Dodaj do ulubionych

zaburzenia hormonalne a depresja ,nerwica

29.12.08, 06:06
jaka jest korelacja miedzy depresja i nerwica a
zaburzeniami ,tarczycy, nad i niedoczynnosci, oraz hormonow
plciowych, czy np facet z niedoborem testosteronu i niedoczynnoscia
tarczycy jest skazany na depresje czy nerwice?
Obserwuj wątek
      • bertrada Re: zaburzenia hormonalne a depresja ,nerwica 31.12.08, 17:02
        > -testosteron =agresja / brak testosteronu = lagodnosc

        Nie do końca. Np kobiety z PCOS akurat mają podniesiony poziom androgenów a
        bardzo często są ociężałe i depresyjne. Jest to jeden z częstszych objawów tej
        przypadłości.
        Chyba zbyt dużo stereotypów narosło wokół tego nieszczęsnego testosteronu. ;D
    • tlenoterapia Re: zaburzenia hormonalne a depresja ,nerwica 31.12.08, 20:32
      To jak to jest ze kobieta stosujaca testosteron przy zmianie plci,
      odczuwa zmie swego zachowania i przezywania emocji na bardziej
      agresywna?

      Odwrotnie rzecz sie ma gdy stosuje sie kuracje estrogenami u
      mezczyzny chcacego zmienic sie w kobiete.

      www.vworld.pl/odcienie/readarticle.php?article_id=80
      szort.pl/buhf8
      Mozna na forum w tych linkach popytac jak to jest.
      • bertrada Re: zaburzenia hormonalne a depresja ,nerwica 31.12.08, 20:46
        A na pewno odczuwają, czy wydaje im się, że odczuwają? Bo to jest pewna subtelna
        różnica. Ktoś kto zmienia płeć, to zazwyczaj pełen jest stereotypowych wyobrażeń
        na temat tej płci, na którą chce zmienić swoją dotychczasową. Ale, niewątpliwie
        taki nagły zalew hormonami, do których organizm nie jest przyzwyczajony powoduje
        różnego typu dolegliwości, ale czy na pewno takie?
        Poza tym, za agresję odpowiada cała masa różnych hormonów. Przecież najbardziej
        agresywna kobieta ma ze 3 razy mniej testosteronu niż najłagodniejszy facet. No
        i wreszcie kastracja wcale nie łagodzi obyczajów. A w świecie zwierząt to
        właśnie samice są bardziej agresywne od samców.
    • tlenoterapia Re: zaburzenia hormonalne a depresja ,nerwica 01.01.09, 21:00

      To co pisza w wikipedii:

      pl.wikipedia.org/wiki/Testosteron
      Trzeba by zdefiniowac slowo agresja ,co sie przez agresje
      rozumie ..jakie to emocje jakie zachowanie...moze calkiem
      pozytywne..
      pl.wikipedia.org/wiki/Agresja.
      To co rozumiemy pod pojeciem kobiecosc,meskosc tez moze byc
      rozne.Czy stereotypowe?
      Podzial swiata na kobiety i mezczyzn jest rownie niezgodny ze
      stanem faktycznym jak podzial na normalnych i wariatow.Pelno
      posrednich odmian.
      Ale wykastrowani chlopcy mniej sie bija albo wcale i juz.
      • bertrada Re: zaburzenia hormonalne a depresja ,nerwica 01.01.09, 21:23
        Nie ma przecież wykastrowanych chłopców. Nie w dzisiejszych czasach ani nie w
        takiej ilości, żeby można było na tej podstawie prowadzić jakiekolwiek
        miarodajne obserwacje.
        A kobiecość i męskość to kulturowe pojęcia pełne stereotypów. Ktośtam sobie
        kiedyś wymyślił jak powinna wyglądać i zachowywać się kobieta idealna a jak
        idealny mężczyzna i od tego czasu ludzie próbują wkładać się nawzajem w te schematy.

        Nadmiar testosteronu może powodować zaburzenia zachowania, ale tylko dlatego, że
        jest on mocno neurotoksyczny a wyższe partie mózgu odpowiadające za min.
        kontrolę emocji i myślenie, są bardziej podatne na zniszczenia. No i w takim
        wypadku faktycznie może się trafić jakiś bezmózgi agresywny osiłek, jakich
        zapewne nie brakuje w osiedlowych siłowniach.

        A co do wkipedii, to jest ona świetna, ale jeśli chodzi o książkowe definicje
        dotyczące zjawisk i pojęć, które są dobrze zbadane i pozostają niezmienne od
        lat. Natomiast jeśli chodzi o informacje dotyczące dziedzin, nad którymi ciągle
        trwają badania i wszystko jest w fazie hipotez, to tutaj jest dużo
        nierzetelności i błędów.
        • mondrian4 Re: zaburzenia hormonalne a depresja ,nerwica 04.01.09, 12:05
          > Nie ma przecież wykastrowanych chłopców. Nie w dzisiejszych czasach ani nie w
          > takiej ilości, żeby można było na tej podstawie prowadzić jakiekolwiek
          > miarodajne obserwacje.

          Nikt nikogo dziś na siłę nie kastruje ale nie znaczy to ze nie ma problemu
          hipogonadyzmu i zwiazanych z tym problemów u młodych ludzi.

          > A kobiecość i męskość to kulturowe pojęcia pełne stereotypów. Ktośtam sobie
          > kiedyś wymyślił jak powinna wyglądać i zachowywać się kobieta idealna a jak
          > idealny mężczyzna i od tego czasu ludzie próbują wkładać się nawzajem w te sche
          > maty.
          Pełna zgoda. Powiedziałbym nawet że to są stereotypy społeczne. Ilu ludzi tylu
          mężczyzn i kobiet. kazdy jest inny a uśrednianie tego wszystkiego,
          uniformizowanie... Hmm. po co? Po co niszczyć w człowieku cos co dała mu natura
          a niekoniecznie zwiazane jest z testosteronem.

          > Nadmiar testosteronu może powodować zaburzenia zachowania, ale tylko dlatego, ż
          > e
          > jest on mocno neurotoksyczny a wyższe partie mózgu odpowiadające za min.
          > kontrolę emocji i myślenie, są bardziej podatne na zniszczenia.

          Nie wiem czy test jest neurotoksyczny. Z własnego doswiadczenia wiem że bardzo
          wpływa na psychikę ale nie jest hormonem młodosci czy szczęścia. Z młodoscią
          jest trochę odwrotnie. To brak toestosteronu powoduje to ze człowiek pozornie
          się nie starzeje, ma chłopięcy wyglad twarzy, chłopięcą sylwetkę itd. kastraci
          operowi statystycznie rzecz biorąc byli zdrowsi i żyli dosc długo w porównaniu
          z im współczesnymi. Hormonem szczęścia też nie jest . O ile dodaje energii i
          pewnosci siebie to w nieodpowiednim ciele sprawi ze osobnik agresywny z natury
          będzie agresywny jeszcze bardziej. Osobie zrównoważonej i opanowanej doda
          pewnosci siebie niekoniecznie rozładowywanej pięściami. Jak pisałem po dość
          paskudnej chorobie jestem na HRT od kilkunastu lat i nigdy nie miałem
          ekstremalnie wysokich poziomów testa jakie mają kolesie z siłowni wiec nie mogę
          ocenić wpływu testosteronu w tym kontekście. Podwyższona agresja jest pewnie
          faktem skoro tyle się o niej mówi. Mogę oceniać za to wpływ niskiego poziomu
          tego hormonu na ciało i umysł.
          Niski testosteron działa jak depresant. Nie wiem czy mam skłonności do depresji
          ale wiem ze przy niskim testosteronie zaczynaja się jakies nerwice, okresy
          bezsenności lub nadmiernej senności, niepokój, wyizolowanie od otocznia i
          generalnie nieciekawy stan. Wyrównanie poziomu przynosi u mnie znaczną
          poprawę,ale to nie jest cudowne remedium na zyciowe problemy. Jesli ktoś nie
          akceptuje samego siebie , ma problemy w kontaktach z otoczeniem itd to chocby
          miał testosteronu po same uszy to będzie miał obniżony nastrój, czasem depresję.
          jest przeciez kilka miliardów mężczyzn na tym globie majacych prawidłowy poziom
          testosteronu. Część z nich ma silne depresje mimo wszystko. Po prostu uważam że
          depresja jest tak złożonym problemem że przypisywanie jej jednemu tylko
          czynnikowi wydaje mi się błędne. na pewno coś z organizmem się dzieje ale co???
          Libido? Wszystko zależy od osobnika. jeden ma duże potrzeby seksualne, drugi
          mniejsze... u tego pierwszego chęć współżycia będzie zawsze ale przy niskim
          testosteronie nie będzie mógł jej skutecznie realizować. Testosteron wpływa po
          prostu na potencję a nie na chęc współzycia która u niektórych ludzi jest obecna
          ciągle (dlatego kastrowanie pedofilów tak naprawdę nic nie da moim zdaniem choć
          pewnie to zjawisko ograniczy w pewnym stopniu) u drugiego potrzeby seksualne są
          małe ale to nie znaczy że nie będzie mógł współżyć na zawołanie jeśli zajdzie
          taka potrzeba mając prawidłowy poziom testosteronu. Tak jest ze mną. nie uważam
          ze sex jest najważniejszą rzeczą w życiu ale nie mam z drugiej strony problemu z
          libido. Całkiem wygodne rozwiązanie ;-). Po prostu ja mam mniej więcej stały
          poziom hormonu i momentami bardzo wysoki ale nie mam poczucia że muszę się za
          chwilę rozładować bo po prostu mam inne podejście do tego problemu. nic więcej..
          Fizjonomia? Brak testosteronu to nieodpowiednie odkładanie i rozkładanie się
          tkanki tłuszczowej. najbardziej widoczny objaw. No ale to nie o urodzie wątek.
          Podsumowując. Testosteron ma wpływ na psychikę i to duży aczkolwiek to jak
          zadziała zależy po prostu od predyspozycji psychicznych osoby która tym hormonem
          zacznie się kurować. mnie psychicznie stawia trochę na nogi ale absolutnie nie
          ma wpływu na to czy jestem szczęśliwy czy nie. To zależy od moich działań, pracy
          nad sobą itd
    • tlenoterapia Re: zaburzenia hormonalne a depresja ,nerwica 05.01.09, 02:54
      bertrada 01.01.09, 21:23
      Odpowiedz
      > Nie ma przecież wykastrowanych chłopców. Nie w dzisiejszych
      czasach ani nie w
      takiej ilości, żeby można było na tej podstawie prowadzić
      jakiekolwiek
      miarodajne obserwacje. <

      Mialam na mysli swoje kocórki .....mrrrru. :)))

      >A kobiecość i męskość to kulturowe pojęcia pełne stereotypów.<

      Ale te stereotypy to sie zmieniaja przez wieki i nie sa to sztywne
      wzorce.Zaleza od epoki ,kraju ,kultury,plemienia.rodziny i
      wychowania.A i tak geny i hormony plataja figle i nie zawsze jest
      sie w kanonie kobiecosci/meskosci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka