aidka
19.07.08, 14:29
otoczenie,kultura narodu,jak mówią badacze psychiatrii
kulturowej,wpływa nie tylko na przebieg różnych chorób psychicznych,
ale przyczynia się do istnienia specyficznych chorób i zaburzeń
niespotykanych w innych kulturach.
przykłady z artykułu Andrzeja Jakubika "Kultura, a zaburzenia
psychiczne"
"/.../
W krajach afrykańskich i latynoamerykańskich, choroby afektywne
występują przeważnie w formie zespołów maniakalnych, a do
podstawowych cech zespołu depresyjnego należą:
Brak urojeń winy i grzeszności (uważanych za charakterystyczne dla
kultur judeo-chrześcijańskich).
Somatyzacja objawów, stąd przeważa zespół hipochondryczny i
neurasteniczny z licznymi skargami somatycznymi (szczególnie ze
strony układu pokarmowego).
Brak poczucia małej wartości.
Rzadkość samobójstw.
/.../
Co się tyczy schizofrenii, stwierdzono następujące istotne różnice:
W krajach azjatyckich schizofrenia występuje najczęściej w postaci
zespołu katatonicznego lub hebefrenicznego; częste u ludności
hinduskiej stany osłupienia katatonicznego wiążą się z przyjętymi w
tej kulturze postawami Yogi i Sanayasi, a brak zachowań agresywnych –
z nawykiem kontrolowania ujemnych emocji.
Schizofrenia paranoidalna występuje częściej w Afryce Północnej i
Ameryce Południowej, a w treści urojeń przeważą tematyka religijna
(wśród wyznawców chrześcijaństwa i islamu), magiczna i mistyczna;
związek treści urojeń z wiarą w czary, uroki i demony obserwowano
także w Europie, m.in. we Francji i Szwajcarii; w kilku krajach
azjatyckich, zwłaszcza w Chinach, dominują w obrazie klinicznym
urojenia niewierności
/.../
Zespoły depresyjne
Windigo
Do zespołów zaburzeń psychicznych z dominującą symptomatologią
depresyjną należy przede wszystkim windigo (lub whitico), spotykane
u koczujących kanadyjskich Indian Ojibwa (rzadko u Eskimosów Cree),
głodujących w okresie zimy. Zaburzenia zaczynają się depresją,
tendencja do odosobnienia, silnym lękiem, brakiem łaknienia,
nudnościami, wymiotami i biegunką. Później chory nabiera przekonania
urojeniowego, że pod wpływem czarów został zamieniony w windigo, tj.
zimowego potwora w postaci olbrzymiego szkieletu z lodu,
pożerającego ludzi. Identyfikując się z nim, odczuwa przymusową
potrzebę jedzenia ludzkiego mięsa i czasem rzeczywiście rzuca się na
kogoś z bliskich krewnych, zabija go i zjada. Uważany w tym stanie
za niebezpiecznego dla szczepu, bywa leczony przez szamana, ale
najczęściej zostaje wypędzony lub nawet zabity. Przez niektórych
badaczy windigo jest traktowane jako zespół histeryczny, jednak
większość wyraża opinię, że stanowi uwarunkowaną kulturowo formę
schizofrenii paranoidalnej (Wallace, 1970: Wittkower i Prince, cyt.
Jakubik, 1989)."
itd.itd.