ja-sarenka
13.11.03, 15:57
Może nie jest to depresja, ale mam problem dot prawie ciągłego myślenie o
śmierci matki i zamartwiania się tym.Jestem dorosła, mam swoją rodzinę, nie
jestem w jakichś zaborczych relacjach z Nią-wrecz przeciwnie-mieszkam
osobno, jestem niezależna i samodzielna.Moja matka jest starszą osobą, ma
chore serce, nadciśnienie.jak na razie radzi sobie dobrze, ale mnie nie
opuszcza myśl że niebawem nastapi taka chwila,że ...umrze.Nic nie pomaga mi
tłumaczenie że taka jest kolej rzeczy...,że każdego to czeka..itd.Jak sobie
radzić z tym stanem, jest to na tyle silne,że rzutuje na moje życie rodzinne
i osobiste.Pomóżcie...