traicionera 18.05.08, 19:54 w pracy mnie uwielbia i umawia się po by spedzać ze mna i moja rodziną wolny czas; do swojej rodzny mówi NIE LUBIĘ, NIE CHCĘ-NARZUCA MI SIĘ; mam wrażenie, że ma depresję; jak mam go traktować, pomóc, czy się odsunąć? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
demole Re: normalnie w pracy,a w rodzinie nie 18.05.08, 20:24 trzeba wziąć rozwód, ale nie zawsze mozna wziąć rozwód, niektóre osoby muszą zabić wspolmałżonka,bo są Katolikami...;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
traicionera Re: normalnie w pracy,a w rodzinie nie 18.05.08, 20:39 jak to zrobić? nie witać się? nie rozmawiać? przecież sie znamy-mnie jest jakoś z tym dziwnie? on nadal się kłania, ale ja juz nie chcę bo znów usłyszę, że się narzucam:( Odpowiedz Link Zgłoś
demole Re: normalnie w pracy,a w rodzinie nie 18.05.08, 20:50 nie, człowiek wewnątrz siebie ma 70 procent osobowości a na zewnątrz ze 30 procent w tym poświęca najwięcej swemu ego,potem jest blizni i Bóg,zależnie od okolicznosci raz na 7 dni obce kobiety to ze 30 procent twojego życia równierz w granicach ciała ale na peryferiach, ta skrupulatność to choroba, w sumie dokładne przestrzeganie zasad prowadzi do sądów w sprawie zabrudzeń i surowych wyroków, rzecz sprowadza się raczej do potomstwa, jesli kobieta ma więcej dzieci to sobie może kochać i robić co chce inaczej to jest chora dokładność a potem chora eutanazja Odpowiedz Link Zgłoś
demole Re: normalnie w pracy,a w rodzinie nie 18.05.08, 20:52 najwiękrza paranoja to osoby które wymagaja czystości od innych, same od siebie, są doskonałe, ale nigdy nie najedzą się do syta, Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: normalnie w pracy,a w rodzinie nie 19.05.08, 11:36 chętnie bym się wymądrzyła ale nie bardzo zrozumialam o co chodzi i w czym problem, oraz czyj to problem. Odpowiedz Link Zgłoś
only_isabelle Re: normalnie w pracy,a w rodzinie nie 19.05.08, 13:22 najważniejsze, że demole zrozumiał...trolla..;-) Odpowiedz Link Zgłoś
demole Re: normalnie w pracy,a w rodzinie nie 19.05.08, 16:18 demole napisał trzeba wziąć rozwód, ale nie zawsze mozna wziąć rozwód, niektóre osoby muszą zabić wspolmałżonka,bo są Katolikami...;-/ jo, jakiego fajnego mam męża,troche chory, usmiech do koleżanki, potem zona wraca do domu i stwierdza że trzebaby uwalic tego sku..syna, taką samą opinie rozsiewa wśród ludzi lubiących robic porządek a ja pytam, czy niemogłaby się odpie..ć, i pozwolić mi na kwarantannę, żeby zamiast szczęścia po 50 tce i nowego męża nie dorobiła się psychiatryka i ostrej rozpizdówy w podziękowaniach a czy zona mogłaby sie Odpowiedz Link Zgłoś