klubikowa.mama
21.01.09, 11:41
Witam
mamy w rodzinie bardzo powazny problem z babcia..nie wiemy co zrobic...
Od kilku lat nasza babcia z cieplej osoby przerodzila sie w osobe agresywna,zamknieta w sobie..Kiedys swieta spedzalismy azem,teraz babcia stala sie dla nas wszystkich utrapieniem.Urodzilam dwojke dzieci i od tej pory sie zaczelo-babcia byla moim codziennym gosciem,przychodzila niezapowiadziana,nieraz nie potrafila zrozumiec,ze gdzies wychodze (np.do lekarza),miewala ataki agresji slownej,obrazala sie i odwracala na piecie..na nastepny dzien wracala,przesiadywala calymi dniami..nie mielismy wlasnego zycia..w kolko mowila to samo,o to samo sie pytala..na okraglo cos gubila u nas w domu,szukala a miala pod reka.Nieraz stala pod balkonem i patrzyla czy jestesmy w domu,walila piesciami w drzwi po to by wejsc i zrobic afere.postanowilam jej kiedys nie wpuszczac,bo zaczely sie jej bac moje dzieci-takie wizyty nie nalezaly do najprzyjemniejszych.Postanowilismy cos z tym zrobic-podstepem wyciagnelismy babcie do poradni zdrowia psychicznego,babcia miala zrobiony tomograf komp.i w badaniu wyszly zmiany w mozgu.Od tamtej pory nie dala sie namowic na leczenie.twierdzi ze to my jestesmy nienormalni i to my sie powinnismy leczyc.Lekarka twierdzi po jednej wizycie ze babcie nalezaloby umiescic w szpitalu by zrobic jej badania.Minelo kilka miesiecy,babcia zapomniala do nas adresu,ale codziennie rano wychodzi od siebie z domu i idzie do swoich kolezanek-z tego co wiem,nikt jej nie wpuszcza.Nikogo nie wpuszcza dos iebie do domu-z tego co wiem to w ubieglym roku moja ciotka-jej corka probowala sie do niej dostac ale nie pozwolila jej wejsc-widac bylo robactwo w domu i smierdzialo.Nie tak dawno widziano babcie w klapkach w srodku zimy!!Z nikim z rodziny (poza swoim bratem,ktory jest rowniez osoba starsza)nie utrzymuje kontaktu,jak dzwonie to mowi,ze zaraz wychodzi i odklada sluchawke,nie pamieta ze ma prawnuczki,nie wie jaki jest dzien tygodnia,godzina,pora dnia..nie chce spedzac z nami swiat..jestem zalamana slyszac to wszystko od czlonkow mojej rodziny-to nie jest "tamta"babcia...Wczoraj okazalo sie ze nie placi czynszu,ma kupe dlugow,kloci sie z sasiadami,zaatakowala starszego czlowieka w przychodni twierdzac,ze to ona byla pierwsza w kolejce..
Babcia powinna pojsc do szpitala-ale jak to zrobic?dobrowolnie nie uda sie na leczenie..a my boimy sie ze moze sobie zrobic krzywde (np nie wylaczyc gazu),badz kiedys-nie trafic do domu.
co zrobic?
gdzie sie udac o porade?
prosze o pomoc!!!!!