smutno mi

11.10.08, 23:36
mam wielki kłopot.
proszę o pomoc.
oceniam, że wychodzę aktualnie z depresji. mój lekarz mówi jednak,
że tylko z lekka gwiżdżę na cmenatrzu.
wiadomo -taki mechanizm obronny.
może.
ale
jakiś czas temu snajper55 oraz bertrada przysłali do mnie policję
wspomaganą brygadą antyterrorystyczną.
bardzo się wystraszyłam.
jak mniemam, zrobili to w trosce o moje zdrowie.
tylko się teraz martwię.
bo mnie zostawili samą.
nie wiem, co zlego robiłam, że już nie chcą pomagać.
chyba jestem niedobra.
chciałabym wyjść z epizodu depresyjnego,
biorę leki, lecz mam wielkie zmartwienie - złożyłam bowiem skargę
na zasadność zatrzymania mnie przez policję i za parę dni sprawa ma
się odbyć w sądzie. nie muszę, ale chcę tam być, a będzie trudno, by
jednak tam dotrzeć. i co zrobić, by o tym nie myśleć dzień i noc ?
czy wypada poprosić o pomoc snajpera55 i bertradę, którzy już raz
udowodnili, że się o mnie troszczą - przysłali policję - to było
takie empatyczne.

teraz nie dają mi spokoju myśli o tej sprawie w sądzie. czy wypada
poprosić bertradę i snajpera55 o pomoc? bo nie wiem, co złego
zrobiłam, by się o mnie już nie martwili.
pomogą?
    • kazdyjestok Tu znajdzesz ludzi 12.10.08, 00:47
      Witam, jeśli ci smutno bo złapałaś doła polecić moge portal spolecznosciowy
      www.naszechoroby.pl tam znajdziesz ludzi z którymi mozna swobodnie pogadac
    • aidka Re: smutno mi 12.10.08, 00:59
      teraz poważnie. bardzo źle jest.
      okropnie się denerwuję wizją sądu i policji.
      myślę i myślę o tym.
      piszę i piszę, a to tylko zagadywanie.
      trudno to zagadać.

      Z dedykacją dla snajpera55 i bertrady : "Dureń, gdy zrobi głupstwo,
      potem zawsze tłumaczy, że było to jego
      obowiązkiem." -G.B. Shaw
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=85398085&v=2&s=0
      • aidka Re: smutno mi 12.10.08, 01:12
        zlapałam doła...
        doła ?!
        matko święta.
        co to dół?

        chciałam się przypodobać i że dzielna jestem. i wszystko wiem -
        zanim antydepresjak będzie działał, to mogą być wzloty i upadki.
        i starczyło jedno wezwanie na policję, by z tej dzielności szmata
        została zalękniona.
    • snajper55 Re: smutno mi 12.10.08, 01:54
      aidka napisała:

      > jakiś czas temu snajper55 oraz bertrada przysłali do mnie policję
      > wspomaganą brygadą antyterrorystyczną.

      Warto zacząć od od rezygnacji z kłamliwych fantazji. Warto zrozumieć, że nikt z
      forumowiczów nie może przysłać policji. To policja sama decyduje, kiedy jej
      interwencja jest potrzebna i jak ta interwencja ma wyglądać. Oczywiste jest, że
      fajniej mieć wroga konkretnego pod ręką, którego można opluwać niż
      niesprecyzowanego funkcjonariusza policji, który takie czy inne decyzje podjął.
      Ale trudniej wyjść z doła gdy z całej siły zamyka się oczy na prawdę, pozostając
      w atmosferze hołubionych fantasmagorii.
      Jeśli widzi się człowieka chwiejącego się na skraju dachu, to nie wolno
      zastanawiać się czy jest to samobójca czy też pijany amator świeżego powietrza.
      W takiej sytuacji trzeba wołać o pomoc. Nawet jeśli później taki amator świeżego
      powietrza ma pretensje do wzywającego pomocy.

      S.
      • konwalion Re: smutno mi 12.10.08, 08:17
        snajper nie poddawaj sie swoim fantazjom o czlowieku na dachu, tylko wyjdz do reala.

        danie zgloszenia o samobojstwie jest jednoznaczne z wyslaniem policji. bo
        policja pozniej by ekla jak by nie pojechala a cos sie stalo. zawsze mozna
        znalezsc na kogos post z depresji i mu policje na glowe wprowadzic. jak to jest
        snajper ze jak ciebie tu nie bylo tylko same depresiaczko-trole, to uratowano
        komus zycie, wykorzystujac policje, a jak ty przyszedles umiales tylko policje
        naslac i kobiete po sadach prowadzic bez sensu. wiecej reala snajper, mniej
        fantazjowania!
        • bertrada Re: smutno mi 12.10.08, 12:18
          > danie zgloszenia o samobojstwie jest jednoznaczne z wyslaniem policji. bo
          > policja pozniej by ekla jak by nie pojechala a cos sie stalo. zawsze mozna
          > znalezsc na kogos post z depresji i mu policje na glowe wprowadzic.

          A nie prawda. Koszty interwencji policji są zbyt wysokie, żeby mogli sobie
          interweniować na zawołanie każdego obywatela. Policję, oczywiście zawiadamia się
          za każdym razem jak widzi się coś niepokojącego. I policja oczywiście za każdym
          razem ma obowiązek sprawdzić, czy była podstawa do zgłoszenia. I dopiero jak
          stwierdzą, że istnieją rzeczywiste podstawy do wszczęcia postępowania, to
          przyjmują zgłoszenie. Tak więc, to nie obywatel, tylko policyjny ekspert
          podejmuje decyzję, czy trzeba wysłać do delikwenta patrol czy nie.
          No ale po co ja te oczywiste oczywistości tłumaczę po raz n-ty. Czuję się jak
          podczas rozmowy z Siurem.
          • aidka no i masz ci los... 12.10.08, 13:00
            przyszłam tu się zwierzyć że rady sobie nie daję z natrętnymi
            myślami o sądzie, myślałam, że osoby, które są najbardziej przyjazne
            i pomocne ze wszystkich na świecie, mi i teraz pomogą, a tu nic.
            już nie widzą powodów do niepokoju.
            i w ogóle nie widzą, że , aby policja coś oceniała, najpierw oni
            sami ocenili. na podstawie czego ?
            i, nie dostałam dotąd odpowiedzi - snajper - czemu nie wołasz
            policji po publikacji wątków, gdzie w temacie autor krzyczy, że się
            zabije?
            • abasia471 Re: no i masz ci los... 15.10.08, 01:31
              Aidko, przykro mi, że czeka cię trudna sytuacja. Cóż mogę
              powiedzieć? Zastanawiam się czy w ogóle powinnam coś mówić skoro
              jestem taką nieprawomyślną osobą, że moje posty są wycinane. Może
              jednak modek wyjątkowo wykaże się umiarem i będziesz miała okazję
              przeczytać, co myślę na ten temat. Snajper jak na snajpera strzela
              bardzo niecelnie a w dodatku nie ma odwagi się do tego przyznać.
              Bertrada zdejmuje z siebie całą odpowiedzialność pisząc:
              >Policję, oczywiście zawiadamia się
              >za każdym razem jak widzi się coś niepokojącego. I policja
              >oczywiście za każdym razem ma obowiązek sprawdzić, czy była
              >podstawa do zgłoszenia. I dopiero jak stwierdzą, że istnieją
              >rzeczywiste podstawy do wszczęcia postępowania, to
              >przyjmują zgłoszenie. Tak więc, to nie obywatel, tylko policyjny
              >ekspert podejmuje decyzję, czy trzeba wysłać do delikwenta patrol
              >czy nie.

              Ta dosłowność w rozumowaniu i kompletny brak polotu, jest cechą
              charakterystyczną bertrady. A ja się pytam: Jak ten policyjny
              ekspert miał ocenić zgłoszenie, jeżeli nie przez pryzmat tego, co
              przekazała mu bertrada ze snajperem? Z tego co piszesz wynika, że w
              żadanej twojej publicznej wypowiedzi nie było groźby samobójstwa,
              więc tylko interpretacja bertrady i snajpera mogła być podstawą
              takiej decyzji policji. Aidko niestety chyba nie doczekasz się
              choćby zdawkowego przepraszam, bo to najwyraźniej przekracza
              możliwości tych państwa. Oni podobno chcieli dobrze a że „dobrymi
              chęciami jest piekło wybrukowane” już do nich nie dociera. Wiele
              razy podnosiłam na forum, że postawa bertrady, jej przekonanie o
              własnej nieomylności, brak odpowiedzialności za słowo jest
              niebezpieczne, ale było to traktowane jako atak personalny. Tobie
              przyszło za to zapłacić, ale chyba nikt z tego nie wyciągnął,
              żadnych wniosków. Pozdrawiam i trzymam kciuki, żeby jak najmniej
              bolało. Trzymaj się ciepło.
          • ufnyk Re: smutno mi 12.10.08, 17:33
            A nie prawda. Koszty interwencji policji są zbyt wysokie, żeby mogli sobie
            > interweniować na zawołanie każdego obywatela.

            tak, zwlaszcza jak sie nasyla brygade terrorystyczna z helikopterem to wysokie.
            to jest zwykla interwencja, taka sama jak dzwonisz ze sasiedzi sa za glosno,
            albo chca sie wieszac. namierzenie netu nie jest specjalnym problemem. koszty to
            policjant ma bo bedzie musial kupic ciasto w makdonaldzie wku...ony ze musial
            sie po schodach wdrapywac zamiast siedziec w radiowozie.

            rekojmia zgloszenia jest to ze dajesz swoje namiary a nie zglaszasz anonimowo. a
            jak zescie pozglaszali masowo, to mur beton pojada. tak eksper buhaha, siedzi
            pani psycholog i przeprowadza egzegeze tekstu wariata i decyduje jechac czy nie
            jechac :DDDDD
            • bertrada Re: smutno mi 12.10.08, 18:33
              Jak nie wiesz, to nie kompromituj się tylko zadzwoń sobie do rzecznika policji
              albo poczytaj ichniejsze regulaminy. Policja nie interweniuje bezpodstawnie. A
              już na pewno nie w sprawach, że ktoś coś napisał. Najpierw sami czytają te
              zapisy czatów, czy czegokolwiek, co było podstawą zgłoszenia a potem sami
              decydują, czy to co tam jest napisane faktycznie kwalifikuje się jako podstawa
              do interwencji.
              • ufnyk Re: smutno mi 12.10.08, 18:48
                no trudno zeby jechali jak ktos napisal, ze kocha zycie, a bertada zadzwonila ze
                chce sie zabic. ale juz do kazdego z depresji pojedzie jesli bedzie sie zalil ze
                ma tak i tak i nie chce zyc, a bertrada zadzwoni ze delikwent ma mysli
                samobojcze. czyli kazdy z forum w pewnym momencie moze miec policje na glowie z
                zemsty albo innego powodu.
                • ufnyk Re: smutno mi 12.10.08, 18:52
                  aczkolwiek sadze ze nastepnym razem jak zadzwonisz to moze nie pojada, bo juz
                  chyba poczytali sobie ciebie na forum, i takie denuncjacje podciagna pod
                  kategorie wariatow ktorzy dzwonia ze bomby i zamachy.
                  • bertrada Re: smutno mi 12.10.08, 19:46
                    A może pojadą jeszcze szybciej? Bo skoro moje posty czytali, to tym bardziej
                    przeczytali posty moich rozmówców. A trudno osoby chore psychicznie zostawić
                    same sobie. Bo to co wyprawiacie, to już nie podchodzi pod depresję, tylko
                    jakieś manie prześladowcze z urojeniami. A stąd, to do schizofrenii już nie daleko.
                    • aidka Re: smutno mi 12.10.08, 20:12
                      bertrada napisała:
                      /.../
                      A trudno osoby chore psychicznie zostawić
                      > same sobie. Bo to co wyprawiacie, to już nie podchodzi pod
                      depresję, tylko
                      > jakieś manie prześladowcze z urojeniami. A stąd, to do
                      schizofrenii już nie dal
                      > eko.

                      trudno zostawić samym sobie ? to czemu zostawiłaś?
                      wrzuciłaś osobie chorej psychicznie upokorzenie i materialne
                      problemy namiętnie uchylajając się od konsekwencji Twych harców ?
                      " niedaleko do schizofrenii" ? - jakieś tendencje do sugestii, że
                      schizo to be ? depresja jako tako ?
                      • bertrada Re: smutno mi 12.10.08, 20:29
                        A czego ode mnie oczekujesz? Jeszcze raz mam wezwać pomoc? A co do schizofrenii,
                        to z której strony na to nie patrzeć, choroba dużo poważniejsza niż depresja i
                        lepiej leczyć ją od razu a nie czekać aż w pełni się rozwinie.
                        • aidka Re: smutno mi 12.10.08, 20:57
                          bertrada napisała:

                          > A czego ode mnie oczekujesz? Jeszcze raz mam wezwać pomoc?

                          na czym polega Twoja pomoc, bo nie zrozumiałam...
                          /snajper - nie wycinaj tego, bo to pomocne może być niektórym../
                          czy pomyslałaś przez chwilę o konsekwencjach dla mnie powiadomienia
                          policji? czemu te konsekwencje sama ponoszę, i , widać dokladnie, że
                          kiepsko sobie z nimi radzę ? ktoś, kto byłby zainteresowany
                          faktyczną pomocą nie nasyłałby policji. poczytałby moje posty.
                          podawałam tam nie raz nazwisko lekarza, ktory mnie leczył. czemu nie
                          do niej zadzwoniłaś mając wizję zbawiania świata ? czemu nie
                          zrobiłaś, jak Dolor ? nie zapytałaś czy mam przyjaciół, ludzi,
                          którzy znają mnie w realu, którymm ufam ? ja Tobie powiedziałam, że
                          chcę się zabić ? TOBIE ?! ja tu jestem od wielu lat, ludzie mnie
                          znają i wiedzą. Ty wiedzieć nie chciałaś.

                          A co do schizofrenii
                          > ,
                          > to z której strony na to nie patrzeć, choroba dużo poważniejsza
                          niż depresja i
                          > lepiej leczyć ją od razu a nie czekać aż w pełni się rozwinie.

                          powalasz mnie takimi stwierdzeniami. schizofrenia, pannico, to może
                          mieć różny przebieg. także depresja. różnicowanie w tym wypadku
                          uważam za tak samo niestosowne, jak rozpatrywanie czy lepszy jest
                          rak żołądka czy jelita grubego.

              • aidka Re: smutno mi 12.10.08, 19:33
                bertrada napisała:

                > Jak nie wiesz, to nie kompromituj się tylko zadzwoń sobie do
                rzecznika policji
                > albo poczytaj ichniejsze regulaminy. Policja nie interweniuje
                bezpodstawnie. A
                > już na pewno nie w sprawach, że ktoś coś napisał. Najpierw sami
                czytają te
                > zapisy czatów, czy czegokolwiek, co było podstawą zgłoszenia a
                potem sami
                > decydują, czy to co tam jest napisane faktycznie kwalifikuje się
                jako podstawa
                > do interwencji.

                tu Ty się kompromitujesz obstając przy tym, co powinno się było
                zrobić, a co Ty zrobiłaś. Twoja wiara w nieomylność policji i Twoją
                cofa Cię do czasów milicji i PRL.
                do znudzenia będę powtarzać - czemu teraz Ci wisi, jak ja się
                czuję ? czemu wisi Ci i snajperowi, że tyle osób tu wyznaje, że chce
                się zabić? ja nic takiego nie mówiłam o czym wiesz doskonale.
                jesteś tak zapoznana z pracą policji ? trudno Ci pojąć, że wtedy
                uruchomili coś, co bez przerwy nazywali procedurą ? że to Ty
                uruchomiłaś bydło, a oni, nawet już widząc, że robią błąd, sami
                przyznali, że procedura musi być ? i nie o mnie idzie, ale o
                procedurę? nie. Ty jeszcze miałaś czelność gadać, że ja mogłam być
                nawalona albo że miałam omamy co do antyterrorystów. aż Siwa Cię
                poskromić musiała, byś się zamknęła.
            • aidka Re: smutno mi 12.10.08, 18:59
              ach, ach ! jakaż powalająca ufność co do władzy !
              gdyby był ekspert poważnie zatanawiający się nad interwencją, to by
              sprawdził dokładnie kim są donosiciele /że o depresji tyle wiedzą,
              co o padaczce skroniowej/, poczytałby moje posty, wiedział, gdzie
              się leczyłam, zapytał o opinię moich lekarzy,wysnuł prosty wniosek,
              że ja o zamiarze 's" nie gadam - wykonuję to i już. i że takich
              myśli nie mam już od lst czterech.
              czemu Jura, Dolor zareagowali inaczej ?
              wiem to od policji - nikt w moje posty nie zaglądał. interesował ich
              tylko zapis z gg. napisałam tam, bertrando, że idę się zabić ?! nie.
              napisałam, że idę spać.
              samotna panienka z nadwagą chce się dowartościować moim kosztem i
              leci z grubej rury. mówiłam to sto razy : gdyby komuś tu zależało,
              by mi pomóc, a nie z siebie zrobić bohatera, to TERAZ byś się k....
              mać snajper, bertrado - zainteresowali co się dzieje, że od tamtego
              czasu wyraźnie przeżuwam i przeżuć nie mogę tej historii. czemu
              TERAZ nie ma pytania jak mi pomóc, by to przestało boleć ?
              nic nie dociera ?! czemu, miast gadać głupoty, nie poradzicie, jak
              do tego sądu dobrnąć, jak przestać o tym myśleć wciąż i wciąż, jak
              sobie dać radę z monitami z izby, że jak nie zapłacę, to komornik ?
              czemu ?
      • aidka Re: smutno mi 12.10.08, 12:43
        snajper55 napisał:

        > Warto zacząć od od rezygnacji z kłamliwych fantazji.

        niby ja kłamię ?
        w czym?
        taaaak mi teraz przykro się zrobiło.
        bardzo to przeżywam głęboko, że tak mówisz.
        a myślałam, że mi pomożesz Szacowny Opiekunie.

        Warto zrozumieć, że nikt z
        > forumowiczów nie może przysłać policji. To policja sama decyduje,
        kiedy jej
        > interwencja jest potrzebna i jak ta interwencja ma wyglądać.

        krótko mówiąc niewinną jest osoba, która zakablowała do UB, SB i
        czego tam jeszcze, że sąsiad drukuje ulotki o treściach
        niewłaściwych.
        nie mówię, byś zawsze, ale czasem myśl nieco , snajper.

        Oczywiste jest, że
        > fajniej mieć wroga konkretnego pod ręką, którego można opluwać niż
        > niesprecyzowanego funkcjonariusza policji, który takie czy inne
        decyzje podjął.

        a jak ja Cię opluwam?
        może sam się przez siebie opluty czułeś, bo tak namiętnie wycinałes
        dotąd posty n/t Twojej i bertrandy "pomocy."
        /funkcjonariusze już są sprecyzowani, więc nie gadaj o tym, o czym
        nie masz pojęcia/

        > Ale trudniej wyjść z doła gdy z całej siły zamyka się oczy na
        prawdę,

        trudno wyjść z doła, gdy się zostało tak poniżonym i w wyniku tego
        będzie się targać po sądach.

        pozostają
        > c
        > w atmosferze hołubionych fantasmagorii.

        jak? jak ? hołubione fantasmagorie ? a może ogromny uraz i stres,
        który, choć się ktoś stara, wciąż powraca i powraca ?

        > Jeśli widzi się człowieka chwiejącego się na skraju dachu, to nie
        wolno
        > zastanawiać się czy jest to samobójca czy też pijany amator
        świeżego powietrza.
        > W takiej sytuacji trzeba wołać o pomoc. Nawet jeśli później taki
        amator świeżeg
        > o
        > powietrza ma pretensje do wzywającego pomocy.

        powtórzę za Jurą : do osoby, która na ulicy zasłabła nie wzywa się
        hydraulika, a lekarza.
        a w ogóle słabo się skupiasz na temacie wątku.

        >
        > S.
    • carla.bruni Re: smutno mi 12.10.08, 09:48
      aidko o bertradzie pisalas bardzo nie ladnie!! wiesz o tym dobrze!! nie znam tej
      kobiety, ale chyba nie jest zla, wiec nie wiem czemu tak pisalas. jak ja
      przeprosisz to moze Ci wybaczy. nie bedziesz tego wiedziec jesli nie sprubujesz.
      pozdrawiam serdecznie.
      • aidka Re: smutno mi 12.10.08, 12:24
        carla.bruni napisała:

        > aidko o bertradzie pisalas bardzo nie ladnie!! wiesz o tym
        dobrze!! nie znam te
        > j
        > kobiety, ale chyba nie jest zla, wiec nie wiem czemu tak pisalas.

        nieładnie ?
        jakieś konkrety może ?
        bo z lekka pamiętam co pisałam. prawdę. bez wyzwisk etc.


        jak ja
        > przeprosisz to moze Ci wybaczy. nie bedziesz tego wiedziec jesli
        nie sprubujesz

        za co, niby przepraszać miałabym?

        > .
        > pozdrawiam serdecznie.

        pozdrawiam gorąco oraz czule z przytupem
      • emen Re: smutno mi 12.10.08, 14:38
        obudź się Carluchna, obudź się!!!
        a snajper jak zwykle dał czadu, "kłamliwe fantazjowanie",,,, wredny i złośliwy
        tekst.
        kłamliwe fantazjowanie to jest uporczywe oskarżanie forumowiczów z depresji o
        bycie trollami, a nie pisanie o faktach jakim był niewątpliwie przyjazd załogi
        dżi do Aidki i jakim jest niewątpliwie sprawa w sądzie.
    • pillow7 do snajpera 13.10.08, 08:42
      myślisz,ze jak zredukujesz wątek to coś się zmieni
      nie liczna zbiorową amnezję
      chyba ,ze to twój sposób na redukcję poczucia winy
      taki sobie, prawdę powiedziawszy

      anankast z ciebie wyłazi

      serdeczne pi....olenia
      • pillow7 Re: do snajpera 13.10.08, 09:13
        czekam na prawomyślnego bana
        nie zawiedź mnie słonko :)
Pełna wersja