liczby-11
16.01.09, 14:21
na, ale nie rozumiesz psychiatrii biologicznej..........Nie wiem, jaka Ty
miales schizofrenie, ale na pewno nie katatoniczna, ze skonnosciami do
paranoi....Gdybys taka mial, wtedy psychiatra humanistyczny nic nie
pomoze.....To, ze bedziesz pozytywnie nastawial ludzi nie zmienisz fizjologii
mozgu....Trauma byla i nastapilo zle wydzielanie serotoniny....... taki
czlowiek nie ma nic serotoniny, ani grama. Wiec nie moze miec dobrego
nastroju, bo to serotonina jest hormonem szczescia i to ona decyduje
fizjologicznie o samopoczuciu czlowieka....To jest tak jak z anemia. Chociaz
nie wiem jak bedziesz pozytywnie myslal, to ona Ci nie przejdzie, zanim nie
wezmiesz mikroelementow odpowiedzialnych za hemoglobine... Ty wszystko
chcesz leczyc dobrym nastrojem, pozytywnym nastawieniem do zycia.... I dobrze,
ze tak czujesz i ze Tobie to pomaga.....Bo Ty bardzo dobrze zrozumiales
psychiatrie humanistyczna, nawet jak malo kto... Ale przy organicznych
zaburzeniach musi wkroczyc psychiatra biologiczny.........Nie ma innej
drogi...... To tak jak glodny, ktory nie ma pokarmu w organizmie, wtedy nie
bedziesz mu prawil o dobrym nastroju i jak to trzeba przezwyciezac glod, tylko
trzeba dostarczyc pozywienia.... To samo jest z serotonina, ktora jest
potrzebna do prawidlowego funkcjonowania mozgu... Bez grama serotoniny mozg
nie potrafi odbierac prawidlowych bodzcow... I dlatego dla ludzi, ktorzy nie
przyswajaja serotoniny czasem potrzebne sa elektrowstrzasy czy zabieg
operacyjny.....Swiat powstal z biologii i na biologii skonczy sie... Nic nie
ma za darmo.