smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc..

10.04.08, 17:55
przy jakich temperaturach na minusie człowiek umiera?
Pytam serio, bo mam to w planach!

większosc ludzi ze studiów (moze nie były one super hiper),ale ma
rodziny i dzieci :-( koszmar... zostałam sama jak palec.. człowiek
sam i samotny nic nie moze!!!!
    • sloniki Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc. 10.04.08, 18:21
      fakt, jedyne co pewne to to ze wszyscy umrzemy. choc badania jakie zaprezentowal
      kolega suchy glosily, ze jak szpitale zamykaja to nie wszyscy umieraja.


      ale ma
      > rodziny i dzieci :-( koszmar...

      dokladnie, rodzina to organizacja przestepcza, przeznaczona do zniszczenia.
      panstwo ktore opiera sie na rodzinie takze przeznaczone jest do zniszczenia i
      chocby wszystkie panstwa opieraly sie na rodzinie wzystkie panstwa przeznaczone
      sa do zniszczenia.
    • iso1 Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc. 10.04.08, 18:55
      I tu się mylisz.
      Ja jestem samiutki jak palec od 2,5 roku.
      Oj przepraszam ! Jest ze mną ukochana depresja.
      Choć już w odwrocie na szczęście.
      Wierz mi że nawet człowiek samotny dużo może.
      Choć nie ukrywam że jest mu ciężko.
    • pocahontas25 Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc. 10.04.08, 19:37
      Chcesz pogadać? Moj nr gg to 3437863. Czekam;)
      • flower77 Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc. 11.04.08, 16:17
        nie chce zadnej rozmowy!
        Chce tego co odeszło... naprawde nie ma sensu...

        Więc jaki efekt będzie po zamarznieciu w zimie?
        jaka ma być zima wtym roku?
        • wieczna_udreka Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc. 11.04.08, 16:19
          w tym roku mamy ocieplenie klimatu. specjalnie zes sobie takie samobojstwo
          wybrala, zeby marudzic, ze sie zabic nie mozesz
          • flower77 Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc. 11.04.08, 16:27
            Więc jaki sposob daje gwarancje? hm? jaki sposób? nie mam ochoty
            zyć, bo nie warto...
            • wieczna_udreka Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc. 11.04.08, 16:28
              zycie jest gwarancja smierci, to choroba smiertelna przenoszona droga plciowa
    • i_250 Wszystkich czeka pewna śmierć 10.04.08, 20:31
      Ale tylko depresiaki o tym myślą.
      Jeszcze nie słyszałem żeby ktoś umierający mówił że mu przyjemnie.
      Łatwiej i przyjemniej byłoby zmienić leki i poszukać jakiegoś
      towarzystwa. Pozdrawiam.
      • abasia471 Re: Wszystkich czeka pewna śmierć 10.04.08, 21:09
        flower77 napisała:

        >.... zostałam sama jak palec.. człowiek
        > sam i samotny nic nie moze!!!!

        Jak widać jednak może - płakać nad swoim marnym losem.
        Zastanawiam się tylko po co to robić? Lepiej chyba wziąść się za
        siebie, znaleźć cel w życiu, wyjść do ludzi. Delektowanie się
        kolejnymi wyobrażeniami własnego zejścia może karmić nasze chore
        emocje, ale niczego nie zmienia na lepsze. Zamiast depresyjnego
        skupiania się na sobie i własnym nieszczęściu proponuję
        psychoterapię i pracę w wolontariacie. Każdy może dać od siebie coś
        dobrego sobie i bliźnim.
        • laurpi Re: Wszystkich czeka pewna śmierć 10.04.08, 22:26
          tak łatwo do wolontariatu nie biorą. Jakiś czas temu zgłosilam się
          do zakonników wydających obiady dla bezdomnych - pomoc w kuchni
          (było ogłoszenie). Jak usłyszał brat, że jestem na rencie (bo pytał,
          co robię na codzień)ррррлллдд kurcze, coś nacisnęłam i się pojawiły
          rosyjskie litery:) a kiedyś się tyle głowiłam, jak to zrobić:-)))
          Wracając do tematu: jak usłyszał o rencie, to się pyta, co mogę
          robić, a co nie ze względu na stan zdrowia. Ja na to, że w kuchni
          raczej mogę, nic mi o tym nie wiadomo, żebym nie mogła. I nikt się
          do mnie nie odezwał od pół roku, a mówił wtedy że potrzebują na
          czwartki.
          Może dlatego, że nie mam doświadczenia w kuchni poza własną...
        • nienill Re: Wszystkich czeka pewna śmierć 11.04.08, 19:43
          abasia471 napisała:

          > Jak widać jednak może - płakać nad swoim marnym losem.
          > Zastanawiam się tylko po co to robić?
          Zamiast depresyjnego
          > skupiania się na sobie i własnym nieszczęściu proponuję
          > psychoterapię i pracę w wolontariacie.

          mozesz mi cos przypomniec...
          pisalas niedawno, ze tkwilas w pozycji horyzontalnej i bylas wtedy
          wredna dla swoich bliskich.. zastanawiam sie, po co to robilas? oni
          byli dla ciebie tacy dobrzy... nie moglas skupic sie wtdy na swoim
          szczesciu? na tym, ze masz przy sobie bliskich? i dziekowac im za
          kazdy dobry gest?
          dlaczego tak sie zachowywalas, abasiu?
          • abasia471 Re: Wszystkich czeka pewna śmierć 11.04.08, 22:17
            nienill napisała:

            > mozesz mi cos przypomniec...
            > pisalas niedawno, ze tkwilas w pozycji horyzontalnej i bylas wtedy
            > wredna dla swoich bliskich.. zastanawiam sie, po co to robilas?

            Owszem mogę cię uświadomić, przez trzy tygodnie byłam przykuta do
            łóżka i nie miałam siły nawet poprawić poduszki, bo miałam okropne
            bóle kręgosłupa. Kiedy człowiek doświadczy bycia więźniem we
            własnym ciele, to źle znosi szastanie pomysłami, jak by tu sobie
            skrócić życie, przez zdrowe fizycznie osoby, które mają szansę na
            normalne życie.

            oni > byli dla ciebie tacy dobrzy... nie moglas skupic sie wtdy na
            swoim > szczesciu? na tym, ze masz przy sobie bliskich? i dziekowac
            im za > kazdy dobry gest?
            > dlaczego tak sie zachowywalas, abasiu?

            Pewnie mogłam zrobić to o czym piszesz, ale nie umiałam. Ból
            fizyczny ogłupia człowieka i trzeba mieć niesamowitą odporność, żeby
            nie poddać się irytacji, zniecierpliwieniu, żalowi a mnie widocznie
            tej siły zabrakło.

            Co do bycia w wolontariacie, to naprawdę trzeba tylko dobrych chęci
            i trochę aktywności. Jestem wolontariuszką od ponad dwóch lat, czyli
            od momentu kiedy zaczęłam wychodzić z depresji. Myślę, że fakt iż
            teraz mam tylko stany depresyjne a nie pełnoobjawową depresję
            zawdzięczam także tej pracy z innymi ludźmi. Wiem, że moja postawa
            nawołująca do zajęcia się sobą zamiast narzekania może budzić
            irytację, szczególnie jak ktoś z choroby robi alibi na życie, ale
            nic mnie to nie obchodzi. Ja również się irytuję, gdy czytam wpisy
            młodych ludzi, którzy mając życie przed sobą skupiają się wyłącznie
            na dywagacjach nad beznadziejnością własnej egzystencji. Przypomina
            mi się kawał o facecie który na komedii płakał przez cały seans a
            kiedy zapaliły się światła siedzący obok widz zapytał: Panie czego
            pan tak płakał? I tu padła odpowiedź: Oj przyciąłem sobie krzesłem
            jajka i nie chciało mi się wstać. Wydaje mi się, że tak wygląda
            życie wielu osób odwiedzających to forum, dlatego z uporem maniaka
            powtarzam, że własnym życiem trzeba się zająć a nie tylko na nie
            narzekać.
            • nienill Re: Wszystkich czeka pewna śmierć 11.04.08, 22:47
              abasia471 napisała:

              > Owszem mogę cię uświadomić, przez trzy tygodnie byłam przykuta do
              > łóżka i nie miałam siły nawet poprawić poduszki, bo miałam okropne
              > bóle kręgosłupa.
              pisalas juz o tym.

              Kiedy człowiek doświadczy bycia więźniem we
              > własnym ciele, to źle znosi szastanie pomysłami, jak by tu sobie
              > skrócić życie, przez zdrowe fizycznie osoby, które mają szansę na
              > normalne życie.
              czyli chorzy na depresje nie sa uwiezieni we wlasnym ciele? i nie sa
              niewolnikami tych wszystkich slawnych neuroprzekaznikow? i to nie
              jest fizyczna przypadlosc?
              moze napiszesz jeszcze kolezance, zeby sie wziela w garsc?

              > Pewnie mogłam zrobić to o czym piszesz, ale nie umiałam.
              a to ciekawe..... taka silna, dojrzala kobiera po genialnej terapii,
              a nie umiala... ciekawe..

              Ból
              > fizyczny ogłupia człowieka i trzeba mieć niesamowitą odporność,
              żeby
              > nie poddać się irytacji, zniecierpliwieniu, żalowi a mnie
              widocznie
              > tej siły zabrakło.
              aaaaaa... bólem sie wykrecasz... ale _fizycznym_! nooo to juz
              zupelnie inna bajka...

              > ktoś z choroby robi alibi na życie,
              jedni maja alibi na "zycie", inni na czas lezenia w lozku

              Ja również się irytuję, gdy czytam wpisy
              > młodych ludzi, którzy mając życie przed sobą skupiają się
              wyłącznie
              > na dywagacjach nad beznadziejnością własnej egzystencji.
              a skad wiesz na czym skupia sie w swoim zyciu flower?
              bo jest to pierwszy tego typu watek, ktory zalozyla.
              wczesniej tylko desperacko szukala pernazyny, ktora chyba z jakiegos
              powodu byla jej potrzebna

              Wydaje mi się, że tak wygląda
              > życie wielu osób odwiedzających to forum,
              ja sie natomiast irytuje, gdy czytam posty osob, ktorym sie
              cos "wydaje"

              dlatego z uporem maniaka
              > powtarzam, że własnym życiem trzeba się zająć a nie tylko na nie
              > narzekać.
              szkoda, ze sama sie wlasnym zyciem zajac nie potrafisz
            • quicki Re: Wszystkich czeka pewna śmierć 12.04.08, 00:08
              Oj Abasiu, przegięłaś -taka ilość textu w stylu "weźcie się wszyscy w garść" ,na
              tym forum.Nu nu nu...Odbieram to jako skrajną nietolerancję i jakiś objaw
              amnezji u Ciebie.
              • abasia471 Re: Wszystkich czeka pewna śmierć 12.04.08, 13:47
                Nienill, po twoim wpisie widać jak bardzo chcesz mi dokopać a mnie
                szkoda dzisiaj czasu na głupią pyskówkę. Nie muszę się przed tobą
                tłumaczyć, szukać usprawiedliwień a na podobaniu się tobie wcale mi
                nie zależy. Co do twojego stwierdzenia, że nie umiem zająć się
                własnym życiem jest ono zupełnie nieuprawnione, bo jak na warunki w
                jakich żyję radzę sobie zupełnie dobrze, więc swoje rady skieruj pod
                inny adres. O Flower faktycznie nic nie wiem, więc nie zwracałam się
                bezpośrednio do niej, ale napisałam ogólnie, czego nie zauważyłaś.
                Wiem, że na tym forum moje poglądy na temat radzenia sobie z
                depresją nie mają wielkiej szansy na popularność, bo narzekanie jest
                mimo wszystko łatwiejsze aniżeli zmierzenie się ze swoimi lękami,
                nawykami, rozczarowaniem życiem itp. itd. Ja jednak będę obstawała
                przy swoim, właśnie dlatego, że nie mam amnezji jak sugeruje
                Guzicki. Nie mam amnezji, więc pamiętam czarną dziurę w jakiej
                tkwiłam i za nic nie chcę się w niej znaleźć znowu a wiem że
                malkontenctwo, biadolenie, samooszukiwanie, to otwarta droga do
                nikąd. Miałam szczęście i trafić na ludzi, którzy zamiast głaskać
                mnie po główce zmotywowali mnie do działania i jestem im za to
                wdzięczna. Osoby, które czytają moje wpisy mogą się zastanowić, o
                czym piszę albo nie, wybór należy do nich.
                • nienill Re: Wszystkich czeka pewna śmierć 12.04.08, 14:32
                  abasia471 napisała:

                  > Nienill, po twoim wpisie widać jak bardzo chcesz mi dokopać a mnie
                  > szkoda dzisiaj czasu na głupią pyskówkę.
                  ciekawe dlaczego tylko z maskiem nie żal ci czasu na pyskowki

                  Co do twojego stwierdzenia, że nie umiem zająć się
                  > własnym życiem jest ono zupełnie nieuprawnione, bo jak na warunki
                  w
                  > jakich żyję radzę sobie zupełnie dobrze, więc swoje rady skieruj
                  pod
                  > inny adres.
                  to byla twoja pileczka. ja ją tylko odbilam

                  O Flower faktycznie nic nie wiem, więc nie zwracałam się
                  > bezpośrednio do niej, ale napisałam ogólnie, czego nie zauważyłaś.
                  zauwazylam, ze napisalas w _jej_ watku o ludziach, ktorzy niby tylko
                  uzalac sie nad soba potrafia.

                  > Wiem, że na tym forum moje poglądy na temat radzenia sobie z
                  > depresją nie mają wielkiej szansy na popularność, bo narzekanie
                  jest
                  > mimo wszystko łatwiejsze aniżeli zmierzenie się ze swoimi lękami,
                  > nawykami, rozczarowaniem życiem itp. itd.
                  mozesz to sobie nazywac "pogladami...". mnie to przypomina kopanie
                  lezacego

                  Ja jednak będę obstawała
                  > przy swoim,
                  jak mask

                  właśnie dlatego, że nie mam amnezji jak sugeruje
                  > Guzicki. Nie mam amnezji, więc pamiętam czarną dziurę w jakiej
                  > tkwiłam i
                  dlaczego w niej _tkwilas_? nie moglas tam wpasc, rozejrzec sie w
                  ciagu sekundy, stwierdzic, ze jest beznajdziejnie i uciec zaraz po
                  tym? nie dalo sie?

                  za nic nie chcę się w niej znaleźć znowu a wiem że
                  > malkontenctwo, biadolenie, samooszukiwanie, to otwarta droga do
                  > nikąd.
                  a w jaki sposob doszlas do takiego wniosku? jakas kobieta ci to na
                  forum napisala?


                  Osoby, które czytają moje wpisy mogą się zastanowić, o
                  > czym piszę albo nie, wybór należy do nich.
                  tak. pod warunkiem, ze sa oni zdrowi.
                  wtedy moga sobie oceniac, rozwalac, dokonywac wyborow...
                  w chorobie takie piep.rzenie wywoluje tylko poczucie winy.
                  • abasia471 Re: Wszystkich czeka pewna śmierć 12.04.08, 15:14
                    nienill napisała:

                    > ciekawe dlaczego tylko z maskiem nie żal ci czasu na pyskowki

                    Skoro tak ci zależy na dyskusji ze mną, to wykażę się łaskawością i
                    ci odpowiem. Moje polemiki z Maskiem dotyczą sprawy a nie tylko
                    plucia się a tobie zdaje się chodzi przede wszystkim o prawienie
                    złośliwości.

                    > zauwazylam, ze napisalas w _jej_ watku o ludziach, ktorzy niby
                    tylko uzalac sie nad soba potrafia.

                    A w jakim wątku twoim zdaniem powinnam wypowiedzieć się na ten
                    temat? Może w wątku o masturbacji???

                    > dlaczego w niej _tkwilas_? nie moglas tam wpasc, rozejrzec sie w
                    > ciagu sekundy, stwierdzic, ze jest beznajdziejnie i uciec zaraz po
                    > tym? nie dalo sie?

                    Uciekłam dużo szybciej niż wielu z tu obecnych, którzy z własnego
                    wyboru ograniczają się tylko do narzekania.

                    > a w jaki sposob doszlas do takiego wniosku? jakas kobieta ci to na
                    > forum napisala?

                    Wyobraź sobie, że poszłam na psychoterapię, brałam leki, dużo
                    czytałam i myślałam, jak sobie pomóc. Czytanie forum to też rodzaj
                    edukacji, czego nie robić, aby nie wpaść znowu w czarną dziurę.
                    Czytając niektóre wpisy widać jak na dłoni, jak niektórzy paprzą
                    sobie życie a potem biadolą nad swoim kiepskim losem.

                    > tak. pod warunkiem, ze sa oni zdrowi.
                    > wtedy moga sobie oceniac, rozwalac, dokonywac wyborow...
                    > w chorobie takie piep.rzenie wywoluje tylko poczucie winy.

                    Nie zgadzam się. Chory z depresją nie jest odmóżdżony a ma jedynie
                    problemy z percepcją i emocjami. Powiedzmy sobie szczerze, na forum
                    wchodzą ludzie w różnym stadium choroby a prawda kole w oczy przede
                    wszystkim tych, co z choroby robią alibi na własne problemy.
                    Poczucie winy jest rysem depresji a zakłamywanie sytuacji niczego na
                    lepsze nie zmienia. Ja nie piszę, że depresja to wymysł leniwej
                    osoby, ja piszę, że z depresją trzeba się zmierzyć zamiast jej
                    ulegać czy szukać sposobów jak lekko i wygodnie, najlepiej przy
                    pomocy uniwersalnej pigułki, pozbyć się problemu.
                    • nienill Re: Wszystkich czeka pewna śmierć 12.04.08, 16:43
                      abasia471 napisała:

                      > Nie zgadzam się. Chory z depresją nie jest odmóżdżony a ma jedynie
                      > problemy z percepcją i emocjami.
                      a na czym te problemy polegaja? jak sie objawiaja?
                      oswiec mnie abasiu, bo ja depresji nigdy nie mialam, wiec moge nie
                      wiedziec lub nie rozumiec takich rzeczy
                    • i_250 Re: Wszystkich czeka pewna śmierć 14.04.08, 21:02
                      > A w jakim wątku twoim zdaniem powinnam wypowiedzieć się na ten
                      > temat? Może w wątku o masturbacji???

                      he he
                      widać że się lubicie
                      • nienill Re: Wszystkich czeka pewna śmierć 14.04.08, 23:30
                        pani abasia wszedzie pisze dokladnie to samo, wiec nie wiem co jej w
                        tamtym watku nie pasuje
                        • abasia471 Re: Wszystkich czeka pewna śmierć 15.04.08, 20:06
                          nienill napisała:
                          > pani abasia wszedzie pisze dokladnie to samo, wiec nie wiem co jej
                          w > tamtym watku nie pasuje

                          A mnie nawet nie specjalnie dziwi, że nie wiesz, o co chodzi.
                          Edukacja schodzi na psy i podobno ludzie mają coraz większe kłopoty
                          z czytaniem ze zrozumieniem, jeszcze trochę i wrócimy do pisma
                          obrazkowego. Nienil, jeżeli brakuje ci inteligencji i nie nadążasz
                          za moim tokiem myślenia, to daj sobie spokój, mnie nie zależy, żebyś
                          czytała i rozumiała, o czym piszę.
    • aurelia_aurita Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc. 10.04.08, 22:07
      chcesz wleźć do zamrażarki?
      • demole Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc. 11.04.08, 16:27
        dokladnie, rodzina to organizacja przestepcza, przeznaczona do zniszczenia.
        panstwo ktore opiera sie na rodzinie takze przeznaczone jest do zniszczenia i
        chocby wszystkie panstwa opieraly sie na rodzinie wzystkie panstwa przeznaczone
        sa do zniszczenia.

        spadaj parodysto,
        ustroj budowany na blazenstwie jest bardziej okrutny niz budowany na nienawisci

        przypomnij sobie co pisalem o chomiku,ktorego wciagmalem do odkurzacza ale
        jeszcze zyl jak go wyciaglem z worka,

        i to nawet tydzien jeszcze zyl

        z czego my sie smiejemy
        • wieczna_udreka Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc. 11.04.08, 16:45
          > spadaj parodysto,
          > ustroj budowany na blazenstwie jest bardziej okrutny niz budowany na nienawisci

          to by sie zgadzalo. tak mysle ze tobie trzeba kopa w dupe, zebys sie
          zintegrowal. obywatel nie trakotwany serio, sila rzeczy pograza sie w swiecie na
          niby. ironia ma cos wspolnego z paranoja.
          • demole Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc. 11.04.08, 16:49
            to kobieta,
            wcale nie milczaca,

            ale w sprawach publicznych nie miala prawa zabierac glosu
            • demole Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc. 11.04.08, 16:51
              ty wieczna_udreka alias 3 nicki ,
              czy cos tam,wyczailes ze prawda jet zmienna dzieki interpretacjom
              i chcesz sobie na tej podstawie ponaginac czyimis rekami,te prawde

              to prowadzi do degeneracjo gatunku
              rozumiesz
              do degeneracji gatunku
    • anatemka Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc. 12.04.08, 19:43
      Re: smutno mi i wiem, że czeka mnie pewna śmierc.

      To sa tacy których nie czeka?
      A, no tak, Nieśmiertelni. Chociaz oni tez zchodza jak im drugi
      Nieśmiertelny głowę obetnie. Czy jakos tak.
Pełna wersja