psychoZoo

14.11.03, 04:09
zyjemy w nim..
a ona nas wylacza..
czego jeszcze sie bac?

rozumiejac doskanale lek przed smiercia..radze wam byc ponad to..w sensie..
niech boja sie ci ..co ci to zrobili..zoo ludzie..
i psy niech tez sie boja..poniewaz ich maluczka wiedza nie wystarcza do tego
aby gwalcic/..

jak zwalczyc kazda fobie pojawiajaca sie?
najwazniejsze to wierzyc ze albo twojego ciemnego komara odtraca albo nie..
nie zalezy od ciebie..to podziwiaj..swiat fobii..a jak jakas rozwiazesz to
napisz..
    • tatywatroba Re: psychoZoo 14.11.03, 08:24
      i psy niech tez sie boja..poniewaz ich maluczka wiedza nie wystarcza do tego
      aby gwalcic/

      czy ty gwalcisz psy?jestes zboczencem?
      • anieatak Re: psychoZoo 15.11.03, 04:25
        tatywatroba napisał:

        > i psy niech tez sie boja..poniewaz ich maluczka wiedza nie wystarcza do tego
        > aby gwalcic/
        >
        > czy ty gwalcisz psy?jestes zboczencem?

        nie
        zboczeniec gwalcil mnie..
        czy mam prawo zgwalcic zboczenca...
        np okolo 40 centymetrowa koscia?

        niechaj sie zbliza wydudukowani specjalisci..
        chore na manie ..np swojego dyplomu i wiedzy psy....
    • hellio Re: psychoZoo 15.11.03, 17:43
      czy intencja działan ma dla ciebie jakieś znaczenie, czy tylko efekty?
      kogo krzywdzisz, pielęgnując złość na nich? a kogo karmiąc swoje poczucie
      krzywdy? wieczór zagadek... wieczór zgadywanek... tak sie tylko zapytałam, bo
      czasem inaczej sie nie da.
      pozdr, h
      • anieatak Re: psychoZoo 15.11.03, 19:05
        hellio napisała:

        > czy intencja działan ma dla ciebie jakieś znaczenie, czy tylko efekty?
        > kogo krzywdzisz, pielęgnując złość na nich? a kogo karmiąc swoje poczucie
        > krzywdy? wieczór zagadek... wieczór zgadywanek... tak sie tylko zapytałam, bo
        > czasem inaczej sie nie da.
        > pozdr, h
        intencja: przestancie gwalcic
        efekt: moze sie opamietaja..
        `i`ll be the martyr for the hated..
        czapka eda..polkap..
        • anieatak Re: psychoZoo 15.11.03, 19:06
          kap kap plyna lzy
          tap tap..patataj..
          los kaluzy..ja i ty..
          a ja chcialbym przez kaluze..
          itd..gapic sie na samochody..rozumiesz?
          • hellio Re: psychoZoo 18.11.03, 13:49
            Nie wiem, czy rozumiem. Czasem myslę, że tak. A czasem, że nie.
            a czasem jestem zła, bo myślę, że za dużo tych wątpliwości. moje wątpliwości -
            to ja.
            pozdr, H
            • anieatak Re: psychoZoo 18.11.03, 18:38
              hellio napisała:

              > Nie wiem, czy rozumiem. Czasem myslę, że tak. A czasem, że nie.
              > a czasem jestem zła, bo myślę, że za dużo tych wątpliwości. moje wątpliwości -

              > to ja.
              > pozdr, H

              tak watpliwosci... jezeli tylko potrafilbym je rozwiac to chetnie pomoge..

              co do psychiatrow..jeszcze raz..skoro nie mam zamiaru krzywdzic fizycznie
              innych i mam prawo do podstawowej wolnosci , decydowania o swoim zyciu, moze
              nie do konca normalnym, mam prawo powiedziec zejdz mi z oczu, nie balamuc mi
              rodzicow i nie wyciagaj od nich pieniedzy za wizyty, nie wzbogacaj swoja wiedza
              nijaka koncernow farmaceutycznych i nie bierz od nich grantow..nie czuj sie za
              mnie odpowiedzialna , bo za siebie odpowiedzialny sam sie czuje,....
              czy jak dalej nie chce sluchac (psychiatra) mojej spokojnej mowy i sugeruje
              wielka chorobe.. to czy w koncu czlowiekowi nie chce sie wrzeszczec spie....
              ode mnie..
              ostatnio mi tlumaczyla ze przysiegala ..po pierwsze nie szkodzic..i w jej
              mniemaniu brak ingerencji moze byc szkodzeniem..a dla mnie ingerencja(akurat
              jej we mnie) jest szkodzeniem mi..jak sie dogadac?
              DOGadac z dogiem?..czy to mozliwe?
              • hellio Re: psychoZoo 18.11.03, 21:21
                Domyślam się, że wszyscy oni chcą dla Ciebie dobrze; że dla Twojego dobra
                zawiązali koalicję tak ścisłą, że nie możesz oddychać; w tym co piszesz jest
                zdecydowanie więcej złości na psy(...chiatrów, ...chologów) niż na rodziców -
                czy to słuszne wrażenie? Rozumiem, że dałaCi się mocno we znaki farmakoterapia
                i że psychiatra(trzy) został Ci w jakiś sposób narzucony i że jest on bardzo
                dyrektywny. Czy tak? A teraz, czy zastanawiałeś się, czego chcesz? zmienić
                lekarza? przerwać to lecznie na jakiś czas? zakończyć je definitywnie? nie
                wolno mi sugerować Ci żadnego kierunku, bo to Twoje życie i Twoja
                odpowiedzialność. Ale budzi mój sprzeciw taka terapia, która przytłacza i
                odbiera Ci poczucie bezpieczenstwa. I nie podoba mi się budowanie zaufania
                pacjenta na przypominaniu mu o przysiędze Hipokratesa. To dziwny sposób.
                Czy wchodzi w grę rozsądna rozmowa z rodzicami? Może nie są "do konca
                zbałamuceni"? Pozdrawiam, trzymam kciuki. Naprawdę.
                Hanka
                • anieatak Re: psychoZoo 19.11.03, 01:01
                  hellio napisała:

                  > Domyślam się, że wszyscy oni chcą dla Ciebie dobrze; że dla Twojego dobra
                  > zawiązali koalicję tak ścisłą, że nie możesz oddychać; w tym co piszesz jest
                  > zdecydowanie więcej złości na psy(...chiatrów, ...chologów) niż na rodziców -
                  > czy to słuszne wrażenie?

                  tak, sluszne, bo nie kazdy rodzic i specjalista przyzna ze cos ich przeroslo..
                  jestem dla was nienormalny..i co?..jestem..nie chce nikomu krzywdy..a moje to
                  moje..chocby samobojstwo..itd..czasem/czasto.. oni psychiatrzy/rodzice nie
                  rozumieja kogo chca leczyc..wybitna jednostke:)?

                  > Rozumiem, że dałaCi się mocno we znaki farmakoterapia

                  oprocz kilku miesiecy zachowywania sie jak marionetka bez woli..nie tak znowu
                  bardzo..w kazdym razie..nie chce..spac 12 na dobe..tyc w expresowym tempie..i
                  nie spelniac sie jako mezczyzna..itd..myslec o niczym lub wogole nie myslec..

                  > i że psychiatra(trzy) został Ci w jakiś sposób narzucony i że jest on bardzo
                  > dyrektywny. Czy tak?

                  tez nie tak bardzo..strach rodzicow glowie to powoduje..zdziwienie ze nie chce
                  miesnego,obuwniczego lub restauracji..a ja chce duzo wiecej..


                  > A teraz, czy zastanawiałeś się, czego chcesz? zmienić
                  > lekarza? przerwać to lecznie na jakiś czas? zakończyć je definitywnie?
                  chce i rozwijam..psychiatrie..filozofie...i tak dalej..w wielu dziedzinach
                  rozwijam..a oni stoja jak cien w kazdej chwili gotowi zamknac i zalepic neuro-
                  lep-ty-kami..
                  np zyprexa..cypa rob z krola..cos w tym stylu..

