powtórka o gniewie /dla Mskaiq/

18.08.08, 23:35
Mskaiq,
ten wątek jest dla Ciebie. wiele powielam. przepraszam. /
szczególnie, czułą na powielanie Bertradę/
powielam, bo, mam odczucie, że udajesz, iż nie wiesz, o co idzie.
ale jeśli nie udajesz, a nie wiesz faktycznie, to wątek jest po to,
byś zrozumiał...powielam też, bo bardzo bym chciała, byś do artykułu
się ustosunkował.
--------------------------------------------------------------------
micaela napisała:
www.charaktery.eu/artykuly/Codziennosc/268/Dobry-gniew-niedobra-
agresja/1/
> a mask na to niemozliwe!!

mskaiq:
W tym artukule do ktorego link podales sa poruszane rozne podejscia
i oceny gniewu i agresji. Zatem co twoim zdaniem jest niemozliwe?
Serdeczne pozdrowienia.

aidka: próbuję. wyjaśnić /Micaela popraw, jeśli źle myślę/
w tym artykule mowa jest o pozytywach wynikających z gniewu, który,
blokowany, może prowadzić do agresji i autoagresji. Micaela
sugeruje, jak mniemam, iż Ty - zwolennik blokowania , uznasz
stwierdzenia padające w artykule za niemożliwe /do przyjęcia/

lucyna_n napisała:
> nie widzisz związku pomiędzy Twoim nauczaniem a tym co tam
>napisano o nieodczuwaniu agresji i gniewu?

mskaiq :
Jakie Ty widzisz zwiazki, Lucynko? Co Twoim zdaniem twierdze ja i z
czym sie nie zgadzasz albo nie zgadza sie ten artykul. Bardzo
chetnie podysktuje ale musze poznac twoj sad.
Serdeczne pozdrowienia.

aidka:próbuję wyjaśnić /Lucynko popraw mnie, jeśli się mylę/
Lucynka nie pragnie po raz kolejny przedstawiać swego zdania w tej
kwestii, bo jej się już nie chce, ale pyta o to samo, o co wcześniej
zagaił Micaela.

mskaiq:
Lucynko, napisz co Ty myslisz, z czym sie nie zgadzasz, linki do
innych postow nie przedstawiaja Twojego punktu widzenia na temat
artkulu do ktorego link podal micaela.
Serdeczne pozdrowienia.

aidka:próbuję wyjaśnić /Lucynko popraw mnie, jeśli się mylę/

Lucynka nie pragnie po raz kolejny przedstawiać swego zdania w tej
kwestii, bo jej się już nie chce, ale pyta o to samo, o co wcześniej
zagaił Micaela.

Mskaiq do Micaela :
Mysle ze nie byl przedstawiony milion razy, Ty zwykle nie
przedstawisz Swojego punktu widzenia, Ty przedstawisz co myslisz o
innym czlowieku.
Zatem jaki jest Twoj punkt widzenia i napisz dlaczego tak myslisz.
Serdeczne pozdrowienia.

aidka :próbuję wyjaśniać /Micaela, popraw mnie, jeśli się mylę/
Micaela nie pragnie po raz kolejny przedstawiać swego zdania w tej
kwestii, bo już mu się nie chce - interesuje go jak się mają Twe
poglądy n/t agresji i gniewu do tego, co napisano w artykule.

Mskaiq do Micaela:
Napisales w Swoim poscie
>a mask na to niemozliwe!!
Chce wiedziec na co, bo tylko wtedy moge Ci odpowiedziec.
Serdeczne pozdrowienia.

aidka :próbuję wyjaśnić /Micaela, popraw mnie, jeśli się mylę/
Micaela nie pragnie po raz kolejny przedstawiać swego zdania w tej
kwestii, bo już mu się nie chce - interesuje go jak się mają Twe
poglądy n/t agresji i gniewu do tego, co napisano w artykule.

---------------------------------------------------------------------
Mskaiq....
co sądzisz na temat tego, co napisano w tym artykule ?
uściski
aidka
    • mskaiq Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 19.08.08, 11:54
      Bardzo chetnie napisze co mysle na temat gniewu, nikt tylko o to nie
      pytal.
      Gniew jest reakcja, jest negatywna emocja ktora bardzo czesto
      decyduje o tym co mowimy i co robimy. Pod wplywem gniewu potrafimy
      zrezygnowac z pracy, potrafimy zwymyslac drugiego czlowieka, pobic
      bo gniew nad ktorym nie panujemy przynosi agresje.
      Nie mozna pozwolic aby o tym co robimy decydowaly emocje bo emocje
      nie mysla sa spontaniczna reakcja. O tym co robimy powinien
      decydowac rozsadek.
      Gniew nie chroni nas przed utrata wlasnej wartosci bo zeby ja
      zachowac nalezaloby zachowac nieustanny stan zlosci a stan zlosci na
      dluzsza mete jest nieznosny, przynosi drzenie rak, ciala, itp.
      Mysle ze to rozsadek chroni nas przed utrata wlasnej wartosci,
      musimy wiedziec i rozumiec dlaczego mamy wartosc.
      W tym artykule zostalo napisane
      >Zarówno gniew, jak i agresja dają poczucie rozbicia, wyłączają
      >logiczne myślenie, powodują złe samopoczucie fizyczne.
      Zgadzam sie z tym stwierdzeniem.

      W artykule napisano rowniez
      >Są to emocje, z którymi nie wiadomo, co robić: stłumione – po
      >pewnym czasie eksplodują, wyrażone – powodują napięcia i konflikty
      Jesli chodzi o tlumienie emocji to wystarczy zrobic troche cwiczen
      fizycznych aby pozbyc sie emocji. W taki sposob emocje sa o wiele
      lepiej zwalniane niz przez agresje.
      Emocje beda wracaly jesli nie zostanie usunieta przyczyna ktore je
      wywoluje. Jedynym sposobem jest usuniecie przyczyn zlosci czy
      aagresji.
      W artykule zostal podany przyklad
      >Przypominam sobie pewną kobietę, która twierdziła, że jest
      >całkowicie pozbawiona agresji. Nie pamiętała, żeby ją coś
      >wyprowadziło z równowagi. Problemem zaś, z jakim się do mnie
      >zgłosiła, był silny lęk przed odejściem męża, który ciągle jej to
      >zapowiadał, grożąc przy tym, że zabierze ze sobą także dzieci.
      Ten przyklad pokazuje ze istnieje problem ktory nie zostal
      rozwiazany i ktory caly czas tworzy strach.
      Zlosc ani agresja nie rozwiaze tego problemu. ta kobieta musi
      rozwiazac Swoje problemy z mezem. Bez ich rozwiazania bedzie
      pojawial sie nieustannie strach i pojawi sie nerwica i depresja.
      W artykule zostalo napisane
      >Tłumieniu złości mogą towarzyszyć różne reakcje, na przykład
      >huśtawka nastrojów, depresja, wybuchy płaczu, silny lęk przed
      >obiektywnie niegroźną sytuacją, silne poczucie winy, utrata
      >kontaktu ze sobą – nie wiem, kim jestem; nie wiem, co czuję; trudno
      >mi podjąć decyzję; nie wiem, jak się zachować w pewnych sytuacjach.
      Mysle ze te objawy nie znikna kiedy wybuchniemy zloscia, czy tez
      zwolnimy zlosc cwiczac fizycznie. Wybuch albo cwiczenia fizyczne
      przyniosa chwilowa ulge ale problem zostanie. Wybuch, zlosc czy
      cwiczenia fizyczne nie rozwiaze problemow ani w domu ani w pracy ani
      w kontaktach z ludzmi czy naszych problemow zyciowych.

      W artykule zostalo napisane
      >Trudno jest opisać skutki tłumionej agresji. Są one tak różnorodne
      >i tak zaskakująco odległe od przyczyn, że niejednokrotnie – w toku
      >psychoterapii – sam pacjent dziwi się, że właśnie chodziło o
      >agresję. Dlaczego tracimy zdolność do przeżywania agresji?
      Mysle ze czesto pacjent ma racje dziwiac sie ze chodzilo o agresje,
      kiedy mial problem z mezem ktory grozi rozwodem i zabraniem dzieci.
      Tutaj trzeba rozwiazac problem a nie wybuchac zloscia czy agresja bo
      to nic nie daje. Maz nadal bedzie grozil odejsciem i odebraniem
      dzieci.
      Jesli chodzi o zdolnosc przezywania agresji to agresji sie nie
      przezywa tylko atakuje druga osobe krzykiem, piesciami, itp.
      W artykule zostalo napisane
      >Najczęstszym powodem jest poczucie winy. Jeżeli często doświadczamy
      >silnego i jednocześnie irracjonalnego poczucia winy, prawdopodobnie
      >mamy problem z wyrażaniem złości. Wtedy bardzo trudno traktować nam
      >agresję jako sygnał informujący o zagrożeniu. Oceniamy ją i
      >traktujemy jako dowód własnej bezwartościowości. I kiedy czujemy na
      >przykład agresję do swoich rodziców, to wewnętrzny głos mówi: „Jest
      >coś z tobą nie tak, przecież oni cię kochają”. Często faktycznie
      >kochają, ale popełniają też błędy, które rodzą agresję, my zaś
      >traktujemy ją jako dowód swojej niewdzięczności i
      >bezwartościowości.
      Mysle ze poczucie winy bierze sie z niskiej samooceny a nie z
      problemem wyrazania zlosci. Jesli w wyniku niskiej samooceny nie ide
      na wazne spotkanie o prace to bede mial poczucie winy. Jesli nie
      zaplace za rachunek bo balem sie wyjsc to rowniez bede mial poczucie
      winy.
      Skad bierze sie poczucie winy u dzieci? Mysle ze bierze sie ono z
      poczucia zlosci czy agresji do rodzicow zamiast milosci do nich, co
      dostrzega chyba autor artykulu.
      Czy agresja lub zlosc w stosunku do rodzicow pozwoli pozbyc sie
      poczucia winy, mysle ze nie bo agresja i zlosc jest przyczyna
      pojawiania sie poczucia winy. Mysle ze trzeba wybierac milosc i
      wybaczenie zamiast agresji.
      To nie milosc do rodzicow bedzie wywolywala nasza agresje tylko
      agresja rodzicow ktora wywoluje nasza agresje. Jesli nie wybaczymy
      rodzicom to wtedy pojawi sie poczucie winy.

      W artykule jest napisane
      >Chore poczucie winy potrafi przemienić agresję w autoagresję. Może
      >nas nic i nikt na świecie nie złościć, oprócz własnej osoby.
      >Autoagresja nie przestaje być agresją. Zachowania autoagresywne są
      >sprzeczne z prawami natury, ale jeżeli są, o czymś nas informują.
      >Stąd tak często próby samobójcze okazują się sposobem na pozbycie
      >się agresji, a celem zamachu samobójczego jest zemsta.
      Mysle ze autoagresja brze sie z zlosci na siebie a nie z poczucia
      winy, poczucie winy moze wyzwalac zlosc a ta agresje. Jesli nie
      rozwiazemy problemow ktore wywoluja zlosc, jesli nie nauczymy sie
      pozbywac zlosci na siebie wtedy zaczyna sie autoagresja. Zlosc nie
      jest blogoslawienstwem jest sila ktora dziala przeciwko nam i
      potrafi zniszczyc.
      To prawda ze bardzo czesto przyczyna samobojstwa jest zemsta ktora
      wywolywana jest przez zal ale przyczyna samobijstwa moze byc rowniez
      strach albo zlosc.
      Nie mozna popelnic samobojstwa jesli nie utracimy rozsadku,
      negatywne empcje, zlosc, nienwisc, zal, strach potrafia wylaczyc
      razsadek.
      Na tym skoncze, bo post zrobil sie dlugi. Mozemy wrocic do dalszej
      czesci Aidko jesli chcesz tego.
      Serdeczne pozdrowienia.





      • micaela Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 19.08.08, 12:02
        ironia losu jest to ze czlowiek ktory uwaza ze depresja to wybor zlych wartosci
        sam dokonal marnego wyboru, a raczej za niego dokonano.

        > Nie mozna pozwolic aby o tym co robimy decydowaly emocje bo emocje
        > nie mysla sa spontaniczna reakcja. O tym co robimy powinien
        > decydowac rozsadek.

        emocje sa bardzo zleeee, nie mozna czuc, trzeba kierowac sie ideologia.
      • lucyna_n Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 19.08.08, 12:21
        możesz być z siebie dumny
        przywodcy sekt mogliby u ciebie nauki pobierać
        ja się poddaję
        • aidka Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 19.08.08, 13:53
          nie myslałam, że powiem to, co tu mówiono wiele razy w rozmowach z
          Tobą, Mskaiq.
          ale powiem - ja też się poddaję.
          spytam tylko o coś
          Ty wiesz, że traktuję Cię, jak przyjaciela, który chce dla mnie
          dobrze, troszczy się o mnie, z którym rozmawiam od lat.
          czemu jednak, tak wiele razy w czasie rozmów z Tobą, czułam, że
          depresja nie jest spowodowana diagnozą lekarzy /organiczne
          uszkodzenie mózgu po wypadku, geny oraz całe sekwencje ciężkich
          sytuacji życiowych czyli wszystko, co możliwe/
          w czasie rozmowy z Tobą, zaczynałam płakać, denerwować się, bo
          zaczynałam myśleć, że lekarze gó.. wiedzą, a depresja to moja wina,
          bo się nie staram, nie ćwiczę, nie odrzucam negatywności i ,
          ogólnie, jestem do d... - czemu tak się czułam po rozmowie z
          przyjacielem ?
          a czemu inaczej się poczułam po tym, co napisała do mnie Abasia?
          jej nie lubiłam, nie podobały mi się jej złośliwości, nie znałam
          jej, tak, jak Ciebie.
          czemu zatem poczułam się lepiej?
          przecież mówiła to, co mi się, na pierwszy rzut oka nie podobało.
          ale przemyślałam.
          i będę się starała nie czuć winna, iż nie zbawiam świata.
          bardzo chciałabym, byś też przemyślał, zrozumiał tysiące rzeczy o
          ktorych Ci tu pisano. byś dopuścił do siebie myśl, że może rację ma
          kto inny, a nie Ty.
          masz tyle potencjału w sobie, bezinteresownej chęci pomagania, ale
          to często za mało, by naprawdę pomóc.
          • lucyna_n Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 19.08.08, 14:01
            po owocach poznacie
            • abasia471 Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 19.08.08, 22:07
              Dla nikogo na tym forum nie jest tajemnicą, że prowadzę nieustanną
              wojnę z Maskiem. Wiele razy wyjaśniałam dlaczego tak złośliwie się
              go czepiam. Po pierwsze Mask przez swoją świętoszkowatą postawę
              budzi moje najgorsze instynkty i psuje mi i tak podły charakter. Po
              drugie boli mnie to, że swoją pisaniną powoduje takie reakcje -
              aidka napisała:
              > czemu jednak, tak wiele razy w czasie rozmów z Tobą, czułam, że
              > depresja nie jest spowodowana diagnozą lekarzy /organiczne
              > uszkodzenie mózgu po wypadku, geny oraz całe sekwencje ciężkich
              > sytuacji życiowych czyli wszystko, co możliwe/
              > w czasie rozmowy z Tobą, zaczynałam płakać, denerwować się, bo
              > zaczynałam myśleć, że lekarze gó.. wiedzą, a depresja to moja
              wina,
              > bo się nie staram, nie ćwiczę, nie odrzucam negatywności i ,
              > ogólnie, jestem do d... - czemu tak się czułam po rozmowie z
              > przyjacielem ?

