Szukam nowego domku dla mojej kotki...

11.11.03, 00:28
Witajcie!
Zwracam się do WAS bo wiem że jesteście bardzo wrażliwi i wiem że zwierzęta
mogą wam pomóc.

Mam dwu letnią czarną, wysterylizowaną kotkę wychowaną w mieszkaniu.
Ma rózne swoje przyzwyczajenia.
Czasami jest wielką przytulanką, innym razem znowu agresywnym tygryskiem.
Jedno jest pewne: potrafi kochać.
Jest nieufna w stosunku do obcych. Potrzebuje czasu by się przyzwyczaić...
No właśnie dlaczego o tym piszę...
Szukam dla mojej kotki nowego domu.
Moje życie poodwracało się do góry nogami i teraz nie ma w nim dla niej
miejsca. Nie z mojej winy...
Na znalezienie dla niej domu mam dwa miesiące. A jeśli się nie uda nie będę
miała co z nią zrobić.
Co zostanie? Schronisko? Przeciez to chyba gorsze by było dla niej niż...
Wiecie.
Może znajdzie się ktoś kto najlepiej ma dom jednorodzinny a w nim i wokół
niego tyle miejsca, że troszeczkę go odstąpi kociakowi???
Bardzo bym chciała znależć dla niej dom...

(Odległość nie ma dużego znaczenia, daruję tez cały sprzęt-skrzynkę do
przewozu, kuwetę, drzewka dla kotków...)
    • mr_hyde Re: Szukam nowego domku dla mojej kotki... 11.11.03, 00:47
      novika7 napisał:

      > Witajcie!
      > Zwracam się do WAS bo wiem że jesteście bardzo wrażliwi i wiem że zwierzęta
      > mogą wam pomóc.
      >
      > Mam dwu letnią czarną, wysterylizowaną kotkę wychowaną w mieszkaniu.
      > Ma rózne swoje przyzwyczajenia.
      > Czasami jest wielką przytulanką, innym razem znowu agresywnym tygryskiem.
      > Jedno jest pewne: potrafi kochać.
      > Jest nieufna w stosunku do obcych. Potrzebuje czasu by się przyzwyczaić...
      > No właśnie dlaczego o tym piszę...



      > Szukam dla mojej kotki nowego domu.
      > Moje życie poodwracało się do góry nogami i teraz nie ma w nim dla niej
      > miejsca. Nie z mojej winy...
      > Na znalezienie dla niej domu mam dwa miesiące. A jeśli się nie uda nie będę
      > miała co z nią zrobić.
      > Co zostanie? Schronisko? Przeciez to chyba gorsze by było dla niej niż...
      > Wiecie.
      > Może znajdzie się ktoś kto najlepiej ma dom jednorodzinny a w nim i wokół
      > niego tyle miejsca, że troszeczkę go odstąpi kociakowi???
      > Bardzo bym chciała znależć dla niej dom...
      >
      > (Odległość nie ma dużego znaczenia, daruję tez cały sprzęt-skrzynkę do
      > przewozu, kuwetę, drzewka dla kotków...)




      Wiesz co,nie mam słów na ciebie.Obrzydza mnie.
      • beapud Re: Szukam nowego domku dla mojej kotki... 11.11.03, 07:00
        A ja ją rozumiem.... pewnie zaszła dziewczyna w ciąże.
        Mnie brzydzą ludzie, którzy w takich sytuacjach wyrzucają zwierzaka do lasu
        albo na smietnik.
        Coż, mam w domu ptaszki więc mimo najszczerszych checi nie pomoge. Życze,
        zerby znalaZŁ SIE JAKIŚ MAŁO OBRZYDLIWY CZŁOWIEK, KTÓRY POMOŻE W TEJ
        NIEZRĘCZNEJ SYTUACJI...
      • kakofonia Re: Szukam nowego domku dla mojej kotki... 11.11.03, 09:32
        przesadzasz hyde, i to strasznie.

        novika - daj ogłoszenie do gazety, albo ten sam post na forum o kotach. ja
        niestety pomóc nie mogę, bo kota już mam, większość moich znajomych też.

        mam nadzieje, ze znajdziesz dla niej dobre miejsce :-)
        • kakofonia link 11.11.03, 09:34
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=128
    • novika7 Re: Szukam nowego domku dla mojej kotki... 11.11.03, 01:09
      A co dokładnie cię obrzydza ?????????????????
    • drobny911 Re: Szukam nowego domku dla mojej kotki... 11.11.03, 12:43
      nie jesteśmy już zoofilami nie weźmiemy tej kotki
Pełna wersja