Dla wszystkich nękanych depresją

17.10.03, 21:09
fragment książki, który być może poprawi nastrój, otworzy oczy :-), pozwoli
zrozumieć.......siebie

"Kiedy byłaś mała, kiedy mieszkaliśmy jeszcze w Kenilworth, nasi sąsiedzi
mieli psa, goldena. Nie wiem czy pamiętasz.
Mgliście.
Za każdym razem kiedy w okolicy pojawiała się suka, pies podniecał się i
przestawał słuchać swoich państwa, a oni z regularnością godną samego
Pawłowa bili go. Powtarzało się to, aż w końcu biedak już zupełnie nie
wiedział, co ma robić. Ledwo zwęszył sukę, zaczynał uganiać się po ogrodzie,
z uszami położonymi po sobie, z podwiniętym ogonem. Skomlał i szukał, gdzie
by się schować.
Przerywa.
Nie rozumiem, co ma z tego niby wynikać - mówi Lucy. No bo rzeczywiście, co
z tego wynika?
Całe to widowisko miało w sobie coś tak nikczemnego, że doprowadzało mnie do
rozpaczy. Moim zdaniem psa można ukarać za konkretne wykroczenie, na
przykład jeśli pogryzie kapeć. Sam pies uzna taką karę za sprawiedliwą -
pogryzł kapeć, więc dostał lanie. Ale z żądzą sprawa ma się zupełnie
inaczej. Żadne zwierzę nie dopatrzy się sprawiedliwości w karze wymierzonej
za to, że posłuchało własnego instynktu.
Czyli samcom trzeba pozwolić, żeby podążali za swoimi instynktami bez
żadnych ograniczeń? Czyli taki stąd płynie morał?
Nie, nie taki. A nikczemność widowiska z Kenilworth polegała na tym, że
nieszczęsny pies znienawidził w końcu własną naturę. Odtąd bicie stało się
niepotrzebne. Gotów był sam się ukarać."
    • hellio Re: Dla wszystkich nękanych depresją 18.10.03, 17:03
      Chciałabym więcej tego poczytać. Zdradź tyyuł ? Pozdrawaiam H
      • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 18.10.03, 18:38
        hellio napisała:

        > Chciałabym więcej tego poczytać. Zdradź tyyuł ? Pozdrawaiam H

        Oczywiście tegoroczny zdobywca Nagrody Nobla, Coetzee "Hańba". Miło mi, że Ci
        się podoba. Ja jestem zachwycona.
        • an_a1 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 18.10.03, 20:01
          samanta5 napisała:

          > hellio napisała:
          >
          > > Chciałabym więcej tego poczytać. Zdradź tyyuł ? Pozdrawaiam H
          >
          > Oczywiście tegoroczny zdobywca Nagrody Nobla, Coetzee "Hańba". Miło mi, że Ci
          > się podoba. Ja jestem zachwycona.

          Też muszę gdzieś to dostać, oczywiście w papierowej wersji.
          Myślę,że dopiero gdy przeczytam linijka po linijce zrozumiem dokładnie, o co
          tam właściwie chodzi, uniknę mimowolnych przekłamań na podstawie fragmentu.
          Dzięki za namiary.
          Ana
    • smokrol Re: Dla wszystkich nękanych depresją 18.10.03, 17:24
      samanta5 napisała:

      > fragment książki, który być może poprawi nastrój, otworzy oczy :-), pozwoli
      > zrozumieć.......siebie
      >
      > "Kiedy byłaś mała, kiedy mieszkaliśmy jeszcze w Kenilworth, nasi sąsiedzi
      > mieli psa, goldena. Nie wiem czy pamiętasz.
      > Mgliście.
      > Za każdym razem kiedy w okolicy pojawiała się suka, pies podniecał się i
      > przestawał słuchać swoich państwa, a oni z regularnością godną samego
      > Pawłowa bili go. Powtarzało się to, aż w końcu biedak już zupełnie nie
      > wiedział, co ma robić. Ledwo zwęszył sukę, zaczynał uganiać się po ogrodzie,
      > z uszami położonymi po sobie, z podwiniętym ogonem. Skomlał i szukał, gdzie
      > by się schować.
      > Przerywa.
      > Nie rozumiem, co ma z tego niby wynikać - mówi Lucy. No bo rzeczywiście, co
      > z tego wynika?
      > Całe to widowisko miało w sobie coś tak nikczemnego, że doprowadzało mnie do
      > rozpaczy. Moim zdaniem psa można ukarać za konkretne wykroczenie, na
      > przykład jeśli pogryzie kapeć. Sam pies uzna taką karę za sprawiedliwą -
      > pogryzł kapeć, więc dostał lanie. Ale z żądzą sprawa ma się zupełnie
      > inaczej. Żadne zwierzę nie dopatrzy się sprawiedliwości w karze wymierzonej
      > za to, że posłuchało własnego instynktu.
      > Czyli samcom trzeba pozwolić, żeby podążali za swoimi instynktami bez
      > żadnych ograniczeń? Czyli taki stąd płynie morał?
      > Nie, nie taki. A nikczemność widowiska z Kenilworth polegała na tym, że
      > nieszczęsny pies znienawidził w końcu własną naturę. Odtąd bicie stało się
      > niepotrzebne. Gotów był sam się ukarać."
      nie podoba mi sie to
      co to ma niby byc?
      moze pokusisz sie o analize tego fragmenty i powiesz na co otworzyl on ci oczy?
      • smokrol ja tez czytam 18.10.03, 17:36
        "..kto pozwoli, by miedzy nim a rzeczami stanely pojecia, opinie, przeszlosc,
        ksiazki, kto zatem, w najszerszym sensie urodzil sie do historii, nigdy nie
        zobaczy rzeczy po raz pierwszy.."
        • samanta5 To wspaniale :) 18.10.03, 18:41
        • an_a1 Re: ja tez czytam 18.10.03, 20:12
          smokrol napisał:

          > "..kto pozwoli, by miedzy nim a rzeczami stanely pojecia, opinie, przeszlosc,
          > ksiazki, kto zatem, w najszerszym sensie urodzil sie do historii, nigdy nie
          > zobaczy rzeczy po raz pierwszy.."

          Zawsze po raz pierwszy otwierać oczy na świat, czyni go chaosem. Dokładnie to
          przemyślałam przy czyjejś pomocy, chociaż i tak w szufladzie będę gromadzić to,
          co było piękne, a resztę przemyśleć i spalić. Obowiązuje szacunek.
          Oka cyklonu się nie szuka, je trzeba zbudować, zaczynając od wenętrznego kręgu.
          Ana
      • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 18.10.03, 18:40
        smokrol napisał:

        > nie podoba mi sie to
        > co to ma niby byc?
        > moze pokusisz sie o analize tego fragmenty i powiesz na co otworzyl on ci
        oczy?

        Nie pokuszę się :-) Niech Ci wystarczy, że wyłuskałam go z całości. Jeżeli Ci
        się nie podoba to z jakiej przyczyny chcesz go analizować, daruj sobie. :-)
    • an_a1 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 18.10.03, 19:10
      samanta5 napisała:

      > "Kiedy byłaś mała, kiedy mieszkaliśmy jeszcze w Kenilworth, nasi sąsiedzi
      > mieli psa, goldena. Nie wiem czy pamiętasz.
      > Mgliście.
      > Za każdym razem kiedy w okolicy pojawiała się suka, pies podniecał się i
      > przestawał słuchać swoich państwa, a oni z regularnością godną samego
      > Pawłowa bili go. Powtarzało się to, aż w końcu biedak już zupełnie nie
      > wiedział, co ma robić. Ledwo zwęszył sukę, zaczynał uganiać się po ogrodzie,
      > z uszami położonymi po sobie, z podwiniętym ogonem. Skomlał i szukał, gdzie
      > by się schować.
      > Przerywa.
      > Nie rozumiem, co ma z tego niby wynikać - mówi Lucy. No bo rzeczywiście, co
      > z tego wynika?
      > Całe to widowisko miało w sobie coś tak nikczemnego, że doprowadzało mnie do
      > rozpaczy. Moim zdaniem psa można ukarać za konkretne wykroczenie, na
      > przykład jeśli pogryzie kapeć. Sam pies uzna taką karę za sprawiedliwą -
      > pogryzł kapeć, więc dostał lanie. Ale z żądzą sprawa ma się zupełnie
      > inaczej. Żadne zwierzę nie dopatrzy się sprawiedliwości w karze wymierzonej
      > za to, że posłuchało własnego instynktu.
      > Czyli samcom trzeba pozwolić, żeby podążali za swoimi instynktami bez
      > żadnych ograniczeń? Czyli taki stąd płynie morał?
      > Nie, nie taki. A nikczemność widowiska z Kenilworth polegała na tym, że
      > nieszczęsny pies znienawidził w końcu własną naturę. Odtąd bicie stało się
      > niepotrzebne. Gotów był sam się ukarać."

      Te same zachowania mogą być interpretowane na 100 sposobów. Czym innym jest
      prawda,czym innym ocena. Która z nitek wiążacych tkankę dziania się z podłożem
      motywów jest trafnie wybrana?
      Ile rzeczy pozostawało w cieniu i dlaczego?

      Rozumiem Twój punkt widzenia. Umiem odtworzyć Twoje rozumowanie.
      Dyskutując z Tobą, dostrzegłam kilka nowych punktów widzenia. Inna rzecz, że z
      zupełnie innego obszaru niż byłbyś skłonny przypuszczać.
      Przeczuwałam tę prawdę, której tak bardzo nie chciałam widzieć. Przecież była
      druga prawda-moja-najprawdziwsza.
      Dziękuję
      Ana




      • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 18.10.03, 21:13
        an_a1 napisała:
        >
        > Te same zachowania mogą być interpretowane na 100 sposobów. Czym innym jest
        > prawda,czym innym ocena. Która z nitek wiążacych tkankę dziania się z
        podłożem > motywów jest trafnie wybrana?
        > Ile rzeczy pozostawało w cieniu i dlaczego?

        W tym przypadku nie ma wielu prawd i sposobów. Jest coś, co poraża bo istnieja
        ludzie którzy w taki sposób traktują innych ludzi niszcząc w nich jądro życia.
        Pozostaje manekin. Pytanie, dlaczego to robią? Jak można się takim stać?
        >
        > Rozumiem Twój punkt widzenia. Umiem odtworzyć Twoje rozumowanie.

        Nie ma żadnego rozumowania, jest odczuwanie. Wiele takich scen i zawsze jest
        uczucie bólu.

        > Dyskutując z Tobą, dostrzegłam kilka nowych punktów widzenia. Inna rzecz, że
        z > zupełnie innego obszaru niż byłbyś skłonny przypuszczać.
        > Przeczuwałam tę prawdę, której tak bardzo nie chciałam widzieć. Przecież
        była > druga prawda-moja-najprawdziwsza.

        Przykro mi ale nie bardzo potrafię sobie przypomniec naszą rozmowę.
        > Dziękuję
        > Ana
        >
        >
        >
        >
        >
        • an_a1 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 18.10.03, 21:35
          samanta5 napisała:

          > an_a1 napisała:

          > W tym przypadku nie ma wielu prawd i sposobów. Jest coś, co poraża bo
          istnieja
          > ludzie którzy w taki sposób traktują innych ludzi niszcząc w nich jądro
          życia.
          > Pozostaje manekin. Pytanie, dlaczego to robią? Jak można się takim stać?

          Jeśli masz jeszcze ochotę na rozmowę, ukonkretnij powyższy fragment.
          Na ten moment odczytuję go jako jawne kpiny. Osobiście wydaje mi się, że dalsza
          korespondencja nie ma sensu.
          Ana
          • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 08:37
            an_a1 napisała:

            > samanta5 napisała:
            >
            > > an_a1 napisała:
            >
            > > W tym przypadku nie ma wielu prawd i sposobów. Jest coś, co poraża bo
            > istnieja > > ludzie którzy w taki sposób traktują innych ludzi niszcząc w
            nich jądro > życia. > > Pozostaje manekin. Pytanie, dlaczego to robią? Jak
            można się takim stać?
            >
            > Jeśli masz jeszcze ochotę na rozmowę, ukonkretnij powyższy fragment.

            W dość oryginalny sposób podchodzisz do rozmowy. Może to dobrze jeżeli ktoś na
            wstępie określa warunki ale nie w przypadku wymiany myśli. To do niczego nie
            zobowiązuje.

            > Na ten moment odczytuję go jako jawne kpiny. Osobiście wydaje mi się, że
            dalsza> > korespondencja nie ma sensu.

            Oczywiście masz prawo do takiego odbioru i do decyzji również.

            • an_a1 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 14:58
              samanta5 napisała:

              > an_a1 napisała:
              >
              > > samanta5 napisała:
              > >
              > > > an_a1 napisała:
              > >
              > > > W tym przypadku nie ma wielu prawd i sposobów. Jest coś, co poraża bo
              >
              > > istnieja > > ludzie którzy w taki sposób traktują innych ludzi niszc
              > ząc w
              > nich jądro > życia. > > Pozostaje manekin. Pytanie, dlaczego to robią?
              > Jak
              > można się takim stać?

              Recepty , niestety, nie znam. Może ktoś inny?

              > > Jeśli masz jeszcze ochotę na rozmowę, ukonkretnij powyższy fragment.
              >
              > W dość oryginalny sposób podchodzisz do rozmowy. Może to dobrze jeżeli ktoś
              na
              > wstępie określa warunki ale nie w przypadku wymiany myśli. To do niczego nie
              > zobowiązuje.

              Bez określenia wstępnych warunków rozmowy można zagubić temat, cel do którego
              się zmierza, zamienić, jak piszesz, wymianę myśli w zwyczajną pyskówkę.

              > > Na ten moment odczytuję go jako jawne kpiny. Osobiście wydaje mi się, że
              > dalsza> > korespondencja nie ma sensu.
              >
              > Oczywiście masz prawo do takiego odbioru i do decyzji również.

              Nam także prawo do oddychania i parę innych, niezbywalnych!
              Kurna, zapomniałam o opłatach klimatycznych.
              Ana
              • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 15:07
                > > > Jeśli masz jeszcze ochotę na rozmowę, ukonkretnij powyższy fragment.
                > >
                > > W dość oryginalny sposób podchodzisz do rozmowy. Może to dobrze jeżeli kto
                > ś > na > > wstępie określa warunki ale nie w przypadku wymiany myśli. To do
                niczego nie> > zobowiązuje.
                >
                > Bez określenia wstępnych warunków rozmowy można zagubić temat, cel do
                którego > się zmierza, zamienić, jak piszesz, wymianę myśli w zwyczajną
                pyskówkę.

                Nie znam celu do którego Ty zmierzasz ale ja jestem dość elastyczna. Jeżeli
                Twój cel mi się spodoba, mogę dołączyć. A co do pyskówek....zależy w jakim
                stylu są prowadzone.
    • salomonowe_gacie Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 09:39
      ludzie i po co ta auroa zagadkowosci wokol fragmentu ksiazki???Przypomina mi
      sie reklama jak dwoje ludzi oglada obraz i dopatruja sie w nim w nim Bog wie
      czego. POchodzi dziecko i mowi "o namalowany talerz czipsow".samanto przeciez
      to jasne, ze czytajac, ogladajac sztuke itd mamy interperetacje tego glowie.
      Czy przesuniecie mysli na jezyk to jakas profanacja??? Ja sie nie boje kary
      Bozej i...walne z grubej rury: fragment moze byc analogia dla sytuacji kogos w
      depresji. Otoczenie karze chorego za to ze jest chory, wkoncu ten depresyjny
      zaczyna sam sie nienawidziec ze go natura(geny) tak stworzyla. Kropka!
      I co?? Zawalil sie swiat???
      • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 10:31
        salomonowe_gacie napisał:

        > ludzie i po co ta auroa zagadkowosci wokol fragmentu ksiazki???Przypomina mi
        > sie reklama jak dwoje ludzi oglada obraz i dopatruja sie w nim w nim Bog
        wie > czego. POchodzi dziecko i mowi "o namalowany talerz czipsow".

        Dlaczego sądzisz że tu o zagadkowości mowa? Przecież ten fragment jest
        czytelny. Być może dla każdego z nas ma inny sens ale gdzie tu zagadkowość?

        samanto przeciez > to jasne, ze czytajac, ogladajac sztuke itd mamy
        interperetacje tego glowie. > Czy przesuniecie mysli na jezyk to jakas
        profanacja???

        Nie a kto tak twierdzi?

        Ja sie nie boje kary > Bozej i...walne z grubej rury: fragment moze byc
        analogia dla sytuacji kogos w> > depresji. Otoczenie karze chorego za to ze
        jest chory, wkoncu ten depresyjny > zaczyna sam sie nienawidziec ze go natura
        (geny) tak stworzyla. Kropka!
        > I co?? Zawalil sie swiat???

        Nie, nie zawalił się ale dlaczego nie widzisz innego sensu tego fragmentu? Czy
        to nie na skutek tego, że jednak trochę się od siebie różnimy (my, ludzie),
        sami poprzez różnego rodzaju oddziaływania próbujemy wprowadzić normy
        zachowań, mniej lub bardziej delikatnie :-). Odbiór jest różny (odporność na
        takie działania) i on może decydować o tym, że jedni znoszą je bezboleśnie a
        inni wpadają w depresję. Ty twierdzisz, że depresja jest przyczyną a ja że
        skutkiem. Czy świat się zawalił?
        • donjuan Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 11:36
          Ten fragment ksiazki wskazuje wyraznie jak tlumienie wrodzonych instynktow przez
          proces tradycyjnie nazywany "wychowaniem " ( a ktory w istocie czesto bywa
          obrzydzaniem i zabranianiem ) doprowadzic moze do nerwic lub depresji.
          Instynkty nalezy tak "skanalizowac " aby sluzyly celom pozytecznym zarowno dla
          jednostki jak i spolecznosci . I na tym powinna polegac rola wychowawcza
          rodzicow , szkoly i otoczenia .
          • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 14:10
            donjuan napisał:

            > Ten fragment ksiazki wskazuje wyraznie jak tlumienie wrodzonych instynktow
            prze> z> proces tradycyjnie nazywany "wychowaniem " ( a ktory w istocie
            czesto bywa> obrzydzaniem i zabranianiem ) doprowadzic moze do nerwic lub
            depresji.> Instynkty nalezy tak "skanalizowac " aby sluzyly celom pozytecznym
            zarowno dla> jednostki jak i spolecznosci . I na tym powinna polegac rola
            wychowawcza> rodzicow , szkoly i otoczenia .

            :-) W zasadzie zgoda ale określenie skanalizować mimo iż wzięte w cudzysłów
            nie jest chyba szczęśliwie dobrane ponieważ kojarzy się z tłumieniem,
            ukryciem...A w działaniach o których piszesz chodzi o to aby energię i
            temperament posiadany przez obdarowanego nim szczęśliwca, bez szkody dla
            niego, starać się odpowiednio ukierunkować. Tylko, że do realizacji tego
            potrzebna jest uwaga skierowana na drugiego człowieka, wrażliwości i mądrość
            życiowa a nie podane do zastosowania schematy.
    • breath Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 14:30
      smokrol napisał:

      > nie podoba mi sie to
      > co to ma niby byc?
      > moze pokusisz sie o analize tego fragmenty i powiesz na co otworzyl on ci
      oczy?

      Samanta napisała:
      >Nie pokuszę się :-) Niech Ci wystarczy, że wyłuskałam go z całości. Jeżeli Ci
      >się nie podoba to z jakiej przyczyny chcesz go analizować, daruj sobie. :-)

      Dzięki Samanta za ten tekst.

      Nie rozumiem co tu jest do wyjaśniania, przecież tekst jest jasny, dobitny
      można odnieść go do wielu sytuacji. Sam jestem takim wyliniałym kundlem z
      podkulonym ogonem. Niby zły na cały świat z wielkim poczuciem krzywdy ale wiem
      że tak naprawdę sam siebie najbardziej ukarałem. Czy rzeczywistość jest
      straszna i brutalna, to jest nie istotne, najważniejszy jest nasz wewnętrzny
      jej obraz, przez jakie okulary na nią patrzymy.
      Prawdopodobnie wynika to z braku asertywności (wcześniejszy post na forum).
      Tak już została skonstruowana moja psychika, że byłem przesadnie ufnie
      nastawiony, merdałem ogonem i leciałem do wszystkich z uśmiechem i
      wyszczerzonymi zębami nie potrafiłem się na nikogo zezłościć.

      Dlaczego boje się być z ludźmi, potrafię ale wiele mnie to kosztuje energii, a
      oni się przecież uśmiechają i są jak najbardziej pokojowo nastawieni, może
      dlatego że za dużo razy dostałem taką smyczą przez łeb. He mam nawet fizyczne
      objawy, kilka osób już mi mówiło że kulę głowę między podniesione do góry
      ramiona – bronie się przed światem?

      Dlaczego boję się zabrać głos w większym gronie osób przecież to już nie jest
      szkoła podstawowa i nie odpowiadam przed cała klasą.

      Dlaczego na myśl o załatwieniu jakiejś urzędowej sprawy nogi robią się jak z
      waty? Przepychanki w kolejkach i czasem nie przyjemne panie w okienku ale nikt
      nie ma zamiaru tam mnie zjeść.

      Człowiek jest troszeczkę bardziej inteligentny od pasa ciekawe czy oznacza to
      że łatwiej go wytresować nie zależnie od zastosowanej metody; kija i marchewki
      lub pięści i smyczy?

      Czym jest dla mnie depresja... piekiełkiem, którym sobie sam stworzyłem dzięki
      wewnętrznej podatności na czynniki zewnętrzne... a co najgorsze ciężko się z
      niego wyrwać.

      Pozdrawiam wszystkich smażących się w sąsiednich beczkach ze smołą..

      Breath
      • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 15:02
        breath napisał:

        > smokrol napisał:
        >
        > > nie podoba mi sie to
        > > co to ma niby byc?
        > > moze pokusisz sie o analize tego fragmenty i powiesz na co otworzyl on ci
        > oczy?
        >
        > Samanta napisała:
        > >Nie pokuszę się :-) Niech Ci wystarczy, że wyłuskałam go z całości. Jeżeli
        > Ci > >się nie podoba to z jakiej przyczyny chcesz go analizować, daruj
        sobie. :-)
        >
        > Dzięki Samanta za ten tekst.
        >
        > Nie rozumiem co tu jest do wyjaśniania, przecież tekst jest jasny, dobitny
        > można odnieść go do wielu sytuacji. Sam jestem takim wyliniałym kundlem z
        > podkulonym ogonem. Niby zły na cały świat z wielkim poczuciem krzywdy ale
        wiem > że tak naprawdę sam siebie najbardziej ukarałem. Czy rzeczywistość jest
        > straszna i brutalna, to jest nie istotne, najważniejszy jest nasz
        wewnętrzny > jej obraz, przez jakie okulary na nią patrzymy.
        > Prawdopodobnie wynika to z braku asertywności (wcześniejszy post na forum).
        > Tak już została skonstruowana moja psychika, że byłem przesadnie ufnie
        > nastawiony, merdałem ogonem i leciałem do wszystkich z uśmiechem i
        > wyszczerzonymi zębami nie potrafiłem się na nikogo zezłościć.
        > > Dlaczego boje się być z ludźmi, potrafię ale wiele mnie to kosztuje
        energii, a > oni się przecież uśmiechają i są jak najbardziej pokojowo
        nastawieni, może > dlatego że za dużo razy dostałem taką smyczą przez łeb. He
        mam nawet fizyczne > objawy, kilka osób już mi mówiło że kulę głowę między
        podniesione do góry > ramiona – bronie się przed światem?>
        > Dlaczego boję się zabrać głos w większym gronie osób przecież to już nie
        jest > szkoła podstawowa i nie odpowiadam przed cała klasą.>
        > Dlaczego na myśl o załatwieniu jakiejś urzędowej sprawy nogi robią się jak z
        > waty? Przepychanki w kolejkach i czasem nie przyjemne panie w okienku ale
        nikt > nie ma zamiaru tam mnie zjeść. > > Człowiek jest troszeczkę bardziej
        inteligentny od pasa ciekawe czy oznacza to > że łatwiej go wytresować nie
        zależnie od zastosowanej metody; kija i marchewki > lub pięści i smyczy?
        > > Czym jest dla mnie depresja... piekiełkiem, którym sobie sam stworzyłem
        dzięki > wewnętrznej podatności na czynniki zewnętrzne... a co najgorsze
        ciężko się z > niego wyrwać.

        Ciężko, ale nie jest to niemożliwe. Nigdy ale to nigdy nie pozwól by ręce Ci
        opadły bezpowrotnie. Może to mieć miejsce w danej chwili ale pozbieraj się w
        całość, wyciągnij wnioski i dalej działaj. Opowiem Ci pewną historię. Czasami
        sama się sobie dziwię dlaczego one właśnie mnie się przydarzają. Otóż w czasie
        urlopu, pozostawszy sama w domu, zamiast leżeć do góry brzuchem postanowiłam
        samodzielnie pomalować całe mieszkanie. Uwielbiam pracować dla siebie a
        później godzinami podziwiać efekt swoich działań. Przygotowałam teren,
        pomalowałam, posprzątałam. Pamiętam jak ostatniego wieczoru resztką sił
        zwlokłam się aby jeszcze sprzątnąć łazienkę i rano obudzić się w idealnie
        czystym mieszkaniu. Następnie padłam, byłam wykończona. W nocy obudził mnie
        deszcz ale padał jakby za blisko......sąsiad mnie zalał! Z sufitu lała się
        woda na moje świeżo pomalowane ściany i wysprzątane mieszkanie. Straciłam
        zupełnie energię do jakiegokolwiek działania, chciałam sie położyć i umrzeć,
        tak potwornie byłam zmęczona. Nie sądzisz, że to idiotyczne? Czegoś mnie to
        nauczyło :)
        • brytan Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 15:06
          samanta5 napisała:

          > Czegoś mnie to
          > nauczyło :)

          czego?
          • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 15:09
            brytan napisała:

            > samanta5 napisała:
            >
            > > Czegoś mnie to
            > > nauczyło :)
            >
            > czego?

            Chyba żartujesz? :-) Mam wymieniać ? Wielu rzeczy a przede wszystkim innego
            spojrzenia na sprawy których nie da się przeskoczyć.
            • brytan Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 15:15
              samanta5 napisała:

              > Chyba żartujesz? :-) Mam wymieniać ? Wielu rzeczy a przede wszystkim innego
              > spojrzenia na sprawy których nie da się przeskoczyć.

              sluchaj no! To jest Forum depresja a nie zagadki, rebusy itd.
              Jezeli chcesz zrobic jakis pozyteczny wklad to pisz normalnie,albo znajdz sobie
              inne Fora na tego typu zagrywki. Spytalem normalnie co masz na mysli - nie
              chcesz odpowiedziec tylko sie krygowac to spierda..j stad
              • pollka Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 15:21
                ja tez uwazam samanto, ze tego typu watki nadaja sie na Forum Filozofia.
                My tutaj naprawde z zapartym oddechem czekamy na jakies praktyczne rady,zeby
                ktos z nami sie podzielil doswiadczeniami a propo depresji itd.

                a Ty chyba rzeczywiscie robisz sobie z nas kpiny. Tak mysle - moze inni co
                innego uwazaja. pozdrawiam
                • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 15:25
                  pollka napisała:

                  > ja tez uwazam samanto, ze tego typu watki nadaja sie na Forum Filozofia.
                  > My tutaj naprawde z zapartym oddechem czekamy na jakies praktyczne rady,zeby
                  > ktos z nami sie podzielil doswiadczeniami a propo depresji itd.
                  >
                  > a Ty chyba rzeczywiscie robisz sobie z nas kpiny. Tak mysle - moze inni co
                  > innego uwazaja. pozdrawiam

                  Nie musisz czytać tego, o czym piszę. Czy sądzisz, że ludzie dotknięci
                  depresją mają tylko świat leków i własnych przeżyć? Jeśli tak, to rzeczywiście
                  trace czas. Myślałam, że tu jest także miejsce na rozmowę....o wszystkim.
                  • kredo0 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 15:34
                    Pozwólcie że i ja coś napisze. Otwieram watek - jest długi i czytam czyyytam z
                    nadzieją że na końcu jest coś dla mnie pożytecznego a propo depresji. No i
                    straciłem czas bo nic sie nie dowiedziałem oprocz jakiegoś lania wody.

                    Takie wrażenie się ma na Twoim watku samanto5.
                    • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 15:38
                      kredo0 napisał:

                      > Pozwólcie że i ja coś napisze. Otwieram watek - jest długi i czytam czyyytam
                      z
                      > nadzieją że na końcu jest coś dla mnie pożytecznego a propo depresji. No i
                      > straciłem czas bo nic sie nie dowiedziałem oprocz jakiegoś lania wody.
                      >
                      > Takie wrażenie się ma na Twoim watku samanto5.

                      Trudno, Twoje ryzyko. Na tym też polega życie :-) Podejmujesz działanie i nie
                      zawsze osiągasz spodziewane efekty.
              • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 15:22
                brytan napisała:

                > samanta5 napisała:
                >
                > > Chyba żartujesz? :-) Mam wymieniać ? Wielu rzeczy a przede wszystkim inneg
                > o
                spojrzenia na sprawy których nie da się przeskoczyć.
                >
                > sluchaj no!

                Słucham tych, których mam ochotę usłyszeć i którzy maja coś sensownego do
                powiedzenia. Na konwersację z Tobą czasu i chęci brak.

                To jest Forum depresja a nie zagadki, rebusy itd.
                > Jezeli chcesz zrobic jakis pozyteczny wklad to pisz normalnie,albo znajdz
                sobie> > inne Fora na tego typu zagrywki. Spytalem normalnie co masz na mysli -
                nie > chcesz odpowiedziec tylko sie krygowac to spierda..j stad

                Zastanawiaj się nad swoim wkładem w to forum a nie nad moim.
    • hellio Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 17:00
      Samanto, chciałabym raz jeszcze podzęjować Ci za piękny fragment, który nie
      tylko zainspirował mnie do rozmyślan, ale w dodatku zachęcił parę innych osób
      do zastanowienia i podzielenia się bardzo ważnymi refleksjami (bardzo piękny,
      wzruszający post breatha - pozdrawiam Cię breath). Cieszę się, że można spotkać
      tutaj tylu świetnych, wrażliwych ludzi. Serdeczności, H
      • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 17:14
        hellio napisała:

        > Samanto, chciałabym raz jeszcze podzęjować Ci za piękny fragment, który nie
        > tylko zainspirował mnie do rozmyślan, ale w dodatku zachęcił parę innych
        osób > do zastanowienia i podzielenia się bardzo ważnymi refleksjami (bardzo
        piękny, > wzruszający post breatha - pozdrawiam Cię breath). Cieszę się, że
        można spotkać> > tutaj tylu świetnych, wrażliwych ludzi. Serdeczności, H

        To miłe, że napisałeś :-)
        • leny3 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 19:22
          Nie rozumiem czemu na Ciebie niektórzy tak napadli. Ten brytan to agresja
          rozkrącająca się z przyspieszeniem kosmicznym. To potwierdza tylko jak poważna
          to choroba. Ja tez czasem odpisuje, a potem jak to czytam to wydaję się sobie z
          lekka agresywny (że z lekka, to brytan mnie uświadomił). Ileż złości,
          frustracji w nas siedzi...brrrrr. Trzemaj się!
          • samanta5 Re: Dla wszystkich nękanych depresją 19.10.03, 19:31
            leny3 napisał:

            > Nie rozumiem czemu na Ciebie niektórzy tak napadli. Ten brytan to agresja
            > rozkrącająca się z przyspieszeniem kosmicznym. To potwierdza tylko jak
            poważna > to choroba.

            Może to choroba ale chyba nie depresja :)

            Ja tez czasem odpisuje, a potem jak to czytam to wydaję się sobie z> > lekka
            agresywny (że z lekka, to brytan mnie uświadomił). Ileż złości, > frustracji w
            nas siedzi...brrrrr. Trzemaj się!

            Dzięki, nie przejmuj się :-)


    • anieatak pamietajcie ze his-tory.. 19.10.03, 23:36
      to jego tory..

      na mar_ginesie jednego z tekstow tego ..watka
      • smokrol a co powiesz na to? 20.10.03, 00:30
        anieatak napisała:

        > to jego tory..
        >
        > na mar_ginesie jednego z tekstow tego ..watka

        Nie ma tu glodu ani nasycenia, a tylko mdle igranie pozorami jednego i
        drugiego, wymyslone na pokaz, z proznosci, albo aby wprowadzic innych w blad"

        KONIEC cytatu...a...b...c...d
        • anieatak Re: a co powiesz na to? 20.10.03, 21:54
          smokrol napisał:

          > anieatak napisała:
          >
          > > to jego tory..
          > >
          > > na mar_ginesie jednego z tekstow tego ..watka
          >
          > Nie ma tu glodu ani nasycenia, a tylko mdle igranie pozorami jednego i
          > drugiego, wymyslone na pokaz, z proznosci, albo aby wprowadzic innych w blad"
          >
          > KONIEC cytatu...a...b...c...d
          ty mi tu nie wyrywaj filozofow z konTEKSTU
          d - wprowadzic w blad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja