Jak to jest - wizyta u psychologa?

07.08.08, 21:32
Mecze sie juz 5 lat i nigdy nie zrobilam nic aby to pokonac, teraz
powaznie mysle na wizyta u psychologa zeby przynajmniej powiedzial
mi czy to depresja czy cos innego, ale wstydze sie tej wizyty. Nie
mam powodu do depresji - zadna tragedia mnie nie spotkala, mam
normalny dom i rodzine, a nic mi sie nie chce, zero motywacji do
czegokolwiek. Juz drugie wakacje siedze w domu wychodzac
okazjonalnie do osiedlowego sklepu. Mniejsza z tym. Jak to jest - z
ta wizyta? Idzie sie i co - dzien dobry, chyba mam depresje, prosze
mnie zbadac? :/ I jak isc - publicznie czy do prywatnego?? Moze ktos
polecic mi kogos dobrego z Krakowa? :((
    • margulinka Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 07.08.08, 21:35
      jeszcze jedno - czy ktos moze mi pokrotce wytlumaczyc istote
      depresji? Skad sie bierze? Bo np. "obnizony nastroj" mozna miec
      przez depresje ale i jak tarczyca zle funkcjonuje - a moze to tez
      depresja, jesli powodowana przez tarczyce? Szukalam w necie ale
      jakos ni dociera nic do mnie :/
      • bertrada Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 07.08.08, 21:42
        Obniżony nastrój można mieć z wielu powodów. Najlepiej idź do lekarza ogólnego i
        się przebadaj. Jak ten nic nie stwierdzi to idź do psychiatry. Psycholog
        niewiele ci pomoże.
        • margulinka Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 07.08.08, 21:47
          a mozesz mi powiedziec na co mam sie przebadac? Np tarczyca? A
          psychlog czemu uwazasz, ze mi nie pomoze? Myslalam ze tam mam pojsc
          w celu "pogadanki" co mi "lezy na sercu" i powoduje kilkuletniego
          dola. Z innej beczki - bylam raz u wrozki ktora przy rozkladaniu
          kart stwierdzila ze mam depresje. LOL. Moze oszczedzic sobie
          badan? ;)))
          • bertrada Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 07.08.08, 21:57
            Lekarz już będzie wiedział na co cię wysłać. ;D Morfologia, ekg, hormony
            tarczycy, byc może i nadnerczy, może też eeg. Może jeszcze coś wymyśli. A
            dlaczego nie psycholog? Na tym forum już jest co najmniej kilkaset wątków w
            których polemizują zwolennicy psychoterapii ze zwolennikami farmakoterapii i
            zwolennicy środowiskowych przyczyn zaburzeń psychicznych ze zwolennikami
            przyczyn organicznych.
            Jak się pewnie domyślasz ja jestem za psychiatrią i farmakoterapią. ;D
            • aidka Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 07.08.08, 22:38
              zacznij od psychologa - on stwierdzi czy Twoje problemy , to choroba
              psychiczna /depresja/ - jeśli tak, sam powinien zalecić Ci wizytę u
              psychiatry. /jak dla mnie, fakt, że nic Ci się nie chce, to za mało,
              by zdiagnozować depresję./
              jeżeli psychiatra uzna, że nie jestes chora, wtedy można poszukać
              przyczyn nic-niechcenia w funkcjonowaniu organizmu i zrobić
              ewentualne badania - psychiatra powie Ci jakie.
              /psycholodzy nie zajmują się tylko terapią - różnicują też, m.in.
              zaburzenia zachowania czy nastroju od psychicznej choroby/
    • burza_magnetyczna Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 14.08.08, 17:05
      Nie musisz się bać czy wstydzić. Sam fakt, że o tym myślisz jest powodem do
      takiej wizyty. Nie musisz mówić lekarzowi, że masz depresję, to to stwierdzi
      zadając Ci szereg pytań. Po prostu opowiesz mu, jak się czujesz, że nie masz
      motywacji itp. Lekarze wiedzą jak i o co pytać, aby postawić diagnozę. To Ty
      twierdzisz, ze nie masz powodu do depresji, ale być może go sama nie widzisz. A
      może to tylko stan przygnębienia, nie depresja . Nie dowiesz się, jak nie
      odwiedzisz lekarza.
      Ja poszłam najpierw do psychiatry. Tak mi poradził internista. Psychiatra dużo
      pytał, chyba z godzinę, zdiagnozował depresję , przepisał leki i zaproponował
      wizytę u psychologa i terapię. Reszta sama się potoczyła.
    • lucyna_n Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 14.08.08, 20:29
      psycholog Cię nie zbada bo to nie jest lekarz, do psychologa idzie się na pogadankę.
      • edytunia86 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 15.08.08, 18:26
        Zgadzam się z innymi. Sama byłam już u różnych psychologów i zawsze
        się to kończyło porażką. Obecnie kiedy jest to możliwe odwiedza mnie
        w domu psycholog i to jest chyba najbardziej w pożądku psycholg ,
        z którym rozmawiałam. Może nie jest to zbyt często , ale jestem w
        stanie zrozumieć tą panią psycholog , ponieważ ma rodzine i jest
        osoba pracującą. Ja sama raczej na razie nie mogę myśleć o tym ,
        żeby wybrać się do jakiegoś specjalisty z powodów zdrowotnych. W
        najbliszą środe ide do szpitala i od rana czekają mnie badania , a
        potem mam mieć zabieg, którego bardzo się boję i też mam obniżony
        nastrój. przyczyny obniżonego nastroju mogą być różne.
        Myślę, że decyzja o wizycie u specjalisty należy do Ciebie.
        • lucyna_n Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 15.08.08, 19:31
          Witaj Edytko:)
          • edytunia86 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 15.08.08, 20:30
            Witaj Lucynko
    • venetia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 17.08.08, 03:56
      a ja bylam u lekarza rodzinnego. Narazie szuka przyczyny w moim ciele przez
      testy...do tego powiedzialam ze chce isc do psychiatry. Mam wizyte w
      pazdzierniku. Tez sie wstydzilam okropnie, ale musialam sie przelamac, bo mecze
      sie z tym juz od dawna i mam dosc.
    • micaela Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 17.08.08, 08:37
      bertrando trzymasz sie tego psychiatry jak pijana plota, i pomogl ci w czyms?
      trzymasz sie organiki, a jakie masz badan wyniki? ale psycholog nie, a
      prezentujesz na forum mechanizmy obronne w formie krystalicznie czystej.
    • maijkell Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 17.08.08, 23:19
      Ehh. To nie reklama. Jestem pacjentem. Sam chodze.
      drbach.pl/index.php/t/gabinet
      • dididia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 27.08.08, 16:55
        Jestem po dwóch wizytach u psychologa. Czuję sie jakoś bardzo dziwnie. Analizuję
        niemal cały czas jak przebiegała ta wizyta. On-psycholog jest w moim wieku nie
        wiem czy dobrze zrobiłam wybierając go. Jak na razie nie zbyt chętnie i nie zbyt
        łatwo odpowiadałam na jego pytania. Ale nie wiem dlaczego wybrałam faceta a nie
        kobietę. Kierując sie wyborem zastanawiałam sie nad tym czy kobieta mogła by
        mnie właściwie ocenić? Choć teraz będąc u mężczyzny boję sie iż mogę powiedzieć
        za dużo lub wyjawić swoje sekrety. to chyba błędne koło, to nei ma być chyba
        tak. A jak sie czuję niezbyt dobrze dziś na chodzą mnie same złe myśli.
    • nika1118 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 29.08.08, 15:24
      Ja mam nerwicę(depresje)od roku.Byłam u lekarza ogólnego
      prywatnie.Zlecił mi szereg badań.Wszystkie wyniki mam
      idealne.Diagnoza-nerwica.Doktor zapisał mi tabletki .Zażywam je od 2
      tygodni i już jest poprawa.Ciągle chodziłam załamana,nerwowa,cały
      świat dla mnie nie istniał,przestawałam interesować się nawet
      własnym dzieckiem.Zażywałam mase witamin i mimo to nadal byłam
      <<wypompowana>>.Kupiłam jeszcze glukozę.Wracam do
      ŻYWYCH.Zastanawiałam się nad wizytą u psychiatry ale to już
      pszeszłość.Pamiętaj.Każda przyczyna leży w psychice.I to żaden wstyd
      udać się z tym problemem do specjalisty.Pozdrawiam gorąco i weź się
      kobieto w garść.żyj pełnią życia.
      • lucyna_n Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 29.08.08, 15:25

