klebsiella_pneumoniae
28.04.08, 13:12
Ten wątek niech stanie się opowieścią tworzoną przez wyobraźnię forumowiczów. Ja moge zacząć : ))))))))
W pewien jesienny poranek, gdy krople chłodnego deszczu uderzały o parapet okna, za którym widać było szary świat w rozpaczy pogrążony, Alicja, córka robotnika budowlanego i lekarki-pediatry, zbudziła sie w swym pokoju na poddaszu.
Dzien był ponury, do nocy bardziej podobny... Dziewczyna wolałaby nawet nie ruszać się z miejsca. Ale ponieważ obiecała swojej matce, będącej wtedy na dyżurze w szpitalu, że zawiezie kota Mruczka do weterynarza, a przy okazji załatwi sobie parę spraw, to zwlokła się z wyra, barłóg nieco przypominającego, i powolnym krokiem podreptała do łazienki.
(...)
TERAZ WASZA KOLEJ !!