Dodaj do ulubionych

zejście na fotelu i ssri

27.03.08, 20:09
nie polecam nikomu na lekach antydepresyjnych znieczulenia kanałowego u
dentysty...miałem robioną bardzo głęboką próchnicę a że na 8mce to nie mogła
zrobić normalnego znieczulenia tylko kanałowe.po 1 jeszcze jakoś się
czułem-waliło mi serce jak młot ale jeszcze,ale że nie zadziałało prawie co
było szokiem bo nadal bolało jakby mi na żywca wierciła to zrobila 2gą
ampułkę.znieczulenie zadziałało ale...serce zaczęło walić mi jak oszalałe i
prawie jej zemdlałem...panika 100tki pytań co biorę itp.natychmiast dali mi
zastrzyk uspokajający serce-byli w szoku a ciśnienie miałem 180/120 przy
pulsie 160...Boże przerażony byłem jak nie wiem...:(( ale jak już doszedłem do
siebie (a przez chwilę widziałem gwiazdy i jasno się zrobiło) to dokończyła po
przerwie mi ten ząb...i to za darmo mi zrobiła i przepraszała bardzo jedna z
drugą...nie życze nikomu takiego stresu bo myślałem że już po mnie i umrę na
tym fotelu:(( ale teraz wybuchłem płaczem jak wróciłem do domu:( już w życiu
na ssri znieczulenia kanałowego...babka mi mówiła że to wyglądało jak reakcja
alergiczna.nie wiem ale podano mi jakiś oxy coś tam ampułkę a potem poprawiły
2gą.zwykłe znieczulenie przednich zębów ok ale kanałowe nigdy więcej.ostrzegam
innych przed tym bo można zejść.teraz jestem nadal w szoku lekkim i pół twarzy
nie czuję ale tak ma być podobno do 4 godzin...dobrze że panie medyczki
kapnęły się i szybko dały mi zastrzyk z jakiegoś cortyzo coś tam.z drugiej
strony mnie uratowały.już nie pójdę do dentysty chyba do końca życia:/
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka