maliana 07.05.08, 23:30 Mam właśnie takie pytanie - jak z tą apatią, bezsilnością, bezradnością, zmęczeniem, lękami pracujecie i radzicie sobie w pracy ? jest to w ogóle możliwe? Co Wam pomaga ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
eizo111 Re: jak radzicie sobie w pracy ? 08.05.08, 00:25 nie możemy jedź do centrum Odpowiedz Link Zgłoś
eizo111 Re: jak radzicie sobie w pracy ? 08.05.08, 00:26 to nie tu miao iść nie pracujemy jesteśmy na rencie Odpowiedz Link Zgłoś
i_250 Re: jak radzicie sobie w pracy ? 10.05.08, 19:00 ja pracuję i to od samego końca studiów i prawie bez przerwy (8 latek się zbliża) ale niestety nie najlepiej radzę sobie w pracy i często wracam do domu zmęczony. Odpowiedz Link Zgłoś
quicki Re: jak radzicie sobie w pracy ? 08.05.08, 00:54 Teraz niestety nie pracuję.Ale gdy pracowałam to chodziłam i na lekach i w ciężkim dołku będąc też.Bo praca mnie uskrzydlała, dawała poczucie sensu i ustawiała do pionu.No ale ja uwielbiałam swoją pracę.Na zwolnienie poszłam dopiero wtedy, gdy już byłam kompletnie rozwalona i bałam się, że zacznę szlochać przy klientach.Byłoby to jednak żenujące (dla nich głównie,bo mi już było wszystko jedno). Odpowiedz Link Zgłoś
maliana Re: jak radzicie sobie w pracy ? 08.05.08, 01:06 Dzięki za odpowiedź. Ja niestety nie mogę tego powiedzieć o o sobie - mnie praca wyłącznie męczy, nie ma absolutnie nic, co by mi sprawiało przyjemność i nie mogę się w niczym odnaleźć. Też nie pracuję, ale właśnie staram się o pracę w paru miejscach i mam nadzieję, ze coś z tego wyjdzie, siedzę na tyłku już 4 lata, a uprawnień do renty nie nabyłam (brakło mi 9 miesięcy). Więc wyjścia nie mam, muszę się gdzieś zahaczyć i to jak najszybciej bo zdziczeję do reszty. Mam nadzieję, ze Twoja sytuacja się poprawi i wrócisz do pracy, którą lubisz. Pozdrawiam, m. Odpowiedz Link Zgłoś
ejzo Re: jak radzicie sobie w pracy ? 08.05.08, 08:01 Niestety mnie tez zajęcia i praca nie pomagaja odgonic złych mysli. Czesto kończy sie płaczem albo koszmrną zniżką nastroju, trezba sie chowac przed ludzmi i nie pokazywac a to bez sensu. Z drugiej strony trzeba próbowac normalnie zyc. Nie zmieniac nawyków chociaż to jest bardzo ale to bardzo męczaće, przynajmnije dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
crysstiano Re: jak radzicie sobie w pracy ? 10.05.08, 19:25 radze se swietnie. pomaga mi ekonom z batem. Odpowiedz Link Zgłoś
pillow7 Re: jak radzicie sobie w pracy ? 10.05.08, 19:37 jak sie zastanowić ,to u mnie wygląda to podobnie :( Odpowiedz Link Zgłoś
demole Re: jak radzicie sobie w pracy ? 10.05.08, 19:43 troche niedbale i nonszalancko, poza tym luzek inteligencjai subhumanitarne niedbalstwo a fujj Odpowiedz Link Zgłoś
mini_23 Re: jak radzicie sobie w pracy ? 07.07.08, 15:41 Hej, ja wlasnie tez mam tego swiadomosc ze praca to jest najgorsze co moze byc dla czlowieka z depresja( jesli nie daje rady z niej . wyjsc).Moze nie chodzi tu o prace ale wiecej o zderzenie z ludzmi, ja sie tego boje... Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada_z_orzechami Re: jak radzicie sobie w pracy ? 07.07.08, 20:03 Ja też sobie różnie radzę, nie pracuję jeszcze, ale mam praktyki w szpitalu:( Nie chce mi się Odpowiedz Link Zgłoś
nadziejawb Re: jak radzicie sobie w pracy ? 08.07.08, 11:41 Mi bardzo ciężko jest pracować. Są okresy trochę lepsze, ale większość dni, to sama myśl o podjęciu jakiegoś działania sprawia, że nachodzą mnie mdłości psychiczne. Nie mogę zabrać się do danej pracy, nie chce mi się, nie widzę w tym sensu, robi mi sie jakby słabo, czasami trudno pohamować mi płacz i wtedy chowam się do toalety. Coraz częściej myślę o rencie, ale przeraża mnie jej wysokość i to mnie jeszcze jakoś zmusza żeby trwać w tym cierpieniu. Praca dla mnie jest dobrem, które jest cierpieniem. Nie chcę być bezrobotna :( Ale nie wiem jak długo wytrzymam, jak długo uda mi się ukrywać chorobę biorąc zwolnienia od rodzinnego zamiast od psychiatry (i to od pewnego czasu tylko na miesiąc, bo potem zdolność musi potwierdzić lekarz zakładowy - kupel koleżanek z kadr...) Tłumaczę sobie na różne sposoby, że zostając w domu też cierpię... Czasami spóźniam się do pracy tłumacząc problemami gastrycznymi... Na razie pracodawca to znosi... Odpowiedz Link Zgłoś
mmaluch Re: jak radzicie sobie w pracy ? 08.07.08, 14:02 Mi tez cięzko pracowac...obecnie zmienilam prace, w poprzedniej nie bylam w stanie wytrzymac psychicznie. teraz starszliwie sie boje, nie wiem jak sobie poradze, nawiązywanie nowych kontaktów, znajomosci..itp. to mnie paralizuje i powoduje, ze nie mam ochoty wtawac z łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: jak radzicie sobie w pracy ? 08.07.08, 18:41 sobie kurdesz nie radzę Odpowiedz Link Zgłoś
obatala Re: jak radzicie sobie w pracy ? 08.07.08, 21:16 zrobiłam z siebie pajaca. Kobieta była ok. Mogłaby być moją szefową, ale you can't always get what you want. Odpowiedz Link Zgłoś
iso1 Re: jak radzicie sobie w pracy ? 08.07.08, 22:44 Dobrze Wam że jakoś pchacie ten wózek. Ja przez depresję przestałem pracować. Mija już 3 rok bez pracy. Teraz ciężko mi wrócić do pracy choć staram się jak mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: jak radzicie sobie w pracy ? 09.07.08, 07:19 Ostatnio mam doly i bardzo ciezko mi sie pracuje. Cale szczescie mam prace, w ktorej moje stany nie przeszkadzaj - siedze sobie przy biurku i stukam w klawisze, tylko z mysleniem i koncentracja gorzej, ale jakos ciagne. Byle do wieczora... Odpowiedz Link Zgłoś
demole Re: jak radzicie sobie w pracy ? 09.07.08, 10:30 gdyby nie moja niechęć do wszelkiej etykiety to bym od razu opieprzyl o taki obrzydliwy wątek zakładać,jednakoż radze czy nieradze to i tak jest fałszywie sformułowane,sięgnijcie do oryginału,juz w 2 miejscach kto nie jest pedałem -nie ma w nim prawdy, a te pierwsze to se sami poszukasjcie Odpowiedz Link Zgłoś
lilia06 Re: jak radzicie sobie w pracy ? 09.07.08, 16:20 Bardzo bardzo ciężko. Mam agorafobie i bardzo silne lęki, w zasadzie ciągle żyje w napieciu ze cos mi sie przytrafi 'psychicznego'.Po studiach 2 lata nie pracowalam, migałam sie od pracy mimo ze rodzina strasznie naciskała - nie rozumieja tego ze czlowiek moze miec takie problemy. Zaszlam w ciaze - mialam wymowke ze chce siedziec z dzieckiem w domu itd, troche dorabialam sobie na korepetycjach... Ale pod wplywem presji rodziny w koncu zaczelam szukac pracy i tez dlatego ze powstaje dziura w CV ktora trudno potem wytlumaczyc, nie zbiera sie kasy na emeryture, nie ma ZUSu, nie nabywa sie doswiadczenia i z czasem pewnie coraz trudniej ta prace znalezc - same problemy.A zycie bez dochodow mnie troche przeraza. A jakby zabraklo meza, rodzicow, rozne sa sytuacje.. moze ten lęk przed pozostaniem na lodzie bez pieniedzy i wizja siebie na dworcu wsrod bezdomnych mi dziala troche na wyobraznie... Poszlam do pracy, pracuje juz 2 lata, sama prace w sumie lubie i nawet sie troche w niej rozwijam.. Najsmieszniejsze jest to ze wszyscy sa bardzo zadowoleni z wynikow mojej pracy i bardzo mnie chwala - wiec wniosek z tego taki ze i w nerwicy i depresji mozna osiagac sukcesy. sa lepsze dni i gorsze ale generalnie wciaz boje sie ludzi i czuje sie w biurze jak w pulapce, problemy nerwicowe nie przechodza... od paru miesiecy chodze na psychoterapie, mam nadzieje ze w koncu moze cos pomoze... ale praca jest dla mnie bardziej utrapieniem niz radoscia, do tego swiadomosc ze inni w firmie nie maja takich problemow sprawia ze czlowiek czuje sie bardzo wyobcowany. Odpowiedz Link Zgłoś