czy ktos tez sie tak obija jak ja?/awesja do pracy

01.04.08, 18:59
w wieku 28 lat popijam piwko, siedze na necie,czasem dorobie troche grosza na zleceniach i mieszkam ze starymi. i nie zbieram sie zeby pojsc do pracy...czy to jest zle, nienormalne? ktos jeszcze z was sie tak obija? mialem depresje, z rok czy 2 wyprobowalem mase lekow,teraz po prostu mam lenia i nie mam ochoty tyrac. pozdro
    • aurelia_aurita Re: czy ktos tez sie tak obija jak ja?/awesja do 01.04.08, 19:33
      miałam kilka takich miesięcy, że nie robiłam nic poza siedzeniem w domu i
      pisaniem pracy magisterskiej. ale tego pisania było 3 godziny dziennie, poza
      tym - NIC. po obronie przez 2 m-ce też praktycznie NIC.
      i wspominam ten okres koszmarnie. uzależnienie od netu, depresja na zmianę z
      lękiem uogólnionym, kompletne zaniedbanie pod każdym względem, poczucie rozpadu
      tożsamości - czułam, że powoli znikam, że staję się wyłącznie bytem
      internetowym. brrrr... naprawdę koszmar.
      dopiero niedawno "wyszłam do ludzi" - choć cholernie się bałam. ale pomogły
      leki, pomaga też stopniowa zmiana trybu życia.
      tak się nie da po prostu funkcjonować na dłuższą metę.
      pytasz czy to jest złe. jeśli się z tym dobrze czujesz, jeśli dobrze się z tym
      czują Twoi rodzice - to nie.
      ale nie wierzę, po prostu nie wierzę, że jest Ci z tym dobrze.
      (a dodam, że jestem osobą z natury potwornie leniwą - ale brak jakiejkolwiek
      pracy, jakiegokolwiek zajęcia przez dłuższy czas odczuwałam jako powolną śmierć...)

      obstawiam, że jako dziecko miałeś nadopiekuńczych, skrajnie kontrolujących
      rodziców / dziadków, którzy nie ustawali w szaleńczych wysiłkach bronienia Cię
      przed "złym" światem - nawet za cenę ciągłego podcinania skrzydeł i blokowania
      jakiejkolwiek spontaniczności, uniemożliwiania pełnego, prawidłowego rozwoju...
      zgadłam, czy stosuję projekcję? (bo nie ukrywam, to co piszesz budzi we mnie
      emocje, bo WIEM, że w odpowiednio niesprzyjających warunkach mogłabym się
      znaleźć za 2 lata w Twojej sytuacji. i ta myśl mnie przeraża)
    • zasnac_i_umrzec Hikikomori - ludzie z szafy 01.04.08, 19:38
    • zasnac_i_umrzec neet - no in education, employment, training 01.04.08, 20:47
    • lucyna_n Re: czy ktos tez sie tak obija jak ja?/awesja do 01.04.08, 23:59
      nie mam tak, ale w chyba mogę wyobrazić sobie taki stan niemożności
      zebrania się w sobie, bo miewam takie dni. jak nie mam przymusu,
      napiętych terminow to też mi się jakoś tak wszystko rozprzęga, czas
      leci przez palce, i robi się wszytsko jedno, bez znaczenia czy coś
      robię, czy się ubiorę uczeszę czy nie. To szczerze mówiąc jest dla
      mnie bardzo nieciekawy stan i cieszę się że mam jakiś mus ktory nei
      pozwala mi zalec pod kocem na dlużej.
      • demole Re: czy ktos tez sie tak obija jak ja?/awesja do 02.04.08, 10:42
        dostalem w poczekalni od wychodzacej nieznajomej kwitek "zaplacone",niestety
        owiniety byl w ulotke i nie moglem wyjac z kieszeni w gabinecie ,bo lekarz sie
        patrzyl wiec czekalem az cos wywabi go na zewnatrz,
        niestety wychodzac na chwile z gabinetu,odwrocil sie w moja strone i mowi .." co
        chesz wyciagnac moj kwitek z ulotki ??
    • lifeisaparadox Re: czy ktos tez sie tak obija jak ja?/awesja do 03.04.08, 01:19
      hehe, ja tez mam takiego lenia ;]
      juz trzy miechy siedze w domu i nie moge sie zebrac zeby zaczac prace... ale
      powoli zaczyna mnie to dolowac, wypadalo by sie czyms zajac
Pełna wersja