fiorek18
07.11.03, 01:18
Witam!
Mam 18 lat i jestem bardzo nerwowym czlowiekem:( Co prawda nie zawsze rzucam
miesem i robie z igly widly, ale czesto mam po prostu ochote na kogos sie
wydrzec. Moja "ofiara" zazwyczaj jest moja dziewczyna, ktora przez moje
zachowanie ciagle placze i chodzi zmartwiona. DLaczego zawsze musze na nia
krzyczec? Po pewnym czasie i przemysleniu calej sytuacji zawsze jest mi jej
zal i praktycznie ZAWSZE nic zlego ona mi nie robi. Bardzo ja kocham i nie
chce, aby ona cierpiala. Prosze powiedzcie mi, co mam robic....