gangren 28.08.03, 16:33 dobrego do jedzenia. leniwe pierożki albo placki ziemniaczane. co lepsze Waszym zdaniem? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
an_a1 Re: chyba sobie coś zrobię... 28.08.03, 17:19 gangren napisał: > dobrego do jedzenia. leniwe pierożki albo placki ziemniaczane. co lepsze > Waszym zdaniem? Jedno i drugie paskudne. Proponuję w jedną rękę jakieś ciastko z kremem, w drugą-jakoweś mięsiwo, może być kiełbaska. Na to walnąć jednego głębszego. Smacznego! Ana Ps. Na taką dietę trza mieć zdrowie, oczywiście. Na ogół to się wie. Odpowiedz Link Zgłoś
perfect_life Re: chyba sobie coś zrobię... 28.08.03, 17:28 an_a1 napisała: > gangren napisał: > > > dobrego do jedzenia. leniwe pierożki albo placki ziemniaczane. co lepsze > > Waszym zdaniem? > > Jedno i drugie paskudne. Proponuję w jedną rękę jakieś ciastko z kremem, w > drugą-jakoweś mięsiwo, może być kiełbaska. Na to walnąć jednego głębszego. > Smacznego! > > Ana > > Ps. Na taką dietę trza mieć zdrowie, oczywiście. Na ogół to się wie. Wow, na taką dietę to trzeba mieć rzeczywiście końskie zdrowie... Zwykle chyba po ciachu, kiełbasce i czymś mocniejszym to wszystko co znalazło się na dole ma ochotę szybko powrócić na miejsce imprezy ;-). I popsuć nieco apetyt, mogących podziwiać to zjawisko, ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
an_a1 Re: chyba sobie coś zrobię... 28.08.03, 17:58 perfect_life napisał: > an_a1 napisała: > Wow, na taką dietę to trzeba mieć rzeczywiście końskie zdrowie... Zwykle chyba > po ciachu, kiełbasce i czymś mocniejszym to wszystko co znalazło się na dole ma > > ochotę szybko powrócić na miejsce imprezy ;-). I popsuć nieco apetyt, mogących > podziwiać to zjawisko, ludzi. Absolutnie bez żadnych żołądkowych sensacji, oprócz drobnego szoku u widowni nad ranem na weselu. Radzę praktykować w domu. Unika się wtedy kretyńskiego komentarza. Ana Odpowiedz Link Zgłoś