        z ciekawości jak się nazywają te tabletki?
      • lucyna_n Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 29.08.08, 15:29
        niepotrzebane skreślić

        1. mam nerwicę/depresję

        2. byłam u lekarza ogólnego/ prywatnego

        czy jesteś pewna że zwrot "weź sie w garść" jest na miejscu na tym forum?
        • nika1118 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 29.08.08, 16:07
          ten lek to lexotan.nerwica a depresja to jedno.a <<weź sie w garść
          jest normą.wiadoma sprawa że zaglądasz tu bo szukasz deski ratunkowej
          • loserka Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 29.08.08, 16:20
            nika1118 napisała:

            > ten lek to lexotan

            lexotan to lek z grupy benzodiazepin. czy lekarz uprzedził Cię, że brany
            systematycznie uzależnia? i trzeba odstawiać powoli, stopniowo aby uniknąć
            wystąpieniazespolu abstynencyjnego?.

            >nerwica a depresja to jedno

            ależ skąd

            a <<weź sie w garść
            > jest normą.

            a gdzie?
            • nika1118 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 29.08.08, 16:36
              oCZYWIŚCIE ŻE POWIEDZIAŁ.A PONADTO DO KAŻDEGO LEKU JEST ULOTKA
              INFORMACYJNA!LECZENIE DEPRESJI TO OKRED OD 5 DO 8 TYGODNI.NIE
              DŁUŻEJ.A UZALEŻNIENIE OD LEKU JEST KWESTIĄ SZEROKO POJĘTĄ.ALE JEŻELI
              O MNIE CHODZI NIE MAM SKŁONNOŚCI DO UZALEZNIEŃ JAKICHKOLWIEK.
              • loserka Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 29.08.08, 17:03
                Benzodiazepiny nie leczą depresji, mało - często ją pogłębiają, a nawet mogą
                wywołać epizod depresyjny. Działają przeciwlękowo, uspokajająco, nasennie.
                Generalnie benzodiazepiny niczego nie leczą, działają tylko objawowo, tak jak
                np.leki przeciwbólowe i w zasadzie powinno być stosowane jedynie doraźnie.
                Jeśli cierpisz na nerwicę to raczej nie wyleczysz jej u internisty.
                • nika1118 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 29.08.08, 17:19
                  zgadzam się z Panią.ma podobne działanie jak lek
                  przeciwbólowy.Leczenie nerwicy psychiatrzy leczą lekami z grupy
                  tymodeptyków nie benzodiazepinami.normą dla w/w.lekarzy będzie
                  tabela klasyfikacyjna ICD-10 i leczenie z grubej rury.Jednemu na ból
                  głowy pomoże smieszna etopiryna a innemu nawet amfa nie pomoże .
                  • lucyna_n Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 29.08.08, 19:39
                    akle benzo to nie są słabe leki, w porownaniu z antydepresantami to bardzo
                    silnie dzialające specyfiki.
                    Daj se babo powiedzieć że to nei jest wlaściwa kuracja.
              • to_ja_pytam Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 19.09.08, 12:29
                nika1118 napisała:
                > O MNIE CHODZI NIE MAM SKŁONNOŚCI DO UZALEZNIEŃ JAKICHKOLWIEK.

                O Matko Bosko. Można nie mieć skłonności do uzależnień, ale polega
                to na tym, że nie używa/nadużywa się danej używki. Co innego - w
                przypadku zaleconego przez lekarza - zażywania leku przez pewien
                okres. Nie powiesz chyba, że jeśli będziesz zażywała amfę
                regularnie - to masz pewność że się nie uzależnisz??? To samo z
                lekami.
          • dolor Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 29.08.08, 16:23
            nika1118 napisała:

            >a <<weź sie w garść
            > jest normą.

            Zgadza się, jest normą:
            www.google.pl/search?q=depresja+we%C5%BA+si%C4%99+w+gar%C5%9B%C4%87&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org
        • nika1118 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 29.08.08, 16:10
          lekarz ogólny tak nazywa sie lekarz chorób wewnętrznych.no i byłam
          na prywatnej wizycie.ale filozofiA
          • lucyna_n Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 29.08.08, 19:38
            obawiam się że nieźle koleżanka wdepnęła z tą benzodiazepiną
            proponuję odstawić lek jak najszybciej, bo będzie źle, bardzo źle.
            to każdemu pomaga, działa na te same receptory co alkohol, niczego nie leczy, po
            odstawieniu objawy z ktorymi zaczęło się leczenie wracają wielokrotnie
            wzmocnione, objawy odstawienne też są bardzo nieprzyjemne.
            Dłużej jak trzy tygodnie nie wolno tego brać!!!! bez znaczenia ma skłonność do
            uzależnień, zresztą zanim się czlowiek nie uzależni to każdemu się tak wydaje.
            Regularne branie benzo niczym się nie różni od regularnego ćpania, zresztą
            narkomani bardzo często sięgają po leki z tej grupy.
            Radzę to sobei wziąć do serca i nie bagatelizować sprawy.
            • nika1118 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 30.08.08, 19:08
              No dzięki.Wczoraj wyrzuciłam je do śmietnika..Narazie funkcjonuje
              normalnie.No przeraziłam się że wdepnęłam w bagno.
              • nika1118 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 30.08.08, 19:13
                No to może powie ktoś głupiej babie :tzn.że
                andydepresyjne,psychotropowe to super leki nie mające skutków
                ubocznych?Nie uzależniają i nie ma problemu z ich odstawieniem?
                • nienill Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 30.08.08, 19:20
                  nika1118 napisała:

                  > No to może powie ktoś głupiej babie :tzn.że
                  ale co chcesz jeszcze wiedziec, bo nie rozumiem?
                  • dididia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 31.08.08, 07:19
                    Widać są różne skutki wizyt u psychologa. Powiem, że ja nadal sie boję więcej
                    sie przed nim otworzyć. Jaki jest wasz psycholog, jak z wami rozmawia. U mnie
                    jest więcej chwil kiedy milczymy jak nic nie mówię a on mi nie przerywa tego
                    stanu. Nie jest nachalny by odpowiedzieć mu na pytanie. Jednak mam uczucie jak
                    bym mówiła to czego on nie powinien słyszeć. Wyszłam z tego drugiego spotkania,
                    bardzo zdenerwowana. O ile dobrze pamiętam nie powiedziałam nawet mu cześć na
                    zakończenie wizyty. A i do tej pory nie bardzo wiem jak on wygląda bo mój wzrok
                    przy nim zapadł sie pod podłogę. Nie patrzę na niego w ogóle. Czy to normalne?
                    • nienill z takimi problemami to tutaj: 31.08.08, 14:06

