samokrytyczna i skupiona na własnych problemach:((

06.09.03, 19:40
Witam
Mój problem polega na tym,ze jestem bardzo krytyczna w stosunku do siebie i
wiecznie niezadowolona. Mam bardzo zmienne nastroje nad którymi nie mogę
zapanować i z byle powodu łzy same cisną mi się do oczu. Ponadto bardzo
wszystkim się przejmuję, gdy ostatnio miałam problemy zdrowotne, potrafiłam
przeleżeć 2 tygodnie w łózku, nie wychodząc z domu i do nikogo się nie
odzywając. Jestem czasem tak skoncentrowana na sobie i swoich problemach, że
mogę skupić się na niczym innym. Cierpi na tym moja rodzina, chłopak...wciąż
daję mu do zrozumienia, że mnie nie można kochać. On ma już dosyc moich
kompleksów i humorów, nie wiem jak długo jeszcze wytrzyma:(( a jak ja
wytrzymam z samą sobą...??Życie, w którym szczęśliwe sa tylko krótkie chwile
jest męczarnią, boję się, że długo tego nie zniosę:(

Prosze o pomoc, może jest ktoś, kto poradził sobie z podobnym problemem...
    • grey_wolf Re: samokrytyczna i skupiona na własnych problema 06.09.03, 20:48
      Wiesz, pół roku temu odeszła ode mnie dziewczyna, którą do dziś bardzo kocham
      i nie mogę się z tym pogodzić, z mniej więcej takich powodów jakie
      opisujesz. "Miłość nie istnieje, a jeśli w ogóle, to na pewno mnie nie można
      kochać..." To również słyszałem. Pozbieraj się zanim zostaniesz sama, albo sama
      odejdziesz, bo oboje będziecie bardzo cierpieć! Trzymaj się!
    • empeka Re: samokrytyczna i skupiona na własnych problema 07.09.03, 01:05
      moniccc napisała:

      >jestem bardzo krytyczna w stosunku do siebie i
      > wiecznie niezadowolona./.../. Jestem czasem tak
      skoncentrowana na sobie i swoich problemach
      /.../
      chłopak...wciąż
      > daję mu do zrozumienia, że mnie nie można kochać.

      Jeśli ma dość, to nic nie poradzisz.
      Jeśli chcesz spojrzeć na siebie inaczej to pędź do psychologa.
      Przypuszczam, że tzw kompleks zaniżonej wartości działa u Ciebie
      bardzo silnie i destrukcyjnie.
      Z niego trudno się wyrwać, ale czasem się udaje.

      Powodzenia
      Marta
Pełna wersja