              Podobnie do Maska myślę, że chorobie nie można się poddawać, że
              choroby nie można traktować jako wytłumaczenia wszystkich
              problemów, ale nie mam odwagi, żeby wmawiać ludziom, że wystarczy,
              że dobrze będą wybierać, odrzucą złość i negatywne uczucia a
              wszystko się ułoży jak w pudełeczku. Nie mam odwagi, bo czuję się
              odpowiedzialna za swoje słowa. Jeżeli komuś nawrzucam, że się
              pieści, że z choroby robi sobie alibi, to robię to wprost, nie
              przez ogródek i można się ze mną nie zgadzać, można się przede mną
              obronić. Można mi powiedzieć, że jestem wredna baba, która nie wie
              co mówi. Ja się specjalnie nie obrażę, bo ja przyznaję sobie i
              innym prawo do złości.
              I tu dochodzimy do sedna sprawy. Złość, to takie samo uczucie jak i
              każde inne a jego negatywne konotacje wynikają z naszych wyobrażeń.
              Uczeni od dzieciństwa grzeczności, podporządkowania, układności
              zaczynamy się źle czuć, gdy nie pasujemy do schematu zadowolonego i
              miłego człowieka. A co wtedy dzieje się z naszą złością? Schodzi
              do „podziemia”, kisi się w niewypowiedzianych pretensjach, rozrasta
              się w zaprzeczeniach i tłumieniu uczuć. Ja pitolę takie
              scenariusze. Jak jestem zła, to mówię o tym. Jak mnie atakują to
              się bronię.
              Jedyne, na co uważam, to sposób w jaki manifestuję swoją złość.
              Nikogo nie biję. Pilnuję się, żeby niepotrzebnie nikogo nie
              krzywdzić. Jeżeli się wyzłośliwiam, to wtedy, gdy uznam, że nikogo
              moja złośliwość nie skrzywdzi, najwyżej zdenerwuje. Mimo takiej
              postawy ludzie mnie lubią (mówię o realu), bo wiedzą, czego się po
              mnie spodziewać, wiedzą, że nie jestem małostkowa, że mówię, co
              myślę a moje złośliwe poczucie humoru ich rozwesela. Ja nie
              pretenduję do miana świętej, dlatego spokojnie mogę sobie pozwolić
              na gniew i złość. Ale co tam ja, nawet Chrystus się wkurzył i
              porozwalał przekupniom stragany w świątyni. Ciekawe jakby Mask to
              skomentował?
    • mskaiq Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 20.08.08, 04:06
      Aidka napisala
      > nie myslałam, że powiem to, co tu mówiono wiele razy w rozmowach z
      >Tobą, Mskaiq. ale powiem - ja też się poddaję.
      To nie sa argumenty, to jest ich brak.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • micaela Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 20.08.08, 08:27
        ironia jest ze czlowiek, ktory nigdy nie mial zadnych argumentow, tak bardzo sie
        do nich lubi odwolywac.
    • mskaiq Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 20.08.08, 11:19
      Abasia napisala
      > Dla nikogo na tym forum nie jest tajemnicą, że prowadzę nieustanną
      > wojnę z Maskiem. Wiele razy wyjaśniałam dlaczego tak złośliwie się
      > go czepiam. Po pierwsze Mask przez swoją świętoszkowatą postawę
      > budzi moje najgorsze instynkty i psuje mi i tak podły charakter.
      Nie prowadze z Toba wojny Abasiu, bo nie prowadze z nikim wojny bo
      wojna niszczy i rani.
      Moja postawa ktora nazywasz swietoszkowata opiera sie na szacunku do
      drugiego czlowieka cokolwiek mysli czy dziala. Przedstawiam moj
      punkt widzenia, moje argumenty.
      To jest postawa zupelnie inna niz twoja i dlatego pojawiaja sie
      wyrzuty sumienia, jest w Tobie cos co pokazuje ze to co robisz jest
      zle, wywoluje poczucie winy.
      Kiedy na przyklad klamie kiedy boje sie powiedziec prawdy wtedy
      pojawia sie u mnie to samo. Wiem ze musze przestac klamac, pokonac
      strach aby nie czuc sie winny. Kiedy przestaje klamac znika poczucie
      winy. Mozna inaczej, mozna klamac dalej bo sie taki urodzilem bo mam
      takie geny.
      Podobnie z bieganiem i z kazdym pozytywnym dzialaniem. Jesli nie
      robimy tego co powinnismy wtedy pojawia sie wyrzuty sumienia i
      poczucie winy. Ignorowanie tego to ignorowanie instynktu
      samozachowawczego.
      Napisalas
      >Jeżeli komuś nawrzucam, że się pieści, że z choroby robi sobie
      >alibi, to robię to wprost, nie przez ogródek i można się ze mną nie
      >zgadzać, można się przede mną obronić. Można mi powiedzieć, że
      >jestem wredna baba, która nie wie co mówi. Ja się specjalnie nie
      >obrażę, bo ja przyznaję sobie i innym prawo do złości.
      No coz widzialas reakcje Aidki na Oxygen1000, Ona napisala bez
      ogrodek co mysli.
      Czy myslisz ze w taki sposob pomogla Aidce?
      Serdeczne pozdrowienia.




      • abasia471 Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 20.08.08, 12:31
        mskaiq napisał:
        > Nie prowadze z Toba wojny Abasiu, bo nie prowadze z nikim wojny
        bo > wojna niszczy i rani.

        Oczywiście, że nie prowadzisz wony, ty jesteś PONAD - Bogowie się
        nie spierają.

        > Moja postawa ktora nazywasz swietoszkowata opiera sie na szacunku
        do > drugiego czlowieka cokolwiek mysli czy dziala.

        Ja stanowczo inaczej rozumiem szacunek do drugiego człowieka.
        Traktowanie innych jako głupszych od siebie z szacunkiem ma trochę
        mało wspólnego a ty notorycznie tak robisz. Ciągle przedstawiasz
        siebie jako niedościgły wzór i popularyzujesz kosmiczną psychologię
        wyparcia i zaprzeczeń. Perfidia twojego działania polega na tym, że
        nie robisz tego wprost. Stosujesz taktykę, którą ja na własny
        użytek nazwałam "zabij dziada dobrocią"

        > Przedstawiam moj > punkt widzenia, moje argumenty.

        Z tymi argumentami, to bym nie była taka pewna. Powtarzanie jak
        mantry tego, co trzeba wybierać argumentem nie jest.

        > To jest postawa zupelnie inna niz twoja i dlatego pojawiaja sie
        > wyrzuty sumienia, jest w Tobie cos co pokazuje ze to co robisz
        jest > zle, wywoluje poczucie winy.

        A to powyżej typowy przykład twojego:
        a)argumentowania
        b)"nieoceniania"
        c)projekcji

        > No coz widzialas reakcje Aidki na Oxygen1000, Ona napisala bez
        > ogrodek co mysli.
        > Czy myslisz ze w taki sposob pomogla Aidce?

        Z tego, co zrozumiałam z wyjaśnień Aidki, to Oxygen, przytoczyła
        fakty, które nie miały miejsca a to co innego niż powiedzenie bez
        ogródek. Wiem, że Aidka mnie nie lubi, więc kiedy pisałam, co myślę
        brałam pod uwagę, że ją wkurzę, ale nie dorabiałam faktów, żeby
        poprzeć moją ideologię. Biorę pod uwagę, że moje oceny mogą być
        mylne(ty nigdy nie robisz takiego założenia), bo jedyne co mogę
        ocenić, to, to co wiem z forum, przefiltrowane przez moje życiowe
        doświadczenie. Nie upieram się, że wiem na pewno, co i jak wygląda
        w rzeczywistości, dlatego jak komuś nadepnę na odcisk, to umiem
        przeprosić. Według mnie moja postawa jest czytelna. Można mnie
        lubić, albo nie. Ciebie teoretycznie nie można nie lubić, ale w
        praktyce można cię nawet znienawidzić za tę twoją wyższościową
        manię i notoryczne pouczanie wszystkich.
        • aidka Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 20.08.08, 13:19
          mskaiq napisał:

          > Aidka napisala
          > > nie myslałam, że powiem to, co tu mówiono wiele razy w rozmowach
          z
          > >Tobą, Mskaiq. ale powiem - ja też się poddaję.
          > To nie sa argumenty, to jest ich brak.
          > Serdeczne pozdrowienia.

