pomóżcie !!!

01.01.09, 23:20
Witajcie!!! od roku mam stwierdzona nerwice natrectw ( w mojej
głowie ciągle pojawiaja sie mysli zeby cos zrobic własnym
dzieciom ). Bylam 2 razy w szpitalu, leczyli mnie dosc dlugo lekami
po ktorych tylko sporo przytylam a rezultatów nie ma. Nie umiem
sobie z tym poradzic, boje sie przebywac w domu z dziecmi, izoluje
sie od ludzi :-( Brak mi juz sil do walki z ta wstretna choroba.
Czasami to nachodza mnie juz mysli ... po co zyc na tym swiecie z ta
choraba.Jesli teraz mi nie pomoze leczenie to lekarz prowadzacy
wysle mnie do kliniki w Poznaniu ( niby na konkretne badania ).
Proszę pomozcie mi jakos i piszcie jak Wy sobie radzice z ta
choroba . Wogóle jakie leki przyjmujecie i czy one wam pomagaja.
Bede wdzieczna za wsparcie.
    • liczby-11 Re: pomóżcie !!! 06.01.09, 23:18
      Pamietaj, ze powodem wszystkich natrectw jest lek. zatem musisz brac leki
      antylekowe i antydepresyjne. I takze musisz byc cerpliwa, bo leki te nie
      dzialaja od razu. Ale na pewno uzyskasz poprawe swojego samopoczucia......
    • 01brigida Re: pomozcie 08.01.09, 22:29
      mam to samo zaczęło sie miesiac temu mam jedno dziecko które jest
      dla mnie wszystkim identyczne objawy jestem załamana jutro mam
      pierwsza wizyte u psychiatry jakbyś chciała porozmawiać chętnie
      podam gg lub inny kontakt
      • justyna.58 Re: pomozcie 12.01.09, 21:37
        Witaj!!!605-287-246
        • slotkakotka20 Re: pomozcie 14.01.09, 01:43
          Witaj kochana jeśli mozesz podaj mi swoje gg, chciała bym z tobą
          porozmawiac ,Pozdrawiam cieplutko
    • lirenii Może ta książka Ci pomoże. 13.01.09, 11:52

      Anna A.Terruwe, Conrad W.Baars "Integracja psychiczna, o nerwicach i ich
      leczeniu". Można ją kupić w wielu internetowych księgarniach, swoją nabyłam w
      przykościelnej księgarni.
      Fakt, sama książka nie wyleczy, ale uświadamia wiele rzeczy i pomaga podjąć
      walkę z chorobą. Walką nazywam nakazanie sobie nierobienie irracjonalnych
      czynności, np.powstrzymanie się od sprawdzania gazu lub jeśli brakuje mi sił
      ograniczenie do 2 max 3 powtórzeń. Mi bardzo pomógł mój narzeczony/mąż.
      Godzinami odpowiadał na moje pytania dotyczące rzeczy, których się bałam, starał
      się pilnować bym trzymała się ustalonych reguł. W sferach, gdzie byłam słabsza
      sprawdzał za mnie różne rzeczy. Chodziłam również na terapie (prywatnie), ale z
      powodu finansów przerwałam. Być może znów wrócę, jak zakończę pobyt za granicą.
      Nadal jestem chora, ale mój stan jest znacznie lepszy niż parę lat temu. Teraz
      mogę prawie normalnie żyć, cieszyć się życiem. Jeszcze parę lat temu byłam w
      fatalnym stanie. Warto oddać się w opiekę Bogu i modlić się. Świadomość Bożej
      miłości dodaje sił do walki. Jeśli macie kogoś zaufanego porozmawiajcie z nim,
      niech wam pomoże zrozumieć irracjonalność pewnych zachowań. Idźcie na terapię do
      zaufanego psychoterapeuty. Można o takiego zapytać/zadzwonić księdza lub lekarza
      rodzinnego. Piszę o księdzu, ponieważ niektóre natręctwa dotyczą wiary, więc
      najlepszy byłby ksiądz-psycholog. Niestety ze znalezieniem takiego może być
      problem. W takim wypadku zostaje znalezienie psychoterapeuty współpracującego z
      kościelnymi organizacjami lub samymi księżmi ( bywa, że ksiądz sam doradza
      pójście do psychologa, gdy widzi, że osoba z którą rozmawia ma problemy
      emocjonalne). Poza tym ważne jest zaufanie do terapeuty, jeśli terapia ma być
      skuteczna a ja nie mogłabym zaufać w pełni osobie, której nie znam i nie wiem
      jakimi zasadami w życiu się kieruje, dlatego wybrałam psychoterapeutkę poleconą
      mi przez księdza. Myślę,że właśnie z powodu mojego zaufania do męża, jego pomoc
      była skuteczna-jest wierzący, potrafi odpowiedzieć mi na różne pytania dotyczące
      wiary (a jeśli nie zna odp. wtedy radzi się księdza), życia codziennego,
      bezpieczeństwa używania różnych urządzeń(np.kuchenka gazowa)itd. Zaufałam mu i z
      czasem nabrałam sił,aby pewnych czynności nie robić. Teraz jestem na etapie
      wyłapywania, co jeszcze poza oczywistymi natręctwami jest chorobą. Niektóre
      czynności z pozoru wydają się normalne, ale jak się zastanowię widzę, że mają
      tylko pozór codziennych zachowań ale nimi nie są. Chcę pozbyć się nn z mojego
      życia w 100%.
      Ważne, aby się nie poddawać i szukać pomocy u kompetentnych i dobrych ludzi.
      Życzę powodzenia. Bóg z Wami
    • elemela12 Re: pomóżcie !!! 14.01.09, 11:42
      czesc, ja mialam nerwice natrectw.. ale wyszlam z tego, jesli chcesz porozmawiac
      pisz zawsze odpisze.. wiem co to znaczy miec natrectwa wiec pisz dzien i noc..
      jak tylko odczytam zaraz odpisze moj meil paktofonikaz@op.pl
      • poranne1 Re: pomóżcie !!! 27.05.09, 13:48
        wIERM, ŻE TO ŁATWO POWIEDZIEĆ, ALE JEDNAK POWIEM, IGNORUJ TE MYŚLI. tO POTADZIŁ
        MI MÓJ PSYCHOLOG.
        tEŻ MAM NN, CHOCIAŻ Z INNEGO POWODU. iGNOROWAĆ. pSYCHOLOG MÓWIŁ, ŻE NN MAJĄ CI
        DOBRZY, NP.: KOCHAJĄCE MATKI, BARDZO RELIGIJNI LUDZIE I TO ONI NAJBARDZIEJ SIĘ
        BOJĄ, ŻE ZROBIĄ KOMUŚ COŚ ZŁEGO. cI, CO NAPRAWDĘ MOGLIBY COŚ ZROBIĆ, NIE BOJĄ
        SIĘ NICZEGO. wIEĆ NN JEST CHOROBĄ NA WYROST.tO TROCHĘ IRONIA LOSU, ŻE CI ,
        KTÓRZY BY INNYM KRZYWDY NIE ZROBILI, WŁAśnie tego najbardziej się boją, a ci,
        którzy z radością tłuką innych, nic nie odczuwają.
    • poranne1 Re: pomóżcie !!! 28.05.09, 21:25
      Podaj gg. Jesteś justyna? Moje gg 12469169
    • lora85 Re: pomóżcie !!! 13.06.09, 13:59
      Ja biore Anafranil, co prawda ciężki w skutkach ubocznych lek ale mi troche pomógł w przeciwieństwie do fluoksetyny. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że zmuszanie się do normalnego życia nic nie daje, wtedy jesteś jeszcze bardziej spięta i z większą siłą natręctwa powracają. To musi przyjść samo, właśnie po lekach, czy skutecznej terapii. Nadal jestem chora ale udało mi się ograniczyć chociaż powtarzanie czynności i lęk związany z tym. To przychodzi stopniowo samo, nagle coś przestaje ci przeszkadzać, albo czujesz brak przymusu robienia tego co zwykle. Moim zdaniem dużo zależy od leków. Bez nich bym nie ruszyła z miejsca, przynajmniej się nie pogarsza, a powoli wracam do świata żywych.
    • ani2211 Re: pomóżcie !!! 05.07.09, 10:31
      witam nie wiem ja bralam seroxat i mnie pomagał wiec polecam:) ja tez rok bez
      lekow wytrzymalam ale znoiw od 3 dnie mam natrectwa pozdrawiam:)
    • mariano2000 Re: pomóżcie !!! 01.11.09, 16:43
      Cześć Justyna.Nazywam się Mariusz.Na nerwicę natręctw(natręctwa myślowe) choruję 9 lat.Brałem seroxat,rispolept(oba do niczego)Od 2005r biorę anafranil i pernazinum.dopiero te dwa dały efekt.Teraz czuje się dobrze,choć zdrowy nie jestem to mogę normalnie funkcjonować.Pozdrawiam i życzę wytrwałości.Jeżeli chcesz wiedziec więcej to pisz na: mariuszk3002poczta.fm
      • fajnyjustka2 Re: pomóżcie !!! 14.11.09, 20:47
        czesc moge wiedziec jakiego rodzaju miales natrectwa myslowe u mnie
        jest troche lepiej powoli ucze sie ignorowac te straszne mysli i to
        mi pomaga w walce z ta okropna choroba ja biore asertin 50 i
        rispolept 1 mg pozdrawiam
        • iris323 Re: pomóżcie !!! 27.01.10, 08:48
          Ja z nerwicy natręctw wyszłam dzięki terapii behawioralnej. Byłam
          przez 10 lat w strasznym stanie, to było piekło. Teraz w zasadzie
          jestem zdrowa! Bardzo polecam tą metodę, czasami jest ciężko, ale
          naprawdę pomaga :)
Pełna wersja