jack_london
14.09.03, 21:27
Osoba z rodziny przelewa wszystkie swoje lęki na mnie. Ma depresje i nie
leczy sie, a top przeciez nie powod zebym byla jej - nie wiem kim - terapeuta
chyba nie, jakims kozlem ofiarnym.. Ma dominujaca nature i bardzo ciezko jest
mi sie jej przeciwstawic. Zaszczepione przez nia watpliwosci i leki gdzies
tam zostaja chociaz staram sie z nimi walczyc.
Walka z czyms irracjonalnym jest latwiejsza niz np z lekiem ze nie uda mi sie
znalezc pracy; to jest niestety b. mozliwe.
Macie podobne doswiadczenia? A moze ktos mi poradzi? Pani Doktor?
Powiem od razu ze nie wchodzi w gre wyprowadzenie sie z domu i jestem skazana
na przebywanie z nia wiekkszosc dnia / mam malo zajec /przez co jej wplyw
jest duzy.