jak odzyskac wiare w siebie ?

15.09.03, 00:56
powiedzmy ze zastanawiamy sie nad soba , nad swoimi problemami , analizujemy
siebie , pytamy dlaczego , siegamy gleboko i powod naszych problemow widzimy
w braku wiary w siebie , zanizonej wartosci , gdy pytamy sie dlaczego mamy ta
zanizona wartosc trafiamy do blednego kola , trzeba wiec soba z nia jakos
inaczej poradzic ale jak ? slyszalem o czyms takim jak terapia behawioralna ,
czyli taka co uczy zachowan tych co nie mieli tego szczescia nauczyc sie ich
od rodzicow lub ktorym rodzice caly czas piepszyli te wzory zachowan lub
ktorzy maja jakis inny powod , bo po tej terapii jestem strasznie
rozgrzebany , to tak jakby ktos mi rozgrzebal rane do miesa i na moje
balganie w oczach co teraz powiedzial grzeb dalej ... a jak bym chcial zeby
ktos mi ta rane wreszcie zagoil , sam nie umiem , krew ciagle leci , podobno
na takiej terapii mozna sie tego nauczyc , jak sie zachowywac ,
moze ktos z was byl i moze cos powiedziec ?
    • zyjatko1 Re: jak odzyskac wiare w siebie ? 15.09.03, 01:26
      mahoney napisał:

      > powod naszych problemow widzimy
      > w braku wiary w siebie , zanizonej wartosci , gdy pytamy sie
      dlaczego mamy ta
      > zanizona wartosc trafiamy do blednego kola , trzeba wiec soba z
      nia jakos
      > , bo po tej terapii jestem strasznie
      > rozgrzebany , to tak jakby ktos mi rozgrzebal rane do miesa
      > i na moje balganie w oczach co teraz powiedzial grzeb dalej ...
      > a jak bym chcial zeby

      Nie wiem, czy dobrze Ci odpowiem, ale miałam taką "przygodę" z
      analizą, z której zrezygnowałam w chwili, gdy okazało się że każdy
      następny kontakt pogłębia mój ból i dezorientację.
      Odeszłam po 6 miesi?cach.

      Ostatnio dowiedziałam się, że drogą dezintegracji pozytywnej
      można dojść do pokonania m.in. kompleksu niższej wartości, czy
      też braku wiary w siebie.

      Problem polega na znalezieniu właściwego terapeuty, ja już będę
      unikać tych od psychoanalizy, a szukać tych, którzy z "pacjentem-
      klientem{" dyskutują.

      Psychologia humanistyczna brzmi nieżle?

Pełna wersja