zwiazek z osoba chora

26.07.08, 22:25
chodzi dokladnie o zwiazek dwoch chorych osob. ja nerwica
lekowa,zaburzenia nastroju i osobowosci a on nerwica
natrectw,depresja. Chyba to niezbyt dobry pomysl, bo to jednak
obciazenie... Ale cos ciagnie nas do siebie...Nie wiem. Macie
doswiadczenia w tej sprawie?
    • bertrada Re: zwiazek z osoba chora 26.07.08, 22:30
      Jak was ciągnie do siebie to po co się zastanawiać? Małżeństwa z rozsądku to nie
      był najlepszy pomysł a do tego sprowadzaja się wszelkie rozważania na temat czy
      jest biznes w zadawaniu sie z delikwentem czy nie.
      • kct.kct Re: zwiazek z osoba chora 26.07.08, 22:33
        Ale kiedy on ma dola lub jest zly to i ja sie tak czuje...To mnie
        obciaza...:( W ogole juz jestem w koncowce terapii i czuje sie w
        miare dobrze. Naprawde dala mi ona duza samoswiadomosc i podstawe do
        radzenia sobie z lękami itp. Jestem bardzo zadowolona. Nie mam juz
        mysli samobojczych i nie mam az takich atakow furii:) i dolow.
        • bertrada Re: zwiazek z osoba chora 26.07.08, 22:44
          Ale jak jest w dobrym nastroju, to wszystko jest OK. Może wystarczy, że będzie
          regularnie leki zażywał. Gorsze rzeczy sie ludziom przytrafiają.
          Tutaj masz link do bloga, niepełnosprawnego faceta, który związał się z
          pełnosprawną dziewczyną i opisuje wszystkie przeciwności, które muszą pokonać.
          Nie wiem, czy to jest rzeczywista osoba, czy tylko ktoś, kto opisuje fikcyjne
          sytuacje, ale mimo wszystko dobrze się to czyta i zawiera celne spostrzeżenia. A
          autor udziela się również na wielu forach:
          ponownienarodzony.blox.pl/html
          Myślę, że jak z czymś takim można było sobie poradzić to i depresja jest do
          przeskoczenia. :))
    • eizo111 Re: zwiazek z osoba chora 26.07.08, 23:28
      współczuję waszym dzieciom
      • bertrada Re: zwiazek z osoba chora 26.07.08, 23:38
        Związek nie równa się posiadaniu dzieci. Masz strasznie stereotypowe podejście
        do małżeństwa. ;P
        • eizo111 Re: zwiazek z osoba chora 26.07.08, 23:53
          > Związek nie równa się posiadaniu dzieci.

          bije się w pierś


          Masz strasznie stereotypowe podejście
          > do małżeństwa. ;P

          związek nie równa się małżeństwo masz strasznie stereotypowe podejście do związków
          • bertrada Re: zwiazek z osoba chora 27.07.08, 00:02
            > związek nie równa się małżeństwo masz strasznie stereotypowe podejście do związków

            A tak pomyślałam, że skoro masz stereotypowe podejście do życia to wejdę w ten
            sam ton rozmowy. ;DDD
            • anatemka Re: zwiazek z osoba chora 27.07.08, 10:53
              a tu skucha.
    • abekobo Re: zwiazek z osoba chora 27.07.08, 12:04
      taki wiązek może byc trudny, ale czasem warto...
      • anatemka Re: zwiazek z osoba chora 27.07.08, 12:28
        > taki wiązek może byc trudny, ale czasem warto...

        ...przekonać się, że nie warto.
        • kct.kct Re: zwiazek z osoba chora 07.06.09, 22:53
          Racja, z uplywem czasu moge stwierdzic, ze nie warto
          • laurpi Czy na pewno? 12.06.09, 12:12
            Czy na pewno nie bylo warto? Pytam, bo jestem w podobnej sytuacji.
            Byliście ze sobą rok, my byliśmy/jesteśmy? przez prawie 2 lata.
            Mimo, że to może nie przetrwa, przez ten czas nie byłam sama, a jak
            wchodziłam w ten związek nie potrafiłam być sama, wręcz wpadałam
            wbrew swojej woli w jakieś dziwne związki/zależności damsko-męskie,
            a jak byłam z nim, to już nie było takiego problemu. Poza tym to
            jest mój pierwszy taki długi związek i dużo się na pewno nauczyłam o
            relacjach bliskich, o wzajemnym dogadywaniu się, kompromisach i
            wyważeniem pomiędzy zdrowym dbaniem o siebie a o drugą osobę, miałam
            z kim porozmawiać, wymieniac mysli i nawet, jeśli to by się teraz
            skończyło będę cierpieć i będzie mi trudno, ale to cierpienie nie
            jest nie do zniesienia. Co prawda nie wiem, jak jest u Ciebie, moze
            ty cierpisz po rozstaniu tak, ze nie możesz tego znieść, bo się
            przyzwyczaiłaś i może myślisz, że lepiej było nie zaczynać w ogóle.

    • elzbieta007 Re: zwiazek z osoba chora 07.06.09, 23:52
      Ja bym radziła przed podjęciem jakichś zobowiązań zdecydować się na terapię dla
      jednego i drugiego. Związek dwóch zaburzonych osób nie przyniesie niczego
      dobrego. Fakt świadomości zaburzeń nie wystarczy, by zniwelować ich skutki.
    • mskaiq Re: zwiazek z osoba chora 08.06.09, 02:15
      Mysle ze warto sprobowac tylko zamiast kupowania od niego dola
      postaraj sie zmienic jego nastroj na pozytywny.
      Jesli sie nauczysz jak z nim postepowac kiedy jest z nim zle to
      poradzisz sobie z nim. Musisz rowniez nauczyc sie radzic ze Swoimi
      problemami aby nie mialy wplywu na niego.
      Bardzo pomglby i Jemu i Tobie dobry psychoterapeuta ktory nauczylby
      Was zyc razem.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • kct.kct Re: zwiazek z osoba chora 08.06.09, 12:49
        Bylismy ze soba prawie rok i nie zdalo egzaminu. Nie umialam
        otrzymac potrzebnego wsparcia, poniewaz nie dal rady. W sumie mu sie
        nie dziwie. Ja tez nie bylam swieta.
        • bertrada Re: zwiazek z osoba chora 08.06.09, 14:16
          Najwyraźniej nie było Wam pisane. Zdrowi ludzie też się rozstają. ;)
    • stokrotka_beauty Re: zwiazek z osoba chora 09.06.09, 00:11
      zaryzykowalabym na Twoim miejscu. moze byc tak, ze bedziecie sie wzajemnie
      wspierac. moze tez byc calkiem odwrotnie. zdalabym sie na los w tym przypadku.
      pozdrawiam serdecznie.
      • lucyna_n Re: zwiazek z osoba chora 09.06.09, 11:40
        Zdaje się że Ty się zdałaś na los i od kilku lat tu siedzisz z tym swoim losem.
        • kct.kct Re: zwiazek z osoba chora 09.06.09, 15:06
          lucyna_n to bylo do mnie?
          • ichnia Re: zwiazek z osoba chora 09.06.09, 19:58
            kct.kct napisała:
            > lucyna_n to bylo do mnie?

            Ależ skąd. Popatrz na drzewko...
Pełna wersja