z gorliwoscia wiejskiego ateisty,

18.07.08, 19:18
naucza bercia ciemny lud o genach. geny!

mozliwosci sa 4 :

a) geny i mozna cos zrobic
b) geny i nie mozna nic zzrobic
c) nie-geny i mozna
d) nie-geny i nie mozna

na forum od zawsze jest moda na b i c. wpada mask na forum, a tu sprytmy
pasazer krzyczy : miesieczny- endogenny. a depresiaczki musza bulić wyrzutami
sumienia. a co a i d? przeciez tez prawdziwe.
    • only_isabelle Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 18.07.08, 19:55
      najbardziej podoba mi się a)
    • aurelia_aurita Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 18.07.08, 20:34
      ja zawsze mówiłam, że a) (bo to oczywista i najprawdziwsza prawda), ale ostatnio
      strach cokolwiek na tym forum powiedzieć, żeby nie zostać zwyzywanym od trolli.
    • pillow7 Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 18.07.08, 20:43
      do niedawna była opcja c) , ale zmieniło się na d) i nie masz nadziei

      może i to się zmieni, ale na co by mogło?
      • aidka Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 18.07.08, 20:59
        jak dla mnie : czasem geny czasem nie-geny
        i
        czasem można, a czasem nie można nic zrobić
        • micaela Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 18.07.08, 21:03
          aida jestes zmienna jak border pod koniec miesiaca
          • aidka Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 18.07.08, 21:29
            wcale nie

            jest wszak możliwy rak, bo były predyspozycje w genach
            albo depresja, bo były predyspozycje w genach
            ale też może być
            rak, bo miało się do czynienia z azbestem
            albo depresja, bo umarła bliska osoba
            ale może być i tak
            że rak jest, bo były predyspozycje w genach i na dodatek azbest
            albo depresja tak, bo
            były predyspozycje w genach i na dodatek umarła bliska osoba

            a to wszystko, co wyżej, można wyleczyć, podleczyć, zaleczyć lub nie
            mozna nic z tym zrobić.
    • micaela a teraz z innej beczki, czyli erkentnisundinterese 18.07.08, 21:09
      przeciez to nie forum badaczy z harvardu

      do czego potrzbna jest swiadomosc a, b, c, d?

      przed czym tame stawia berta? przed czym sie broni mantrujac genetyczne teksty?
      • nienill a pan za ladne odpowiedzi rozdaje te dropsy? 18.07.08, 21:14
        pani psycholog z tokszołu powiedzialaby, ze broni sie przed
        poczuciem winy, zmianami i wzieceim odpowiedzialnosci za swoje zycie
        • micaela Re: a pan za ladne odpowiedzi rozdaje te dropsy? 18.07.08, 21:21
          moze byc i tak, a moze byc tez tak, ze bercia nie moze zniesc ze nie jest
          czlowiekiem przebojowym nowych czasow, ale moje neurony lustrzane sa
          dziadowskie, wiec moze ktos inny sie wypowie?
          • nienill Re: a pan za ladne odpowiedzi rozdaje te dropsy? 18.07.08, 21:24
            micaela napisała:

            > moze byc i tak, a moze byc tez tak, ze bercia nie moze zniesc ze
            nie jest
            > czlowiekiem przebojowym nowych czasow,
            a ja tego wlasnie nie napisalam?

            ale moje neurony lustrzane sa
            > dziadowskie,
            ...bo u mnie szankuje wyslawianie sie jako takie
            • micaela Re: a pan za ladne odpowiedzi rozdaje te dropsy? 18.07.08, 21:29
              a ja tego wlasnie nie napisalam?

              panienki wersja moze byc symbiotyczna bardziej a moja narcystyczna
      • pillow7 Re: a teraz z innej beczki, czyli erkentnisundint 18.07.08, 21:18
        > do czego potrzbna jest swiadomosc a, b, c, d?

        do zmiany lub do bez-poczucia-winnego trwania

        > przed czym tame stawia berta? przed czym sie broni mantrujac genetyczne teksty?

        upraszczanie jest łatwostrawne - chyba?
      • aurelia_aurita Re: a teraz z innej beczki, czyli erkentnisundint 18.07.08, 22:47
        > przed czym tame stawia berta? przed czym sie broni mantrujac genetyczne teksty?

        może boi się wziąć dupę w troki i zabrać się za siebie? bo zgodnie ze swoją
        ideologią, nie ma sensu się wysilać, bo i tak jest jaka jest, bo tak ją geny
        zaprogramowały.

        słówko do nauczenia się dla berty: INTERAKCJE. (mózg - środowisko oraz geny -
        doświaczenie). ale z tego mogą wyjść niebezpieczne wnioski.
    • tristezza Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 18.07.08, 21:24
      nie znam wlasciwie tych nauk wiec zapytam:

      zawsze albo rybki albo akwarium?

      wspoldzialania genow i srodowiska brak?
      fenotyp nie istnieje?
      • nienill Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 18.07.08, 21:25

        > zawsze albo rybki albo akwarium?
        u berty: tak
        • tristezza Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 18.07.08, 21:31
          dzieki, wlasnie o nauczanie tej pani mi chodzilo. jestem raczej
          okazjonalna czytelniczka jej saznistych wywodow
          • nienill Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 18.07.08, 21:33
            moze inaczej.
            ona caly czas zongluje slowami, do ktorych doczepia wymyslone przez
            siebie definicje, wiec nawet gdy pisze juz o tych genach, to nie do
            konca wiadomo o co jej dokladnie chodzi
            • tristezza Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 18.07.08, 21:43
              bo ona chyba szybciej pisze niz mysli. mozna odniesc wrazenie, ze
              wykonuje robote na akord
              • demole Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 18.07.08, 22:23
                ja tylko jestem oswiecony
                że sprucie czapeczki zony za pomocą pyszczka puszczyka,
                wprawdzie nie genetyka,
                ale fakt wyniesienia czerwonej czapeczki
                wyrażnie wskazuje,
                że mój był tylko ściągacz,
                spruty,
                spruty sciągacz a cała czapeczka niemoja,
                czerwona,
                czapeczka
    • mskaiq Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 19.07.08, 10:22
      Micaela napisał:
      >wpada mask na forum, a tu sprytmy pasazer krzyczy : miesieczny-
      endogenny. a depresiaczki musza bulić wyrzutami sumienia.

      Mysle ze nawet endogenny pasazer ma wyrzuty sumienia i poczucie
      winy. To sa uczucia i mysli podwazajace nasza wartosc, przynoszace
      zlosc i zal do siebie.
      Trzeba sie nauczyc wybaczyc sobie bledy i pozbywac sie ich bo
      powtarzane przynosza stany depresyjne.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dolor Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 19.07.08, 11:05
        mskaiq napisał:

        > Trzeba sie nauczyc wybaczyc sobie bledy i pozbywac sie ich bo
        > powtarzane przynosza stany depresyjne.
        > Serdeczne pozdrowienia.

        Jeśli już naśladować Twoją metodę, to raczej trzeba uparcie udawać, że się tych
        błędów nie popełnia, i przerywać dyskusję, gdy brak argumentów, by po kilku
        dniach, jakby nigdy nic znów pisać to samo.
        Innym ważnym składnikiem metody jest uparte nauczanie, o to ja poznałem prawdę i
        teraz się nią z wami dzielę. Im częściej będę ratował moją wspaniałą wiedzą
        wasze błądzące duszyczki, tym łatwiej mi będzie wierzyć, że tak świetnie sobie
        radzę. Koala załapała to najszybciej, warzywa, bieganie i bezmyślność można
        sobie odpuścić, byle wciąż powtarzać: chcesz być zdrowy, rób to co ja, oto ja
        dzięki temu zdrowieję, to jedyna droga.
    • dolor Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 19.07.08, 11:09
      No to jest Mask i Antymask (jak antychryst) i dobrze, i jest równowaga, a
      padaczka skroniowa to przecież cecha mistyków.
    • dd.inversus Re: z gorliwoscia wiejskiego ateisty, 19.07.08, 23:10
      jeśli tylko udaje się doczytać dalej niż dwie pierwsze linijki, to nawet ciekawie odbiera się dyskusje genozatyków, genowątpiotyków, genocojaotymwiemtyków. pytanie może i nawet słuszne: ja siedzę po uszy w gó..e, czy to wina dziadka?

      co nie zmienia faktu, że albo trzeba uwierzyć w DUŻEGO PSYCHIATRĘ, albo do uchlastania się ze sobą męczyć. prochy albo samość, albo życie, albo żal, że jest się tchórzem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja