ispa
07.08.03, 22:52
zaufalbym komus ale nie moge. Nie chce, nie potrafie, to kurewsko
niebezpieczne. Nie pokaze nikomu ani kawalka swojej duszy, nawet zadnemu
terapeucie bo tez nie ufam. Mam za to przemozna, wytrawna i ogromna chec
wykorzystywania. Jestem w tym niezly: manipulacja i obdarcie ze skory to
wprost specjalizacja. I tak jak pisalem: nikomu nie moge zaufac, mam takze
wielki bol w sobie i chetnie powiedzialbym "terapeucie". Nie zrobie tego
jednak nigdy bo wtedy moge stac sie bezbronny a ta osoba moze moje sekrety
wykorzystac przeciwko mnie. I co wtedy? Nie zaryzykuje. Oj nie nie nie