micaela 18.08.08, 10:00 www.charaktery.eu/artykuly/Codziennosc/268/Dobry-gniew-niedobra-agresja/1/ a mask na to niemozliwe!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
micaela Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 10:52 no to kolego zes zignorowal tekst, jak ciocie helenke, ze nie poznajesz Odpowiedz Link Zgłoś
micaela Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 10:55 czy w nowej wyszukiwarce mozna znalezsc tekst mskaiq -"Serdeczne Pozdrowienia"? bo to chyba jakiś biały kruk Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 10:54 micaela napisała: > a mask na to niemozliwe!! W tym artukule do ktorego link podales sa poruszane rozne podejscia i oceny gniewu i agresji. Zatem co twoim zdaniem jest niemozliwe? Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 10:56 i nikt ci nie udowodni że biale jest biale a czarne jest czarne!! nie widzisz związku pomiędzy Twoim nauczaniem a tym co tam napisano o nieodczuwaniu agresji i gniewu? Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 11:10 lucyna_n napisała: > nie widzisz związku pomiędzy Twoim nauczaniem a tym co tam >napisano o nieodczuwaniu agresji i gniewu? Jakie Ty widzisz zwiazki, Lucynko? Co Twoim zdaniem twierdze ja i z czym sie nie zgadzasz albo nie zgadza sie ten artykul. Bardzo chetnie podysktuje ale musze poznac twoj sad. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n pierwsze 2 strony z wyszukiwarki 18.08.08, 11:18 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=83394164&a=83426936 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=83251721&a=83380266 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=83253038&a=83285152 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=83259628&a=83297727 Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: pierwsze 2 strony z wyszukiwarki 18.08.08, 11:35 Lucynko, napisz co Ty myslisz, z czym sie nie zgadzasz, linki do innych postow nie przedstawiaja Twojego punktu widzenia na temat artkulu do ktorego link podal micaela. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
micaela Re: pierwsze 2 strony z wyszukiwarki 18.08.08, 11:38 widze masku ze masz dobre przygotowanie erystyczne. w sektach tez maja. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 11:12 Jestto pytanie o przedstawienie Twojego punktu widzenia. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
micaela Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 11:18 a coz to za pytania? zawsze pisales co myslales, a teraz pytania, bicie piany? moj punkt juz byl przedstawiany milion razy na forum, co spotkalo sie z twojej strony za propagowanie zlych wartosci uznane. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 11:23 Mysle ze nie byl przedstawiony milion razy, Ty zwykle nie przedstawisz Swojego punktu widzenia, Ty przedstawisz co myslisz o innym czlowieku. Zatem jaki jest Twoj punkt widzenia i napisz dlaczego tak myslisz. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
micaela Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 11:27 dyskusje na ten temat nie sa od dzis, chocziazby w watku o asertywnosci, twoim o agresji, leku, w mnostwie watkow byly moje wpisy na ten temat. ale tobie wygodnie skoncentrowac sie na tym ze przeklne i komus cos napisze, bo to zwalnia cie od myslenia i odpowiedzi na moje argumenty. a tego ze sam piszesz oceny innych ludzi nie widzisz, bo to tez wygodnie widziec innych ludzi i ich pouczac a nie siebie poprawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 11:30 ale jak poprawiać doskonałość? no jak? Odpowiedz Link Zgłoś
micaela Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 11:33 no wlasnie. a czmu masku zapragneles tak tu koniecznie argumentow od konkretnych osob i deklaracji dlaczego tak mysla, a nie mozesz wprost odniesc sie do tekstu? przeciez wazne sa argumenty a nie to kto je glosi ponoc. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 11:45 Napisales w Swoim poscie >a mask na to niemozliwe!! Chce wiedziec na co, bo tylko wtedy moge Ci odpowiedziec. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 11:59 wczoraj byłam na skraju wpadnięcia w poczucie winy i autoagresję, o jakich piszą w tym artykule. kiedy oxygene, pomijając oczywiste fakty, zaczęła sugerować, iż jest ze mnie pasożyt i leń, było mi tak przykro, że już, już zaczęłam się dołować. wtedy raptem pomyślałam, że czemóż, to mam się tym dołować, skoro to, co ona pisze, jest nieprawdą. i poczułam, jak to mawiałyśmy z moją terapeutką, tak zwany słuszny gniew. mówiłam Tobie nie tak dawno, Mskaiq, o tym słusznym gniewie i o tym, że, terapeutka przekonywała mnie nie raz, iż mam prawo go czuć, mam prawo się wkurzyć i bronić. a Ty, Mskaiq, stwierdziłeś, że każdy gniew jest zły, że nie ma czegoś takiego, jak słuszny gniew. a mnie taki gniew broni - wczoraj też mnie obronił. zamiast zapłakiwać się, że jestem nieudacznikiem, odrzuciłam bzdety na mój temat, a , wraz z nimi, ewentualne poczucie winy. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_suchot Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 12:03 gniew i wkurzenie to dobry objaw zdrowotny.myślę że dzięki gniewowi jesteśmy mobilizowani do wykonywania czegoś w swoim życiu.oczywiście musi to być gniew taki mobilizujący bez depresji-taki nagły power,ocknięcie się.uważam że to jest 1 krok ku wyzdrowieniu taki objaw.dlatego Aidko myślę,że jesteś na dobrej drodze:) Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 12:20 dodam to tego, Suchy, że chodzi o taki gniew, który jest skierowany na samoobronę, a nie bezzasadną agesję przeciw innym. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 15:10 Czy mozesz napisac Aidko jaki to jest gniew skierowany na samoobrone ? Podam definicje gniewu Gniew – reakcja emocjonalna na niepowodzenie lub wzburzenie emocjonalne, czasami z nastawieniem agresywnym (zob. złość). Gniew wyrażany jest spontanicznie: krzykiem, gestami, czasem rękoczynami ale może też być powstrzymany. Reagowanie gniewem jest często ucieczką od odpowiedzialności, wówczas gdy człowiek jest niezdolny do rozwiązania trudności. Ludzie wpadają w gniew również, gdy nie mają pewności o słuszności własnych poglądów, ale dopuszczają, że nie mają racji. Umiejętność kontroli gniewu zależy od socjalizacji danego człowieka. Osoby szczególnie podatne na gniew nazywane są impulsywnymi; są one z tego powodu często negatywnie oceniane przez otoczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 20:53 taki gniew, Mskaiq, jak mój wczoraj, którym zareagowałam, gdy Twoja podopieczna mówiła kłamstwa na mój temat, nie docierały do niej fakty, ktore przypominałam, działała tak, bym poczuła się winną własnego stanu, bym poczuła się nikim, jeszcze bardziej zdołowanym. gniew w samoobronie, gniew słuszny i sprawiedliwy, pozwolił mi nie utonąć w żalu i płaczu, ale obronić się przed myśleniem, że zasługuję na depresję, szajs, kiłę, mogiłę, że nic nie robię dobrego i mądrego. a o gniewie i złości oraz agresji, pozwól, bym odesłała Cię do linku, którym wątek zainicjował Micaela, a Ty do tego linku i artykułu odnieść się nie chciałeś. tam, kawa na ławę, wyrażone jest to, o czym myślę ja i w stronę czego kierunkowywała mnie terapeutka. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 14:25 Nie potrzebuje gniewu aby odzyskac kontrole nad soba. Mysle ze Oxygen1000 nie chciala Cie urazic, przedstawiala Swoj punkt widzenia. Kazdy ma prawo do Swojego punktu widzenia, wielokrotnie bywalem atakowany przez ludzi na forum, nie wylaczajac Oxygen1000 ktora byla jednym z najwiekszych krytykow tego co pisze i to nie przebierajacym w slowach. Nigdy nie budzilem gniewu przeciwko nikomu na forum ani przeciwko Oxygen1000. Czesto gniew uzywany jest rowniez aby przelamac strach, problem polega na tym ze strach i tak zostanie bo gniew nie usuwa strachu. Pojawia sie za to inne negatywnosc ktora potrafi spowodowac ze przestajemy kontrolowac nasza zlosc rowniez. Serdeczne pozdrowienia. Serdeczne pozdrowienia. Jesli jestem przez kogos skrzywdzony to nie wywoluje w sobie zalu i automatycznie pozbywam sie poczucia krzywdy. Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 13:38 Ciekawe jak daleko człowiek by zaszedł gdyby nie był agresywny. W końcu nie bez powodu wszystkie zwierzęta zostały wyposażone w zdolność do agresji. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 15:04 Im wieksza agresja czlowieka przeciwko innym ludziom tym wieksza agresja innych przeciwko niemu. Osoba agresywna bardzo szybko przegrywa bo przeciwko niej jest zwykle wielu agresywnych. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_suchot Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 15:06 Ale Nam chodzi o złość a nie agresję-złośc to coś innego-to taka emocja chwilowa często która nie musi być niszcząca lecz może być budująca lub prowokująca do często dobrych działań.Agresja to już co innego Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 15:09 dlatego warto rozważyć odrożnienie agresji od jak to Aidka zgrabnie ujęła "słusznego gniewu", a nie zapierać się że się nie będzie odczuwalo niczego nieprzyjemnego. Bez ciemności światlo nie byłoby niczym szczególnym. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 15:22 Jesli kazdy z nas reagowalby slusznym gniewem na to co ktos napisal to bardzo szybko doszloby to wymiany negatywnych opinii i wyzwisk. Na tym forum bylo wiele takich burzliwych wymian, mysle ze kazda osoba byla przekonana o swoim slusznym gniewie i wyzywala druga osobe. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 15:25 Ale agresja jest rodzajem samoobrony. I to nie tylko w przypadku człowieka, u którego jest to tylko dziedzictwo po zwierzęcych przodkach. To własnie dzięki agresji zwierzęta sa w stanie walczyć o swoje potrzeby, stawać oko w oko z przeciwnościami i uciekać w razie potrzeby. Bo agresja i lęk to w gruncie rzeczy jest tym samym uczuciem tylko w inny sposób wyrażonym (albo atakiem albo ucieczką). Jedno i drugie jest generowane w tych samych strukturach mózgu i można je łagodzić tymi samymi środkami. A gniew to tylko uczucie poprzedzające, taka lampka kontrolna sygnalizująca, że coś niedobrego się dzieje. Moment w którym zwierzęta się stroszą, szczerzą kły i szacują swoje szanse w starciu z przeciwnikiem. Wtedy to podejmowana zostaje decyzja, czy wdawać się w walkę czy sobie odpuścić. I u większości zdrowych zwierząt wszelkie spory kończą się na tym etapie. Odpowiedz Link Zgłoś
crysstiano Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 15:13 gniew jest naturalny.agresja tez.w swiecie zwierzat.a ludzie nie chca byc zwierztami wiec agresje fizyczna zamieniaja na slowną i przemoc psyhiczna.ktura sie niczym nie ruzni.nawet jest gorsza bo zostawia twrwalse slady Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 21:56 mskaiq napisał: > Nie potrzebuje gniewu aby odzyskac kontrole nad soba. by odzyskać kontrolę, trzeba ją najpierw stracić. kiedy tracisz kontrolę, Mskaiq ? w jakich okolicznościach ? czym się to przejawia? kontrola nad sobą może oznaczać, jak Ty ją przedstawiałeś nieraz, brak emocji. zaś ja uważam, iż emocje - negatywne i pozytywne są nieodłączną cechą człowieka. moje uczucia i emocje rodzą się i już, bo jestem człowiekiem. odczuwam miłość, złość, gniew, smutek, żal, tęsknotę, radość i milion innych emocji i uczuć. staranie o kontrolę u mnie zasadza się głownie na obserwowaniu i korygowaniu własnych reakcji na emocje i uczucia. jak wyżej nadmieniłam - mogłam wczoraj zareagować płaczem, milczeniem, ale lepsza dla mnie była obrona mego ja - więc przypomniałam, jaka jest prawda, obśmiałam głupoty i poczułam się lepiej nie krzywdząc siebie i nikogo innego. Mysle ze > Oxygen1000 nie chciala Cie urazic, nie wiem, co chciała, a czego nie. ważne, co zrobiła. nie będę teraz zastanawiać się nad nią i jej intencjami, bo, nie jestem w dobrej kondycji, więc muszę skupić się na SOBIE i na tym, czego JA chcę i potrzebuję, a co potrzebne mi nie jest, a nawet szkodzi. przedstawiala Swoj punkt > widzenia. punkt widzenia ? nie. ona uznała za fakty, iż ja nie pracuję, bo się lenię, że żyję na czyjś koszt, że pojechałam do rodziny której się narzucam. /baaaardo jestem też ciekawa skąd wzięły się jej gadki o synu, o cmentarzu..../ > Kazdy ma prawo do Swojego punktu widzenia, wielokrotnie bywalem > atakowany przez ludzi na forum, nie wylaczajac Oxygen1000 ktora byla > jednym z najwiekszych krytykow tego co pisze i to nie przebierajacym > w slowach. do własnej oceny każdy prawo ma. do oceny na podstawie nieistniejących faktów już mniej. > Nigdy nie budzilem gniewu przeciwko nikomu na forum ani przeciwko > Oxygen1000. ja też go nie obudziłam. mój gniew obudziły kłamstwa i próba zrobienia ze mnie zera oraz nieprzyjmowanie do wiadomości faktów. na szczęście dla mnie nie uznałam pokornie kłamstw za prawdę. > Czesto gniew uzywany jest rowniez aby przelamac strach, problem > polega na tym ze strach i tak zostanie bo gniew nie usuwa strachu. > Pojawia sie za to inne negatywnosc ktora potrafi spowodowac ze > przestajemy kontrolowac nasza zlosc rowniez. > Serdeczne pozdrowienia. nie chce mi się już mówić o strachu, zlości, żalu, bólu, a , nade wszystko o "negatywności, którą należy zastępować "pozytywnością" jak smutek na pogrzebie cioci Helenki uśmiechem. nie mam sił. nie chce mi się. próbowałam latami zrozumieć Twój punkt widzenia i bardzo wiele rzeczy, które mnie u Ciebie dziwią, nawet z lekka szokują. ale Ty nigdy - nigdy nie odpuszczałeś na krok, nigdy nie zrobiłeś nawet szparki w drzwiach, by wpuścić do siebie moje myślenie, mój punkt widzenia, a nawet przyjąć do wiadomości obiektywne, zbadane, sprawdzone fakty. > Serdeczne pozdrowienia. > ściskam Mskaiq > Odpowiedz Link Zgłoś
micaela Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 23:11 zrozumiales cos mskiaq z tego tekstu? A)) RZNIESZ GLUPA? B) JESTES ANALFABETA FUNKCJONALNYM? C) PORAZENIE IDEOLOGICZNE? tekst mowi o faktach psychologicznych, a nie o twoich ocenach, co ty nazywasz znajomoscia psychologi a nie ma z psychologia nic wspolnego. dlatego zapewne jest ci obcy. Odpowiedz Link Zgłoś
micaela Re: o agresji i gniewie 18.08.08, 23:21 mask napisał : Ty zwykle nie przedstawisz Swojego punktu widzenia, Ty przedstawisz co myslisz o innym czlowieku. i jednoczesnie dalej napisał : oxygen przedstawila swoj punkt widzenia ( piszac o aidce) o boze co za typ Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: o agresji i gniewie 19.08.08, 00:06 mskaiq: > Jesli kazdy z nas reagowalby slusznym gniewem na to co ktos napisal > to bardzo szybko doszloby to wymiany negatywnych opinii i wyzwisk. wymiana, nawet negatywnych myśli jest prawdą i uczciwym pokazywaniem swych uczuć, a nie fałszywym i szkodliwym zwykle dla każdej ze stron udawaniem, że ich nie ma. a gniew uzasadniony - bunt przeciw temu, co jest dla nas złe i niesprawiedliwe, jak mówi autor artykułu, i ja też, jest często dobrą dla nas obroną choćby przed tym, by nie posunąć się dalej - do agresji i wyzwisk właśnie. chyba, że niesprawiedliwe, deprecjonujące Twą wartość stwierdzenia wolisz uznać za prawdę, milczeć, smucić się z tego powodu etc. /nie czułbyś nic, gdyby ktoś zarzucił Ci, że jesteś, np., perfidnym sprawcą śmierci cioci Helenki ? nic ? ani gniewu, ani bólu ani przykrości ?/ > Na tym forum bylo wiele takich burzliwych wymian, mysle ze kazda osoba byla przekonana o swoim slusznym gniewie i wyzywala druga >osobe. zatem dobrze jest ćwiczyć : rozróżnianie słusznego gniewu, który pomaga zachować właściwy obraz siebie od wściekłej i nieuzasadnionej agresji. Serdeczne pozdrowienia ściskam a. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: o agresji i gniewie 19.08.08, 00:43 micaela napisała: > mask napisał : > > Ty zwykle nie > przedstawisz Swojego punktu widzenia, Ty przedstawisz co myslisz o > innym czlowieku. > Micaela potrafi jeszcze coś. potrafi się wycofać i przeprosić czyli dopuścić myśl, iż się mylił czy zagalopował. to cenne, jak cholera. Ty, Mskaiq, mój, jak mniemam, Przyjacielu, potrafisz przyznać, że się mylisz? > i jednoczesnie dalej napisał : > > oxygen przedstawila swoj punkt widzenia ( piszac o aidce) oxygen uznała, że aidka nie pracuje,choć może, bo jest hubą ./punkt widzenia czy nieprawda ?/ > > > o boze co za typ > to dobry jest człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: o agresji i gniewie 19.08.08, 05:05 Jesli chodzi o gniew to nie ma gniewu nieslusznego. Aby wybuchnac gniewem musimy sie czuc pokrzywdzeni. Bardzo czesto kiedy nasze emocje opadaja zalujemy naszego wybuchu, bo kazdy wybuch gniewu nastepuje pod wplywem emocji a kiedy sa emocje wtedy nie korzystamy z rozsadku tylko z zalu, z negatywnych uczuc. Jesli czujemy sie winni nie wybuchamy gniewem, zwykle wtedy sie dolujemy, tworzymy przekonanie ze jestesmy nikim. Jesli chodzi o Oxygen1000 to nie wyzwala Ciebie Aidko napisala zebys poszla do pracy bo pojscie do pracy bo Jej pojscie do pracy i regularne cwiczenia pomogly. Nie segeruje ze jestes leniwa, ani ze nie chce Ci sie isc do pracy, przynajmniej ja nie znalazlem w tym co napisala takiego tekstu. Jesli chodzi o prace ostatnio mialas rowniez problemy z kims kto nie chcial isc do pracy. Czy nie napisalas Mu ze powinnien zaczac pracowac? Napisalas rowniez ze Oxygen1000 jest moja podopieczna, nie bardzo rozumiem skad masz takie wiadomosci, czy ja Ci to powiedzialem albo napisala o tym Oxygen1000? Nie mam kontaktow z Oxygen1000 ale bardzo sie ciesze ze udalo sie Jej pozbyc depresji. Kazdemu zycze dobrze. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen1000 Re: o agresji i gniewie 19.08.08, 05:56 Mskaiq >Kazdy ma prawo do Swojego punktu widzenia, wielokrotnie bywalem >atakowany przez ludzi na forum, nie wylaczajac Oxygen1000 ktora byla >jednym z najwiekszych krytykow tego co pisze i to nie przebierajacym >w slowach. Nie rozumiem Mskaiq dlaczego wyciągasz na forum fakty, za które Cię publicznie na forum przeprosiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen1000 Re: o agresji i gniewie 19.08.08, 06:03 Aidka >nie jestem w dobrej kondycji, więc muszę skupić się na SOBIE i na tym, >czego JA chcę i potrzebuję, a co potrzebne mi nie jest, a nawet >szkodzi. Masz bardzo egoistyczne podejście do życia, na około są ludzie, a Ty nie jesteś pępkiem świata. Odpowiedz Link Zgłoś
micaela Re: o agresji i gniewie 19.08.08, 07:51 o boze czy wszyscy zdrowi na forum , to chorzy z urojeniami ze sa zdrowi? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: o agresji i gniewie 19.08.08, 11:18 do Oxygen przecież pisze że pomaga bezinteresownie (i to chyba nie pierwszy raz)jakiemuś niewdzięcznikowi, to chyba świadczy o tym że widzi że dookola są ludzie. do Aidki Ja bym Tobie Aidko jednak poleciła wolontariat, po wcześniejszym przygotowaniu, ktore z tego co wiem jest obowiązkowe, pomaganie ludziom ktorzy rzeczywiście potrzebują pomocy będzie miało większy sens niż pomaganie tym co tą pomoc odrzucają. Myślę że poczulabyś się wtedy bardziej na swoim miejscu i czulabyś sens tego co robi a to bardzo ważne w życiu. Z jednej strony istnieje ryzyko że za bardzo będziesz brala na siebie cierpienie inyych, ale z drugiej strony będziesz miała osoby wokól siebie ktore Ci pomogą ustawić te relacje, naprostują jak zacznie się przeginać, myślę że to mogłaby być dla Ciebie bardzo skuteczna terapia i jeszcze z jakim pożytkiem dla innych. Jakbym mogła się swobodnie samodzielnie poruszać, bo ja to nawet na te szkolenia nie moglabym dotrzeć a co dopiero regularnie do chorych, z pewnością bym spróbowała. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: o agresji i gniewie 19.08.08, 13:23 lucyna_n napisała: /.../ Ja bym Tobie Aidko jednak poleciła wolontariat, po wcześniejszym przygotowaniu, > ktore z tego co wiem jest obowiązkowe, pomaganie ludziom ktorzy rzeczywiście > potrzebują pomocy będzie miało większy sens niż pomaganie tym co tą pomoc odrzucają. ja mówiłam o tych swoich zakusach na podjęcie się wolontariatu ludziom, wolontariuszkom, /przysłanym do mnie przez Mskaiq/,które mnie pomogły. i one chyba też wtedy uznały, że rozmawiać o tym mogę, gdy sama będę w lepszym stanie. więc o tym pomyślę jeszcze, rozwazę czy dam radę, gdy pomogę już sobie. z jednej strony boję się, że to mnie zeżre, z drugiej, pomna jestem satysfakcji i radości, jaką dało mi uczestnictwo na zasadzie wolontariatu, w terapii uzależnień. cały czas czuję radosne tego efekty, gdy widzę, jak ludzie, którzy podnieśli się z dna, mają teraz normalne, rodzinne, zdrowe życie. to ich zasługa. ale, gdy mówią i mówią, powtarzają wciąż, że i ja pomogłam, to tak strasznie podnosi moje poczucie wartości i prowokuje myślenie, że może nie jestem takie zero, że jednak do czegoś komuś się przydałam. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: o agresji i gniewie 19.08.08, 12:21 mówiłaś, że śledzisz moje posty. ale wyraźnie tak nie jest albo też nie rozumiesz, co piszę. inaczej niel gadałabyś takich głupot. ja poczytałam ze zrozumieniem to, co napisała Abasia. i dlatego wiem, że nim zatroszczę się znow o innych, muszę teraz pomyśleć o sobie, bo jesli będę spowita w smutek i poczucie beznadziei, to nikomu innemu się do niczego nie przydam. więc - TAK. TERAZ, przez czas jakiś, będę dla siebie pępkiem świata. /chlup, chlup chrum, chrum, chle, chle/ a. Odpowiedz Link Zgłoś
micaela Re: o agresji i gniewie 19.08.08, 07:49 > Nie rozumiem Mskaiq dlaczego wyciągasz na forum fakty, za które Cię publicznie > na forum przeprosiłam bo osobnik mskaiq, chce zeby mu przyznac racje, to go kreci. jak ktos mu przyzna racje to pozniej to zawsze podkresli w swoim pismiennictwie, podziekuje. sam nie moze zniesc braku racji swojej, co juz pokazal na forum wielokrotnie. no coz kazdy ma rane narcystyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: o agresji i gniewie 19.08.08, 09:30 Nie wyciagnalem zadnego faktu Oxygen1000 bo nie napisalem co o mnie pisalas, wspomialem tylko ze bylas jednym z moich krytykow o czym Ty sama napisalas rowniez. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: o agresji i gniewie 19.08.08, 13:09 mskaiq: >Jesli chodzi o gniew to nie ma gniewu nieslusznego. Aby wybuchnac gniewem musimy sie czuc pokrzywdzeni. pod pojęciem gniewu niesłusznego rozumiem gniew, który pojawia się bez rzeczywistych powodów. > Bardzo czesto kiedy nasze emocje opadaja zalujemy naszego wybuchu, gniew nie musi kończyć się wybuchem. może być, jak często jest u mnie, mobilizującym do tego, by się obronić, nie zamknąć w kokonie poczucia winy i smutku. może sprowokować do jasnego przedstawienia swych racji. > bo kazdy wybuch gniewu nastepuje pod wplywem emocji a kiedy sa emocje wtedy nie korzystamy z rozsadku tylko z zalu, z negatywnych uczuc. Mskaiq - traktujesz emocje, jako zło. a to jest normalność. chory jest ten, kto nie ma uczuć i emocji. wiesz, że byłam zaangażowana w terapię uzależnień. jednym z jej pierwszych kroków jest spisywanie przez chorych tzw. dzienniczka uczuć, bo ludzie uzależnieni emocje i uczucia zatracają. dzienniczek ma pomóc w ich odbudowie, w przywróceniu odczuwania i nazywania. jeśli emocje to zło, to dlaczego ich odbudowa jest tak ważna w terapii uzależnień ? dlaczego przynosi efekty pozytywne, co nie raz, nie dwa, sama u chorych obserwowałam ? > Jesli czujemy sie winni nie wybuchamy gniewem, zwykle wtedy sie dolujemy, tworzymy przekonanie ze jestesmy nikim. jeśli są rzeczywiste, prawdziwe powody, by czuć się winnym, możemy być zdołowani. albo też zaprzeczać faktom w niesłusznym gniewie. jeśli powodów nie ma, a mamy poczucie winy, to też albo się dołujemy bez sensu, albo, kierowani słusznym gniewem, bronimy siebie i poczucia własnej wartości. > Jesli chodzi o Oxygen1000 to nie wyzwala Ciebie Aidko napisala zebys poszla do pracy bo pojscie do pracy bo Jej pojscie do pracy i regularne cwiczenia pomogly. Nie segeruje ze jestes leniwa, ani ze nie chce Ci sie isc do pracy, przynajmniej ja nie znalazlem w tym co napisala takiego tekstu. a dla mnie gadanie do osoby, która jest, wg lekarzy, całkowicie niezdolna do pracy, że ma do pracy iść, że siedzi komuś na karku i że nie jest niezależna finansowo, jest sugestią, iż ta osoba jest leniem i pasożytem. ale to już pisałam sto razy - więcej nie ma sensu, bo nie chcesz tego pojąć. >Jesli chodzi o prace ostatnio mialas rowniez problemy z kims kto nie chcial isc do pracy. Czy nie napisalas Mu ze powinnien zaczac pracowac? zdumiewasz mnie, bo dobrze znasz różnicę między mną , a T., który nie ma orzeczenia o niezdolności do pracy, rok korzystał z mej pomocy, zamiast pracy szukać zaczął pić. i to właśnie słuszny gniew spowodował, iż, będąc nie śmiała i bojąc się kogoś urazić, byłam zdolna wobec niego na szczerość i zmobilizowanie go do szukania roboty. jeśli różnicy nie widzisz, mimo wielu naszych rozmów, to przykro mi. Napisalas rowniez ze Oxygen1000 jest moja podopieczna, nie bardzo rozumiem skad masz takie wiadomosci, czy ja Ci to powiedzialem albo napisala o tym Oxygen1000? Nie mam kontaktow z Oxygen1000 ale bardzo sie ciesze ze udalo sie Jej pozbyc depresji. Kazdemu zycze dobrze. wybacz, jeśli Cię uraziło, iz nazwałam tę osobę Twą podopieczną. jak dla mnie, osoba, która wciąż powtarza banał o braniu się w garść, mało wie o depresji. Serdeczne pozdrowienia. uściski Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: o agresji i gniewie 20.08.08, 04:22 Aidka napisala >zdumiewasz mnie, bo dobrze znasz różnicę między mną , a T., który >nie ma orzeczenia o niezdolności do pracy, rok korzystał z mej >pomocy, zamiast pracy szukać zaczął pić. >i to właśnie słuszny gniew spowodował, iż, będąc nie śmiała i bojąc >się kogoś urazić, byłam zdolna wobec niego na szczerość i >zmobilizowanie go do szukania roboty. >jeśli różnicy nie widzisz, mimo wielu naszych rozmów, to przykro mi. Oxygen1000 nie wiedziala ze masz orzeczenie niezdolnosci do pracy. Nie wiedzac tego napisala ze powinnas szukac pracy. Zrobilas to samo do T. Ja nie potrzebuje zlosci do kogos aby powiedziec co mysle, mam odwage to powiedziec. Zlosc czasem potrafi pokonac strach, mozna powiedziec co sie mysli drugiej osobie ale tylko w gniewie. Gniew przynosi zle samopoczucie, depresje i agresje. Gniew nie przynosi agresji tylko kiedy boimy sie wybuchnac. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: o agresji i gniewie 20.08.08, 12:36 mskaiq: >Oxygen1000 nie wiedziala ze masz orzeczenie niezdolnosci do pracy. zakładam, że wiedziała. stwierdziła, iż czyta moje posty,a o tym już pisałam tu. a jeśli nie wiedziała, to świadczy o tym, że jest bezmyślna i nietaktowna. ponadto, nawet, gdy jej fakty przypomniałalam, nie wycofała się i nie przeprosiła. może przestań iść w zaparte i przyznaj, że powinna to zrobić. > Nie wiedzac tego napisala ze powinnas szukac pracy. jak się czegoś nie wie,to głupot się nie pieprzy raniąc kogoś bezmyślnie. Zrobilas to samo > do T. ręce opadają. tyle wiesz o T. i całej sytuacji,a gadasz, że jest to to samo, co pierdzielenie oxygenowej. nie. to nie to samo. T. jest zdolny do pracy, ale cały rok prawie korzysta z mojej pomocy, nic nie robił, zaczął pić. i Ty doskonale o tym wiesz, więc nie rozumiem czemu w ogóle do głowy przychodzi Ci porównywanie tych sytuacji. bardzo to przykre. no trudno. > Ja nie potrzebuje zlosci do kogos aby powiedziec co mysle, mam > odwage to powiedziec. Zlosc czasem potrafi pokonac strach, mozna > powiedziec co sie mysli drugiej osobie ale tylko w gniewie. wiem, wiem. Ty nie odczuwasz gniewu, zlości, żalu, bólu, tęsknoty itd., itd. fakt, że Ty czegoś nie posiadasz , nie odczuwasz nie znaczy, że inni też nie czują. > Gniew przynosi zle samopoczucie, depresje i agresje. Gniew nie > przynosi agresji tylko kiedy boimy sie wybuchnac. ale z autopsji tego wiedzieć nie możesz, bo wszak Ty gniewu nie odczuwasz nigdy. jak możesz z taką pewnością mówić o rzeczach, które Ciebie nie dotyczą? gniew nie przynosi tylko złego samopoczucia. osobom nieśmiałym, jak ja, pomaga się zmobilizować i wyartykułować swe racje. to gniew pozwolił mi wyłożyć T. kawę na ławę nie obrażając go i nie posuwając się do słownej agresji. ale przecież o tym pisałam, mówiłam tysiąc razy i... nic. > Serdeczne pozdrowienia. ściskam. Odpowiedz Link Zgłoś