Prywatne wizyty???

27.05.08, 22:22
To tak sobie pochodziłam do psychiatry... Całkiem mi odpowiadał.
Do dziś.
Mam zacząć terapię z psychologiem. Pytam czy w tym samym ośrodku.
Odpowiedział, że mogę ale może mi podać namiar do specjalistki w mojej
"dziedzinie". Oczywiście całkiem przypadkiem ta pani już nie pracuje w NFZ
tylko prywatnie...

No jakoś cholera wcale lepiej mi się od tego nie zrobiło!!!

Może nie miał nic złego na myśli ale jak nagle ktoś mi proponuje prywatne
wizyty to przestaję mieć zaufanie. Chyba zmienię psychiatrę... Ale to chyba
problem? Skoro się u nich zarejestrowałam to nie mogę już w innym NFZ?
    • bertrada Re: Prywatne wizyty??? 27.05.08, 22:34
      Możesz iść do dowolnego ośrodka, który ma umowę z NFZ. A co do
      polecania specjalistów, to oni wszyscy to jedna klika i napędzają
      sobie klientów. Do psychiatry chodzi się średnio raz na miesiąc a do
      psychologa będziesz latać co tydzień. I to z wątpliwym skutkiem.
      Lepiej zmień lekarza.
      • lahlique Re: Prywatne wizyty??? 27.05.08, 23:13
        bertrada napisała:

        > Możesz iść do dowolnego ośrodka, który ma umowę z NFZ. A co do
        > polecania specjalistów, to oni wszyscy to jedna klika i napędzają
        > sobie klientów. Do psychiatry chodzi się średnio raz na miesiąc a do
        > psychologa będziesz latać co tydzień. I to z wątpliwym skutkiem.
        > Lepiej zmień lekarza.

        Ale właśnie psychiatra skierował mnie do psychologa... A przy okazji wcisnął
        namiar. :(
        Czuję się... dziwnie.
        • bertrada Re: Prywatne wizyty??? 27.05.08, 23:15
          Bo psychiatrzy współpracują z psychologami. I widać niektórzy mają
          swoich ulubionych.
          • lahlique Re: Prywatne wizyty??? 27.05.08, 23:21
            Wierzę.... Dlatego będę szukać wpierw w NFZ....
            Naiwnie wierzę, że ten dobry nie wierzy tylko w kasę...
            • kontrr Re: Prywatne wizyty??? 28.05.08, 00:22
              A co jeśli ta osoba, którą psychiatra polecił prywatnie faktycznie
              jest dobrym specjalistą? Przeciez tak tez może być. Po co od razu
              węszyć spisek i lekarską szajkę.
              Jeśli nie chcesz płacić, to trzeba otwarcie powiedzieć i spytać, czy
              może polecić kogoś w ramach ubezpieczenia.

              Fakt, lekarze i psycholodzy zarabiają pieniądze, ale dopóki leczą to
              ja nie widzę w tym niczego złego. A takie układy jak psychiatra-
              psycholog są w większości branży.

              • mskaiq Re: Prywatne wizyty??? 28.05.08, 11:26
                kontrr napisała:

                > A co jeśli ta osoba, którą psychiatra polecił prywatnie faktycznie
                > jest dobrym specjalistą? Przeciez tak tez może być. Po co od razu
                > węszyć spisek i lekarską szajkę.
                Bardzo madrze napisane.
                Kiedy weszysz spisek, tworzysz strach przed wszystkimi lekarzami,
                przed kims do kogo zwracasz sie o pomoc.
                Z takim nastawieniem do lekarzy bardzo szybko uwierzysz ze nie ma
                zadnego uczciwego i wtedy do kogo sie zwrocisz o pomoc.
                Serdeczne pozdrowienia.
              • micaela Re: Prywatne wizyty??? 28.05.08, 15:15
                niechze ja jedna osobe uleczona zobacze po jakiejkolwiek terapii, to uwierze ze
                nie ma spisku polegajacego na wyludzaniu pieniedzy.

                najbardziej uzdrawiani sa symbiotyczni, co nie chca rozczarowac psychologa,
                najchetniej by przeprosili ze sobie nie daja rady, i po sesji poszli skopac
                ogrodek terapeucie. o innych uzdrowieniach nie slyszalem.
                • micaela Re: Prywatne wizyty??? 28.05.08, 15:19
                  jedna pani psycholog emerytowana z kilkudziesioletnim stazem pracy, powiedziala
                  mi ze to z reguly wyludzanie kasy. czytajac podrecznik od zaburzen osobowosci,
                  przy ktorym, przy kazdym zaburzeniu pisze, ze rokowania na wyleczenie zsa
                  mizerne, mysle sobie ze cos jest na rzeczy.

            • krew_i_mleko_i_honor Re: Prywatne wizyty??? 05.06.08, 03:44

              > Wierzę.... Dlatego będę szukać wpierw w NFZ....
              > Naiwnie wierzę, że ten dobry nie wierzy tylko w kasę...

              Bo najlepszy psycholog, jak głodny, to raz dwa zielenieje i
              zapuszcza korzenie, i w ten sposób nie musi wierzyć w kasę. I ja go
              rozumiem: woda i słońce to wszystko czego mi trzeba...
    • little_emma Re: Prywatne wizyty??? 28.05.08, 19:41
      Ze zmianą psychiatry nie powinno być problemu.
      A co do tych koligacji. Często jest tak, że psychiatrzy znają psychologów (w końcu to tak jakby jedna branża) i mają o nich swoje zdanie. I w takim wypadku normalne wydaje mi się, że polecają "dobre" i sprawdzone osoby. Bo wtedy nie idziesz "w ciemno". Oczywiście jest to wariant optymistyczny, bo przy polecaniu mogą również brać pod uwagę wyłącznie znajomości a nie jakość usług. Ale ufam, że takie sytuacje to rzadkość.
      Jeżeli jeszcze są to osoby, które mają ze sobą kontakt (np pracują w jednym ośrodku) to sytuacja jest jeszcze lepsza, bo wtedy mogą oni wzajemnie omówić sposób Twojego leczenia, wymienić obserwacje itd.
      Tak to niestety w naszym kraju jest urządzone, że korzystanie z usług psychologów wymaga zazwyczaj nakładów prywatnych, bo w ramach funduszu wizyty są zbyt rzadkie. I jest to niestety bolesne. Ale prawdziwe. Może kiedyś zmieni się u nas coś w tej sprawie.
      Myślę, że powinnaś porozmawiać z lekarzem na ten temat i zapytać o psychologa w ramach ubezpieczenia (podobnie, jak Ci już doradzono powyżej). Może znajdzie się jakiś dobry psycholog, u którego za wizyty nie będziesz musiała płacić.
      Emma
      • ihatepol Re: Prywatne wizyty??? 29.05.08, 23:06
        A co powiecie na takie coś, kiedy stać człowieka na prywatne wizyty a boi się
        zadzwonić, umówić na spotkanie ze specjalistą i sytuacja taka ciągnie się już od
        bardzo długiego czasu... Może się to wydać nieprawdopodobne ale jak kilka razy
        myślałem o dzwonieniu, bo już momentami nie wytrzymuję sytuacji życiowej to mi
        się nogi uginały. Dla mnie to koszmar a nie poproszę nikogo aby zrobił to za
        mnie bo raz że nie mam kogoś kto potraktowałby to na poważnie a dwa, na miejscu
        nikt nie bedzie opowiadał za mnie o moich problemach...
        • bertrada Re: Prywatne wizyty??? 03.06.08, 15:18
          Można iść do prywatnej przychodni. Wtedy na wizytę umawia się z rejestratorką a
          nie ze specjalistą. A jak sie ma duże opory przed dzwonieniem, to można pójść do
          takiej przychodni i umówić sie osobiście. ;)
    • theoutsider Trudna sprawa 02.06.08, 20:48
      Z jednej strony służba zdrowia powinna być dostępna za darmo.
      Z drugiej zdecydowana większość z tych za darmo chyba jeszcze nikomu
      nie pomogła a do zdecydowanej mniejszości trudno się dostać.
      Moim zdaniem polecony psycholog to nie aż tak głupia sprawa ale nie
      na "terapię" czyli spotkania nie wiadomo na jak długo i po co tylko
      okazjonalnie na rozmowę o tym z czym masz problemy. Może nie
      rezygnuj tak łatwo z psychiatry bo każdy ma wady bo albo kiepski
      albo drogo liczy albo straszne kolejki tylko się zorientuj czy tam
      wogóle jest jakiś sensowny psycholog.
      • demole Re: Trudna sprawa 03.06.08, 13:39
        prywatne wizyty ,ale rwnierz psychiatra,
        wprawdzie to dodatkowe 100 z,na tydzien,
        kiedys kiedy otrzymalem dsotacje na terapie od ojca,spotkaem sie z zemsta,
        nie mozna pozwolic zeby terapeute zlecala rodzina,ktora jest w polowie
        odpowiedzialna za psychoze,
        lepiej juz zeby terapeute wybral sobie sam pacjent,a ten przeciwny ciezar i tak
        sie rozlozy w czasie terapii

        leki sa fajne na slowacji,ale to juz abstrakcja
    • lahlique Re: Prywatne wizyty??? 03.06.08, 20:12
      W zasadzie tak sobie myślę... Znów jest po prochach lepiej, jestem jak robot.
      Mało co mnie wzrusza, pracuję. Nie zadaję niepotrzebnych pytań.

      Psycholog raz na miesiąc czy nawet raz na tydzień? Przecież ja wiem co jest moim
      problemem... Brak kasy, zdrowia, szczęścia i pewnie urody. ;)

      Dziękuję wszystkim za wypowiedź. :)

      • krew_i_mleko_i_honor Re: Prywatne wizyty??? 05.06.08, 03:49
        Pewnie psycholog będzie chciał, byś zdjęła ten chemiczny kaftan...
        W ogóle to kretyńskie nazywać psychoterapeutę psychologiem.
        Najpierw psychoterapię prowadzili psychiatrzy, od lat
        czterdziestych pedagodzy i resocjalizatorzy. Dopiero w latach
        sześćdziesiątych dołączają psycholodzy, wraz z absolwentami
        filologii fińskiej.
Pełna wersja