kaziu99 06.12.08, 13:33 Witajcie wszyscy. Mam depresje od czterech lat. Trzy razy juz bylem w szpitalu psychiatrycznym. Depresja mi okropnie przeszkadza w mojej pracy zawodowej. Jak wytrzymac w pracy? co robic? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mskaiq Re: depresja a praca 07.12.08, 00:18 Cwicz regularnie, biegaj, moze byc rower, narty, plywanie, dlugi spacer. Cwiczenia fizyczne zwalniaja stres zwiazany z praca, jest o wiele latwiej radzic sobie wtedy w pracy. Postaraj sie rowniez zeby wszystkie problemy zwiazane z praca pozostawaly w pracy. Nie przynos ich do domu. Nie mysl pod zadnym pozorem o pracy w domu. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
karinka_01 mój sposób: 07.12.08, 10:25 1. trochę drastycznie - odeszłam z wielkiej i znanej korporacji i otworzyłam działalność (wykonuję 'wolny zawód'), pracuję w domu; mam różne dni, ale nikt nie stoi mi nad głową i nie muszę pracować w godz. 9-17, lepiej idzie mi praca wczesnym rankiem i wieczorem; jak mam fatalny dzień to śpię a pracuję w nocy 2. Od września mam psa:) ogromny obowiązek oczywiście, ale i ogromne korzyści, długi spacer z czworonogiem czyni cuda, zakupiłam kalosze i ortalion i po raz pierwszy w życiu nie przeszkadza mi deszcz i szaruga:); jak mam kompletnie dość pracy, albo za nic nie mogę się zabrać to po prostu idziemy z psem poszwędać się po okolicy i za chwilę czuję się jak nowo narodzona a robota pali mi się w rękach 3. Zaczęłam regularnie ćwiczyć na siłowni i chodzić na basen - czasami strasznie nie chce mi się ruszyć z domu, ale zmuszam się resztką sił i ..... za chwilę jest super i nie żałuję, że jednak wyszłam:) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: mój sposób: 07.12.08, 15:43 dobrze zrobilaś fajnei że masz sily na te spacery i basen wyjdziesz z tego dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
beznadziejna.live Re: mój sposób: 07.12.08, 20:04 karinka_01 napisała: > 1. trochę drastycznie - odeszłam z wielkiej i znanej korporacji i > otworzyłam działalność (wykonuję 'wolny zawód'), pracuję w domu; mam > różne dni, ale nikt nie stoi mi nad głową i nie muszę pracować w > godz. 9-17, lepiej idzie mi praca wczesnym rankiem i wieczorem; jak > mam fatalny dzień to śpię a pracuję w nocy > > 2. Od września mam psa:) ogromny obowiązek oczywiście, ale i ogromne > korzyści, długi spacer z czworonogiem czyni cuda, zakupiłam kalosze > i ortalion i po raz pierwszy w życiu nie przeszkadza mi deszcz i > szaruga:); jak mam kompletnie dość pracy, albo za nic nie mogę się > zabrać to po prostu idziemy z psem poszwędać się po okolicy i za > chwilę czuję się jak nowo narodzona a robota pali mi się w rękach > > 3. Zaczęłam regularnie ćwiczyć na siłowni i chodzić na basen - > czasami strasznie nie chce mi się ruszyć z domu, ale zmuszam się > resztką sił i ..... za chwilę jest super i nie żałuję, że jednak > wyszłam:) Łatwo mówić, załóż działalność, kup psa, idź do siłowni. To byłaby rewolta w moim życiu, a ja takiej nie wytrzymam, bo mam depresję. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: mój sposób: 08.12.08, 02:55 Mysle beznadziejna.live ze aby pozbyc sie depresji trzeba cwiczyc, wbrew temu ze czujesz sie ze to Cie przerasta. Kiedy zaczynalem tez mnie przerastalo ale codziennie wychodzilem biegac. Na poczatku moglem przebiec krotki dystans ale z czasem powiekszalem i dzisiaj biegam 5 kilometrow. Trzeba rowniez rozwiazac problemy ktore przynosza Ci epizody depresyjne, doly. Kiedy to zrobisz nie bedziesz miala wiecej depresji. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
moore0803 Re: mój sposób: 08.12.08, 09:10 > Łatwo mówić, załóż działalność, kup psa, idź do siłowni. To byłaby rewolta w > moim życiu, a ja takiej nie wytrzymam, bo mam depresję. ja też mam, jakbym nie miała to bym tu nie pisała wolę rewoltę niż gapienie się w sufit 24/dobę. trzeba walczyć a nie jedynie zdać się na środki farmakologiczne i czekać kiedy będzie lepiej nie mówię, że jest łatwo, ale na pewno było warto przeprowadzić te wszystkie zmiany Odpowiedz Link Zgłoś
lejdi111 Re: mój sposób: 11.12.08, 08:45 a ja właśnie w pracy przez pracę nabawiłam sie kiedyś depresji. Odpowiedz Link Zgłoś
czar-na70 Re: mój sposób: 12.12.08, 16:59 Ja swego czasu pracowałam 4 godz.dziennie/pół etatu/.Praca lekka,mało płatna,coś chciałam robić,lubiłam to.Bardzo rzadko się odzywałam,milczenie nie jest mile widziane.Trzeba paplać,gadać...Aktualnie praca to raczej czyn społeczny.Chętnie zajęłabym się czymś konkretnym w domu,bez wychodzenia i styku z ludźmi.Mógłby mi ktoś pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: mój sposób: 12.12.08, 17:20 czar-na70 napisała: > J.Chętnie > zajęłabym się czymś konkretnym w domu,bez wychodzenia i styku z > ludźmi. tak to ci tylko w erze dopasują piękne czasy chałupnictwa już dawno za nami. Odpowiedz Link Zgłoś
ooliczka Re: mój sposób: 27.01.09, 14:11 karinka_01 napisała: > 1. trochę drastycznie - odeszłam z wielkiej i znanej korporacji i > otworzyłam działalność (wykonuję 'wolny zawód'), pracuję w domu; mam jaki wolny zawód uprawiasz?? (jeśli to nie tajemnica) pytam, bo też zastanawiam się nad zmianą stylu życia Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: mój sposób: 27.01.09, 14:33 Uważajcie na te pracę w domu, nie każdemu w depresji to pomaga, wręcz przeciwnie może ściągnąć do samo dno. Czasem jeśli sam nie masz na coś siły to narzucony z zewnątrz obowiązek przybycia na ósma do roboty i wyglądania tak, żeby nie pomylili Cię z trupem może uratować od szpitala, zwłaszcza dla ludzi z natury perfekcyjnych. Nie biorę zwolnień na deprechę, bo boję się, że potem nigdy już nie pójdę do pracy, mój przyjaciel szef wie, co mi jest i wie, że jestem wiele warta i czasem, tak jak dziś odpuszcza mi i mogę sobie posiedzieć. Ale wiem, muszę wstać o szóstej, ubrać się i wyjść i nawet jak płaczę całą drogę do pracy (a tak jest częśto) to przychodzę i dalej jakoś leci. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: mój sposób: 27.01.09, 15:49 masz sporo racji tzw wolny zawód wymaga sporej dyscypliny, zmotywowania, i wcale nie jest to mniejszy stres. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: mój sposób: 27.01.09, 19:28 Ja jak siedzę w domu, to nawet myję się z trudem, nie czeszę się, nie maluję. Do pracy układam włosy, robię makijaż, zakładam kostium, szpilki, czasem czuję się jak przebrana, ale dobry wygląd daje mi poczucie bycia silną, jakby ubraną w pancerz ochronny, wiem, że ludzie nie widzą jak jest ze mną naprawdę, kobiety mają respekt, a faceci mi nie podskoczą, poza tym pięknej kobiecie wybacza się nawet wybuch płaczu, czy inne "fanaberie" Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: mój sposób: 27.01.09, 20:11 co za skroma istota zawitała na bagna:) narcyzek? Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: mój sposób: 27.01.09, 20:29 Aleś mi dowaliła, czuję się jak śmieć, nie jestem narcyzem, może to co napisalam jakoś głupio zabrzmiało, ale słowo daję pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: mój sposób: 27.01.09, 22:00 dowaliła? przecież tutaj same narcystyczne stworzonka pisują, a w każdym razie co drugi. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: mój sposób: 27.01.09, 22:06 A Ty jaka jesteś, do jakiej grupy się zaliczasz. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_niedzisiejsza Re: mój sposób: 27.01.09, 19:37 No i rozejrzyj się w pracy, świat jest pełen czubów i założę się, że gdybyś przyjrzał się bliżej swoim współpracownikom,to nikt z nich nie jest normalny, ja pracuję z mitomanką, gejem, chłopakiem z fobią społeczną, i bandą legalnych alkoholików, a to naprawdę szacowna instytucja i wszyscy mają lepsze i gorsze dni. Odpowiedz Link Zgłoś
wellbutrin Re: depresja a praca 29.01.09, 08:46 witam ja tez mam depresje czesciowo wynikajaca z pracy jaka wykonuje w obecnej chwili .pracuje malo bo jej nie lubie jest nudna i w ogole nie nawidze tego robie jak moge cos dodatkowego dobrac to nie biore bo sie stresuje ludzmi a to z kim bede pracowac albo inne takie.a moze po prostu nie chce mi sie pracowac ale wiem gdybym zmienila prace to troszke by mi sie polepszylo ale brak motywacji i stres czego sie znowu boje zle dobrane leki. Odpowiedz Link Zgłoś