                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48485
      • edytunia86 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 31.08.08, 19:23
        Niestety wiem to z własnego doświadczenia , bo mi też nie raz
        dawano do zrozumienia, żebym wzieła się w garść , to nie jest takie
        proste i łatwiej jest komuś powiedzieć , żeby wziął się w garść niż
        samemu się wziąść w garść. Wiem ponieważ mnie samej zdażało się
        chyba coś podobnego przeżywać. Ostatnio był taki czas kiedy byłam
        przed zabiegiem i przed pobytem w szpitalu kiedy już nie wiadomo
        jak długie czekanie mogłoby nie być w moim przypadku dla nikogo
        dobre , ani dla mnie ani dla nikogo z moich blidskich.
        pomimo, że to już był mój trzeci pobyt na tym oddziale , ale
        pierwszy w innym szpitalu. myślę, że szukanie pomocy u specjalisty
        czy to psychologa , czy u psychiatry, czy u innego lekarza nie
        powinno być powodem wstydu. Trzeba tylko znaleść dobrego
        specjaliste, do którego ma się zaufanie , który potrafi człowikowi
        pomóc i może z jakimś doświadczeniem i gdyby nie pomoc psychologa
        przed szpitalem to nie wiem co by było ze mną w tych trudnych dla
        mnie chwilach, których zwłaszcza w tym roku jest wyjątko dużo.
        Częściow to jest z powodów zdrowotnych, ale chyba nie tylko.
        Są też osoby , które mogłyby to potwierdzić , że tak jest i, że to
        już nie jest moje przewrażliwienie na punkcie zdrowia i, że nie
        wymyśliłam sobie tego. Może nie koniecznie ktoś to mógł potwierdzić
        na tym forum, ale są osoby , które mnie znają i myślę, że wiedzą, że
        nie wmawiam sobie tego .
        myślę, że czasami warto jest poszukać pomocy u specjalisty .
        Zwłaszcza wtedy kiedy kiedy , któś sobie z czymś nie jest w stanie
        sobie sam poradzić. Myślę, że jeżeli trofi się do odpowiedniego
        specjalisty , do którego zawsze można wrócić wrazie potrzeby to
        wtedy warto jest w tym wytrwać do końca. Chociaż wiem , że jest to
        trudne, ale chyba warto w tym wytrwać i wytrwale szukać u kogoś
        pomocy.
        • dididia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 01.09.08, 18:22
          Tak ja szukam i chcę pomocy choć towarzyszą temu różne emocje od wstydu
          począwszy jak zauważyłaś.Wiem, że dla mnie nie jest to takie łatwe. Powiem tak
          iż z powodu zaistniałych sytuacji zgłosiłam sie do niego dopiero teraz ale wiem
          i czułam iż powinnam była zrobić to dawno temu.Jak dalej potoczą się wizyty u
          niego nie mam pojęcia ale chce znaleźć przyczynę swego stanu emocjonalnego. Idę
          do niego w środę zobaczymy jak będzie. Dam znać jak mi poszło
          • cowtrawiepiszczy Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 01.09.08, 21:25
            napisz koniecznie!
            • dididia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 04.09.08, 09:43
              i stało się byłam wczoraj u niego. Byłam bardzo zlękniona przejeta. Dłonie
              miałam strasznie mokre i same myśli po głowie mi krążyły. Co powiem, jak to
              będzie jak zareaguję na niektóre pytania. Było tak jak sie obawiałam. Bałam się
              nawet na niego nie patrzyłam mój wzrok utkwił gdzieś na jednym punkcie. był
              moment załamania. Byłam gotowa do płaczu.Nie umiem sobie z tym poradzić. Pytania
              mnie przerażały ale dał mi jakieś poczucie, że znajdzie powód mego stanu
              emocjonalnego.Dał mi kolejne zadanie jakie mam przygotować na następną
              wizytę.Cieszy mnie jednak fakt iż wizyty nie są w odległym od siebie czasie
              tylko co tydzień.Będe u niego we wtorek.Co otym sądzicie. Dobrze wybrałam?
              • kontrr Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 04.09.08, 12:47
                Dididiu, wszystko, co opisujesz to jak najbardziej normalne sytuacje
                w trakcie psychoterapii. Terapeuta owszem, na początku może peszyć,
                bo nie zachowuje się jak tego od niego oczekujesz.
                Rozumiem, że w chwilach ciszy, wolałabyś, by on przejął inicjatywę.
                Masz nadzieję, że on znajdzie powód Twojego stanu. Tak się jednak
                nie powinno stać, bo to jest Twoja terapia i to Ty jesteś osobą,
                która decyduje o przebiegu sesji, o poruszanych tematach. I to Ty
                znajdziesz powody swojego stanu oraz swoje własne rozwiązania.
                Terapeuta pomoże ci w tym, żebyś umiała radzić sobie samodzielnie.

                Ten poczatkowy moment jest na pewno bardzo stresujący (ale co tam w
                bawełnę owijać, cała terapia jest stresująca jak cholera) i
                najlepsza opcja, żeby jakos to przejść to mówić otwarcie, co się
                dzieje. "Denerwuję się, bo pan milczy. Nie wiem, co powiedzieć. Boję
                się, jak zareaguję na pańskie pytania." Itd. Wszystko, co napisałaś
                w swoich postach jest jak najbardziej tematem do rozmowy.

                Wtedy będziecie mogli się zastanowić, dlaczego się boisz. Jakie masz
                wyobrażenia na temat terapeuty. Np. dlaczego boisz się na niego
                spojrzeć. Bo co? Co on mógłby pomyśleć?

                To wszystko są bardzo ważne sprawy, bo pewnie dotyczą nie tylko
                terapeuty, ale także twojego stosunku do innych ludzi, do innych
                obcych, do innych mężczyzn.

                I jeszcze jedno: nie bój się, że się rozpłaczesz. Terapia tak
                działa, że to sie często zdarza (mnie się zdarzało regularnie na
                każdej sesji w pewnym okresie). Weź sobie tylko chustki, jak nie ma
                w gabinecie.
                • dididia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 04.09.08, 13:07
                  Widzę że mnie dobrze zrozumiałeś.Nie wiem jak długo w tym wytrwam ale póki on
                  chce bym umówiła sie kolejny raz to to zrobię nawet jak dalej będe musiała
                  kłamać dokąd sie wybieram. Bo jedno z moich tajemnic to ta, że o tym nikt nie
                  wie z najbliższych ani z dalszych osób mi znanych. Sama ja o tym wiem do kogo
                  sie udałam i nie może sie nikt dowiedzieć. Boję się rezultatu tego
                  wszystkiego.Dodam iż nawet nie mogłam spać wczoraj obudziłam sie po dwóch
                  godzinach snu i byłam wyspana. Ponowne zaśniecie graniczyło z trudem do tego
                  stopnia iż hałasujący budzik wylądował w szufladzie. Zasnęłam nie wiem jak ale
                  znowu obudziłam sie nad ranem. Rano jak spojrzałam w lustro byłam cała
                  popuchnięta z nie wyspania.
                  • lucyna_n Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 05.09.08, 20:33
                    a co jest tak strasznego w fakcie chodzenia do psychologa że tak to ukrywasz?
                    uważasz że to jakieś nienormalne, że to wstyd? Wstyd to jest tkwić w błędfach i
                    leczyć zle samopoczucie np alkoholem czy innymi używkami zamiast próbować szukać
                    fachowej pomocy.
                    Co do rezultatu to może być tylko lepiej,Pomyśl co masz do stracenia? a co masz
                    do zyskania? jeżeli osoba z ktorą rozmawialaś wydaje Ci się sensowna, i budzi
                    zaufanie to tylko pogratulować trafienia na taką i kontynuować terapię.
                  • kontrr Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 05.09.08, 23:04
                    Lucyna dobrze pyta. Czy to wstyd chodzić do psychologa?
                    Prawda jest taka, że jesli chcesz regularnie chodzić na terapię (a
                    tylko taka terapia ma sens i przyniesie trwałe efekty) to lepiej
                    będzie jesli powiesz o tym najbliższym. Przecież nie ma sensu
                    kombinować co tydzień nowej wymówki.
                    Piszesz, że nikt nie może się dowiedzieć. Dlaczego?

                    Może miałam wyjątkowe szczęście, ale w moim otoczeniu większość
                    bliskich i dalszych znajomych, wie o mojej terapii. Nikt na mnie z
                    tego powodu krzywo nie spojrzał - co więcej kilka osób opowiedziało
                    mi o swoich problemach i wizytach u psychologów/psychiatrów (nawet
                    tacy, po których naprawdę nie spodziewałabym się nawet gorszego
                    humoru).

