Czy w depresji jest coś pozytywnego??

11.09.03, 13:15
Jest to choroba, więc teoretycznie ma same złe skutki.
Ale czy aby na pewno???

(tylko prosze na mnie nie "krzyczeć" i nie napadać,ze jak ja moge takie
głupie pytanie zadawać)Bo chyba nikomu krzywdy nie robie głupiutkimi
pytaniami...

pozdrawiam

Vveronique
    • take_your_life_back Re: Czy w depresji jest coś pozytywnego?? 11.09.03, 13:24
      jedyną chyba pozytywną rzeczą jaką można sobie uświadomić to fakt, że
      depresja jak wszysto inne przemija patrz: może przeminąć, skończyć się.tylko
      w to ciężko jest uwierzyć.
      wiesz to pytanie jest podobne do tego, jakbyś spytała chorego na zapalenie
      płuc - czy widzi jakies pozytywy. Jedyny to taki, że weźmie lekki i kiedyś
      będzie zdrowy.
      wiec odpowiedź na twoje pytanie brzmi: nadzieja.
      • vveronique Re: Czy w depresji jest coś pozytywnego?? 11.09.03, 13:35
        no właśnie,ale ja sie nie zgadzam z Tobą.
        porównanie do chorego na zapalenie płuc nie jest takie znowu trafne. to sa
        zupelnie inne choroby. w depresji choruje cialo(brak rownowagi w hormonach
        itp), ale w szczególności dusza.
        uważam,ze depresja wielu rzeczy uczy. uczy pokory, uczy sie bardziej cieszyć,
        gdy juz sie wyzdrowieje, uczy dystansu. każe zatrzymać nam sie w tym biegu
        życia, w ciągłym pośpiechu.i musimy sie zatrzymać, czy tego chcemy czy nie,. w
        depresji-każdy chyba-musi przemyślec swoje życie etc. i depresja włąsnie może
        stać bodźcem dla wewnętrznej, duchowej przemiany... nie sądze zeby depresja
        jak i inne choroby dotykaly ludzkosc zupelnie bez powodu... coś to musi miec na
        celu...a nie tylko "udręczenie" biednych ludzi.
        • fizyczna Re: Czy w depresji jest coś pozytywnego?? 11.09.03, 13:44
          wiem zmierzasz do Boga
          • vveronique Re: Czy w depresji jest coś pozytywnego?? 11.09.03, 13:53
            nie, niekoniecznie zmierzam do Boga.

            mimo ze rzecz jasna nie lubie cierpieć, stwierdzam, że cierpienie bardzo
            wzbogaca wewnetrznie. i nie musi to byc cierpienie poprzez depresje, moze byc
            przez inną chorobę czy nieszczeście.

            podam taki dziwny przyklad, ktorego do konca nie rozumiem do dzis. to juz
            bedzie z Bogiem:

            otóż moja koleżanka w pewnym etapie swego życia byla bardzo bardzo silnie
            wierząca. pamiętam jak mi mówiła,ze chciałaby cieżko zachorować tylko po to, by
            cierpieć dla Boga, cierpieć jak gdyby z Jezusem. uważam,ze to juz jest
            nienormalne-takie myslenie...ale cos w tym jest.
            bo przeciez jesli juz "dostajemy" cierpienie, to możemy cierpieć w imie czegos,
            np w imię Boga, albo w imię jednoczenia sie z innymi chorymi. przyjmowac to
            cierpienie z pokora, jak Hiob,ale i z nadzieją-ze cierpienie minie...
        • looserka Re: Czy w depresji jest coś pozytywnego?? 11.09.03, 13:55
          vveronique napisała:

          uważam,ze depresja wielu rzeczy uczy. uczy pokory, uczy sie bardziej cieszyć,
          > gdy juz sie wyzdrowieje, uczy dystansu. każe zatrzymać nam sie w tym biegu
          > życia, w ciągłym pośpiechu.i musimy sie zatrzymać, czy tego chcemy czy nie,.
          w
          > depresji-każdy chyba-musi przemyślec swoje życie etc. i depresja włąsnie może
          > stać bodźcem dla wewnętrznej, duchowej przemiany... nie sądze zeby depresja
          > jak i inne choroby dotykaly ludzkosc zupelnie bez powodu... coś to musi miec
          na
          >
          > celu...a nie tylko "udręczenie" biednych ludzi.


          Nie jestem pewna, czy w ogóle myslimy o tym samym, tzn. o tej samej
          chorobie.Mam wrażenie,że mówisz o chwilowym załamniu, kryzysie psychicznym, a
          nie o tzw. depresji endogennej...Ja osobiście, chocbym się nie wiem jak
          wysilała, nie potrafię znaleźć w depresji nic pozytywnego...Cała reszta to
          dorabianie ideologii, nic więcej
          • vveronique Re: Czy w depresji jest coś pozytywnego?? 11.09.03, 14:03
            hmmmm. wydaje mi sie, ze mowimy o tej samej chorobie.
            zauwaz,ze np niektórzy chorzy na raka-którzy wyzdrowieli, sa potem szczesliwymi
            ludzmi i czasem sa wdzieczni chorobie,ze ich zmienila wewnetrznie.
            inni natomiast, Ci którzy sa wciąż chorzy-takie słowa uznaja prawie za
            bluźnierstwa...

            • take_your_life_back Re: Czy w depresji jest coś pozytywnego?? 11.09.03, 14:10
              vveronique napisała:

              > hmmmm. wydaje mi sie, ze mowimy o tej samej chorobie.
              > zauwaz,ze np niektórzy chorzy na raka-którzy wyzdrowieli, sa potem
              szczesliwymi
              >
              > ludzmi i czasem sa wdzieczni chorobie,ze ich zmienila wewnetrznie.
              > inni natomiast, Ci którzy sa wciąż chorzy-takie słowa uznaja prawie za
              > bluźnierstwa...

              tak, tak - ale nie można chcieć choroby aby sie przemienić wewnętrznie:)
              owszem zdarzenia w życiu -szczególnie te nacechowane ostrym ladunkiem
              emocjonalnym (niewątpliwie depresja go ma - choć jest negatywny) zmieniają
              często w życiu różne rzeczy.
              ale spytaj sie chorego na depresje czy on wie, że dzięki tej chorobie stanie
              się lepszy? nieprawda.
              Cierpienie uszlachetnia - tak mówią chrześcijanie. Cierpieć za kogoś lub za
              coś - owszem ale tylko i wyłącznie wtedy, kiedy sami podejmujemy taką decyzję,
              autonomicznie, kiedy ma ona na celu poprawę sytuacji kogoś lub czegoś, a nie
              wtedy kiedy ktoś wbrew swojej woli cierpi na depresje (przecież sam tego nikt
              nie chce).Cierpienie dla cierpienia nie ma sensu.
              Wmawiamie ludziom, że zycie jest cierpieniem, że i tak z góry mamy przesrane
              jest według mnie nie doprzyjęcia. Życie jest piękne. ma swoje wzloty i upadki.
              jednak podporządkować życie cierpieniu bo tak trzeba jest dla mnie nie do
              przyjęcia.
              Nikt nie potrzebuje cierpienia żeby się uszlachetnić. Szlachetnym można być
              bądź nie. choć wiadomo, czasem różne losowe przypadki zmieniają ludzi.....
              • vveronique Re: Czy w depresji jest coś pozytywnego?? 11.09.03, 14:16
                Masz bardzo duzo racji. Zgadzam sie...
                • take_your_life_back Re: Czy w depresji jest coś pozytywnego?? 11.09.03, 14:59
                  Jeśli ktoś myśli, że cierpienie jest siłą sprawczą w życiu to imo jest w
                  błędzie.
                  Ja uważam, że nas stymulują małe przyjemne chwile, takie sekundy, minuty,
                  których nawet często nie zauważamy. I stąd się biorą problemy - każdy problem
                  jest globalnym, ciężkim wielkim sapiącym potworem.:):) a my jesteśmy wobec
                  niego mali. jednak gdyby sie rozejrzeć to do okoła tego potwora mamy masę
                  małych świetnych chwil, i jakby się dobrze rozejrzeć to nagle orientujemy się,
                  że potwora nie ma....ale ludzie często nie widzą tych małych ulotnych chwil
                  przyjemności:)
                  • fizyczna Re: Czy w depresji jest coś pozytywnego?? 12.09.03, 12:21
                    jak moze cierpienie depresji uszlachetniac?
                    Wrecz demoralizuje: czlowiek czuje sie ze jest na marginesie zycia. To co ciezy
                    innych dla depresanta jest obojetne lub wrecz irytujace. A jak sie w depresji
                    nawet nie ma sily podniesc reki, to jak uczestniczyc w zyciu? jak pomagac
                    innym, miec pozytywny wklad? Jak?? I gdzie tu jest szlachetnosc???

                    Jezeli mowimy o cierpieniu typu - "mialem miliony i zbankrutowalem
                    czy moze mialem raka i wyzdrowialem". Ale z depresji czesto sie nie wychodzi
                    (np endogenna). Ja bym byla przygotowana i miec tego raka i stracic miliony i
                    nie dostac sie na studia, i nie miec tego ukochanego w zyciu, ale ja CHCE byc
                    zdrowa emocjonalnie (umyslowo) na tyle, zeby JAKOS zyc. Zeby nie byc
                    obciazeniem dla innych. zeby zyc chociaz z GODNOSCIA!!!!!
    • empeka Re: Czy w depresji jest coś pozytywnego?? 12.09.03, 20:11
      Tyle samo co w chorobie somatycznej, przypuszczam.

      Może nieco więcej: cierpienie bywa tak silne, że człowiek musi
      wykazać się większą siłą, żeby wygrać z chorobą, niż przy
      somatycznej. Tę siłę można znaleźć w sobie i czerpać ją od innych -
      warunek: trzeba umie patrzeć (tak w zaowalowany sposób nazywam
      siódmy zmysł).

      Czli zysk (ewentualny i względny) to nabieranie krzepy psychicznej i
      samowiedzy.

      Marta

      PS. Strat widzę duuuuuuużo więcej, tyle że to truizm.
      M
Pełna wersja