                  > nie
                  > wolno mi sugerować Ci żadnego kierunku, bo to Twoje życie i Twoja
                  > odpowiedzialność. Ale budzi mój sprzeciw taka terapia, która przytłacza i
                  > odbiera Ci poczucie bezpieczenstwa. I nie podoba mi się budowanie zaufania
                  > pacjenta na przypominaniu mu o przysiędze Hipokratesa. To dziwny sposób.
                  > Czy wchodzi w grę rozsądna rozmowa z rodzicami? Może nie są "do konca
                  > zbałamuceni"?

                  wiesz ..zabieram im sens tego co robili przez wiele lat..tego nikt nie
                  lubi..wiec woli myslec ze to cos we mnie (schizofrenia?) kaze im cos takiego
                  mowic..i nie ma racji..i ze oni sa normalni..fakt..normalni do bolu..i jak
                  mowie tacie..lepiej zamow mi dziwke niz ta psychiatre..dziwka tansza i bardziej
                  mi ulzy ..to nie chce sluchac..

                  >Pozdrawiam, trzymam kciuki. Naprawdę.
                  > Hanka
                  Haniu ..jestes psychiatra?..a jak nie to co jest Twoim problemem?
                  • anieatak Re: psychoZoo 19.11.03, 01:27
                    nie mowie przez to ze psychiatria nie jest potrzebna wogole..chocby aby pomoc
                    komus kto boi sie wlasnego cienia..itd..wszystkiego..ale ja lecze sie sam..i
                    chce wierzyc ze lecze wielu poza soba..i niech sp...psy..ode mnie..sp..
                    mowie tylko ze mi nie jest potrzebna..a mnie zmuszaja..
                    i mysle ze tym ktorym jest naprawde potrzebna moge bardziej pomoc niz
                    pozbawienie poprzez prochy czlowieczenstwa..
                    tak..mam mnostwo powodow zeby sie bac..kazdy z nas wychowany np na 997 i
                    amerykanskich (nie tylko ) filmach ma...wychowanie cale to narzucanie
                    roznorakich fobi aby sie nie wychylac przypadkiem..ja to pipi..
                    nie bojcie sie moi drodzy!!
                    tato wie ze to nie wy tylko sk...ich ukaze..zapewniam jako syn slonca..
                    trzymajcie sie..
                    • an_a1 Re: psychoZoo 19.11.03, 08:31
                      Niech no kto powie, żeś Ty świr.
                      Przyślij go do mnie - zabiję!
                      Ana
                      • anieatak Re: psychoZoo 20.11.03, 22:06
                        an_a1 napisała:

                        > Niech no kto powie, żeś Ty świr.
                        > Przyślij go do mnie - zabiję!
                        > Ana
                        chcesz zabic ile procent ludzkosci?
                        jakie ja mam poparcie?
                        jak myslisz?????

                        123..moze zniszczysz..ale sto pionow wystarczy do mordu na krolu..pzdr..
                        • an_a1 Re: psychoZoo 20.11.03, 22:11
                          Obyś miał rację.
                          A.
                        • an_a1 Re: psychoZoo 20.11.03, 22:16
                          Wierzysz w to?
                          Będzie mi łatwiej.
                          Uwierzę z Tobą.
                          Pozdrawiam
                          Ana
                  • hellio Re: psychoZoo 23.11.03, 15:46
                    Przepraszam, że nie odpowiedziałam; wybierałam się na parę godzin do szpitala a
                    trzeba było zostać parę dni. Jestem chora, somatycznie, dość poważnie - na tym,
                    z grubsza biorąc polega mój problem. Jestem psychologiem.
                    Pozdrawiam, nie daj się, H
                    • anieatak Re: psychoZoo 29.11.03, 00:11
                      hellio napisała:

                      > Przepraszam, że nie odpowiedziałam; wybierałam się na parę godzin do szpitala
                      a
                      >
                      > trzeba było zostać parę dni. Jestem chora, somatycznie, dość poważnie - na
                      tym,
                      >
                      > z grubsza biorąc polega mój problem. Jestem psychologiem.
                      > Pozdrawiam, nie daj się, H

                      fakt, przeGaPilem:)..
                      jestes psychologiem?
                      zmieniaj to g... masz papiery..znasz srodowisko..masz przyjaciol..
                      przestancie byc mafia psy/cholchia..o dobro..
                      praca dla dobra czyni wolnym..parafrazujac..paraNOja
                      • hellio Re: psychoZoo 29.11.03, 17:10
                        Nieeee taaaak! Pracuję jako trener wewnętrzny (czyli ...inna mafia), od paru
                        miesięcy na zdychającym zwolnieniu. Żeby coś zmieniać - za późno, mam wrażenie.
                        H
Inne wątki na temat:
Pełna wersja