                    To, że się boisz to jest dość zrozumiałe, ważne, żeby ten strach cię
                    nie powstrzymywał przed leczeniem.
                    • only_isabelle Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 05.09.08, 23:07
                      cześć!!!!
                      [tylko tak, z sympatii]:-D
                    • aurelia_aurita Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 05.09.08, 23:28
                      kontrr, a wpadniesz do nas?
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=69731
                      • only_isabelle Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 05.09.08, 23:33
                        :-D i do na na stronę, pochwal się sukcesikiem jakimś,
                        daj nam wiary :=))
                        • dididia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 06.09.08, 11:13
                          Tak dla mnie to wstyd. Mieszkam w małej miejscowości i raczej sporo osób mnie
                          zna.Znają też mnie i z tej strony, którą udaje przed nimi aby być taka jak
                          oczekują. Nie wiedzą jaka jest prawda.Chcę by tak pozostało. A ten psycholog
                          wydaję sie być osobą kompetentną i wie co robi, tak mi się przynajmniej
                          wydaje.A co do pogratulowania że trafiłam na taką osobę to masz sporo racji bo
                          widzę iż reszta osób na tym forum ma problem by w ogóle znaleźć rad dwa
                          psychologa. Ja go znalazłam w jednej z przychodni znalazłam jego dane i
                          skontaktowałam sie z nim. Po wymianie kilku zdań zgodził się bym do niego
                          przyjechała. Za to bardzo mu dziekuję!
                          • dididia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 12.09.08, 17:08
                            Byłam po raz kolejny. Było trudno znowu opwoiadać a raczej odpwowiadać na jego
                            pytania. Dłonie miałam tak spocone, że pływały mi w nich moje palce. Trudno
                            było. Mój wzrok znowu utkwił w jednym punkcie. A na sobie czułam jego spojrzenia
                            na moją osobę. To było straszne. obserwował mnie non stop. Kolejne zadanie mam
                            do wykonania ale ono jest jeszcze trudniejsze. Boje sie coraz bardziej, nie wiem
                            czy nie zrezygnować!
                            • edytunia86 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 12.09.08, 21:54
                              Z mojego doświadczenia z wizyt u psychologa wynika to, że to zawsze
                              chyba nie jest proste. Dla mnie przynajmniej nie było .
                              po tym jak raczej jeszcze nie znalezłam psychologa, u kterego wizyt
                              byłam zadowolona sama się umówiłam na wizyte u psychologa , z
                              którym już kiedyś rozmawiałąm , ale było jak lerzałam w tym roku
                              szpitalu przed operacjąi też się boję, bo nie bardzo wiem czego się
                              spodziewać po tej wizycie i jak tym razem będzie , ale chce
                              zaryzykować i dać sobie pomóc.
                              Trzymaj się
                              • dididia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 18.09.08, 10:15
                                Więc dziś czekam nie kolejna wizyta u mojego psychologa. Boje sie nie wiem jak
                                ona będzie przebiegała. Jest mi trudno pogodzić sie z faktem, że ja muszę
                                korzystać z takiej formy pomocy. To jest coś bardzo trudnego, tym bardziej ,ze
                                facet w moim wieku i nadal nie potrafię sie do końca przed nim otworzyć.
                                Odpowiadam zdawkowo na jego pytania nie patrząc na niego wcale. Właściwie to
                                więcej jest chwil z milczeniem niż z rozmową. Ciężko naprawdę ciężko. Już teraz
                                mną telepie mam spocone dłonie i już myślę o co może spytać i jak będzie pod
                                każdym względem. No cóż dam znać jak tym razem poszło!
                                • edytunia86 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 18.09.08, 16:14
                                  Rozumiem Ciebie. Ja mam podobnie też się boje wizyty u psychologa i
                                  też nie wiem jak ona będzie przebiegałą. Mnie też nie jest łatwo, a
                                  przede wszystkim nie jest mi łatwo prosić o pomoc. Ja sama miewam
                                  coś takiego, że zdaża mi się nie patrzeć na kogoś jak znim rozmawiam.
                                  Ja też mam problemy z otwarciem się przed psychologiem. przynajmniej
                                  do tej pory miałam. Wiem bo to moim przypadku nie będzie pierwszy
                                  raz jak się zdecydowałam na wizyte u psychologa.Przez jakiś czas
                                  odwiedzał mnie też psycholog , z którym nie zerwałam kontaktu i
                                  który mnie wspierałam w tych trudnych dla mnie chwilach tak też było
                                  przed ostatnim pobytem w szpitalu i po tym pobycie w szpitalu i
                                  podobnie jest ztą wizytą u psychologa. pomimo, że obawiam się tej
                                  wizyty i już kiedyś rozmawiałąm z tą panią psycholog to wiem , że
                                  przynajmniej chcę spróbować poszukać u niej pomocy. Oczywiście o ile
                                  mi mój podrażniony żołądek pozwoli, który ostatnio się jakoś
                                  częściej odzywa. Zwłaszcza jak nie biorę żadnych leków regularnie,
                                  ale to może przynajmniej po tych wszystkich zabiegach w tym roku ,
                                  które prędzej czy później były w moim przypadku konieczne.
                                  Psycholog , na wizytę u którego jestem umówiona w przyszłym tygodniu
                                  jest ode mnie starszy i jest to kobieta i może dla mnie tak będzie
                                  lepiej, a przynajmniej wolę, żeby to była kobieta.
                                  Trzymaj się. Chociaż wiem , że może być ci trudno.
    • tskorupa Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 18.09.08, 10:43
      Witaj,

      Nie potrafię polecić nikogo z Krakowa, niestety.

      Jedynie chcę Ci powiedzieć, żebyś nie obawiała się takiej wizyty.
      Nie powinnaś sie niczego wstydzić. Mnie większość ludzi mówiło że
      nie mam prawa chorować na depresję (brak jakichkolwiek powodów). Co
      więcej, najbliższe osoby powtarzały, że jest mi za dobrze.

      Chodziłem na terapię przez 6 miesięcy, leczyłem się
      farmakologicznie. Dużo osiągnąłem i udało się zaleczyć ten okres
      bezsensu w moim życiu. Zmieniłem swoje życie. Niestety odstawiłem
      tabletki, przerwałem terapię, myślałem że jestem zdrowy. Stopniowo
      mój stan się pogarszał. Znowu się leczę. Cierpię.

      Trzymam kciuki i życzę powodzenia. Niczego się nie obawiaj, każdy ma
      prawo czuć się gorzej i zachorować.

      T.
      • dididia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 18.09.08, 21:30
        Witaj Właśnie jak to jest że dla jednych dobry jest psycholog kobieta a dla
        innych mężczyzna? Byłam dziś i powiem szczerze ja nic ale to nic z siebie nie
        wydusiłam dziś. Jego metodą jest zlecanie różnych rzeczy by samemu coś określić
        czy też zdefiniować. Miałam to przygotowane na dziś ale było ono za trudne dla
        mnie by móc o tym rozmawiać on wiedział że na ten temat nic nie wyciągnie ze
        mnie. Ale jak to psycholog podszedł mnie z drugiej strony ale mimo to uzyskał
        namiastkę tego co chciał wiedzieć. Przynajmniej mnie sie tak wydaje. Ale umówił
        sie szybko na kolejne spotkanie nawet tym razem nie miałam szansy sie zastanowić
        zdecydował, że we wtorek i już. Wiec pójde.Jednak byłam bardzo ale bardzo
        zamknięta w sobie, zbierało mi sie do płaczu. To była piąta wizyta nie wiem jak
        długo on to jeszcze poprowadzi a ja nadal boje sie!!!!
        • edytunia86 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 18.09.08, 22:04
          Witaj. Jeżeli to nie potrafię tego wytłumaczyć jak to jest, że dla
          jednych lepszy jest psycholog kobieta , a dla innych psycholog
          mężczyzna. Wiem tylko tyle, że moim przxypadku jak próbowałam szukać
          pomocy u psychologa mężczyzny to szybciej rezygnowałam z dalszych
          wizyt, a osttatnio nawet z powodów zdrowotnych ostatnie dwie wizyty
          musiałąm odwlołać i od tego czasu nawet nie powiedziałam mu że
          rezygnuje. Tak poprostuczuje, że może tak będzie w moim przypadku
          lepiej. Js też tak miewałam, że w trakcie moich wcześniejszych wizyt
          nie potrafiłam czegoś powiedzieć nie potrafiłam z psychologiem o
          czymś rozmawiać .
          Jak też tak miewałam , że w trakcie wizyty zbierało mi się na płacz,
          alenie potrafiłam wtedy płakać
          Próbowałaś kiedyś powiedzieć psychologowi ,albo jest coś dla ciebie
          za trudne?
          • dididia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 19.09.08, 08:00
            Tak próbuję i mówię, że nie umiem, że nie dam rady. Czy też to co chce bym
            zrobiła jest dla mnie za trudne. On na to, że wie a ja mam sobie odpowiedzieć na
            pytanie dlaczego mam to zrobić a odp. prosta bo to trudne?Miałam nawet ochotę
            spytać go wczoraj czy ja muszę nadal do niego chodzić czy już nie wystarczy tych
            wizyt? Ale boje sie odpowiedzi typu: a jak myślisz?Nie wiem co mam robić. Za nim
            pójdę to myślę sobie tak ogólnie, dziś będę odpowiadała na wszystko powiem jak
            jest ale jak już tam jestem to tamto gdzieś umyka, ucieka. Zamykam sie od razu
            od środka jakaś blokada we mnie wstępuję i nic nie mówię. Po za oczywiście
            pojedyńczymi wyrazami.A w dodatku nie mogę na niego ogóle ale w trakcie
            spotkania czuję jak on mnie obserwuję. Jak patrzy nam nie i absolutnie nie wiem
            co o mnie pomyślał?
            • mskaiq Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 19.09.08, 08:25
              Kiedy milczysz wtedy narasta strach, kiedy sluchasz albo mowisz
              wtedy automatycznie przestajesz myslec o strachu.
              Moze powiedz psychologowi o tym leku, ze nie mozesz go przelamac, ze
              paralizuje Cie strach. Sprobuj rowniez napisac na kartce co
              chcialabys powiedziec i przeczytaj to.
              Im wiecej bedziesz mowila tym lepsza bedzie wizyta, nie boj sie
              rozplakac, to zwalnia wiele emocji ktore Ci przeszkadzaja mowic i
              otworzyc sie.
              Najlepiej obnizaja emocjonalnosc cwiczenia fizyczne, sprobuj
              codziennie zrobic godzinny spacer. Zobaczysz jak bardzo pomoze Ci
              kontrolowac emocje, zaczniesz mowic i otwierac sie.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • edytunia86 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 19.09.08, 10:10
                Niestety częścio muszę się zgodzić z tym co napisał mskaiq , ale nie
                dokońca. Z własnego doświadczenia wiem , że jeżeli nie żadnych
                przeciwskazań do ćwiczeń to czasami to pomaga. Mnie kiedyś pomagało
                jak zaczęłam chodzić na alerobik dopuki nie zaczęły mi dokuczać
                problemy zdrowotne i dopuki nie wylądowałam w szpitalu , poczu=ym po
                krótkim czasie od powrotu do domu musiałam zdecydować na operacje,
                po której przez miesiąc musiałam się oszczędzać i po której nie
                mogłam ćwiczyć i nie miec żadnego większego wysiłku fiozycznego, ale
                od października zamierzam do tego wrócić jeżeli mi tylko na to
                zdrowie pozwoli.
                Jeżeli zbiera tobie się na płacz nie martw się tym , bo żaden wstyt.
                czasami to pomaga jak się ropłacze.
                Spróbuje napisać sobie na kartce to co chciałabyś powiedzieć
                psychologowi. Możesz też zabrać ze sobą kartkę , na której zapisałaś
                sobie to co chciałabyś powiedzieć psychologowi. Może wtedy będzie Ci
                chociaż trochę łatwiej.
                A kurat w przypadku psychologów to chyba jest normalne, że psycholog
                na Ciebie patrzy. Na mnie też patrzyli.
                Ja chyba też tak zrobię , że sobię zapiszę to co chiałabym
                powiedziec psychologowi i jak nie zapomnę to wezmę sobą na wizytę te
                notatki Może przynajmniej nic mi nie ucieknie z tego co chiałabym
                powiedzieć.
                • mskaiq Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 19.09.08, 10:41
                  Dobrze Edytunku ze myslisz o powrocie do cwiczen fizycznych, bardzo
                  Ci pomoga.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • edytunia86 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 19.09.08, 11:57
                    Tzn. może to być jakiś sposób na odreagowanie tych wszystkich
                    stresów, bo do tej pory był to dla mnie jakiś sposób na to, ale to
                    dopiero od października, bo wtedy będzie to możliwe, bo od
