skaleczony
24.08.08, 02:56
wiec tak...
chce cos napisac.jest mi trudno i latwo zarazem.trudno bbo to ciezka
sprawa.latwo bo jestem daleko od domu i wlasciwie niemam netu-dzis
wyjatkowo.wiec moze juz niezajze tu w najblizszym czasie i
niezobacze ze nikt mi nie odpisal....
jestem samotny. jestem znienawidzony przez ludzi.wciaz zastanawiam
sie dlaczego zyje? od poczontku jak sie urodzilem bylo zle- moja
matka zaliczyla wpade i do dzis powtaza ze zaluje ze nie miala na
skrobanke. w szkole nikt mnie nie lubil.mialem najgorsze
oceny.wpadlem w zle towarzystwo kradlem radia.pilem. wszystko
bolało.cale dziecinstwo bylem bity.cale dziecinstwo sie balem i
zylem w poczuciu winy.
dzis zmienilo sie to ze uroslem.wciaz boje sie ludzi.wciaz spotykam
takich co mnie krzywdza.w pracy.w zyciu prywatnym. w milosci. latwo
przywiazuje sie do ludzi a zawse okazuje sie e nie byli
szczerzy.wszyscy, totalnie wszyscy okazali sie ze mnie nie cierpia
nawet ci kturzy muwili ze kochaja.
muwia mi w twarz ze jestem ch..em debilem ze powinienem nie
zyc.smieja sie ze mnie pluja na mnie wymyslaja historie o mnie.
dlaczego?
ja nawet nie odzywam sie do nikogo. chce tylko zyc.nic wiecej.zyc
jak czlowiek.
przenickowalem sie zeby to napisac.