Nie chce się leczyć.

03.10.03, 10:56
Nie widze sensu ładowania w siebie ogłupiaczy, które nie zmienią faktu, że
wszystko dookoła mnie od dłuższego czasu sie wali. Co z tego, że w mojej
świadomości dotychczasowe problemy staną się mniej istotne, jeżeli nie mam
wpływu na to, żeby w ogóle sie ich pozbyć. Po co mam mieć ochotę wstawać rano
z łóżka skoro nie ma do czego?
    • empeka Re: Nie chce się leczyć. 03.10.03, 11:31
      Jeśli tu piszesz, to znaczy że jakąś nadzieję maleńką jeszcze masz...
      I dobrze.
      Napisz więcej o sobie, inaczej trudno zrozumieć co dokładnie masz
      na myśli.

      Pozdrawiam
      Marta
    • moni.ka Re: Nie chce się leczyć. 03.10.03, 12:14
      Od dłuższego czasu popadam w coraz większy dół, nic mnie nie cieszy, nie widzę
      żadnej motywacji, by żyć. Nałożyło sie na to szereg problemów: moich, mojego
      męża, naszych wspólnych. Nawarstwia się to od dwóch lat. Na początku miałam
      nadzieję, że to przejściowe, teraz juz w to nie wierzę. Żyję w poczuciu, że nic
      dobrego mnie nie czeka i to juz nie sa chwilowe napady. Znajomi próbuja mnie
      namówic na wizyte u lekarza, ale ja nie widzę sensu, by zaczynać terapię. Mnie
      jednak nie interesuje usunięcie objawów mojego stanu, tylko ich przyczyn, a na
      te nie mam żadnego wpływu.
      • mmax20 Re: Nie chce się leczyć. 03.10.03, 18:31
        poszukaj cichych miejsc, ja lubiałem chodzić na cmentarze i czerpałem tam
        otuchę, to było dawno, ale dzisiaj wracam często myślami do tamtego czasu,
        teraz mam inne miejsca gdzie jest cicho
        pozdrawiam
Pełna wersja