Tak źle i tak niedobrze :/

25.05.08, 21:11
Wyjaśniliśmy sobie z chłopakiem wszystko a ja jestem cholernie zła bo miałam dziś z nim zerwać żeby mieć tzw. "święty spokój" a tu ch**.
Wiem, że przecież to dobrze, ale w domu mi się sypie, na uczelni się sypie. Zawalam zaliczenia jedno po drugim. Znowu zaczęłam jeść. Przy życiu trzyma mnie tylko ten chlopak i terapia raz w tygodniu. Większość ludzi na roku ma już wszystko za sobą. ja ciągnę się w ogonie. Czasami wracam późno do domu, nocuję u kupmla w mieszkaniu studenckim, pijemy tanie wino, on jest filozofem. Ostatnio na wsi łaziłam sama po polach w kaloszach.
Zaczęłam kompulsywnie jeść i znów od dłuższego czasu przerwy zaczęły nawiedzać mnie myśli samobójcze.
Czytam Prousta, Freuda, Czasem nic nie rozumiem, czasem podkreślam linijki, słowa.
W głowie jedna wielka sieka.
    • mskaiq Re: Tak źle i tak niedobrze :/ 25.05.08, 21:30
      Piszesz ze jestes zla ze nie zerwalas z chlopakiem a potem piszesz
      ze tylko On Cie trzyma przy zyciu. Mysle ze powinnas sie cieszyc ze
      jestescie razem.
      Bardzo wiele emocji Czekolado_z_orzechami, moze warto pobiegac aby
      je stracic, pomoze Ci to rowniez na kompulsywne jedzenie.
      Nie pij rowniez alkoholu, to nie pomaga.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • micaela Re: Tak źle i tak niedobrze :/ 26.05.08, 00:43
        > Bardzo wiele emocji Czekolado_z_orzechami, moze warto pobiegac aby
        > je stracic,

        w muzyce metalowej jest coz biegania. metale sa tacy dosc rozladowani. spokojni,
        jedna pani powiedziala ze sa prawi, wiedza o co chodzi w zyciu, wszystko jest
        proste. ja jakos za metalem nie przepadalem, wazna byla dla mnie faza ladowania,
        bardziej i rage against the machine, albo doorsi. to przez to wylaczanie sie i
        pustke.
        • czekolada_z_orzechami Re: Tak źle i tak niedobrze :/ 26.05.08, 20:24
          Chyba faktycznie zacznę biegać ale nie mam o tym pojęcia :|
    • mis_przeklinak Re: Tak źle i tak niedobrze :/ 25.05.08, 21:37
      To teraz pomysl ze nie masz zadnego kumpla i dokad isc. Nawet nie
      ponarzekasz na partnera bo go zwyczajnie nie masz. No... powiedzmy
      ze na tyle dobrze wygladasz ze mozesz miec zawsze kogos do lozka
      jesli wysiadziesz w piatek przy knajpie (i do niczego wiecej juz
      nie).
      Wszystko sie ciagnie od jakis 23-ech lat okolo, nie masz gdzie
      nocowac ani z kim nigdy pogadac. Po glowie chodzi ci duzo wiecej
      madrosci zyciowych rodem z ksiazek bo z tego wszystkiego nic innego
      w zyciu nie robilas poza czytaniem ksiazek. Studia wzorowo bo
      przeciez jak sie nie ma zycia to mozna sie czemus oddac w
      zupelnosci, cos trzeba robic.
      Z odbiciami tyle dobrze ze nie widze jak niektorzy smokow i bialych
      myszek ani duchow. To ze kiedys moze cos takiego nastac tez jest
      mozliwe.

      Chcesz sie dalej licytowac ? ;). Zamiast smedzic pomysl ile masz. Ja
      nawet tego nie mam i nie moge sie nawet rozczulic bo najwyzej sobie
      krzywde zrobie.
      • tot.13 Re: Tak źle i tak niedobrze :/ 25.05.08, 22:20
        mis_przeklinak napisał:




        > Chcesz sie dalej licytowac ? ;). Zamiast smedzic pomysl ile masz.
        Ja
        > nawet tego nie mam i nie moge sie nawet rozczulic bo najwyzej
        sobie
        > krzywde zrobie.


        Do kogoś komu źle nie mówi się smędzić ani też nie umniejsza się
        jego problemów bo to też boli, misiu.
      • micaela Re: Tak źle i tak niedobrze :/ 25.05.08, 23:45
        > Chcesz sie dalej licytowac ? ;). Zamiast smedzic pomysl ile masz. Ja
        > nawet tego nie mam i nie moge sie nawet rozczulic bo najwyzej sobie
        > krzywde zrobie.

        policytowales sie i zaraz sie wpisze kolejny ktory ma jeszcze mniej. kazdy uwaza
        ze ma najmniej, i prawde uwaza bo licytatorzy brakow i zyskow innych, naprawde
        gowno maja.
        • micaela Re: Tak źle i tak niedobrze :/ 25.05.08, 23:52
          targowisko i proznosc sa nierozlaczne
          • micaela Re: Tak źle i tak niedobrze :/ 26.05.08, 00:09
            dzisiaj chyba zaden mlodzieniec ody do mlodosci nie napisze. ogolne strupienie i
            wyrachowanie. nacisk zgreda na mlodosc jakby w wiekszy w czasach naszych mimo ze
            zdaje sie nigdy tak dobrze mlodym nie bylo. po co zgredowi sila, jak moze uwiesc
            i sku..c, sila wywolala by bunt i mlodosc mogla by wygrac, a uwiedzenie i
            sku..enie wyssie sile jak narkotyk z narkomana. przesuwamy front konfliktu, juz
            nie id z ego , ale ego i superego i to szczypiora zalatwi na amen.
        • kontrr Re: Tak źle i tak niedobrze :/ 26.05.08, 01:42
          micaela napisała:

          >kazdy uwaza ze ma najmniej, i prawde uwaza bo licytatorzy brakow i
          zyskow innych, naprawde gowno maja.

          Ładnie powiedziane, trafne i bolesne.
    • bertrada Re: Tak źle i tak niedobrze :/ 25.05.08, 21:46
      Długo tak nie pociągniesz. Musisz coś zmienić w swoim życiu. Może
      jednak pomyśl o jakimś urlopie zdrowotnym i poświęć ten czas na
      relaks i terapię. Może wyjedź do jakiegoś sanatorium i odstresuj
      się. Może zmień lekarza i leki. Żeby leki zaczęły działać potrzeba
      około 6 tygodni. Po tym czasie poczujesz poprawę, ale też tylko
      wtedy, gdy leki będą dobrze dobrane. W przeciwnym wypadku czeka cię
      zmiana leku lub dawki i znów kilkutygodniowy okres czekania na
      poprawę. I tak do skutku. Dlatego lepiej poświęcić semestr na
      terapię, zwłaszcza że jest taka możliwość, i wrócić na studia w
      zdrowiu i pełni sił.
      • iso1 Re: Tak źle i tak niedobrze :/ 26.05.08, 12:00
        Zgadzam się z bertradą w 100%
        Te Twoje wahania nastroju mogą sie tylko pogłębić jeśli nic z tym nie zrobisz.
      • czekolada_z_orzechami Re: Tak źle i tak niedobrze :/ 26.05.08, 20:27
        Wiem, że musze coś zmienić, wiem. Muszę. Dziś chłopak powiedzial ze wysyłają go na 2 tyg. z pracy na drugi koniec Polski. Będę tęsknić ale...ucieszyłam się. jeszczce tylko ta uczelnia. I dom. Czuję że gdybym się wyniosła to bym odżyła.
        Poza tym....kompulsywnie jem. Dużo, bez ustanku. To obrzydza iboli.
        Musze coś zmienić.
        Nie wiem co i jak.
        :(
    • micaela Re: Tak źle i tak niedobrze :/ 26.05.08, 00:30
      > Wyjaśniliśmy sobie z chłopakiem wszystko a ja jestem cholernie zła bo miałam dz
      > iś z nim zerwać żeby mieć tzw. "święty spokój" a tu ch**.

      wyskoczyl nagle w czasie wyjasnień ch** jak filip z konopii. ch** ma sile
      jednaczaca, nie staje miedzy rozmowcami zeby ich rozgordzic, tylko ch** staje
      zeby ich zjednoczyc.
Pełna wersja