aenne
05.08.03, 16:58
witam wszystkich. dzis w tygodniku przeglad przeczytalam, ze jakis terapeuta
wezwany do chlopcow po strasznym wypadku tlumaczyl im, ze chociaz mozgi maja
sprawne, bo jego podopieczni to na ogol sa bardzo uposledzeni umyslowo.
pozostaje zagadka, czy facet opiekowal sie zdepresjonowanymi przez samotnosc
uposledzonymi, czy zwyklych nerwicowych i depresyjnych uwazal za
uposledzonych. niestety wlasciwa pointa dopiero nastapi. zalozylam to drugie
(tzn. ze nerwicowych uwazal za uposledzonych ) i na miedzymiastowa
zadzwonilam do redakcji bronic naszych praw. autorki artykulu nie bylo, bo to
napisala osoba tzw. stale wspolpracujaca, odeslano mnie do sekretariatu
redakcji. tam jakis babus, zapewne po studiach, wiec powinien posiadac
elementarna wiedze o swiecie, zaczal mnie uswiadamiac, ze to jest to samo -
ludzie majacy problemy z psychika sa czesto uposledzeni. jak powiedzialam, ze
jestem jedna z nich, ze jestesmy tak samo inteligentni i ze czuje sie
obrazona, to pani ostentacyjnie milczala, dajac do zrozumienia, ze ma mnie
gdzies. potem zaproponowala, ze moge napisac list, wiec myslalam, ze blyska
swiatelko w tunelu, ale pani zaraz dodala, ze obok wydrukuje list dwudziestu
matek dzieci uposledzonych (w domysle: i tak cie storpedujemy). na koniec
stwierdzila, ze bohaterowie artykulu z pewnoscia maja wieksze problemy niz
ja. zapewne maja wielkie, ale to bylo zamkniecie mi ust. jak p l a t n e j
terapeutce (sto zlotych wizyta) narzekalam na dyskryminacje, to mi
powiedziala, ze moge przyjac filozofie, kto w ciebie kamieniem, ty w niego
chlebem. jasne, jak mnie ukamienuja, to sie jeszcze moim chlebem nazra. ja
wiem, ze to z Biblii, ale nie jestem Chrystusem, a nerwica czy depresja to
nie grzech. moze by terapeuci popracowali nad naszym spoleczenstwem, zamiast
nas uspoleczniac do roli pariasow????? na razie stanelo na tym, ze zamowie w
tym pismie tzw. artykul sponsorowany/ogloszenie platne, na cala strone, gdzie
postaram sie przystepnie wyjasnic rodakom te drobna roznica. mam nadzieje, ze
przy moim IQ 131 nie bede potrzebowala pomocy przy jego sformulowaniu.
przepraszam, ze sie tak rozgadalam, ale jako depresyjna, wegetarianka,
niezmienna wielbicielka sztuki, ktorej chce posrednio poswiecic zycie ("moze
pani sie wreszcie zajmie czyms powaznym?") i kobieta jestem dyskryminowana
wrecz poczwornie czy tez do czwartej potegi i jak sie wkurze, to juz.
pozdrawiam
amistad45@wp.pl