monikamonika1313
13.09.08, 20:27
Od jakiegoś czasu(w sumie trwa to długo) mam natrętne myśli.
Najbardziej męczące to te związane z wodą.Kiedy przechodzę mostem lub gdzieś
obok rzeczki mam ochotę wskoczyć...
chęć jest ogromna!
a najgorsze jest to,że gdy idę z kimś(przeważnie z osobami,które kocham nad
życie) to męczą mnie myśli,żeby kogoś popchnąć i wrzucić do wody...Pamiętam
jak płynęłam z ukochaną Siostrzyczką promem i spoglądałam na wodę,ta myśl była
tak męcząca,że musiałam szybko odejść od wody bo bałam się,że wyrzucę
Siostrzyczkę za burtę...
Bożę,jakie to straszne...Boję się,że zrobię krzywdę swoim bliskim...:(
Jest to straszne,okropnie się z tym czuję.Nie wiem co to jest...
Nigdy tego nie zrobiłam ale boję się,że kiedyś to będzie tak silne,że nie będę
potrafiła się powstrzymać...
Od jakiegoś też czasu,gdy się modlę to muszę odmówić po kilka razy
pacierz,inaczej...myśl nie da mi spokoju...
Często też powracają (np. podczas kochania się) myśli o pogrzebie Wujka bądź
Sąsiada:( (akurat tych 2 osób) Od razu sobie wyobrażam ich w trumnie.Trwa to
chwilę ale nie mogę się ich pozbyć:( Nie mam pojęcia...
Miewam również myśli związane z pogrzebem moich bliskich,wyobrażam ich sobie
leżących w trumnie...szybko odpycham myśli,później mam wyrzuty sumienia jak
mogę o takich rzeczach myśleć...
Może mam schizofrenie?
Zaznaczę,że mój Ojciec na nią choruje i może mnie też ona dopadła...
Czy macie też takie myśli?