                    października zaczyna się alerobik.
                    Jak tylko mi zdrowie i jak tylko uda mi się to pogodzić z wizytami u
                    psychologa to prawdopodobnie do tego wróce. Tym bardziej , że to
                    lubiałam.
                    • dididia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 03.10.08, 08:52
                      Czy wasza wizyta zaczyna sie od słów typu: jak minął tydzień, jak sie czujesz
                      teraz,jak sie czujesz po ostatniej wizycie itp. Bardzo mnie te pytania
                      denerwują. Nie umiem na nie odpowiedzieć. Zaczyna się więc milczenie za nim
                      przejdzie psycholog do dalszych pytań. nie lubie tego wstępu jak go pokonać.
                      Byłam już u niego 6 razy i nadal nie wiem czy coś sie zmieniło?Jak długo mogą
                      potrwać te moje wizyty?
                      • edytunia86 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 03.10.08, 10:28
                        Nie w moim przypadku mnie się jeszcze to nie zdażyło. Napewno od
                        tego typu pytań jeszcze żaden z psycholoów , u których byłam nie
                        zaczynał wizyty. przynajmniej do tej pory.
                        • dididia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 03.10.08, 12:48
                          To jak sie Twoja wizyta rozpoczyna u psychologa? Kurcze moze u mnie jest coś nie
                          tak?
                          • dolor Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 03.10.08, 14:34
                            Nieco więcej osób, które mają doświadczenie z psychoterapią, pisze teraz na:
                            Depresja - forum bez cenzury
                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=69731
                            Może warto także tam zadać to pytanie.
                          • little_emma Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 03.10.08, 15:42
                            To ile potrwa Twoja terapia zależy od różnych czynników. Od twojego
                            prooblemu, tempa pracy, rodzaju psychoterapii itd. Są terapie
                            krótkoterminowe a są też długoterminowe. Nie pamietam, czy było o
                            tym wcześniej w wątku, ale mogło być dlatego nie będę się o tym
                            rozpisywać.
                            Moja wizyta u teraputki nie zaczyna sie od takich słów. Pisałam już
                            o tym kiedyś na innym forum linkowanym wyżej. Moja terapeutka w
                            ogóle o nic nie pyta, czeka aż ja rozpocznę. Bardzo mnie to krępuje
                            i denerwuje. Wolałabym aby zaczynała chociażby od takich pytań jak u
                            Ciebie wtedy byłoby mi łatwiej. A tak to nie bardzo wiem jak zacząć.
                            Pytania u Twopjego psychologa wydaja mi się jednak dosyć standardowe
                            i chyba wiekszośc osób je słyszy. Tak jak u lekarza "Jak się Pani
                            czuje?", "Co tam u Pani?", "Co sie wydarzyło?". Także chyba pod tym
                            względem jest w porządku i nie musisz się martwić:)
                            • edytunia86 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 03.10.08, 17:34
                              Jak pierwszy raz szukałam pomocy u psychoteraputy i też to bła w
                              tedy terapeutka też się nawet specjalnie nie odzywała i czekała aż
                              się odezwę. Mnie także to krępowało i derwowało , a jak trafiłam juz
                              do innych terapeutów było już lepiej . Nie wiem tylko jak tym razem
                              będzie dlaej u obecnej pani psycholog , do której trafiłam i u
                              której byłam na razie pierwszy raz , ale jak byłam u niej pierwszy
                              to ona piersza raz się odezwała pierwsza i tez juz mnie pamiętała,
                              bo wcześniej rozmawiałam z nia jka byłam drugi raz w szpitalu w tym
                              roku.
                              Najważniejsze jest teraz dla mnie , żebym w końcu trafiła na dobrego
                              specjaliste, który mi pomoże i, żebym nie musiała szukac już wiecej
                              żadnego innego psychologa. Jak na razie wiem tylko, że pierwszy raz
                              zdeżyło sie w moim przypadku, żeby psycholog, poprosił o ksrokopie
                              wypisów z e szpitala i opini z poradni psychologicznej i z tym się
                              poraz pierwszy spotkałam. Też bym wolała, żeby dalej tak było, że
                              psycholog, będzie za kążdym razme odzywała się pierwsza, bo inaczej
                              nigdy nie wiem czy mam się pierwsza odezwac czy też nie.
    • dididia Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 12.10.08, 07:25
      Myślałam że tym razem będzie łatwiej. Mój psycholog czekał na mnie już przed
      wejściem i razem weszliśmy do budynku gdzie znajdował sie jego gabinet.Na
      powitanie było oki, zrobiła kawę mnie i sobie.ale to co było potem, to masakra.
      Maglował ze mną trudny temat z zadania domowego. Ale niestety nie uzyskał nic
      ode mnie. To była moja kolejna porażka. Myślałam że w końcu na 6 wizycie się
      otworzę a tu nic. Nie wiem dlaczego. Jak długo to ma trwać za nim wykrztuszę
      choć jedną pełną rozmowę z nim? Zauważył, że mocno mnie tym razem denerwował. Po
      dłuższej chwili odszedł od poprzedniego tematu ale i tak nie było lepiej.Nie
      wiem kiedy będę mogła tak swobodnie mu odpowiadać na jego pytania, trudniejsze
      niż myślałam. chwilami miałam myśli, że może jednak mogłam pozostać w domu i
      potoczyło by sie samo?
      • edytunia86 Re: Jak to jest - wizyta u psychologa? 12.10.08, 12:26
        Może bardzo się boisz otworzyć i może dlatego jest Tobie trudno się
        otworzyć
        Wiem, że jest to dla ciebie trudne, ale myslę, że to zależy także
        od Ciebie czy się otworzysz czy nie i czy zaczniesz odpowiadać na
        pytania psychologa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja