Kochałam życie, a teraz mi się odechciewa

01.09.03, 15:16
Mam 15 lat i odtychczas żyłam w przeświadczeniu, że jestem cholernie
szczęśliwa: miałam fantastycznych przyjaciół, możliwości, plany, cele... i
teoretycznie nic się nie zmieniło, ale to wszystko zaczęło mnie tak
przytłaczać... Nic mi się nie udaje, gdzieś straciłam zaopał, chęc do
działania, w ogóle chęć do życia i robienia czegokolwiek. Świat mnie
przerósł, tylko czemu tak nagle? Czemu tak angle wszystko zaczęło się walić?
    • mr_hyde Re: Kochałam życie, a teraz mi się odechciewa 01.09.03, 17:01
      anut napisała:

      > Mam 15 lat i odtychczas żyłam w przeświadczeniu, że jestem cholernie
      > szczęśliwa: miałam fantastycznych przyjaciół, możliwości, plany, cele... i
      > teoretycznie nic się nie zmieniło, ale to wszystko zaczęło mnie tak
      > przytłaczać... Nic mi się nie udaje, gdzieś straciłam zaopał, chęc do
      > działania, w ogóle chęć do życia i robienia czegokolwiek. Świat mnie
      > przerósł, tylko czemu tak nagle? Czemu tak angle wszystko zaczęło się walić?


      W Twoim wieku takie stany są raczej "normalne" oby się tylko nie utrfaliły na
      długo.Podobno każdy przechodzi tzw."depresje młodzieńcza".Może z czasem
      przejdzie.
Pełna wersja