Co powiedziec w pracy ;-(

24.03.08, 12:07
No wlasnie,jutro powinnam tam byc,a ja mam nawrot depresji
lękowej,czekam az antydepresanty zaczna dzialac.Mecze sie
strasznie...
Musze zadzwonic do szefowej co powiedziec??
Grypa?Zapalenie pluc??;-((
    • stanislaw1954 Re: Co powiedziec w pracy ;-( 24.03.08, 12:33
      Witaj. Wiem że Ci ciężko i to czekanie na to jak lek zacznie działać
      a na dodatek sprawa pracy.Nie wiem czy w takim stanie jesteś zdolna
      do wykonywania swoich obowiązków. Mówiąc szczerze najprostszym
      rozwiązaniem byłoby dłuższe zwolnienie od psychiatry, ale myślę,że
      pewnie tego niechcesz i się boisz.Może mogłby przyjść Ci z pomocą
      lekarz ogólny bo zwolnienie od takiego lekarza inaczej jest
      widziane; tyle tylko ile jest ci wstanie wystawić? Jeśli natomiast
      nie bierzesz takiej opcji pod uwage to jednak musisz sie zmierzyć z
      pracą. Wiesz u mnie było podobnie, lecz nie bedę sie tu rozpisywał
      powiem Ci tylko że skończyło się to na zwolnieniu mnie z pracy i po
      rocznym okresie przebywania na świadczeniach rechabilitacyjnych
      otrzymałem rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy.
      • jowa20 Re: Co powiedziec w pracy ;-( 24.03.08, 12:38
        Wczesniej pracowalam 1,5 roku w innej pracy(bralam Cital)i wszytsko
        bylo ok.mam nadzieje,ze leki zaczna szybko dzialac...
        • pocahontas25 Re: Co powiedziec w pracy ;-( 24.03.08, 12:44
          Czekać aż leki zaczną działać? No nie wiem, czy tego można się doczekać bez
          pracy nad sobą. W moim przypadku np. same leki niewiele pomagają.
          • murya Re: Co powiedziec w pracy ;-( 24.03.08, 13:01
            Mnie leki nie pomogly,wrecz przeciwnie...znacznie pogorszyly moj stan zdrowia.
        • kontrreformacja Re: Co powiedziec w pracy ;-( 24.03.08, 13:05
          Jowa, nie bój się tego afobamu. Uzależnia, ale po dłuższym czasie.
          Przez 2 tygodnie możesz brać tabletkę rano i od razu poczujesz się
          lepiej. Lekarz ci to w końcu przepisał, heroina to to nie jest.

          U mnie było tak, że 10 dni xanaxu wyciągnęło mnie z podobnego stanu,
          w jakim ty jesteś. Potem już brałam okazjonalnie. Nie męcz się z
          lękiem, bo nie warto. Leki są dla ludzi.
          • jowa20 Re: Co powiedziec w pracy ;-( 24.03.08, 16:11
            No moze masz racje,ja bardzo boje sie tego typu lekow,tym
            bardziej,ze duzo sie o tym naczytalam...
            • jowa20 Re: Co powiedziec w pracy ;-( 24.03.08, 16:14
              Znowu wszystko mnie boli,caly dzien w lozku,czuje sie jeszcze
              gorzej.I wlasnie boje sie tego,ze jak nie bede chodzila do pracy i
              bede sie zamulac to to mi nie pomoze..
              • lucyna_n Re: Co powiedziec w pracy ;-( 24.03.08, 16:23
                i słusznie że się tego boisz, bo to bardzo prawdopodobne
    • lucyna_n Re: Co powiedziec w pracy ;-( 24.03.08, 16:23
      Nie rezygnuj z pracy, weż afobam i idź ,
      pisalaś że to nowa praca, masz prawo być nią zdenerwowana, każdy się
      stresuje w nowej firmie,tzw. syndrom nowego, pewnie też jest to
      jeden z powodow nawrotu stanów lękowych, jak się teraz nie poddasz
      to jest szansa że z czasem przywykniesz do nowego miejsca i ludzi ,
      leki zrobią swoje i wszystko zacznie się normalizować. jeżeli
      fizycznie bardzo źle się czujesz, to zawsze możesz zwalić na grypę
      żołądkową, ale to są uniki na krotką metę. Dłuższe zwolnienie z
      pracy to tylko odwlekanie w czasie tego czemu i tak w jakiś sposób
      będziesz musiała stawić czoła. Zresztą takie zwolnienie może się
      skończyć tak że już wogóle nie będziesz miała odwagi wrócić do
      pracy. Wiem , że to łatwo powiedzieć, ale sama stracilam w ten
      sposób calkiem fajną pracę i bardzo potem tego żałowałam.
      • jowa20 Do Lucyna! 24.03.08, 16:27
        To juz nie taka calkiem nowa praca,bo od grudnia.Ja w ten sposob
        przerwalam juz kiedys studia.Dlatego chce pracowac,bo wiem i widze
        po sobie jak dzisiejsze siedzenie w domu mnie zamulilo.Zadzwonie do
        szefowej,niech mi chociaz da dzien,lub dwa...
        • lucyna_n Re: Do Lucyna! 24.03.08, 16:40
          Jak od grudnia to nadal nie są to stare wygodne kapcie
          jesteś jeszcze nowa,i masz prawo czuć się niepewnie, nie każdy
          przystosowuje się w dwa tygodnie, Ty widocznie musisz dać sobie
          więcej czasu.

          a tak ogólnie to w tej pracy jest w porządku, czy jakoś stresująco?
          Na rozum, wyłączając emocje, jest się czego bać, czy nie za bardzo?
        • lucyna_n Re: Do Lucyna! 24.03.08, 16:43
          nie dzwoń, jeden dzień i tak nic nie da tylko będziesz siedzieć i się
          nakręcać,
          dasz sobie radę, miej przy sobie leki na uspokojenie, dużo mineralnej
          i jakoś pójdzie.
          • jowa20 Re: Do Lucyna! 24.03.08, 17:36
            Nie ma sie czym steresowac w tej pracy...Jak przed swietami
            chodzilam a juz mialam nawrot bardzo sie meczylam,mialam ataki leku
            i nie wiedzialam jak sie zachowac jak szefowa przyjechala.Ogolem
            starszna meka..Wiem,ze Cital zacznie dzialac bo bralam przez 1,5
            roku i czulam sie super!praca,znajomi i usmiech na twarzy.Czekam
            tylko jak zaswieci slonce.Poza tym musze koniecznie udac sie na
            terapie,bo ja juz takie jazdy to mialam duzo wcezsniej niz wykryto u
            mnie chorobe tzn.juz we wczesnym dziecinstwie mialam ostre ataki
            leku....
            Nie mam sie czym stresowac,mam wspaniala rodzine i niczego mi w
            zyciu nie brakuje,a jednak....Mam juz gdzies ta skaze i to porwaca!!!
            • czarna_wolga Re: Do Lucyna! 24.03.08, 18:59
              najlepiej idz do tej pracy i niczego nie odkladaj takie wolne to
              uciekanie od problemu musisz nauczyc sie zyc i funkcjonowac nawet
              wtedy gdy masz trudne dni
Inne wątki na temat:
Pełna wersja