko pod moimi nickami ostatnio, czy to choroba
                              zarazliwa?
                              • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 23.10.07, 11:41
                                parcie_na_koryto napisał:

                                > a z czego ma zdrowiec neurotyk?

                                Coś się pewnie znajdzie.
                                >
                                > rozmowa pomaga, ale nie bede rozmawial bo naukowcy nie wyjasnili fenomenu
                                > przyjazni dostatecznie spojnie.
                                >
                                Rozmowa pomaga każdemu i nie trzeba tu fachowca od specjalnego systemu
                                rozmawiania. To coś jak dieta, możesz w miarę rozsądnie się odżywiać, albo
                                konsultować ze specjalistą od diety Kwaśniewskiego, diety zgodnej z grupą krwi,
                                lub jednej z tysiąca innych genialnych.
                                > --
                                >
                                > niektore nicki wpisuja sie tylko pod moimi nickami ostatnio, czy to choroba
                                > zarazliwa?
                                • born_to_die Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 23.10.07, 15:32
                                  no to powiedz z czego. sa granice sensu definiowania choroby. o wymiane mozgu
                                  chodzi?
                                  • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 26.10.07, 15:18
                                    born_to_die napisał:

                                    > no to powiedz z czego. sa granice sensu definiowania choroby. o wymiane mozgu
                                    > chodzi?

                                    I tu mnie masz, bo nie wiem. Może chodzić o stres i odporność nań, może o
                                    zmiany, które wywołuje nadmierna reakcja lub za słabe hamowanie, ale tak sobie
                                    mogę tylko pogdybać, a niestety zdania zaczynające się od "myślę, że" zwykle są
                                    bezwartościowe.
                                    • pastelko Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 26.10.07, 16:34
                                      > I tu mnie masz, bo nie wiem. Może chodzić o stres i odporność nań, może o
                                      > zmiany, które wywołuje nadmierna reakcja lub za słabe hamowanie, ale tak sobie
                                      > mogę tylko pogdybać, a niestety zdania zaczynające się od "myślę, że" zwykle są
                                      > bezwartościowe.


                                      owszem moze.....moze na poczatku.....ale pozniej na tym ksztaltuje sie osobowosc
                                      i to gorszy problem.
                                • born_to_die Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 23.10.07, 15:45
                                  > Rozmowa pomaga każdemu i nie trzeba tu fachowca od specjalnego systemu
                                  > rozmawiania.

                                  moze tez wku..ac, budzi poczucie winy jak rozmowa z maskiem, a moze tak nie
                                  robic. moze tez cos wnosic albo nie wnosic.
                                  • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 26.10.07, 15:20
                                    born_to_die napisał:

                                    > > Rozmowa pomaga każdemu i nie trzeba tu fachowca od specjalnego systemu
                                    > > rozmawiania.
                                    >
                                    > moze tez wku..ac, budzi poczucie winy jak rozmowa z maskiem, a moze tak nie
                                    > robic. moze tez cos wnosic albo nie wnosic.

                                    Może. Ale sam to oceniasz, nie specjalista od właściwej rozmowy.
            • parcie_na_koryto Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 20.10.07, 17:12
              > Naśladuj sposób poruszania się i oddychania dziecka, a będziesz zdrowy.

              teraz sobie przeczytalem twoje wypowiedzi raz jeszcze i mam wrazenie ze tu jeden
              z psow pogrzebanych.

              nie chodzi o samo nasladownocto, zeby sie do zdrowego uopdobnic. nie chodzi o
              wytresowanie sie na spontanicznego. wrecz przeciwnie. psychoanaliza wlasnie ma
              glebsze aspiracje niz tresura. plytkie oddychanie jest efektem blokad,
              poglebienie oddechu ma byc sposobem na dotarie i rozpuszczenie tych blokad.
              • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 23.10.07, 11:59
                parcie_na_koryto napisał:

                > nie chodzi o samo nasladownocto, zeby sie do zdrowego uopdobnic. nie chodzi o
                > wytresowanie sie na spontanicznego. wrecz przeciwnie. psychoanaliza wlasnie ma
                > glebsze aspiracje niz tresura. plytkie oddychanie jest efektem blokad,
                > poglebienie oddechu ma byc sposobem na dotarie i rozpuszczenie tych blokad.

                Tylko to dotarcie do blokad, jeden z wielu sposobów dotarcia do różnych blokad w
                różnych metodach, zupełnie mnie nie przekonuje. Już bardziej prawdopodobne
                wydaje się, że chodzi o to, by nie myśleć tak jak zwykle, czyli to, co Mask
                pisze, tylko trochę inaczej. Ktoś kiedyś miał wątpliwości pisząc coś w stylu, że
                nie można kazać sobie nie myśleć o dwóch różowych słoniach. Ależ można,
                wystarczy zająć się myśleniem o trzech zielono-fioletowych jednorożcach
                kopulujących w rytm Ody do radości. Albo myśleniem o tym, co Hellinger
                wywnioskował z ustawienia rodzinnego (a sprawdzono, że różne osoby w tym samym
                miejscu, odgrywające tę samą rodzinę, miały zupełnie inne odczucia), albo
                opukując meridiany metodą EFT, albo oddychając w specjalny sposób, albo
                rozważając kompleks Edypa, albo...
                • born_to_die Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 23.10.07, 15:16
                  wrzucasz do jednego worka rozne rzeczy. skoro praca z cialem cie nie przekonuje
                  nic nie poradze, zadnego zwiazku z tym co piszesz to nie ma.odnosze wrazenie ze
                  to demonizujesz (piszesz o specjalnym oddechu, a to o chodzi o to zeby oddychac
                  po prostu), chodzi o zwyczajna rechabilitacje neurotycznego ciala. jest wiele
                  technik ktore powstaly calkowicie niezaleznie od siebie i podobne wnioski i
                  obserwace wysuwali tworcy. sa to praktyki rozpowszechnione nie budza specjalnych
                  kontrowersji. prowadzi sie to psychoanalitycy, prowadza to terapie z NFZ
                  bechawioralno poznawcze w tytule.


                  Już bardziej prawdopodobne
                  > wydaje się, że chodzi o to, by nie myśleć tak jak zwykle, czyli to, co Mask
                  > pisze, tylko trochę inaczej.

                  w wielu terapiach ktore sprowadzaja sie do zwyklej manipulacji owszem. w
                  parodystycznym ujeciu psychoanalizy pewnie tez.

                  ogolnie stawiasz mysl ze chodzi tylko o zmiane oceny. w sumie kiedys na takim
                  stanowisku stalem, jednakze z czasem zlagodnialem, i nie ja jeden wielu
                  krytycznych krytykow na starosc zaczelo isc w strone hermeneutyki :-)
                  • demole Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 26.10.07, 15:27
                    najlepiej zalozyc ze bede zyl na pol gwizdka nie bede sie niec wysilal,
                    nie pomysle nawet jakie fajne ,zajefajne rzeczy moznaby uzyskac gdyby bylo inaczej,
                    ]ale to moze niem to forum, nie ??
                  • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 26.10.07, 15:34
                    born_to_die napisał:

                    > wrzucasz do jednego worka rozne rzeczy. skoro praca z cialem cie nie przekonuje
                    > nic nie poradze, zadnego zwiazku z tym co piszesz to nie ma.odnosze wrazenie ze
                    > to demonizujesz (piszesz o specjalnym oddechu, a to o chodzi o to zeby oddychac
                    > po prostu), chodzi o zwyczajna rechabilitacje neurotycznego ciala. jest wiele
                    > technik ktore powstaly calkowicie niezaleznie od siebie i podobne wnioski i
                    > obserwace wysuwali tworcy. sa to praktyki rozpowszechnione nie budza specjalnyc
                    > h
                    > kontrowersji. prowadzi sie to psychoanalitycy, prowadza to terapie z NFZ
                    > bechawioralno poznawcze w tytule.

                    Nie demonizuję. Ani to szkodzi, ani pomaga, a niejednemu czas i myśli pozwala
                    zająć. Ale że elitarna metoda, gruba przesada.
                    >


                    > Już bardziej prawdopodobne
                    > > wydaje się, że chodzi o to, by nie myśleć tak jak zwykle, czyli to, co Ma
                    > sk
                    > > pisze, tylko trochę inaczej.
                    > w wielu terapiach ktore sprowadzaja sie do zwyklej manipulacji owszem. w
                    > parodystycznym ujeciu psychoanalizy pewnie tez.

                    W każdym. Za Duchem: "Podświadomość u Freuda - działanie filtrujące dostęp
                    informacji do świadomości, ciemne siły tłumiące szkodliwe myśli i wywołujące
                    neurozy.
                    Świadomość przetwarza niewiele informacji, procesy poznawcze i motoryczne
                    zachodzą bardziej efektywnie bez jej udziału - działanie to przetwarzanie
                    informacji w różnych obszarach mózgu.
                    Świadomość bardziej przeszkadza niż pomaga w czynnościach motorycznych.(...)Jak
                    oceniać psychoanalizę, postęp w tej dziedzinie? Jako formę edukacji, lepszego
                    zrozumienia swoich potrzeb? Są lepsze metody. "
                    A czy stres pourazowy, z bardzo jasnym uświadomieniem sobie przyczyny, jakoś
                    bardzo się różni?

                    >
                    > ogolnie stawiasz mysl ze chodzi tylko o zmiane oceny. w sumie kiedys na takim
                    > stanowisku stalem, jednakze z czasem zlagodnialem, i nie ja jeden wielu
                    > krytycznych krytykow na starosc zaczelo isc w strone hermeneutyki :-)

                    Najwyraźniej nawet starzeję się niepoprawnie...
                    • pastelko Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 26.10.07, 16:20
                      psy szczekaja panie dolor a karawana idzie dalej. bardzo mnie intryguje na
                      jakich podstawach wyciaga pan swoje ogolne wnioski, refleksja wlasna czy
                      przebadanie zajec z cialem, a moze jakies badania na to wskazujace? bo
                      swiadectwa o pomocnej roli tych dzialan sa. natomiast odniesienia sobie tego co
                      pan mowi do tych metod nawet nie umiem sobie wyobrazic.

                      > A czy stres pourazowy, z bardzo jasnym uświadomieniem sobie przyczyny, jakoś
                      > bardzo się różni?

                      psychoanaliza nie odnosi sie do stresu pourazowego tylko zaburzen osobowosci.
                      ustalmy tez ze praca z cialem tez nie odnsi sie do wszystkiego tylko do pewnych
                      zaburzen.
                      • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 26.10.07, 17:21
                        > psy szczekaja panie dolor a karawana idzie dalej.

                        Tak, odnoszę podobne wrażenie.

                        bardzo mnie intryguje na
                        > jakich podstawach wyciaga pan swoje ogolne wnioski, refleksja wlasna czy
                        > przebadanie zajec z cialem, a moze jakies badania na to wskazujace? bo
                        > swiadectwa o pomocnej roli tych dzialan sa. natomiast odniesienia sobie tego co
                        > pan mowi do tych metod nawet nie umiem sobie wyobrazic.

                        Skuteczność wszystkich tych metod, łącznie z cukrową tabletką. A badań
                        udowadniających mechanizm działania brak. Zastanawiające, że twórcy wszelkiej
                        maści terapii psychiki zdają się nie mieć pojęcia o biologii molekularnej.

                        > psychoanaliza nie odnosi sie do stresu pourazowego tylko zaburzen osobowosci.
                        > ustalmy tez ze praca z cialem tez nie odnsi sie do wszystkiego tylko do pewnych
                        > zaburzen.
                        Równie dobrze można udowadniać, że czerwona nitka chroni przed złym okiem, a nie
                        czarami voodoo.
                        Na jakiej podstawie te zaburzenia są diagnozowane? Wyłącznie na podstawie
                        objawów, a klasyfikowane dość dowolnie, sami spece sprzeczają się choćby czy
                        słynny borderline faktycznie istnieje jako odrębna jednostka.
                        Czemu więc stosować inne kryteria wobec stanów, których objawy są podobne? Bo
                        przy stresie pourazowym wszystko jawne i nie można twierdzić, że zrozumienie
                        ukrytej przyczyny spowoduje wyleczenie?
                        Cóż, wracamy jednak do braku spójnej teorii, która by tłumaczyła, o co chodzi, a
                        przy okazji czemu pomaga choćby bioenergoterapia, choć jej założenia to czysta
                        głupota.
                        • pastelko Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 26.10.07, 17:37
                          > Równie dobrze można udowadniać, że czerwona nitka chroni przed złym okiem, a ni
                          > e
                          > czarami voodoo.

                          doprawdy nie dostrzega pan roznicy miedzy stresem pourazowym a zaburzeniem
                          osobowosci? nie wiem po co psychoanaliza komus kto przed chwila przezyl
                          bombardowanie. piszac ze nie odnosi sie do wszystkiego to znaczy mialem na mysli
                          ze odnosi sie do spraw osobowosci. a konkretniej do tlumienia emocji.
                          • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 26.10.07, 17:57
                            pastelko napisał:
                            >
                            > doprawdy nie dostrzega pan roznicy miedzy stresem pourazowym a zaburzeniem
                            > osobowosci? nie wiem po co psychoanaliza komus kto przed chwila przezyl
                            > bombardowanie. piszac ze nie odnosi sie do wszystkiego to znaczy mialem na mysl
                            > i
                            > ze odnosi sie do spraw osobowosci. a konkretniej do tlumienia emocji.

                            No to za wikipedią:
                            "Czynnikami predysponującymi (zespołu stresu pourazowego) mogą być zaburzenia
                            osobowości (osobowość anankastyczna, osobowość asteniczna) lub wcześniejsze
                            dekompensacje nerwicowe (nie są one konieczne dla jego wystąpienia)."
                            I wszystko jasne.
                            • pastelko Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 26.10.07, 21:23
                              co jest panie dolor jasne? ze bomby bardziej leca w strone wrazliwych?
                              mogą to nie muszą.

                              na tym moze polegac elemnt zaburzenia ze wywoluje nieproprcjonalna reakcje na
                              bodziec. sytuacja ktora dla kogos jest bezproblemowa dla zaburzonego moze
                              wywolywac ostre reakcje urazowe. sytuacja ma to do siebie ze nie jest obiktywna
                              tylko subiektywnosc ja takze kreuje. w tej sytuacji jako problem
                              psychologiczny definjuje sie zaburzenie jako przyczyne. a w przypadku
                              bobmardowania i ewidentnego zagrozenia zycia, nikt zrodel stresu we
                              wczesniejszych doswiadczeniach nie szuka.
                              • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 27.10.07, 12:01
                                > na tym moze polegac elemnt zaburzenia ze wywoluje nieproprcjonalna reakcje na
                                > bodziec. sytuacja ktora dla kogos jest bezproblemowa dla zaburzonego moze
                                > wywolywac ostre reakcje urazowe.

                                A powodem tego jest oczywiście nierozwiązany konflikt wewnętrzny, do którego
                                trzeba dotrzeć. A nawet jeśli przyczyna wystąpienia reakcji jest znana, to i tak
                                jest wtórna do tej, do której trzeba dotrzeć. A przyczyną fobii też oczywiście
                                konflikt wewnętrzny przeniesiony. I o tę teorię cały czas mi chodzi, i stąd
                                nawiązanie do psychoanalizy - teorii wydumanej bez znajomości budowy i sposobu
                                funkcjonowania układu nerwowego, wspólnego też analizie bioenergetycznej.
                                • pastelko Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 27.10.07, 14:30
                                  > A powodem tego jest oczywiście nierozwiązany konflikt wewnętrzny, do którego
                                  > trzeba dotrzeć

                                  nie wiem co jest . mysle ze czasem jest, tak na przyklad jest w moim przypadku :-)

                                  - teorii wydumanej bez znajomości budowy i sposobu
                                  > funkcjonowania układu nerwowego


                                  rozumiem ze jest pan anty maskiem. dla tamtego wszystko jest psychologia, dla
                                  pana wszystko jest kwestia anatomii. bardzo prosze i na zdrowie
                                  • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 27.10.07, 23:57
                                    Raczej monizm kontra dualizm. Przekonuje mnie, że umysł jest funkcją mózgu,
                                    wydaje się prawdziwe. A czy prawda jest zdrowa, tu miałbym wątpliwości...
                                    • pusteee Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 28.10.07, 01:23
                                      miesza pan teraz calkiem jak mask ktoremu kwestie z zakresu filozofi umyslu myla
                                      sie czasem z kwestiami psychologicznymi. skoro umysl jest funkcja mozgu to
                                      znaczy ze osobowosc nie ksztaltuje sie w zadnym stopniu przez rzeczywistosc? nie
                                      rozmawiamy tu chyba o chorobach umyslowych tylko o problemach osobowosciowych.
                    • pastelko Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 26.10.07, 16:52
                      > W każdym. Za Duchem: "Podświadomość u Freuda - działanie filtrujące dostęp
                      > informacji do świadomości, ciemne siły tłumiące szkodliwe myśli i wywołujące
                      > neurozy.
                      > Świadomość przetwarza niewiele informacji, procesy poznawcze i motoryczne
                      > zachodzą bardziej efektywnie bez jej udziału - działanie to przetwarzanie
                      > informacji w różnych obszarach mózgu.
                      > Świadomość bardziej przeszkadza niż pomaga w czynnościach motorycznych.(...)Jak
                      > oceniać psychoanalizę, postęp w tej dziedzinie? Jako formę edukacji, lepszego
                      > zrozumienia swoich potrzeb? Są lepsze metody. "

                      jakby pan mogl wyjasnic sens tego fragmentu. jakie to sa te lepsze metody?i
                      czemu pan to wkleil. nic nie skumalem. cos mi sie zdaje ze pan pisze cos innego
                      ja cos innego i tak sobie gadamy.
                      • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 26.10.07, 17:46
                        Dygresja na temat psychoanalizy, tu właściwie drugorzędne, ale też sprowadza się
                        do zrozumienia, jak to działa.

                        Czy elitarna metoda wyjaśnia mechanizm, jaki powoduje spłycenie oddechu u osób z
                        zaburzoną osobowością i to, w jaki sposób to naprawia? (bo przy rehabilitacji
                        pacjentów z niedowładami udaje się to całkiem dobrze, podobieństwo więc obu tych
                        metod może być równie powierzchowne jak porównania twórcy EFT (jakże skutecznej)
                        o tranzystorach i źle podłączonych bateriach.)
                        • pastelko Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 26.10.07, 21:35
                          dolor napisał:

                          > Dygresja na temat psychoanalizy, tu właściwie drugorzędne, ale też sprowadza si
                          > ę
                          > do zrozumienia, jak to działa

                          ale co dziala? czemu to byl komentarz pod moim wpisem? czy ten tekst byl za czym
                          czy przeciw czemus. nic nie skumalem.

                          > Czy elitarna metoda

                          pije pan do mojego okreslenia? napisalem tak bo nie prowadzi sie u nas tego w
                          polsce, na zachodzie jest to popularne, u nas sa tylko jakies warsztaty, jakies
                          elementy na terapaiach grupowych pracy z cialem. po drugie mozna uznac taka
                          terapie za pewna faneberie i element doskonalenia wlasnego, w przypadku osob z
                          mocnymi problebami wymaga do dlugiej i zmudnej terapii

                          wyjaśnia mechanizm, jaki powoduje spłycenie oddechu u osób
                          > z
                          > zaburzoną osobowością i to, w jaki sposób to naprawia?

                          nie mam pojecia jaki stopien glebi wyjasnienia pana satysfakcjonuje. oddychanie
                          jest zaklocone przez chroniczne napiecia miesniowe, ograniczajace oddech. a
                          napiecia wywolane sa konfliktami emocjonalnymi, tlumieniem emocji.
                          • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 27.10.07, 11:43
                            > nie mam pojecia jaki stopien glebi wyjasnienia pana satysfakcjonuje. oddychanie
                            > jest zaklocone przez chroniczne napiecia miesniowe, ograniczajace oddech. a
                            > napiecia wywolane sa konfliktami emocjonalnymi, tlumieniem emocji.

                            Bardziej taki:
                            "Opiera się na założeniu funkcjonalizmu energetycznego, mającego korzenie w
                            procesach biologicznych pojedynczej komórki, która w zależności od odczuwanego
                            stanu: przyjemności, bezpieczeństwa bądź zagrożenia - rozszerza się i przybliża,
                            jest ekspansywna lub kurczy się i wycofuje. W tym drugim przypadku jej poziom
                            energetyczny jest mniejszy. Model ten Reich, a za nim Lowen, przenosi na
                            funkcjonowanie całego organizmu, rozumianego jako jedność procesów psychicznych
                            i duchowych z procesami cielesnymi. Wskutek nie rozładowanych konfliktów
                            wewnętrznych (intrapsychicznych) poziom zagrożenia u człowieka jest podwyższony.
                            Tworzą się blokady, m.in. blokada fizjologiczna przed przeżywaniem emocji
                            (płytki oddech, wzrost napięcia mięśniowego prowadzącego do przykurczów i
                            deformacji – zob. rolfing). Zarówno zaburzenie oddychania, które powoduje
                            niedotlenienie, jak i usztywnienie mięśni różnych partii ciała blokują swobodny
                            przepływ energii w organizmie. Blokady te odcinają świadomość od ciała i tego,
                            co ono zawiera - emocji i uczuć. Izolacja psychiki od ciała jest mechanizmem
                            nerwicowym, ale leży też u podstaw innych zaburzeń psychicznych."
                            (www.eneteia.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=200&Itemid=1)

                            Albo taki:
                            "Bardzo często wdychane powietrze nie jest w stanie dotrzeć do brzucha, co
                            sprawiłoby, ze ta część ciała się ożywi i napełni energią. Jest to zjawisko
                            niekorzystne – z tą okolicą, okolicą brzucha związane są bardzo ważne uczucia –
                            gniewu, żalu, smutku. Nawet, gdy fala pobudzenia spowodowana oddechem przekroczy
                            obszar brzucha, może zatrzymać się na miednicy – ta część ciała odpowiedzialna
                            jest za zachowania i uczucia związane z seksualnością. W płytkim i zaburzonym
                            oddychaniu powietrze nie przedostaje się poza obszar brzucha i przepony.
                            Niemożność oddychania głębiej, poruszenia przepony w dół, do brzucha, siłą
                            nabieranego powietrza, sprawia często, że powietrze rozpycha klatkę piersiową na
                            boki. Prowadzi to do wykształcenia się rozdętej/beczkowatej klatki piersiowej, z
                            czym wiąże się realne niebezpieczeństwo powstania rozedmy płuc."

                            A nierozładowane "konflikty intrapsychiczne", jeśli dobrze rozumiem, to od
                            mojego ulubionego Freuda? Analiza bioenergetyczna osiąga podobny stopień komizmu.
                            __
                            "Od współczucia do pogardy jest tylko mały krok".
                            Witajcie w małpiarni.
                            • pastelko Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 27.10.07, 14:39
                              ale niech pan napisze o co chodzi bo nie rozumiem czego pan chce odemnie,
                              rozumiem ze cos dla pana znaczy to co pan wkleja ale pan wybaczy nie siedze w
                              pana glowie i pana oczywistosci ktorys raz z rzedu nie rozumiem ani troche. chce
                              mnie pan przeknonac na sile? nie przekona bo mnie nie interesuje teoria tylko
                              praktyka. jesli gdzies jest komizm to w wyciaganiu przez pana armaty na komara.
                              • pastelko Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 27.10.07, 14:57
                                a jesli panu chodzi o jezyk opisu, to terapia pracy z cialem nie wyrosla z
                                teorii naukowej tylko z praktyki terapeutycznej. brak jezyka naukowego
                                odnoszacego sie do fizjologii a moze do biologi molekularnej( bo nie wiem co
                                pana zadawala, gdzie dla pana nauka sie zaczyna) nie budzi we mnie jakiegos
                                dyskomfortu poznawczego.
                                • dolor Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 28.10.07, 00:03
                                  Zgódźmy się więc, że i bioenergetyka to, przynajmniej jeśli o teorię chodzi,
                                  "bzdurki", a że może czasem nieźle działać, nie zaprzeczam.
                                  • pusteee Re: czy wyleczylicie sie u bioenergoterapeuty? 28.10.07, 01:11
                                    nie wiem co masz na mysli mowiac o teorii. wiekszosc rzeczy ktore znam z ksiazek
                                    lowena to opisy, ktore sa rownie dobre jak kazde inne, moim zdaniem calkowicie
                                    uprawnione. przekonania kryjace sie za pomyslem pracy z cialem takze. nie zgodze
                                    sie bo kwestionujesz z zasady mozliwosc tej dziedziny wiedzy wspolnej teoria
                                    psychodynamicznym, a ja na wlasnej skorce niejako doswiadczam ze o czyms jednak
                                    ci ludzie pisza.

                                    natomioast wyklad ktory patrzyl by na bioenergetyke z innych dziedzin nauki nie
                                    przeprowadzil, sa luzne uwagi, w sumie podobne czytalem niegdys w jakis
                                    artykulach o dobroczynych skutkach rozciaganiach miesini, wiec jakos mnie to nie
                                    bulwersowalo w czasie lektury i nie wnikalem czy to prawda czy nie, nie mam
                                    wiedzy z zakresu fizjologii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja