lorafen - kto używał i jak wrażenia?

IP: 213.25.197.* 16.01.02, 19:52
Może już gdzieś było na forum - to proszę o podpowiedź... może ktoś z Was
trafił.
    • Gość: Julka Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 212.244.180.* 17.01.02, 08:53
      O jakie wrażenia ci chodzi? Działa uspokajająco, wycisza, mnie nie usypia, ale
      brany na noc ułatwia zasypianie. I brany przez dłuższy okres uzależnia,
      psychicznie i fizycznie. Co jeszcze chciałbyś wiedzieć?
      • Gość: Mar Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 213.25.197.* 17.01.02, 10:48
        Gość portalu: Julka napisał(a):

        > O jakie wrażenia ci chodzi? Działa uspokajająco, wycisza, mnie nie usypia, ale
        > brany na noc ułatwia zasypianie. I brany przez dłuższy okres uzależnia,
        > psychicznie i fizycznie. Co jeszcze chciałbyś wiedzieć?

        Dostałem wczoraj od lekarza. Miało być na poprawienie nastroju, ale nie jestem
        jajkoś przekonany... Już po 1 tabletce poczułem się bardzo senny i rozbity.
        Prosiłem o bioxetynę, albo prozac, ale konował uprł się, że nie da i przepisze
        lorafen. Rano nastrój był do dupy. Po prostu płacz i wściełość...
        • Gość: Julka Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 212.244.180.* 17.01.02, 11:18
          Przepraszam, że o to pytam, ale własciwie co ci dolega? Bo może (na podstawie
          własnego doswiadczenia :-)) powiem ci czy ci to pomoże :-)
          • Gość: Mar Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 213.25.197.* 17.01.02, 12:21
            Gość portalu: Julka napisał(a):

            > Przepraszam, że o to pytam, ale własciwie co ci dolega? Bo może (na podstawie
            > własnego doswiadczenia :-)) powiem ci czy ci to pomoże :-)

            Nie wiem, czy to już jest depresja, ale z pewnością zaburzenia nastroju (ogromna
            zmienność, z przewagą ponurych myśli), ataki złości i bezgranicznego żalu. Tyle,
            że u mnie nie prowadzą do otępienia, tylko do sciekłości, po których czuję się ak
            wyczerpany, jak po przerzuceniu tony węgla. O.
            • Gość: Julka Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 212.244.180.* 17.01.02, 13:06
              niestety nie jestem lekarzem, ale jak sie juz naczytałam nt depresji to ona
              właśnie raczej prowadzi do "otępienia", zniechecenia do dzialania i życia itp.
              Nie pobudza tak jak ciebie. Kurcze, to lekarz powinien postawic diagnozę, jaką
              on miał specjalność? Lekarz chciał cię najwyraźniej wyciszyć. Lorafen jest
              lekiem psychotropowym, uspokajającym i przeciwlękowym - stosowanym raczej przy
              nerwicach i stanach lękowych - poczytałeś sobie ulotkę? A poza tym jaka jest
              twoja dawka? A, i jak długo go już bierzesz?
              • Gość: Mar Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 213.25.197.* 17.01.02, 13:45
                lekarz miał specjalność jak najbardziej odpowiednią... :-), w państwowej
                przychopdni. Ulotkę przecztyałem i miedzy innymi dlatego mm wątpliwości. Moja
                dawka to 2,5 mg, dwa razy dziennie, ale jestem wysokim i dobrze zbudowanym
                facetem (bez podtekstów:-). Myślę, że nie u wszystkich depresja musi objawiać
                się obniżeniem aktyności i położeniem lagi na wszystko. Ja po prostu musze
                trzymać za różne lejce, żeby mi się życie i majątek nie rozpieprzył. Nie mogę
                sobie pozowlic na utratę kontroli. Ale to mnie strasznie męczy. Mam chwile
                rezygnacji, ale zaraz stają mi przed oczami najczarniejsze scenariusze, jak
                wszystko oleję. Ale nie wiem jak długo jeszcze pociągnę i na co zejdę.

                Pójdę jeszcze do innego i powiem wprost, że chcę prozac lub bioksetynę. Uważam,
                że to mi pomoże. A jak nie będzie chciał to go odpowiednio zachęcę. Innego
                wyjścia nie widzę...
                • Gość: Julka Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 212.244.180.* 17.01.02, 13:57
                  A ja jestem niewysoka i szczupła - więc najpierw dostałam 2 X 1mg - ale to
                  było sporo i raczej chodziłam"za spokojna", zaczęłam brac 1 mg rano - było ok,
                  a teraz biorę po pół tabletki rano - i chciałabym juz przestać. Może idź do
                  innego lekarza ("odpowiedniej" specjalności :-)) ale prywatnie, tam pewnie
                  będziesz miał więcej do powiedzenia i może staranniej dobierze ci leki. A może
                  spróbował byś to brać na razie tylko 1 tabl na noc? I jeszcze prozaiczne
                  pytanko - może po prostu potrzebujesz odpoczynku? :-)
                  • Gość: Mar Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 213.25.197.* 17.01.02, 21:03
                    Byłem wczesniej u prywatnego (no już z rok temu). Odbyłem 2 drogie wizyty, ale
                    konował miał nadzieję, że znalazł sobie niezłe źródło utrzymania i koniecznie
                    chcieł mnie naciągnąć na psychoterapię. Ale nie ze mną te numery. Więcej do
                    niego nie poszedłem, bo mi się troche "poprawiło". Teraz jest od nowa i to
                    jescze gorzej. A swoją drogą trochę odpoczynku może by się przydało. Ale z
                    drugiej strony jak były swięta i rzeczywiście nic się nie działo, to było mi
                    straaaaasznie. Wiec to nie o odpoczynek tu chodzi... Jedno jest pewne. Lorafenu
                    brać nie będę. No może jeszcze w sobotę zrobię eksperyment i wemę 2 x po pół
                    tabletki...
                    • Gość: Ewa Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 21:28
                      Masz zdecydowanie za dużą dawkę 1mg stanowczo by ci wystarczył,ale jeśli
                      możesz obyć się bez Lorafenu to lepiej go nie bierz,ja biorę go już od dawna i
                      niestety już się uzależniłam,nie moge,nie potrafie zmniejszyć dawek,biore 1mg
                      2razy dziennie,dostałam go bo miałam nerwice lękową.Tobie chyba trzeba coś
                      innego,wyjedz gdzieś,odpocznij,wyluzuj...
                    • Gość: Julka Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 212.244.180.* 18.01.02, 09:33
                      Spróbuj zrobic tak jak mówisz, widzisz twój lekarz mówił o psychoterapii, ja
                      bym pewnie raczej na to przystała, bo mój dla odmiany nie chciał gadać tylko
                      pchał we mnie leki, nie interesując się już później czy jeszcze ich potrzebuję.
                      Gorzej bo dał mi Lorafen i Hydiphen (antydepresyjny) wiedząc że jestem we
                      wczesnej ciąży, zapewniał, że nie zaszkodzę dziecku. Ciąża obumarła, dziecko
                      straciłam i cały czas zastanawiam się czy nie byłoby inaczej gdybym tych leków
                      wtedy nie wzięła. Ginekolodzy mówią, że to się często zdarza (takie wczesne
                      poronienia) ale co z tego, jak ja nie wiem czy sie do tego nie przyczyniłam.
                      Nie poszłam więcej do tego lekarza. Spróbuj jeszcze raz, może lepiej trafisz...
                      • Gość: Mar Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 213.25.197.* 18.01.02, 12:32
                        Ja wprawdzie ze względów oczywistych w ciążę nie zajdę, ale uważam, że nie
                        powinno się podawać żadnych leków w tym czasie, a lekarz powinien to wiedzieć.
                        Mam nadzieję, że przyznałaś się do ciąży rozpoczynając leczenie. Niektórzy są
                        zdania, że w ciąży najlepiej nie przyjmoać nawet aspiryny, nie mówiąć już o
                        takich świństwach jak leki psychotropowe. Na ulotce lorafenu stoi jak wół, że
                        na ciążę szkodzi, więc lekarz ponosi winę i powinien za to odpowiedzieć. Jeśli
                        tylko jest jakiś dowód, że wiedział w jakim stanie ma pacjentkę. A pacjent nie
                        ma obowiazku czytać ulotek. Niestety jest to przykra nauczka, że nie wolno
                        nikomu do końca wierzyć. Przy okazji wizytu Putina: dowieriaj, no prowieriaj!
                        wierz, ale sprawdzaj, mówi KGB-owskie przysłowie.

                        Co do psychoterapii, to uważam, że nie każdemu ona pomoże. Są osoby podatne na
                        perswazję, ulegające sugestiom czy wręcz liczące się ze zdaniem innych. Ja
                        zawsze byłem samotnikiem i uważałem, że sam wiem najlepiej co mam robić i jak
                        postepować. Prewnie nie zawsze tak jest, ale za stary już jestem by to zmienić.
                        Wierzę natomiast w tzw. 'piguły', bo przecież mózg to w ogromnym stopniu
                        chemia, którą odpowiednimi katalizatorami można zmusić o odpowidniego
                        zachowania. Nie po raz pierwszy zresztą - i nie tylko w zaresie medycyny, ale
                        także np. przepisów prawnych, inwestycji - lepiej wyszedłem, jeśli postępowałem
                        wg własnego uznania, a nie porad "specjalistów" z bożej łaski.
                        • Gość: Julka Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 212.244.180.* 18.01.02, 13:58
                          Pewnie masz rację, a co do ciąży - oczywiście, że mu powiedziałam, na samym
                          wstępie i kilka razy...
                          Może rzeczywiście spróbuj kogoś "namówić" na Prozac :-)
                          • Gość: BEATA Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: *.stacje.agora.pl 18.01.02, 17:22
                            LORAFEN UZALEZNIA I NIE ROZWIAZE TWOICH PROBLEMOW, NIE WYLECZY CIE, DOBRY JEST TYLKO
                            DORYWCZO ( W DAWCE 1 TABLETKA DZIENNIE DZIALAL DOSC SYMPATYCZNIE ALE PO 24 GODZINNACH Z
                            POWROTEM TO SAMO
                            BIXETIN MOZE NIEBEZPIECZNIE PODKRECIC WIEC MOZE LEKARZ MIAL RACJE, ZE TO NIE JEST LEK DLA CIEBIE
                            JA BRALAM OBA - NIESKUTECZNIE, LORAFENU NIE BIERZ DLUZEJ NIZ MIESIAC!
                            MI POMAGAJA NASWIETLANIA LAMPAMI ANTYDEPRESYJNYMI.- O DZUIWO DZIALA SILNIEJ NIZ CHEMIA NIE
                            UZALEZNIA NIE MA DZIALAN UBOCZNYCH
                            POWODZENIA
                            • Gość: krzys Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 21:14
                              kochani jeżeli bierzecie lorafen powyzej 4 tygodni to pogratulujcie sobie i
                              lekarzowi,który wam go przepisał. Po 4 tygodniach brania jesteście uzależnieni
                              na mur-beton. Wczoraj byłem u lekarza po nastepna dawke tego cudownego leku, u
                              lekarza tzw.ogolnego w przychodni, oczywiscie wyglosil mowe o szkodliwosci, ale
                              po dluzszej rozmowie ze mna doszlismy do wniosku,ze lepiej uzaleznic sie od
                              lorafenu niz od końskich dawek innych specyfikow przepisywanych przez
                              tzw.psychiatrow, tzw.dlatego, ze w wiekszosci ograniczaja sie do przepisywania
                              coraz wiekszych dawek roznej masci specyfikow. Na lorafen wedlug wspomnianego
                              lekarza jest kilka sposobow np. medycyna naturalna, akupunktura, leki ziolowe
                              itp. plus psychoterapia!!!!!!! Jest jeden niestety mankament tego typu leczenia
                              koszty, dla przecietnie zarabiajacych odpada taki sposob leczenia wiec
                              pozostaje jedno niech to szlak lorafen. Probowalem wiele razy zerwac z tym
                              srodkiem ale bez powodzenia. Jeden plus prob zerwania-moglem przez chwile
                              poczuc sie wolnym, spietym do granic, ale wolnym.Kochani probujcie jak sie nie
                              uda zawsze pod reka macie to cudo lorafen!!!Powodzenia
                              • Gość: Ewa Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.02, 15:11
                                Krzyś! podaj dawkę jaką bierzesz i od jak dawna,jestem w podobnej sytuacji
                                więc też mnie to interesuje
                                • Gość: krzys Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.01.02, 09:40
                                  biore od 6 lat dawke 1mg dziennie
                                  • Gość: Julka Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 212.244.180.* 21.01.02, 13:20
                                    Przeraża mnie to co piszecie, ja biorę Lorafen od lipca ub. roku, od
                                    października - po pół tabl. 1 mg na dobę - ale biorę. Psychoterapii nie
                                    próbowałam, na razie trenuję bioenergoterapię. Jak sie nie uda będzie
                                    psychoterapia. Krzys ma rację wszelkie sposoby leczenia nerwicy (oprócz tzw.
                                    psychatrów - w pełni sie zgadzam z definicją, mój były lekarz chciał tylko we
                                    mnie pchać leki, w sporych dawkach, Lorafen + antydepresyjne - "tak na wszelki
                                    wypadek bo idzie jesień" - to są jego słowa !!! - oczywiście odmówiłam i juz do
                                    niego więcej nie pójdę) są bardzo drogie. Zostaje tani Lorafen, ale ja
                                    chciałabym miec jeszcze jedno dziecko i muszę odstawic Lorafen - nie wiem jak...
                                    • Gość: krzyś Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.01.02, 15:48
                                      kochana co to znaczy "trenuje bioenergoterapie " masz w sobie sily uzdrawiajace
                                      innych czy kierujesz moc w swoje wnetrze? A tak na marginesie decyduj sie na
                                      dzieciatko jak najszybciej przestawisz sie na inne tory myslenia i problem z
                                      uzaleznieniem zasuszy sie samoistnie, powodzenia w staraniach wszelakich pa!!!
                                      • Gość: Julka Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 212.244.180.* 21.01.02, 16:08
                                        Nie :-) to ja jestem poddawana wpływowi bioenergoterapii, a na drugie dziecko
                                        zdecydowałam sie juz w zeszłym roku, ale wtedy - właśnie na początku ciąży -
                                        moja nerwica dała o sobie znać ze straszną siłą, lekarz (własnie tamten
                                        psychiatra) kazał mi w ciąży brać Hydiphen i Lorafen wiedząc o mojej ciąży.
                                        Ciążę straciłam - obumarła, nie wiem czy z powodu leków, czy to po prostu
                                        przypadek, a nerwicę leczę nadal. Dlatego własnie boję się zajść w ciążę, że
                                        sytuacja się powtórzy...
                                        • Gość: krzyś Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.01.02, 18:31
                                          zaplacilas wysoka cene, przykro mi, nie wiem czym spowodowana jest twoja
                                          nerwica i jakie ma podloze, ale w takim przypadku moja poprzednia rada jest nie
                                          na miejscu. Musisz dotrzec do poczatkow, do wczesnych objawow nerwicy i
                                          sprobowac zrozumiec co spowodowalo ja. Wiem ze to trudne, to prawie tak jakbys
                                          probowala narodzic sie na nowo zapominajac o przeszlosci ale innej drogi nie ma
                                          oczywiscie w/g mnie . Zycze udanej walki , a z tego co piszesz wiem ze jestes
                                          silna, z choroba naszych dziwnych czasow.Czesc!!!
                                          • Gość: Julka Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? IP: 212.244.180.* 22.01.02, 10:11
                                            Dzięki za dobre słowo :-) walczę i usiłuję wierzyć, że mi się uda. Jakoś nie
                                            mogę przyjąć do wiadomości że mogłoby nie... Na razie :-)
                                            • o0.oo Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? 05.06.13, 15:59
                                              No i co z tym Lorafenem?
            • tlenoterapia Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? 05.06.13, 20:34

              • o0.oo Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? 08.06.13, 09:36
                Dokładnie. Nie należy popełniać błędu pozostawiania decyzji o naszym zdrowiu jednemu lekarzowi.
                • larry4 Re: lorafen - kto używał i jak wrażenia? 10.06.13, 09:50
                  Spektrum zaburzeń, które opisujesz wskazuje raczej na nerwicę niż czystą depresję, a te podatne są na leczenie psychoterapią, ale jak sam zauważyłeś nie każdy nadaje się do takiego leczenia. jeśli chodzi o nerwice, to na początku stosuje się benzodiazepiny plus oddziaływanie psychoterapeutyczne. Następnie można podawać leki z grupy SSRI (w tym Prozac) przez dłuższy czas, przy czym nie wiem dlaczego upierasz się przy Prozacu. ma on działanie aktywizujące (oprócz serotoniny, nasila wychwyt zwrotny noradrenaliny), co może objawiać się tym, że będziesz bardziej poddenerwowany, nakręcony, podminowany itp. Sądzę, że potrzebowałbyś bardziej leku o działaniu naturalnym na napęd jak np. citalopram lub escitalopram. Oba wspomniane leki działają bardzo dobrze na zaburzenia lękowe/nerwicowe, a oprócz tego przeciwdepresyjnie. Nie upieraj się zatem u lekarza, że potrzebujesz takiego czy innego leku, tylko spokojnie porozmawiaj, powiedz o każdym dręczącym Cię objawie choroby itd. Spokojnie możesz skonsultować się również z innym lekarzem. Jeżeli chodzi o Lorafen, to w początkowej fazie na pewno pomoże, ponieważ trochę Cię uspokoi, zlikwiduje lęki, poprawi nastrój. Nie jest to rozwiązanie na długo, raczej powinno się stosować maksymalnie do 4 tygodni. Jest to lek o długim okresie półtrwania, stad stosowałbym tylko przed snem, aby w ciągu dnia nie być nadmiernie uspokojonym/śpiącym. Napisz, jak wizyta u lekarza... Mój przypadek jest bardzo podobny...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja