Czy w depresji wymyslanie chorob jest normalne?

23.02.08, 17:37
Moze mam dzis jeden z tych gorszych dni...Bylam dlugo leczona na
nerwice lękowa i depresje..Dzis czuje bardzo zle mam ogromnego
doła,poza tym jestem taka slaba,ze nie mam sily ani reka ani noga
poruszyc..Znowu dzis zaczely sie biegunki..Nic nerwowego az tak
bardzo nie spotkalo mnie ostatnio,wiec skad te jazdy?Oczywiscie
znowu sadze,ze moge byc ciezko chora i umrę,mialam juz tak mnostwo
razy,aczkolwiek coraz bardziej sie boje...Poniewaz nie wiem czy
rzezcywiscie znowu mam jazdy lekowe czy poprostu moze jestem chora?
Boje sie,ze wtedy kiedy naprawde zachoruje,nikt juz mi nie
uwierzy.Ciesze,sie ze w takich chwilach jest to forum,siadam i pisze
co czuje,nie wazna jest teraz gramatyka...Wazni jestescie Wy,ktorzy
potraficie w tych chwilach pomoc.Dodam,ze bylam dzis w pracy i juz
od rana towarzyszyl mi ten lęk,modlilam sie zeby isc juz do
domu.Napiszcie cos,cokoliwiek...Dziekuje Wam z gory..
    • nocny.lot Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 23.02.08, 17:53
      Tak, wymyślanie chorób w depresji - a właściwie odczuwanie objawów - jest jedną
      z postaci depresji (maskowanej, zdaje się). Na forum warto zawsze wejść, ale na
      wszelki wypadek dobrze jest robić również badanie okresowe.
    • zoltanek Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 23.02.08, 18:03
      normalne, ja naprzykład wymyśliłem chorobe od której dostaje się
      pryszcza na języku i kropek na majtkach
      albo taką uleczalną, ale to nieciekaqwe
    • dorcia1974 Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 23.02.08, 20:25
      jowa20 napisała:
      Dodam,ze bylam dzis w pracy i juz
      > od rana towarzyszyl mi ten lęk,modlilam sie zeby isc juz do domu

      Wiem co przechodzisz jowa, ale mimo wszystko zazdroszczę ci tego, że
      pracujesz... Ja się chyba na to nigdy nie odważę :( Tak w ogóle to jak radzicie
      sobie w pracy forumowicze ?
      • rakju Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 24.02.08, 00:21
        normalnie do lekarzy nie chodze,ale bardzo boje sie ze jesten na cos
        chory.
    • mskaiq Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 24.02.08, 04:09
      U mnie czesto pojawialy sie biegunki i problemy zoladkowe. Pozniej,
      udalo mi sie tego pozbyc, wprowadzilem mycie rak przed kazdym
      posilkiem i przygotowaniem, to samo dotyczy naczyn, mylem naczynia
      przed kazdym uzyciem, mimo ze byly umyte poprzednio.
      Trzeba zwracac uwage na odzywianie rowniez, slabe odzywianie i nie
      wystarczajaca ilosc snu konczy infekcjami.
      Jesli chodzi o lek, to zajmnij sie praca, kiedy jestes zajeta wtedy
      nie myslisz o leku i wtedy on znika.

      Dorciu1974, przeciez pracowalas i radzilas Sobie. Jesli chcesz
      pracowac to nie mozesz myslec o pracy, ukladac scenariuszy a przede
      wszystkim wierzyc ze poradzisz Sobie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • adavvv Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 24.02.08, 06:03
        Jak nie myłeś rąk przed jedzeniem, normalne że pojawiały się problemy żołądkowe
        tego uczą się dzieci w przedszkolu.
        Mycie talerzy przed każdym uzyciem to sterylna przesada. Odżywianie marchwią,
        szpinakiem jest ważne i wiadomo, wyspać się trzeba.
        Na lęki są dobre leki, musisz trafić na dobrego lekarza.
        Praca Masku, zalezy od ludzi z jakimi pracujesz, więc nie wmawiaj proszę że
        każdy do każdej pracy się nadaje.
        Na tym kończę serdeczny post do Maska,
        buziaki,
        jeszcze przytul Masku
        Twoja
        Ada.
        • berrberochon Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 24.02.08, 10:46
          ja nie myje przed po i w sytuacjach gdy czysciochy myja. myje sie raz dziennie,
          jesli musze, a jesli nie to nie i nigdy nie mialem zadnych problemow z
          odpornoscia, bakteriami, grzybicami i innymi pie..mi na jakie czysciochy sie
          lecza od najmlodszych lat. niejedzenie cukru jest wiekszym zabiegiem
          higienicznym niz szorowanie sie dokladne, bo te to efekt kultury bardziej w
          dzisiejszym sterylnym swiecie.
      • dorcia1974 Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 24.02.08, 11:07
        mskaiq napisał:
        > Dorciu1974, przeciez pracowalas i radzilas Sobie. Jesli chcesz
        > pracowac to nie mozesz myslec o pracy, ukladac scenariuszy a przede
        > wszystkim wierzyc ze poradzisz Sobie.

        Tak, ale to były i pewnie będą prace, że tak powiem na czarno, bez zobowiązań,
        świadomość, że MUSZę coś zrobić, gdzieś iść wykańcza mnie psychicznie. Boshe
        dlaczego ja jestem taka powalona... ?
        • mskaiq Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 25.02.08, 08:41
          Mysle ze pracowac bez zobowiazan jest trudniej niz z zobowiazaniami.
          Kiedy pracujesz bez zobowiazan liczy sie tylko Twoja praca, nie ma
          zadnych praw ktore chronia Ciebie.
          Pamietasz strach przed wejsciem do domu gdzie ktos umarl? Kiedy
          zdalas sobie sprawe ze nie raz wchodzilas do takich domow, strach
          zniknal.
          To samo z praca, przeciez pracowalas, nie boj sie, przeciez to ze
          mozesz pracowac i to dobrze udowodnilas juz Sobie wielokrotnie.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • next-zabcia Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 25.02.08, 08:57
            Widzę że nie tylko ja się tak męczę...
            Mam tak samo jak autorka postu, męczące biegunki, mdłości itd.
            Nie pracuję, nawet nie szukam bo panicznie się boję jak to będzie jak będę
            musiała sama dojechać autobusem do pracy odległej o kilkanaście km.
            Boże czy ja jeszcze zacznę kiedyś normalnie żyć jak większość ludzi? Cieszyć się
            życiem, każdym kolejnym dniem? Teraz jestem tylko ciężarem dla moich bliskich bo
            ciągle mnie coś boli...
            • jowa20 Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 26.02.08, 17:43
              moze ktos ma ochote pogadac na gg?mi tego bardzo brakuje,bo nawet
              nie mam z kim pogadac...Czekam na numery gg wszystkich
              zdolowanych.Ja tak bardzo chcialabym zeby juz bylo normalnie...
              • asie3 Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 26.02.08, 18:10
                jowa, to sie nazywa bunt ciala. ja to wiem po sobie, ze choruje,
                kiedy cos jest nie tak z uczuciami. kiedys myslalam, ze grypa jest z
                powietrza, ale teraz potrafie polaczyc z tym co sie stalo. jesli
                masz czas pisac na gg moze bedziesz miala ochote przeczytac ksiazki,
                ktore byc moze pomoga Ci wyjsc z depresji "Bunt ciala" Alice
                Miller, "Toksyczni rodzice" Susan Forward, Karpowicz "Terapia
                wewnetrznego dziecka", Katarzyny Miller "Chce byc kochana tak jak
                chce", Goleman "Inteligencja spoleczna", "Pokochac siebie" Anny
                Dudziak. zaraz Ci wkleje cos co kiedys napisalam na tym forum.
                • asie3 Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 26.02.08, 19:00
                  niestety choroby to sygnal ciala, ze z emocjami jest zle. dobre jest
                  to, ze zawsze moze byc lepiej. bez takich sygnalow ludzie nie maja
                  napedu, zeby cokolwiek zmieniac. tak jak obiecalam wklejam Ci takie
                  moje podsumowanie tego co jest w tych ksiazkach. jesli to do Ciebie
                  przemawia polecam Ci czytanie.rozumienie siebie i innych to
                  szczescie. niesamowite, ze mozna przejsc na druga strone depresji. i
                  tego Ci zycze :)

                  Ludzie nie sa tacy jakimi sa genetycznie, czlowiek ksztaltuje sie
                  pod wplywem doswiadczen, pod wplywem zdobytych doswiadczen aktywuja
                  sie geny (tzn. ze nie ma ludzi nerwowych, agresywnych, cichych,
                  niesmialych genetycznie)
                  Najwiekszy wplyw maja na nas pierwsze doswiadczenia, w tym czasie
                  najblizsze otoczenie to rodzice, dziadkowie, niania
                  Jesli sie ma szczesliwych rodzicow zbiera sie pozytywne
                  doswiadczenia, ma sie pozytywne nastawienie do innych, nie ma sie
                  depresji, anoreksji, alkoholizmu, nerwicy, zadnych innych zaburzen
                  Jesli ma sie rodzicow, ktorzy sami z soba sobie nie radza, zbiera
                  sie negatywne doswiadczenia (oj wielu takich jest)
                  Wszystko czego potrzebuje dziecko to milosc (czyli bezwarunkowa
                  akceptacja i szacunek), opieka, czas (nie potrzebuje drogich
                  zabawek, szkodzi mu krzyk i klapsy)
                  Zeby wiedziec jak moze czuc sie uderzone 10 kilogramowe dziecko,
                  mozna sobie wyobrazic jak 100 kilogramowego tate bije olbrzym wazacy
                  tone. problemem nie musi byc przemoc fizyczna, moze byc
                  niezadowolenie rodzica, krytykowanie, nie poswiecanie uwagi, nie
                  okazywanie milosci. (takie wyobrazanie sobie siebie w danej sytuacji
                  to zreszta bardzo dobry sposob na rozumienie innych ludzi, jest
                  mozliwe jak rozwiazemy swoje problemy, inaczej za duzo myslimy o
                  tym, ze ktos nas wkurzyl, ze mieszkanie za male itp rzeczy
                  wysysajace energie)
                  Trudno sie przyznac, ze od rodzicow nie otrzymalismy tego co
                  chcielismy, zyjemy w swiecie stereotypow, rodzice maja racje,
                  rodzicow trzeba szanowac, rodzicow trzeba kochac, wiele ram, ktore
                  nie pozwalaja nam byc soba. trudno tez pokazac w swiecie, ktorym od
                  malego tlumione sa te podstawowe uczucia, ze sie je ma (szczegolnie
                  mezczyznom)
                  Jestesmy juz dorosli i od rodzicow mozna sie odciac.Juz nie sa nam
                  potrzebni, a dla nich to tez moze byc dobry sygnal do rozpoczecia
                  pracy nad soba, jesli byli toksycznymi rodzicami.
                  Akceptacji, ktorej nie dostalilismy od rodzicow szukamy u innych
                  ludzi. zamiast zamknac oczy i pomyslec czego naprawde chcemy, pytamy
                  o zdanie innych ludzi, rodzine, rodzicow
                  Kazdy ma w sobie wewnetrzne dziecko, czyli swoja emocjonalna strone.
                  dobrze jest zaczac to dziecko rozumiec, najlatwiej kiedy cos nas
                  zlosci zastanowic sie co tak na prawde zlosci, wtedy najlepiej jest
                  sie z nim porozumiec. nie w chwili zlosci, tylko potem. zeby to sie
                  moglo dziac trzeba zwolnic tempa, odlozyc robote i zaczac
                  zastanawiac sie nad soba w sensie co czuje, co mna kieruje.
                  Nikt nie pokocha dziecka, ktore masz w sobie tak jak Ty sam. jak je
                  w sobie zobaczysz, zaakceptujesz, pokochasz, zaspokoisz swoja
                  potrzebe kochania i bycia kochanym zarazem
                  Poprawia sie Twoje stosunki z innymi ludzmi, rozumiejac siebie
                  bedziesz lepiej rozumial innych, a poza tym Twoja opinia bedzie dla
                  Ciebie najwazniejsza, jesli zrobisz cos w zgodzie z soba, bedziesz
                  wiedzial, ze tak jest ok i nawet jesli ktos ma inne zdanie trudno.
                  jest masa poradnikow mowiaca zrob to zrob tamto, ale zrozumienie
                  siebie i akceptacja to klucz, rozwiazanie problemu niesmialosci,
                  cichego glosu, depresji, chorob wszystkiego.
                  Wychodzenie z depresji nie trwa chwile, trwa dlugo, ale kazdego dnia
                  jest coraz lepiej i lepiej, a kiedy jet trudno dobrze jest pamietac
                  ile juz sie dokonalo i zle chwile wykorzystywac do rozumienia siebie
                  i akceptacji, to daje sile.

                  Moje zycie po wyjsciu z depresji nie jest uslane rozami ale dzieki
                  zmianie stosunku do siebie problemy nie sprawiaja, ze rozwazam
                  wszystkie mozliwe sposoby na znikniecie z powierzchni Ziemii. Jakos
                  sobie z nimi radze.
                  • jowa20 Re: Czy w depresji wymyslanie chorob jest normaln 26.02.08, 21:45
                    Kochana w Twoich slowach jest sama,czysta prawda.Zdalam sobie sprawe
                    po przeczytaniu tego postu,jak duze mam ubytki w psychice przez moje
                    straszne dziecinstwo,ciagle ponizanie itp.Napisalas wiele tylulow
                    ksiazek,ktora polecasz glownie?Kupie je normalnie w ksiegarnii czy
                    moze biblioteka.Powiedz mi jeszcze czy terapia lekami jest5
                    konieczna.Ja bralam Cital prezd 1,5 roki i teraz pol roku prawie
                    zyje bez lekow,ogolem nie zawsze jest tragicznie,ale sa momenty
                    kryzysowe.najgorsze jest to,ze nawet czlowiek nie mam z kim
                    pogadac,bo nikt tego nie zrozumie.Jednego jestem chociaz juz pewna
                    po swoich przejsciach:Kiedy zaczynam myslec,ze jestem chora bog wie
                    na noc i wymyslac setki chorob(juz lekarze wszyscy mnie znaja)to
                    wtedy jest dla mnie znak,ze znowu choruje moja dusza i moje
                    wnetrze...Dobrze,ze chociaz to juz wiem.Jak sobie przypominam
                    meczaca droge po lekarzach wszystkich specjalizacji,to ciesze,ze ze
                    wkoncu ktorys madry zaproponowal psychiatre.Na poczatku bylam
                    oburzona,dopiero pozniej po wglebieniu sie w tajniki depresji czy
                    nerwicy lekowej,bo niby takie mialam rozpoznanie,zdalam sobie
                    sprawe,ze czasem choroba duszy ze gorsza od choroby ciala......
Pełna wersja