Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawiona!

06.10.08, 11:36
Witam! jestem taka jak w temacie. Nie mogę już ze sobą wytrzymać. Nie chce żyć
tak jak teraz. Martwię się dosłownie wszystkim , na dziecko ciągle się
wydzieram, straciłam pewność siebie. Najchętniej tylko się użalam jak inni
mają dobrze, a Ja mocno pokrzywdzona przez los. Ciągle mi źle, inni mnie
drażnią, koszmar. Zapisałam się do psychologa. Wizyta niestety pod koniec
miesiąca, ale zastanawiam się czy to dobry pomysł. Czy psycholog pomoże? Może
lepiej do psychiatry? Dostanę jakieś tabletki i nie będę taka nerwowa! Sama
nie wiem?
    • bertrada Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 06.10.08, 12:24
      Idź do lekarza. Psychiatrzy nie mają aż tak odległych terminów. Zwłaszcza jak to
      ma być pierwsza wizyta a tobie jest wszystko jedno do kogo konkretnie pójdziesz.
      Zapiszą cię na pierwszy wolny termin. To jakbyś chciała w ramach NFZ. Prywatnie
      to zazwyczaj jeszcze szybciej się to załatwia. A wyżywanie się na rodzinie nie
      uleczy cię. Sprawi tylko, że zniechęcisz ją do siebie i nie dość, że nie
      będziesz mieć w niej żadnego wsparcia to jeszcze najbliżsi zaczną w odwecie ci
      dokopywać, bo nie będą czuli do ciebie żadnego sentymentu tylko żądzę zemsty.
    • mskaiq Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 06.10.08, 12:24
      Mysle ze jestes bardzo wystresowana i stad zniechecona nerwowa i
      pesymistycznie nastawiona. Przede wszystkim postaraj sie
      rozladowywac stres. Codzienny spacer a jeszcze lepiej bieg, rower,
      itp pomoga Ci pozbyc stresu.
      Poza tym co jest przyczyna Twojego stresu. najwazniejsza sprawa jest
      wyeliminowanie przyczyn stresu.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • letizia2 Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 06.10.08, 14:04
        Szczerze powiem, ze nie wiem co jest przyczyną mojego stresu. Mnie chyba
        wszystko stresuje. Co będzie jutro, za miesiąc, parę lat.Katar u dziecka i Ja
        już mam doła, ze ona znów chora. Mam wrażenie, że "przegrałam życie". Chciałabym
        coś zmienić i się boję:(
        • mskaiq Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 07.10.08, 11:01
          Przede wszystkim postaraj sie pozbyc obecnego stresu. Codzienny
          spacer, bieg albo rower pomoze Ci sie pozbyc stresu. Napisalas ze
          sie uzalasz nad soba, ze czujesz sie pokrzywdzona. W taki sposob
          budzisz zal ktory jest niezwykle niszczaca energia ktora przynosi
          depresje, bol, zlosc.
          Nie rob tego. Jesli chodzi o martwienie sie to martwienie sie nie
          rozwiazuje problemow , przynosi za to stany depresyjne. Zamiast
          martwic sie lepiej rozwiazywac problemy ktore wywoluja zmartwienia.
          Serdeczne pozdrowienia.
    • to_ja_pytam Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 07.10.08, 11:51
      Hehe, rady w stylu nie martw się, idź na spacer to dobre dla osoby z
      chandrą. Nie mam pojęcia jak jest z autorką wątku, ale wizyta u
      specjalisty to bardzo dobry pomysł!

      letizia2 napisała:
      Zapisałam się do psychologa. Wizyta niestety pod koniec
      > miesiąca, ale zastanawiam się czy to dobry pomysł. Czy psycholog
      pomoże? Może
      > lepiej do psychiatry?
      Bardzo dobrze, że zrobiłaś pierwszy krok aby coś zmienić. Uważam, że
      psycholog pomoże. Może nie w sensie, że wyeliminuje Twoje problemy,
      ale skieruje Twoje działanie na pewno w odpowiednim kierunku. Jeśli
      będzie taka potrzeba, zaproponuje wizytę u psychiatry. Skoro sama
      nie możesz sobie poradzić, trzeba szukać pomocy na zewnątrz. Inaczej
      będzie coraz gorzej i gorzej.
      Pozdrawiam.
      • mskaiq Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 07.10.08, 13:55
        Takich problemow jak poczucie krzywdy, nie rozwiazane problemy czy
        stres nie da sie wyleczyc bo to nie sa choroby.
        Sa to problemy ktore kazdy czlowiek jest w stanie rozwiazac sam
        przez eliminacje przyczyn ktore wywoluja te problemy.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • aidka Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 07.10.08, 19:26
          tak - problemów nie da się wyleczyć.
          terapią /behawioralna na przykład/ można zmienić czy, raczej
          skorygowac, ich postrzeganie.
          nie zawsze się uda, ale udać się może,
          czego byłam, swego czasu, namacalnym dowodem.
          Mskaiq - doprawdy uważasz, że problemy zawsze można rozwiązać przez
          eliminajcę ich przyczyn?
          • to_ja_pytam Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 08.10.08, 11:02
            aidka napisała:
            > Mskaiq - doprawdy uważasz, że problemy zawsze można rozwiązać
            przez
            > eliminajcę ich przyczyn?
            Dokładnie to samo mi się nasunęło na myśl :)

            mskaiq napisał:
            >> Sa to problemy ktore kazdy czlowiek jest w stanie rozwiazac sam
            Tak całkowicie sam, bez żadnej pomocy??
            A czy Ty to wszystko piszesz w kontekście depresji?
            • mskaiq Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 08.10.08, 13:05
              Tak pisze w kontekscie depresji. Kazda depresja ma swoja przyczyne,
              zwykle nie jest to jedna przyczyna.
              Pozbycie sie przyczyn nie jest latwe, czesto ludzie zdaja sobie z
              nich sprawe ale nie potrafia, albo nie wierza ze mozna je zmienic.
              Dobry psychoterapeuta potrafi bardzo pomoc, potrafi wskazac droge
              pozbycia sie depresji.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • loserka Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 08.10.08, 13:13
                mskaiq napisał:

                > Tak pisze w kontekscie depresji. Kazda depresja ma swoja przyczyne,
                > zwykle nie jest to jedna przyczyna.

                Może więcej konkretów?
                Co u ciebie było przyczyna depresji i jak te przyczyny usunąłeś?
                • loserka Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 09.10.08, 18:16

              • aidka Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 08.10.08, 16:52
                mskaiq napisał:

                > Tak pisze w kontekscie depresji. Kazda depresja ma swoja
                przyczyne,
                > zwykle nie jest to jedna przyczyna.
                > Pozbycie sie przyczyn nie jest latwe, czesto ludzie zdaja sobie z
                > nich sprawe ale nie potrafia, albo nie wierza ze mozna je zmienic.
                > Dobry psychoterapeuta potrafi bardzo pomoc, potrafi wskazac droge
                > pozbycia sie depresji.
                > Serdeczne pozdrowienia.

                Mskaiq Drogi,
                ponieważ tyle razy od lat kwestionowałeś istnienie w depresji czy
                schizofrenii przyczyn endogennych - zaprzeczałeś wpływowi genów, a
                także urazów głowy, biochemii mózgu, a nawet takim przyczynom jak
                sprawy sytuacyjne czyli psychogenne pochodzenie depry, to ja jestem
                ciekawa : jakie, wg Ciebie są te przyczyny, czy nawet niejedna ,jak
                piszesz, depresji ?
                /tylko nie zbywaj mnie mówieniem o tym, że przyczyną jest strach,
                gniew, smutek - przypomnę bowiem - to są objawy, a nie przyczyny./
    • ilquad Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 08.10.08, 20:03
      To jeszcze trochę pocierpisz. Dostaniesz tabletki, od których
      przestaną cię targać takie emocje i łatwiej będzie wytrzymać stres.
    • mskaiq Re: Nerwowa, zniechęcona, pesymistycznie nastawio 10.10.08, 11:02
      Aidka napisala
      >ponieważ tyle razy od lat kwestionowałeś istnienie w depresji czy
      >schizofrenii przyczyn endogennych - zaprzeczałeś wpływowi genów, a
      >także urazów głowy, biochemii mózgu, a nawet takim przyczynom jak
      >sprawy sytuacyjne czyli psychogenne pochodzenie depry, to ja jestem
      >ciekawa : jakie, wg Ciebie są te przyczyny, czy nawet niejedna ,jak
      >piszesz, depresji ?
      >/tylko nie zbywaj mnie mówieniem o tym, że przyczyną jest strach,
      >gniew, smutek - przypomnę bowiem - to są objawy, a nie przyczyny./

      Strach nie jest objawem depresji podobnie jak gniew, czy smutek.
      Ludzie bez depresji znaja te emocje rowniez, wiec nie sa to biawy
      Aidko.
      Wiekszosc ludzi jakos sobie radzi z strachem, gniewem, czy smutkiem.
      Pracuja nie maja wiele czasu sie zjmowac negatywnymi emocjami.
      Problem zaczyna sie kiedy w zyciu pojawiaja sie problemy ktore
      przynosza zal, zlosc, nienawisc, niechec albo pojawia sie strach z
      ktorym ktos nie potrafi sobie poradzic.
      Moze to byc nieszczesliwa milosc ktora przynosi wiele zalu, ktory
      zamienia sie w depresje, moga byc problemy finansowe ktore przynosza
      wiele strachu. Moze byc to brak umiejetnosci wybaczania sobie,
      wyrzuty sumienia, podejrzliwosc, nienawisc, alkohol. Przyczyn jest
      setki.
      Depresja zmienia czlowieka, sposob myslenia, zmienia wartosci i
      negatywne wartosci staja sie pozytywnymi. Wtedy dzialami przeciwko
      sobie i przekonani jestesmy ze pomagamy sobie.
      Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja