maya21
25.08.03, 22:19
Mam problem.Za kazdym razem jak kloce sie z moim chlopakiem
i on sprawia mi przykrosc zaczynam sie za wszystko
obwiniac,zaczynam nienawidziec siebie.Wpadam w
histerie,placze.Wale sie w glowe,rzucam sie na podloge i wale
moja glowe o nia.Czy mam depresje??? Czy to moze desperacka
proba zwrocenia jego uwagi? Nie moge sluchac jak on mnie rani
choc wiem ze tak naprawde nie mysli o mnie tak zle! Zachowuje
sie tak tez kiedy jestem zazdrosna kiedy dzwoni do niego jakas
kolezanka.Bardzo nisko siebie oceniam.Czasem mysle ze jak on
by sie tylko spotykal z jakas kolezanka i do niej usmiechal to ja
bym ranila siebie a co dopiero gdyby mnie zdradzil.Co mi jest????