          Mskaiq,
          ja się poddaję, bo jak długo mozna gryźć żelazo ?
          przez lata do Ciebie mówiłam, pisałam na priv, tutaj - przytaczałam
          fakty, argumenty, mówiłam o swych doświadczeniach z lekami, terapią,
          szpitalami, leczeniem, o wiedzy ze studiów, o moich obserwacjach
          innych pacjentów...- Ty to olałeś, choć sam tego typu doświadczeń
          nie posiadasz. Ty po prostu wiesz i już. Jaki więc sens ma
          powtarzanie przeze mnie tych samych argumentów ? Ja to rozumiem, że
          są ludzie, którzy mają tak świetną intuicję i empatię, że, nawet bez
          własnych doświadczeń, potrafią pojąć co czuje inna osoba, czemu tak,
          a nie inaczej reaguje, myśli. Ale Ty, sam wiesz..., nie raz
          doprowadzałeś mnie do płaczu, gdy widziałam, iż do Ciebie nic nie
          trafia, co mówię, gdy powtarzasz swoje tak, jakbyś z innego świata
          był. Przykład : oczywiście, że aktywność fizyczna, że zdrowe
          odżywianie, ale, na Boga, Ty potrafisz o tym mówić komuś, kto nie
          może do łazienki dotrzeć, by się umyć. Jeśli w tym momencie mówisz
          tej osobie, że wszystko dlatego, iż nie ćwiczy, to to jest sypaniem
          soli na rozległe, otwarte rany.
          Mówisz, że nigdy nie czujesz gniewu, żalu, strachu... Jesteś
          robotem ?
          Mam nadzieję, że nie. Każe mi tak myśleć fakt, iż nie odpowiedziałeś
          na żaden z mych maili na priv. i że nie dzwonisz. Poczułeś gniew?
          Wkurzyłeś się na mnie, że mówię to, co mówię ? Mam nadzieję, że tak.
          To może pozwoli Ci zrozumieć.
          usciski
          aidka
          • mskaiq Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 20.08.08, 13:59
            Podalem moje argumenty w tym poscie. Podaj Swoje argumenty. Nie
            zgadzasz sie z tym co pisze to napisz dlaczego.
            W dyskusji licza sie argumenty a nie to co mi mowilas przy roznych
            okazjach.
            Serdeczne pozdrowienia.
        • aidka Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 20.08.08, 13:47
          mskaiq:
          No coz widzialas reakcje Aidki na Oxygen1000, Ona napisala bez
          > > ogrodek co mysli.
          > > Czy myslisz ze w taki sposob pomogla Aidce?

          ona nie prezentowała opinii lecz kłamała na mój temat, wymyśliła
          rzeczy, które są nieprawdą. Ty prawdę znasz lepiej, niż ktokolwiek
          tutaj, a nie dostrzegasz błędu oxygenowej? a moją reakcją się
          cieszę. była normalna i proporcjonalna do oxygenowej gadki. mogłam
          ją zwyzywać, mogłam się pogrążyć w przekonaniu o swej nieudaczności.
          miast tego, przypomniałam fakty.
          Abasia, natomiast, robiąć wstęp o tym ,że przykrości mi sprawić nie
          chce przekonała mnie o dobrych intencjach. oparła się na własnych
          doświadczeniach i przekazała swoją opinię. zastanowiłam się nad
          tym ,co powiedziała, wnioski wyciągnęłam i mi to pomogło.

          /Abasio - poczytałam inne Twe posty. nie jest tak, że Cię nie lubię.
          nie lubię Twych, moim zdaniem, często bezpodstawnych złośliwości./

          • mskaiq Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 20.08.08, 14:06
            Ona prezentowala Swoja opinie, to nie byla nikogo innego opinia
            tylko Jej.
            Moze byc to bledna opinia ale kazdy ma prawo do Swojej opinii i do
            jej wyrazenia. To podstawa. Trzeba nauczyc sie tolerowac opinie
            innych ludzi, bo inaczej ludzie nie beda tolerowac Twojej opinii.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • aidka Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 20.08.08, 14:27
              mskaiq napisał:

              > Ona prezentowala Swoja opinie, to nie byla nikogo innego opinia
              > tylko Jej.
              > Moze byc to bledna opinia ale kazdy ma prawo do Swojej opinii i do
              > jej wyrazenia. To podstawa. Trzeba nauczyc sie tolerowac opinie
              > innych ludzi, bo inaczej ludzie nie beda tolerowac Twojej opinii.
              > Serdeczne pozdrowienia

              Mskaiq, Ty mnie o zawał przyprawisz swą nieprzemakalnością.
              już nie chcę tego ciągnąć, bo po tym, jak powiedziałam Oxy co i jak,
              już nie muszę więcej udowadniać, że nie jestem wielblądem.
              ale Ty, wyraźnie, nie widzisz różnicy między kłamliwym pokazywaniem
              rzeczywistości, a opinią. ona uznała, że ja żyję na czyjś koszt, nie
              pracuję, bo nie chcę i siedzę rodzinie na karku na siłę. to jest
              g... prawda i nie jest to oceną rzeczywistych wydarzeń.
              moim zdaniem, tak, jak mylisz pojęcia : złudzenie-omam, gniew-
              agresja, tak samo nie rozumiesz różnicy między własną opinią, a
              zarzucaniem komuś nieprawdziwych rzeczy.
              na marginesie, czy Ty znasz słowa : 'przepraszam',' myliłem
              się', 'masz rację', 'przekonałeś mnie'....?
            • abasia471 Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 20.08.08, 19:59
              mskaiq napisał:
              > Ona prezentowala Swoja opinie, to nie byla nikogo innego opinia
              > tylko Jej.> Moze byc to bledna opinia ale kazdy ma prawo do
              Swojej opinii i do > jej wyrazenia.

              Jesteś cholernie nie logiczny drogi Masku.
              Jeżeli przyznajesz Oksygen prawo do wyrażania w ten sposób opinii,
              to dlaczego opinie innych na twój temat, będące w tym duchu,
              traktujesz jako atak personalny, krytykę, brak szacunku, itp?

              >To podstawa. Trzeba nauczyc sie tolerowac opinie
              > innych ludzi, bo inaczej ludzie nie beda tolerowac Twojej opinii.

              Hipokryta z ciebie wylazł, bo ty nie tylko nie tolerujesz opinni
              innych, gdy różnią się od twojej, ty jesteś z góry przekonany, że
              są na pewno błędne i tego się trzymasz. Jak to jest, że ty, taki
              miły, tolerancyjny, budzisz tyle niechętnych emocji? Nigdy cię to
              nie zastanawiało? Wyrażając swoją opinię powiem, że zbyt często
              stosujesz filozofię Kalego a za rzadko dopuszczasz, że możesz się
              mylić. Byłabym ci zobowiązana, gdybyś odpowiedział na takie
              pytanie. Jak oceniłbyś gniew Chrystusa, który, gdy się wkurzył
              porozwalał przekupniom stragany w świątyni? Chodzi mi oczywiście o
              tło psychologiczne i społeczne a nie religijne. Proszę o argumenty.

              > Serdeczne pozdrowienia.
              • aidka Re: powtórka o gniewie /dla Mskaiq/ 21.08.08, 01:03
                Mskaiq,
                jestem w stanie smutnej rezygnacji.
                to nieprawdopodbne dla mnie, że Ty akurat, który dobrze wiesz, jak
                jest, wciąż mówisz to samo ignorując fakty.
                czy, będąc świetnie w sytuacji zorientowanym uważasz, że pasożytuję,
                wykorzystuję kogoś finansowo, powinnam odrzucić diagnozę lekarzy ?
                przykro mi.
                bardzo.
Pełna wersja