Dodaj do ulubionych

nie wiem już co robić

06.11.07, 14:59
od pół roku się leczę. tabletki tak naprawdę nic nie dają. mam dosyć
tego całego otoczenia. ludzi których cenię i lubię nie chcę obarczać
swoimi problemami, chociaż zdaję sobię sprawę że napewno by mi
pomogli.
czy życie musi być takie ciężkie. już to udawanie mnie wykańcza, a
wieczory w domu są koszmarne
Obserwuj wątek
      • niechciany1 Re: nie wiem już co robić 06.11.07, 15:29
        łatwo powiedzieć. ja nawet rodzinie nic nie mówię. o tym jak się
        czuję wiedzą dwie osoby. moja najlepsa koleżanka i kolega -
        przyjacile. ale oni też mają problemy. za bardzo mi na nich zależy
        aby jeszcze ich dodatkowo obarczać
        • anciax Re: nie wiem już co robić 06.11.07, 16:21
          > łatwo powiedzieć

          wcale nie łatwo


          Wiem co mówie - sama przechodze permanentne kłopoty... Gdyby nie to, że tak
          długo tłamsiłam je w sobie, to mogłabym wcześniej z nich zacząć wychodzić.
          Nie jestem zwolennikiem duszenia w sobie problemów, bo prędzej czy później
          wybuchną w ze zwiększoną siłą...

          >ale oni też mają problemy.

          każdy je ma.


          A przyjaciele są od tego, zeby im sie zwierzac :)


          Trzymaj sie pozdrawiam
          • anciax Re: nie wiem już co robić 06.11.07, 19:02
            > A przyjaciele są od tego, zeby im sie zwierzac :)

            Ejjj, to może faktycznie ze mną cos nie w porządku, skoro zawracam głowę
            ludziom, którzy sami maja problemy? ale dla mnie przyjazn ma swoje prawa,
            oczywiście bez przegięć - ale tu już ile ludzi tyle opinii.

            Pozdro raz jeszcze
            • joanna.bravo Re: nie wiem już co robić 06.11.07, 21:26
              moim sposobem na zycie jest nieokazywanie uczuc najblizszym osobom,bo oni i tak
              stają się dla ciebie tak oczywiści ,że niedostrzegalni,
              nie kopiowanie czyiś zachowań i uczuc,bo w ten sposób przenosze na innych czyjąś
              depresję

              na pewno znajdziesz kogos miłego kto cię polubi
                • niechciany1 Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 08:50
                  może zaskoczę Cię joanno, ale jestem facetem.

                  Dziękuję Wam za rady, ale znając życie nie skorzystam. Poprostu
                  czuję potrzebę pogadania, popisania - a z osobami których się nie
                  zna jest łatwiej, nie oceniają i krytykują. Nie muszę słuchać "weź
                  się w garść". Ja nikomu tego nie mówię - najgorszy tekst w historii
                  ludzkości.
                  brałem tabletki - pomagały w 35% i nic nie było lepiej. Nic mi się
                  nie chciało: sprzatać, czytać, cokolwiek.
                  Od dwóch tygodni biorę inne skutek trochę inny. Nie mogę spać, budzę
                  się w nocy kilka razy regularnie, i dostałem ochoty do działania -
                  żeby kogoś "sprać".
                  Ze skrajności w skrajność, a lepiej czy jest? nie wiem
                    • kontrreformacja Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 13:05
                      Zazwyczaj dopóki nie spróbujesz się zwierzyć, to nie wiesz, czy
                      przjaciele są prawdziwi. Znam całą masę ludzi, którzy sami nigdy nie
                      przyznaliby się przede mną, że mają jakiś problem. Ja tez boję się
                      im zwierzyć, bo to są ludzie, którzy nade wszystko cenią maskę
                      pt. "jestem super, nie mam problemów". Kiedyś myślałam, że jak taki
                      ludziom przyznasz się do jakiejś swojej słabości, to oni też się
                      otworzą, ale to nie zawsze jest prawda.
                      • niechciany1 Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 13:25
                        Jak do tej pory, to jest dobrze. Zwierzam się im, ale nie o
                        wszystkim. W rozmowie i ja się dowiaduję, że mają kłopoty. Po co mam
                        im jeszcze opowiadać o swoich. Wtedy kiedy im jest źle, ja staram
                        sie im pomóc porozmawiać - taki rodzaj terapii, pod tym wzgledem sam
                        przed sobą mogę przyznać że jestem w pewnym sensie egoista, chociaż
                        tak naprawdę zrobił bym dla nich wszystko. Kazdy z nas jest
                        człowiekiem. Czasami tylko, czasami aż. Tylko dlaczego większość
                        ludzi na co dzień inaczej się zachowuje.

                        Praca, ludzie w pracy to miejsce i osoby, na które jesteśmy skazani
                        więcej niż połowę swojego życia, więc dlaczego są tak często
                        niemili, traktują cię jak gorszego od siebie i zrobią wszystko, aby
                        utrudnić innym egzystęcje.
                        Wracasz do domu i tak naprawdę jesteś sam. Bo osoby o których
                        myslałeś ciepło i wiązałeś z nimi jakąś przyszłość potrzebują
                        twardych osobników, którzy zapewnią im luksus bez zbędnych emocji
                  • mskaiq Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 09:40
                    Mysle ze bardzo wiele mozesz pomoc sobie sam. Piszesz ze nie mozesz
                    spac. Zwykle problemy ze snem biora sie ze stresu i niepokoju.
                    Moze warto regularnie cwiczyc, na przyklad bieg, rower, itp.
                    Cwiczenia fizyczne zwalniaja stres.
                    Niepokoj zwykle wiaze sie z Twoimi myslami, jest wiele mysli ktore
                    przynosza niepokoj. Nie sposob przerwac myslenia ale mozesz wybierac
                    o czym myslisz. Jesli bedzie to myslenie pogodne wtedy zasniesz.
                    Kiedy analizujesz Swoja sytuacje, albo myslisz o pracy wtedy bardzo
                    trudno zasnac.
                    Serdeczne pozdrowienia.
    • edytunia86 Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 10:51
      Ja też już nie wiem co robić. Też mam dość. Też nie jest łatwo, leki które
      kiedyś brałam , terapia na którą kiedyś chodziłam mi nie pomogły, po czym to
      wszystko przerwałam. Poszukałam kogoś, z kim mogłabym porostu porozmawiać w
      cztery oczy, kto by mnie wspierał. Najgorsze jest to, że po roku i niecałym
      semestrze ostatniego roku szkolnego w tej szkole chyba przestaje widzieć sens
      kończenia tej szkoły mimo iż jakoś przez pierwszy rok przebrnęłam bez poprawek.
      Najchętniej bym przerwała tą szkołę i wzięła i usiadła i płakała i nic nie
      robiła. Najgorsze jest dla mnie to, że zaczynają mi się od tej soboty i
      niedzieli zaliczenia i wszystko czarno widzę.
      Jak chyba zwykle przed zaliczeniami i egzaminami w tej szkole.
      • mskaiq Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 12:28
        Kiedy mialas terapie wtedy udalo Ci sie skonczyc pierwszy rok nauki.
        Teraz przerwalas i pojawil brak sensu dalszej nauki.
        Jest sens Edytunku, skonczysz szkole, znajdziesz zawod, bedziesz
        niezalezna. Poradzisz Sobie Edytunku, nie rezygnuj. Nie patrz
        czarno, boisz sie egzaminow i dlatego tak myslisz. Nie mysl o
        egzaminach tylko sie ucz.
        Najgorzej jest myslec i ukladac sobie czarne scenariusze. Twoj
        problem polega ze nie wierzysz w Siebie. Jest madra dziewczyna,
        musisz w to uwierzyc.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • edytunia86 Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 16:25
          Jeśli chodzi o terapie to nie uważam, żeby ona mi pomogła, żebym dzięki niej
          przebrnęła jakoś przez pierwszy rok. Wiem tylko, że nie zamieniłabym wsparcia na
          terapie, a już na pewno nie na ten moment. Tym bardziej, ze myślę, że udało mi
          sie znaleźć wsparcie u osoby naprawdę mądrej. Chyba mądrzejszej ode mnie.
          Nie uważam siebie za mądra osobę.
          • mskaiq Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 20:08
            Dlaczego uwazasz ze nie jestes madra? Kiedy uczysz sie to masz
            motywacje, dzialasz, nie masz czasu na negatywne myslenie. Kiedy
            osiagasz cos to przynoso Ci satysfakcje i poczucie wartosci.
            Napisalas ze
            >Najchętniej bym przerwała tą szkołę i wzięła i usiadła i płakała i
            nic nie robiła.
            Kiedy przestaniesz dzialac kiedy placzeszm wtedy pozbawiasz sie
            radosci, nie ma satysfakcji a poczucie wartosci znika calkowicie.
            Serdeczne pozdrowienia.
      • niechciany1 Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 11:48
        Moi drodzy, a co ja robię od roku. Zapisałem się na naukę języka,
        kupiłem rower. Zdaję sobie sprawę że to powinno mi pomóc.
        Osoby, które wiedzą o moim stanie, chociaż nie do końca, nie pytają
        i ja ich rozumię. wiem ile mnie kosztowało pójście do specjalisty.
        zdaję sobię sprawę, że większość ludzi na świecie ma o wiele większe
        problemy niż ja. ale ja chcę tylko spokoju i normalności, pośmiać
        się od czasu do czasu nie zmuszając się do tego. bardziej zależy mi
        na szczęściu bliskich mi osób niż swoim z jednej prostej przyczyny -
        poprostu są moimi przyjaciółmi, ale wstydzę się też tego i nie chcę
        by kiedyś powiedzieli do mnie "ty czubie". jeśli by tak było to
        wiem, że teraz tracę czas, ale ...

        dlaczego życie jest takie zagmatwane i przygnębiające, dlaczego
        kiedyś mnie to nie dotyczyło, a teraz dopadło mnie tak, że nie mogę
        sobie z tym poradzić - obłęd
        • mskaiq Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 12:21
          Dobrze ze kupiles rower ale czy na nim jezdzisz. Piszesz zebys
          chcial sie posmiac nie zmuszajac sie do tego.
          Kiedy pojawia sie deperesja wtedy trudno sie posmiac bez zmuszania
          sie do tego. Musialem sie zmuszac do smiania, chociaz nwszystko we
          mnie bylo przeciwko temu. Powoli wygrywalem ten smiech, zaczal
          powoli wracac.
          Latwo jest stracic usmiech ale o wiele trudniej go odzyskac ale jest
          to mozliwe.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • demole Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 20:49
            czy myslisz ze majac czworo dzieci musialbys im kupic 4 rowery,a majac siedmioro
            dzieci musialbys kupowac siedem rowerow ??

            Socjologowie ( niektorzy ) twierdzą ,że na ziemi z powodzeniem mogłoby żyć
            pięciokrotnie więcej ludzi niż obecnie bez straty komfortu życia.

            W takich warunkach jak teraz,w sumie bardzo komfortowych,
            powstają puste miejsca,puste pokoje,w których z powodu tej próżni wskutek praw
            fizyki dochodzi do explozji i wypełniają się czymś w rodzaju "pianki do okien"

            jeśliby każdy obywatel miał 4 do 7 dzieci nawet już w wieku nastoletnim,komfort
            życia wcale by sie nie zmienił.
            • demole Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 21:02
              te wszystkie smutki,i brak poprawy wynikają pewnie z tego,że ktoś pomysłowy
              wprowadził polityke "wyrzucania ludzi za burtę.

              Niektórzy ,lądując u psychiatry,dowiadują się,
              że postanowiono zmniejszyć jeszcze ten główny nurt,i teraz
              on będzie tym elementem do usunięcia
    • kalina-123 Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 23:35
      Mogę tylko pozdrowić i dodać - doskonale rozumiem ten stan. Chciałabym, aby było
      coś, cokolwiek, co mogłoby człowieka wyciągnąć. Prócz własnego mózgu nie ma
      jednak nic. Leki nie działają, może nieco wyciszą, to chyba to mit, że
      serotonina wspomaga. Nie wiem, wiem, ze nie działa. Czasem może pomóc właściwy
      człowiek, spróbuj znaleźć takiego - dobrego psychiatrę, może psychologa.
      Najgorsze jest jednak to pytanie: no i co tam dolega. Boże! Można umrzeć
      praktycznie od zaraz. Lubię słuchać Trójki z niedzieli na poniedziałek, po
      północy. Spróbuj. Czytam teraz książkę o umieraniu - nie wiem czemu, ale jakoś
      jestem w stanie przez nią się przedzierać. Innych tematów nie chwytam, nie
      jestem w stanie. Wspominasz o rowerze - tylko gdzie znaleźć w sobie te siły,
      żeby ubrać się i wyjść z domu! Chciałoby się, nawet bardzo, tylko wiem, że to są
      wyłącznie "chcenia", prawda?
      W każdym razie rozumiem i pozdrawiam.
      • demole Re: nie wiem już co robić 07.11.07, 23:43
        pewnie brat,który cie nie lubi,chciał poznać tajemnice wzrostu inteligencji po
        antydepresantach i w jaki spósób potrafisz przejść przez jezdnię w miejscu,w
        którym dawniej się balaś.
        Więc też łyknął te lekarstwo przez 6 tygodni,bez wiedzy niczyjej i przechodził w
        miejscach w których sam troche się bał.Przyuważył przy tym dokładnie ,gdzie
        należy podłożyć ci nogę,żeby leki nie działały.

        podkładaj mu pudełka od leków,których obecnie nie łykasz
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka